jorge.valdano
19.05.07, 09:16
Najlepsi sa animatorzy (sprzedaja bilety a ich prowizje to zabezpieczenie sie
przed ekstra emocjami, oprocz tego interweniuja gdy zle przewidzieli
prowizje). Na drugim miejscu jest Hugo - dla niego to przede wszystkim emocje
ograniczone prowizjami a powinno byc na odwrot (kupuje bilety i najwiecej
zarabia na pojedynczym - niewiadomo - wiarygodny posrednik czy kombinator).
Nie mozna byc lepszym od animatorow - jesli znasz algorytm obliczania zlecenia
'bezsensownego' (nie warto dzwonic po uzupelnienie depozytu) i grasz dluzej
niz animatorzy (zlecenia takie o ktorejs znikaja) to nie znasz jeszcze
prawdziwych emoacji i nie masz wolumenu do ich unikniecia.
Nie mozna byc lepszym od Hugo - jesli masz inne emocje i inny wolumen to
jestes na rynku gdy nie ma Hugo, a wtedy interweniuje ja (a mi na razie sie
wszystko podobalo).
A ty Hugo pomysl o przyspieszeniu - im bardziej zbliza sie 'data wykonania'
tym bardziej gramy inaczej (z jednej strony) i co jest lepsze - kiwanie sie z
instrumentem (sprzedawcy nieudacznicy juz sa na innej serii kontraktow) czy
wspolne decydowanie kiedy idziemy na inna serie (z drugiej strony).
Innymi slowy oczeukje conajwyzej 10 gwozdzi a bramkarzem (w okresie
przejsciowym) bedzie Fantomas (niektorzy wybrali split zamiast kontraktow).