josner
27.03.08, 13:27
Przymierzałem się do tego jak do jeża. W końcu kupiłem akcje i od
razu dostałem motywacji do zajrzenia do literatury. Przedtem
próbowałem sił wirtualnie ale to jednak nie to. Nie ma tej
adrenaliny. Oczywiście jako początkujący jestem na lekkim minusie,
bo AT sobie, a życie sobie. Jak narazie pozostaje mi ustawienie stop
lossów i czekanie na rozwój sytuacji :)