aquila7 22.08.07, 11:55 Wolumen komentarzy na wzrostach jest wyraźnie niższy niż na spadkach, oznacza to prawdopodobnie dalsze spadki. Pzdr wszystkich zastanawiających sie w którą stronę podążymy :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ksawon Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 12:01 A nie należałoby interpretować tego odwrotnie? Zła pozycja, lub moment tuż po odwróceniu pozycji generuje sporo emocji, co pobudza do pisania. Jak ma się pozycję zgodną z rynkiem to skłonność dzielenia się swoimi odczuciami spada. Odpowiedz Link Zgłoś
zawodowiec4 Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 12:31 Ciekawe podejście. Proszę o kontynuację. Ale ja bym poczekał z wyciąganiem wniosków. W początkowej fazie przeciwnego ruchu (przeciwnego do poprzedniego mocnego - a takim była fala spadkowa) nie należy sie spodziewać dużego wolumenu (w naszym przypadku na wzrostach) - dotyczy to i wolumenu akcji i komentarzy. Psychologicznie panuje strach i zniechęcenie. Ludzka natura jest konformistyczna - rację ma ostatni. A ponieważ ostatnio były spadki to i komentatorzy są pesymistyczni (na tym forum również i to nawet ci teoretycznie starzy wyjadacze). No bo jaki anal napisze, że bedą wzrosty - schemat myslenia jest prosty: były spadki więc ponieważ w psychice są one teraz najmocniej zakodowane wszyscy piszą o dalszych spadkach a ten, kto uważa odwrotnie to jakiś cudak nie z tej planety. Ci cudacy to tzw. contrarianie czyli ci myślacy inaczej (ale bycie kims takim nie jest równoznaczne z posiadaniem patentu na prawdę) - jak jest syf (nieważne w którą stronę) to oni szukają argumentów za ewentualną zmianą sytuacji. Na razie, w oczekiwaniu na kolejną falę spadkową (bo taka nastapi) mamy wzrosty rynku. Przed nami silny opór w postaci linii trendu spadkowego (tego poprowadzonego w lipcu od szczytu), luka bessy na intra i mnóstwo innych przeszkód. Ale ja jakoś nie widzę większej szansy na rozpoczęcie nowej fali spadkowej juz teraz, co najwyżej jakieś tam lokalne zjazdy. Wciąż za dużo pesymizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ksawon Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 20:02 Generalnie chodzi o stan pobudzenia Nie pamiętam dokładnie klasyfikacji, ale internautów można podzielić na kilka grup pod względem ich częstotliwości czytania forów i uczestniczenia w dyskusjach. Idzie to mniej więcej tak: * osoby tylko czytające, zaglądające na dane forum od czasu do czasu, * regularni „czytacze” – czytają forum, ale nie zabierają głosu, * sporadyczni uczestnicy – czytają forum regularnie i sporadycznie zabierają głos, * najaktywniejsi – regularni bywalcy, którzy narzucają ton danemu forum. Regularni bywalcy forum piszą niezależnie od wszystkiego i częstotliwość ich wypowiedzi zależy bardziej od natłoku innych spraw niż zmian, które komentują. Innymi słowy: są zawsze, ale czasami im się nie chce albo nie mają o czym pisać. Natomiast cała reszta jest silnie podatna na emocje. Zakładam, że uczestnicy forów dotyczących giełdy sami inwestują lub, co najmniej wkrótce zaczną. Nie da się ukryć, że największe emocje inwestor odczuwa w momencie, gdy ponosi stratę (ewentualnie serię strat) lub właśnie zajął pozycję i nie wie czy była trafna (np. kupił akcje a rynek obsunął się o 1-2%). Wówczas te osoby, które zazwyczaj nie zabierają głosu szukają potwierdzenia i to one przede wszystkim: a) zadają pytania b) podejmują próby samodzielnej analizy sytuacji c) wyżywają się na świecie pisząc głupoty lub obrażając innych. Z kolei jak się zarabia, to lepiej chyba pochwalić się przez żoną/dziewczyną/kochankiem niż na forum. Zarobek daje też poczucie bezpieczeństwa, a to rozleniwia. I spada motywacja do postowania. Co innego przy stracie. Adrenalina rośnie i człowiek sam nie wie co robić z palcami. A analitycy? Oni muszą wyrobić swoją wierszówkę, więc ich nie liczę. Jak coś się dzieje (gwałtowne wzrosty/spadki), to po prostu łatwiej. Pora na wniosek: milczenie przy sporym ruchu sugeruje, że jest on po myśli większości. Z całym dobrodziejstwem inwentarza: a więc kto kupił ten trzyma i czeka na sygnał, kto sprzedał, też czeka na sygnał. Natomiast gdyby posypała się fala postów możnaby spodziewać się, że część z tych, co pisze będzie cięła straty / odwracała pozycję wzmacniając ruch. Przynajmniej krótkoterminowo. P.S. A co do wolumienu. To rzeczywiście, na tym forum aktywność piszących spadła. Natomiast forum parkietu dzisiaj odżyło. Innych nie śledzę, wiec nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kellyslater Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 20:16 Wybacz, ale twoje wnioski nie wydaja mi sie wlasciwe. Po pierwsze blednie zakladasz, ze stali, najbardziej aktywni bywalcy na forum nie sa podatni na emocje. Z moich obserwacji wynika calkiem co innego. D Odpowiedz Link Zgłoś
kellyslater Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 20:23 Twierdze nawet, ze to ich pisanie jest forma odreagowania tych emocji. Nie zgadzam sie tez, ze "wygrana" pozycja chwali sie tylko rodzinie i znajomym. Wystarczylo wejsc na forum pare tygodni temu, gdzie bylo od groma postow "niedzielnych" inwestorow chwalacych sie swoimi wirtualnymi zyskami (wiekszosc miala wtedy wciaz otwarte pozycje, nie majac zadnej konkretnej strategii okreslajacej moment ich zamkniecia) i dyskutujacych, ktora to cudowna spolka da zarobic 100% w ciagu jednej sesji. Odpowiedz Link Zgłoś
ksawon Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 21:04 > Twierdze nawet, ze to ich pisanie jest forma odreagowania tych > emocji. Nie zgadzam sie tez, ze "wygrana" pozycja chwali sie tylko > rodzinie i znajomym. Wystarczylo wejsc na forum pare tygodni temu, > gdzie bylo od groma postow "niedzielnych" inwestorow chwalacych sie > swoimi wirtualnymi zyskami (wiekszosc miala wtedy wciaz otwarte > pozycje, nie majac zadnej konkretnej strategii okreslajacej moment > ich zamkniecia) i dyskutujacych, ktora to cudowna spolka da zarobic > 100% w ciagu jednej sesji. Po przemyśleniu przyznaję Ci rację. Odpowiedz Link Zgłoś
ksawon Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 20:48 Nawet bym nie śmiał ;) Niezbyt precyzyjnie wyraziłem swoją myśl. Stali bywalcy piszą niemal zawsze, niezależnie od tego czy mamy wzrost +5%, czy plażę, czy krach - no chyba, że wyjechali albo mają gorętszy okres "w realu". Stąd też trudniej mierzyć ich ponadnormatywną aktywność. Nie miałem na myśli tego, że nie podlegają emocjom, lecz chciałem podkreślić fakt, że aktywność pozostałych osób rośnie wraz ze zmianami ich emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
artremi Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 19:39 Mozna inaczej interpretowac. Gdy jest fala pytan jak zamykac konta i wyplacac fundusze, moze to byc pora zeby przygotowywac sie do zakupow. Odpowiedz Link Zgłoś
misty_zwany_krawcem Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 22.08.07, 20:45 pomysł analizowania wypowiedzi na forum wydaje mi się całkiem sensowny. To taka swojego rodzaju analiza techniczna. W końcu to też emocje. Od pewnego czasu robie to na swój użytek na forum bankiera. Liczę stosunek negatywnych postów do pozytywnych (czyli takich typu: krach zwała, odjazd itp) do neutralnych czyli tych rzeczowych i najbardziej wartościowych :)) Np. w zeszły czwartek ilość wypowiedzi negatywnych czy pesymistycznych osiągnęła swoje apogeum. Dosłownie prawie każdy post wieszczył spadki. Oczywiście w moim systemie był to sygnał zakupu co oczywiście uczyniłem. Gorsza sprawa jest z końcem wzrostów. Tu zawsze jest trochę osób nastawionych sceptycznie i wychwycenie apogeum czyli totalnej euforii jest według mnie trudniejsze. Np. mój system dał sygnał sprzedaży o miesiąc za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
siurak20 Re: Wolumen komentarzy na wzrostach 23.08.07, 11:26 zastanawiam sie jak radzisz sobie z obserwacja postow na forum bankiera, tam posty pojawiaja sie szybciej niz wypowiedzi na czacie. Czytajac same watki o Elku nie potrafie sie polapac bo co chwile pojawia sie cos nowego,a co dopiero analizowac cala gielde w ten sposob :) Odpowiedz Link Zgłoś