zawodowiec4
17.05.07, 22:16
Kolejna sesja męczarni w usa. Ci gościowie to mają pokłady cierpliwości.
Znowu atakowali szczyt (sp500) i znowu pudło. Ile to potrwa ? Nie wiem, może
już nie potrwa w ogóle a może....nieważne. A ważne :
- wciąż spadają ceny obligacji a krzywa rentowności zaczyna się spłaszczać
(obligi 30 letnie mają większe oprocentowanie niż papiery 3, 6 miesięczne -
tak nie było przez wiele miesięcy) - rynek nie wierzy w spadek inflacji i
obniżki stóp procentowych
- dolar się umacnia - ale tu bym jeszcze nie kusił sie o jakąś interpretację
(może sie umacnia bo ropa droga a jak droga ropa to, z uwagi na rozliczeniową
rolę usd, większy popyt na dolca; a może chodzi o coś zupełnie innego ?
Nieważne, ważne, że się umacnia tyle, że zmiany trendu ja nie widzę jeszcze)
- złoto i miedź rozpoczęły korektę/bessę (tu jest zmiana trendu) a ropa, moim
zdaniem, dołączy do swoich kumpli niebawem - to może świadczyć o
zmniejszającej sie płynności na świecie, mimo wciąż słabego jena, (nie wiem
czy kotś wie ale podaż pieniądza m2 w usa stoi w miejscu a nawet lekko
spadła - to jest dopiero info!) a idąc dalej może niebawem zapoczątkować
wyprzedaż na emerging markets
Czyli kiepskie znaki dla światowych rynków akcji i to mimo tego cholernego
optymizmu amerykańców.