hubymac
22.03.07, 17:53
Tak patrze okiem laika, ktory interesuje sie wirtualnie tym co pokazuja
strzalki i powiem Wam ze nasz parkiet jest jakis totalnie pokrecony. Dlaczego
gieldy innych krajow sa jakby stonowane w spadkach i wzrostach a u nas czesto
mamy do czynienia z roznicami siegajacymi kilku proc w ciagu tygodnia.
Jestem nieco podirytowany bo mam do zainwestowania ok. 150 tys i myslalem aby
wejsc w fundusze akcyjne lub za posrednictwem "opiekuna" na gielde, ale po
tym co sie dzieje i tej pokreconej sytuacji nie wiem co robic.
Wiem, ze napiszecie ze to jest wlasnie gielda, ale czy mozna pokusic sie o
jakies wnioski - czy u nas jest taka megaspekulacja, czy na ta sytuacje i
kreowanie tego wplyw maja inne czynniki jak np. fundusze
Wreszcie na koniec - czekac czy wchodzic?