Dodaj do ulubionych

Fed strzela w ciemno.

21.03.07, 20:43

Z treści deklaracji można wysnuć wniosek że są w kropce i nie za bardzo
wiedzą co robić – coś powiedzieć muszą – no i powiedzieli.
Trudno nazwać decyzję FOMC zaskakującą. Nawet komentarz był utrzymany w stylu
poprzednich, choć jeszcze bardziej enigmatyczny. Im bardziej komitet nie wie
co robić tym mniej ma do powiedzenia.
Inwestorzy amerykańscy doszukali się tam tego czego szukali – wsparcia dla
idei że fed może obniżyć stopy. Prawdę mówiąc mimo wielokrotnego przeczytania
tekstu statementu nie udało mi się znaleźć choć cienia nadziei na możliwość
obniżki stóp. Zwracają uwagę na inflację – innymi trochę słowami, ale wciąż
pozostaje w głównym monitorze fedu. Sporo analityków podziela moje zdanie
ale amerykanie już nie mogli wytrzymać z kasiorą parzyłapą i rzucili się do
kupowania. Bez szaleństwa ale przy neutralnym lecz idącym w kierunku
czarnowidztwa oświadczeniu (np. że housing już nie ma sygnałów odbicia tylko
że jest w trakcie regulacji) to znaczy że amerykanie bardzo chcą kupować.
Pytanie na jak długo starczy im optymizmu.
W całym zakresie możłiwości które miał fed przedstawił wersję która, moim
zdaniem, była najbardziej „ostrzegawcza” z możliwych. Każde powiedzenie
wprost o obawach (choć tekst o ryzyku że oczekiania co do spadku inflacji
można uznać za takie ostrzeżenie) – mógłby wywołać zwałę której nie chce ani
rynkek ani Grupa ANTYZWAŁOWNICZA (nowe amisłówko, pozdr. Rrj)
Efektem dość optymistycznej interpretacji mogą być wzrosty na innych rynkach.
Tym razem nie jestem jednak pewien, że będą one dynamiczne i czy dzisiejsza
decyzja fed to faktycznie ten impuls na który czekały rynki. Jeśli impuls –
to (o dziwo!) jakinterpretuję go negatywnie i że po dzisiejszych emocjach i
wrzuceniu kasy pod palenisko przez amerykańców – znajdzie się ktoś lub coś co
podłoży tam zapałkę.
Nasz rynek : Inwestorzy są nastawieni dość optymistycznie. Gorzej z
zarządzającymi. Po obrotach można sądzić, że nie maja przekonania do wzrostów.
Prawdę mówiąc, ja też nie – choć jutrzejszy dzień może sprzyjać bykom na EM.
O wzrostach pogadamy po zakryciu luki bessy z lutego.
ami
Obserwuj wątek
    • zawodowiec4 Re: Fed strzela w ciemno. 21.03.07, 21:10
      Amerykańce po raz kolejny potwierdzili, że są idiotami ale to nie dziwota.
      Teraz rynkiem telepią emocje a nie logika. Jestem przekonany, że jaki by nie
      był ten komunikat to USA poszłyby i tak w górę. Skala mnie zaskakuje ale tak to
      jest z rynkiem. Myślę, że odwrotna reakcja przyjdzie za jakiś czas i będzie
      podobnie dynamiczna. Który trend zwycięży ? Obstawiam spadkowy ale widać, że
      pokłady optymizmu w tym tępym narodzie są nieprzebrane (dzisijeszy komunikat to
      wyraźny sygnał, że gospodarka zwolni lub wpadnie w recesję więc....jakie
      wzrosty ? Poj...ło ich).
      Co do nas...a bo ja wiem ? My swoje wzrosty mieliśmy tak więc wcale się nie
      zdziwię jak nasz rynek jutro pójdzie ostro w dół bo on lubi ostatnio iść nie
      tak jak "nakazuje" logika rynkowa. Ale niezbadane są losy.
      Ja osobiście już nie widzę nic rozsądnego do kupowania w naszym pięknym kraju w
      związku z czym udaję się na dłuższy odpoczynek. Tylko krótkie ale w dogodnym
      momencie (może jutro ?). Moja torba na zakupy juz sobie spokojnie wisi w
      piwnicy czekając na lepsze czasy (jakoś nie widzę większego sensu w braniu np.
      PKO BP - to już jest po prostu nudne, niech biorą ci, którzy widzą w tym sens
      bo ja nie widzę).
      pzdr
      • prenditore Re: Fed strzela w ciemno. 21.03.07, 21:24
        U nas WIG20 przemielił się w końcu przez opór na 3400 przy sporych obrotach
        (zrobił to bez pomocy arbitrażu), co pozwoli mu w najblizszym czasie iść do
        góry.
        Na terminowym dalej pesymizm, jakby czekał na sygnał do spadania. LOP sobie
        rośnie i dzisiaj i wczoraj, chociaż wczoraj była korekta.
        Dopóki terminowy nie będzie tryskał optymizmem i rozciągał bazy na spore plusy,
        wzrosty nie są zagrożone.
        W końcu przydałyby się jakieś nowe rekordy.
        A więc alleluja i do przodu.
        • alibabka8 Re: Fed strzela w ciemno. 21.03.07, 21:37
          Ameryka OSTRO w górę. Wszystko na zielono. Wyznawcy Portiera

          się powyprzedawali i zielenieją ze złości. Pisałem kilka razy, że spokój i
          tylko spokój jest najlepszym doradcą na giełdzie. Żadne rady forumowych mędrców
          wieszczących co chwilę krach i załamanie nie mogą być brane na poważnie.
            • zawodowiec4 Re: Fed strzela w ciemno. 21.03.07, 21:47
              Chciałbym tylko abyś alibabka to ewentualnie odszczekał jak stanie się tak, że
              za miesiąc lub dwa WIG20 będzie wynosił 2.700 pkt. a Ty będziesz lizał rany i
              sprzedawał w dołku w wielkim popłochu (oczywiście tego Ci nie życzę. Ale życzę
              Ci pokory). Zapomniałeś, że rynek robi różne bardzo dziwne rzeczy, które
              dopiero po jakimś czasie nie wydają sie już takie dziwne. Ale wtedy juz jest po
              ptoku.
              Bardzo jestem ciekaw natomiast indeksów sentymentu - bo może to właśnie być to
              o czym pisał Harry.
                  • soros2 Re: Fed strzela w ciemno. 21.03.07, 22:07
                    Ciekawy dzień. Misie w USA zostały chyba nieźle przetrzepane ale patrząc na
                    indeksy i wolumeny nie wygląda to aż tak super dobrze dla byków. Na większości
                    głównych indeksów wolumeny są wyższe niż przy ostatnich wzrostach ale jednak
                    niższe niż przy ostatnich spadkach. Nasdaqi są w pobliżu luki bessy - tam jest
                    duży opór. Wskaźnik zmienności wrócił prawie do strefy sprzed spadków - ma więc
                    pole do odbicia w górę a takie odbicie to spadki indeksów. Hmmm...ja bym nie
                    trąbił jeszcze na odwrót niedźwiedzi. Pamiętajmy również, że w USA właściwa
                    reakcja prawie zawsze (na oko w 90% przypadków) następuje po jednym, dwóch
                    dniach. Poczekajmy więc do jutra albo i piątku.
                    Jeśli chodzi o kontrakty terminowe w USA to dane z ostatniego tygodnia cały
                    czas są takie same - commercials mają na większości indeksów (z wyjątkiem
                    russell2000) duże krótkie pozycje. Taki układ jest prospadkowy (ale należy
                    pamiętać, że to jest tylko układ, sorry za słowo - nie jest to sygnał
                    sprzedaży - tu trzeba patrzeć na sam rynek).
                    Ja bym nie kupował beztrosko tego rynku. I tak robię. Stoję z boku.
                      • soros2 Re: na układy nie ma rady 21.03.07, 22:27
                        Amigo, nie wywołuję. Dla mnie sytuacja w USA to jednak korekta spadków. Tak do
                        tego podchodzę roboczo. Jutro być może będę otwierał krótkie na amerykańskie
                        indeksy sprawdzając empirycznie, jak mój imiennik przez duże "S", poprawność
                        tezy o korekcie. Negatywny test wyrzuci mnie na stopie, ale chyba warto
                        spróbować.
                        • elamigo1 Re: na układy nie ma rady 21.03.07, 22:37
                          Jako dla fundamentalisty" jest dla mnie oczywiste, że mimo pozytywnego nastroju
                          to dane i oświadczenie fedu są misie.
                          Więc jest to korekta spadków. Ja to nazywam płaskowyżem za szczytem. Dość
                          rzadko odwrócenie trendu które nie jest wywołane jakimś zamachem etc -
                          występuje na ostrej krawędzi szczytu. Inwestorzy muszą się przekonać że jednak
                          nie będzie bardziej rosło. Jak dojdą do wniosku że jednak dalsze wzrosty są
                          niemożliwe (mało prawdopodobne) to zaczną pozbywać się akcji. Jak na razie
                          łapacze dołków wygrywają.

                          NA MARGINESIE HOSSY.
                          Ostatnio obserwuję rynek monet kolekcjonerskich. Hossa na giełdzie to pikuś.
                          Ludzie są gotowi płacić za kawałek plastiku (torebka foliowa z naklejką) po
                          kilkadziesiąt złotych. Pomijam kwestie że z 2 zł ludzie porobili pprzebitki
                          dochodzące do 100x.
                          Dzisiaj była emisja nowej monety. Kosztowała 2zł - rano. NIe kupisz taniej niż
                          po 3. Jeśli hurtem to po 2,20 + koszty wysyłki (10% na debiucie). To świadczy
                          że na rynku - i u nas i w stanach - jest za dużo kasy do spalenia. Pod koniec
                          lutego wyparowało parę bilionów dolarów. To widocznie za mało.
                          a
    • harryportier Re: Fed strzela...rynek kule nosi :-))) 21.03.07, 23:00
      No i wykrakałem tymi postami z piątku/poniedziałku :-))
      Śmierdziała mi ta niedźwiedziowatość, no to teraz pewnie w zobaczę byczość na
      nastrojach NYSE bullish % :-))? A guzik - nastroje ledwo drgnęły...:
      www.investorsintelligence.com/x/us_stocks.html
      wzrost o 1,5% to nie wzrost, może jutro odczyt uwzględni dzisiejszą sytuację z
      okolic zamknięcia (bo serwis jest chyba opóźniony o 1 dzień).
      Także opcje są podejrzanie niedźwiedzie (po takich wzrostach neutralne 100 pkt
      na ISEE to odczyt niedźwiedzi):
      www.iseoptions.com/marketplace/statistics/sentiment_index.asp#
      tyle, że to dane do 20.03. :-)
      Jak już popatrzeć na tabelkę intraday za 21.03. (nacisnąć link "view intraday
      data")to jednak byczość w dniu dzisiejszym była większa i pewnie do jutra rana
      to uwzględnią na wykresie.

      Co dalej? Dla mnie to klasyczna fala druga (Elliott się kłania)ze swoim
      hurraoptymizmem w bessie lub czarnym pesymizmem w hossie.
      Myślę, ze jutro rynki spróbują zaatakować luki z końca lutego, ale to chyba
      będzie wszystko, na co je stać - obroty pokazują, skąd wieje wiatr, a ostatnio
      z obrotami kiepskawo.

      Dawno nie stosowałem Kalendarzyka Carolana [ :-)))], zrobiłem to ostatnio i cóż
      widzę...szczycik wyznaczany przez kilka zależności, włącznie z najkrótszą 29
      dniową wypada na...21.03. :-). Jeśli uwzględnić, że przy okazji wg moich
      efemeryd ostatni nów był 18.03. o godz. 19.44, to tym razem Carolan może
      zadziałać (przypominam - okienko Carolana to plus minus 3 dni od ścisłej daty,
      wyznaczonej ze spirali - tu 21.03).

      Na razie czekam na formowanie szczyciku, które wg mnie lada moment nastąpi -
      rynek zdaje się do tego dojrzał, a cały obrazek ruchu w górę wygląda jak
      elliottowskie W-X-Y, potwierdzane dodatkowo obrotami.
      Nie widzę możliwości przekroczenia szczytów z lutego.

      PZDR
      HP
      • zawodowiec4 Re: Fed strzela...rynek kule nosi :-))) 21.03.07, 23:22
        Kurczę, chłopaki takie fajne linki podają (szczególnie Harry) więc ja nie chcę
        być gorszy. Spójrzcie na to:
        www.decisionpoint.com/TAC/RHODES.html
        Nie czytajcie tekstu (chyba, że ktoś kuma angielski) ale spójrzcie na wykresik
        xjy:spx czyli jen do indeksu SP500. Jen współgra z indeksem. Obecnie jesteśmy w
        takim punkcie, że z uwagi na carry trade na jenie powinna rozpocząć się bessa
        na SP500. Niezłe, nie ?
      • zawodowiec4 re Harry 21.03.07, 23:34
        Harry, spokojnie. Spojrzałem bliżej na ISSE. Np. w maju - czerwcu 2006 podczas
        tych dużych spadków druga ich część odbyła się przy wskazaniach ISSe około 100.
        Teraz też tak jest więc zobaczymy.
    • rrj Co chciał powiedzieć FED? 22.03.07, 03:23
      usmarket.seekingalpha.com/article/30292
      The Federal Open Market Committee decided today to keep its target for the
      federal funds rate at 5-1/4 percent.

      Recent indicators have been much worse than what we were hoping for: Housing
      is a bigger mess than we anticipated; Business Capex is heading south, as are
      durable goods. Retail sales have been punk for 3 months running, (and what' with
      those excuses from the retailers? Too hot! Too cold! Lunar eclipse!) Don't even
      ask about the Automakers. We expect the economy is likely to continue to soften
      until it slips to about a 1.5% GDP.

      Even worse, recent readings on inflation have been elevated. We were hoping
      that inflation pressures would moderate as the economy stabilized, but no such luck.

      In these circumstances, the Committee's predominant policy concern is that
      we have painted ourselves into a corner, and we are running out of options. On
      the one hand, Inflation remains an ongoing concern, as medical costs, food, and
      energy remain problematic. On the other hand, it is apparent that growth is
      cooling rapidly. Housing has flipped from a net positive for consumers and job
      seekers to a net negative.

      All told, we are running out of options until one or the other of these gets
      much much worse. Future policy adjustments, therefore, will depend on the
      evolution of the outlook for both inflation and economic growth, as implied by
      incoming information. As noted above, if GDP slips below 1.5%, we will be
      shifting our bias towards easing. Appreciably worse that 1.5%, and we will have
      to act on rates to prevent a recession
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka