Mataczyński nie mataczy

23.02.08, 14:08
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4955873.html
Nie mataczy, a to cieszy. To, moim zdaniem, przy ogólnie nie
najgorszej sytuacji rynku paliw na świecie (nie najgorszej z punktu
widzenia operujących na tym rynku koncernów i ich kursów) i przy w
miarę dobrej postawie amerykańskich indeksów, otworzy pole dla
łagodnych, ale wyraźnych wzrostów dla pkn.

Ciekawe, że kiedy kilka czy kilkanaście dni temu piszący tu koledzy
stwierdzili (całkiem prawdziwie), że pkn okazuje relatywną słabość
na tle rynku, to sytuacja natychmiast się odwróciła, od czterech, a
może nawet sześciu czy siedmiu sesji spółka jest zauważalnie
silniejsza niż rynek.

Do bardziej trwałych, intensywnych wzrostów dojść jednak może raczej
wtedy, gdy skończy się bessa (co bynajmniej nie musi być przez
nikogo odtrąbione, faktycznie <o czym tu trochę pisałem> może zajść
nieoczekiwanie wcześniej), a jeszcze dobrze by było, gdyby prezes z
nik-u od L. Kaczyńskiego został zastąpiony managerem z prawdziwego
zdarzenia. Polityka wspierania obcej spółki Solkarta, Solidarności i
Solneczka naszego zgasłego Jarosława Kaczyńskiego jest może i dobra.
Jako polityka. Ja o polityce w tym wątku nie za bardzo chcę pisać.
Ale jako biznes jest do fiuta niepodobna (czyli jest słaba w sensie
biznesowym).

Z kolei o samym kursie. Patrząc po cenach zamknięcia od wspacia 40
kurs oddalał się (przebijał je ceną na zamknięciu) wyłącznie w
wymiarze dosłownie i w przenośni groszowym. Ani na moment nie
zbliżył się do stopa rekomendowanego tutaj
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=74659089&a=74667885
który to stop jest oddalony nie o grosze od poziomu wsparcia 40, ale
o 5 złotych, a nawet ciut więcej.

Z jednej strony nie ma zatem powodów, by uciekac z Orlenu, prędzej
są powody, by na poziomie 41 czy 41,5 rozważać nabycie. Z drugiej
strony uważam, że jest bessa, a w takich warunkach sprzedaż z natury
rzeczy jest dość rozsądną opcją.
Pełna wersja