zawodowiec4
06.09.07, 21:45
Dzisiejsza sesja, nudna jak flaki z olejem na akcjach, wcale nudna
nie jest. To dzień sporych wydarzeń a głównym jest oczywiście
sytuacja na złocie. Złoto doszło do oporu na około 700 usd. Pewnie
odbije w dół ale na tym kruszcu coś się dzieje i to nie od dzisiaj.
Patrząc np. na rynek COT okazuje się, że commercials systematycznie
zmniejszają ilośc krótkich pozycji na coraz wyższych poziomach
cenowych złota - to wygląda na wielomiesięczną akumulację tego
towaru a to z kolei może dać wystrzał cen złota w górę. Jedyne czego
jestem ciekaw to to jak ewnetualna kolejna fala umocnienia jena
wpłynie na ceny złota - teoretycznie powinno to działać (to
umocnienie) negatywnie na złoto (spanikowane fundusze hedge
sprzedające złoto aby oddawać pożyczone jeny).
Te dzisiejsze wydarzenia pokazują, że amerykańce kompletnie
zgłupieli. Bo:
- złoto poszło w górę i sięgnęło sufitu
- ceny obligacji spadły
- usd spadł chociaż paniki tu nie ma
I teraz biedni amerykańce pewnie kombinują: jak tu sie ustawić ?
Mamy iść w górę czy w dół ?
Odpowiedzi na to pytanie chyba dzisiaj nie uzyskamy. Pomijam już
ewentualną obniżkę stóp propcentowych w usa - to dopiero będzie
zagwozdka. Kombinując po contrariańsku - skoro akcje szły w górę
tyle lat przy rosnących stopach to powinny spaść przy malejących.
Czemu nie ?
Zobaczymy jak jutro zareaguje zgniła europa, która nigdy nie ma
swojego zdania. A my ? My już chyba pokazujemy pewną słabość (moim
zdaniem większość spółek z wig20 a szczególnie banki tworzą formacje
szczytowe). Tyle, że nasi ustawiacze pokazali wiele razy, że w
perspektywie jednego dnia świat im niestraszny i mogą robić co dusza
zapragnie.