elamigo1
22.02.07, 19:08
Okazuje się, że przenoszenie się na inne statki kosmiczne wiąże się z
testowaniem sprzętu. Do tego stopnia że ten pada....
Owszem udało mi się odpalić rakietę zwaną Linux. Nawet trzy wersje....
Niestety nawet ta do której płyta instalacyjna neoSrady oferuje sterowniki
okazuje się że to ne jest ta do której neo te sterowniki oferuje....
no cóż ... cała neo... mogłoby się pisać godzinami...
Do rzeczy.
Niewiele miałem okazji by śledzić wydarzenia na rynku. Od poniedziałku jestem
odcięty od świata. Śledzę co się dzieje z Parkietu - tego papierowego.
A DZIAŁO SIĘ BARDZO DUŻO. Szczególnie dużo możnaby napisać na temat inflacji
w usa. - ale amerykańce mają swój Prozac i swoją viagrę. Swoją - bo se mogą
kupić w aptekach . Koncerny już tak nie do końca sa ich.
W każdym bądź razie z niecierpliwością czekam na możliwość śledzenia i
opisania tego co się dzieje.
Złośliwość rzeczy martwych opóźnia mój powerót na Ziemię.
Jak już zainstalowałem system - ten właściwy czyli red hata.- to w wyniku
wielokrotnego formatowania robienia on - off; bawienia się pamięciami etc -
mój stary Dell postanowił podziękować mi za współpracę. Nawet mu się lampki
kontrolne nie świecą. ...
1. Natychmiast sprzedaje wszystkie akcje della które posiadam - JAK ON ŚMIAŁ
SIĘ ZEPSUĆ.
2. Jeśli do soboty nie uda mi się przeprowadzić skuteczniej reanimacji i
rehabilitacji - zmuszony będę kupić nowy sprzęt.
Tak więc mój "forumowy urlop" przedłuży się pewnie do poniedziałku.
po prostu krew mnie zalewa...
3. Widzę że zwały nie przegapiłem - ale we wtorek mało brakowało....
---
ten tekst piszę z kawiarenki internetowej (odebrałem część poczty)
jeszczę sprawdzę co nowego na świecie - oczywiści oprócz decyzji BoJ (no i
nic się nie stało...)
pozdr.
elamigo.