7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w USA.

08.05.08, 10:08
Wygląda na to, ze wczoraj w USA ustanowiono szczyty tego ruchu w
górę.
W całej zabawie od polowy marca na najważniejszych rynkach akcyjnych
chodziło głównie o to, by indeksy dotarły w okolice 200 dniowych
średnich ruchomych (200dma). I dotarły - z głównych indeksów tylko
Nasdaq100 i brytyjski FTSE100 nieznacznie ją przekroczyły. Reszta,
jak np. DJIA czy Nasdaq Composite zostala albo przez ww. średnią
zatrzymana, albo wręcz jej nie zdołała dotknąć (np. SP500).
200dma dla nas, maluczkich w zasadzie nie jest ważna, ale jeśli
uwzględnić, że jest to kluczowy wskaźnik w strategiach akcyjnych
wielu funduszy powierniczych, sprawa nabiera wagi.
Fundusze te często "włączają długotrwałą wajchę kupna" po przecięciu
od dołu przez dany indeks/walor 200dma, dlatego opór w tej strefie
nie powinien dziwić.

Moja hipoteza, że ruch w górę na rynkach akcyjnych od 17.03.br ma
podłoże w przechodzeniu części najaktywniejszych pieniędzy
z "bezpiecznych" obligacji rządu USA w związku z ich silnym,
marcowym wykupieniem do bardziej ryzykownych aktywów (np. akcji)
wydaje się potwierdzać.
17.03. rentowność 10-letnich T-notes zrobiła dołek (czyli cena tych
obligacji swój szczyt)równocześnie z dołkiem na rynku akcji
Podobna sytuacja tylko "na abarot" wystąpiła wczoraj: rentowność
10YT-notes dotknęła oporu na poziomie 3,95% i zaczęła spadać
równocześnie z wczorajszym prawdopodobnym szczytem na rynkach akcji.

Dodatkowo wczoraj, 7.05. po raz pierwszy od końcówki marca wzrósł
spread (widełki) między rentownością amerykańskich obligacji
korporacyjnych o ratingu BAA, mierzony indeksem Moody's a
rentownością 10 YTnotes - to również wygląda na potwierdzenie ww.
hipotezy i pozwala postawić nową:
Szybkie pieniądze zaczynają się obecnie wycofywać z bardziej
ryzykownych aktywów, w tym rynków akcji, i wracają do bezpiecznej
przystani amerykańskich obligacji rządowych (tzw. flight to quality
czyli lot do jakości), co przełoży się na nową falę spadków indeksów
akcyjnych na świecie.

Jeśli dodać do tego moje "magiczne" cyferki- czyli to, ze wczoraj
była 144 sesja (liczba Fibonacciego) od październikowych szczytów na
DJIA i SP500 oraz to, że ten potencjalny szczyt występuje w pasmie
oddziaływania nowiu z 5.05.08 (okienko plus minus 3 dni od daty),
uważam zakończenie się wczoraj ruchu w górę, zaczętego 17.03 za
wysoce prawdopodobne. Osobiście jestem teraz bez pozycji, oczekując
na wyraźniejsze potwierdzenie mojej hipotezy (sygnały sprzedaży) w
celu otwarcia krótkich pozycji na kontraktach NQ.

Ciekawe jest zachowanie polskiego rynku. Dość często WIG20 szaleje
najbardziej wtedy, gdy w USA i strefie Euro ruch w górę zaczyna
tracić na dynamice i przygotowuje się do zrobienia szczytu -
zachowanie W20 od paru sesji wydaje się ten "numer" potwierdzać.
Jeśli rzeczywiście wczoraj WIG20 zrobiłby średnioterminowy szczyt
(tak sądzę), to na wykresie tego indeksu widać, że od 22.01.08
formuje się duży trójkąt - to tłumaczyłoby wyraźną słabość W20 na
tle zachodnich indeksów.
Jeśli teoria trójkąta jest słuszna, to nalezy obecnie oczekiwać
wybicia się indeksu dołem z tej figury, bo wejście w trojkąt
nastąpiło od góry ( to najczęstszy przypadek, tylko ok 5% trójkątów
nie kontynuuje ruchu zgodnie z kierunkiem wejścia do figury).
Potwierdzeniem ważności teorii trójkąta będzie zejście W20 wyraźnie
poniżej 2800 pkt.
Zasięg spadków, wyznaczany przez trójkąt wskazywałby na strefę 2300-
2400 pkt, po drodze mamy też dołek z czerwca '06 na poziomie 2450 i
gdzieś w tej okolicy lub może nieznacznie powyżej oczekiwałbym
uformowania się bardzo ważnego dołka na W20.

Na koniec mocne pocieszenie dla byków: trójkąty najczęściej
pojawiają się jako korekta przed ostatnią falą trendu (tu -
spadkowego). W takim wypadku dołek, jaki ostatecznie uformuje W20 w
ww. okolicy po wybiciu z trójkąta, będzie początkiem bardzo
znaczącego ruchu w górę, w czasie którego warto bedzie mieć polskie
akcje/długie pozycje na FW20.
Ale to melodia przyszłości. Na razie wygląda na to, że raczej w dół.

PZDR HP
    • futurek1 Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 08.05.08, 10:45
      wiekszosc zdaje sie obstawiac taki rozwoj wypadkow a jak jest z wiekszoscia to
      roznie to bywa - podobny rozwoj wypadkow przewidywany jest na walutach u/j i e/j
      a co sadziwsz Hary o tym wykresie i przebiegu korekty w porownaniu do 2006r?
      poprosze o kilka zdan analitycznych i z gory dziekuje
      stockcharts.com/charts/gallery.html?EEM
      • harryportier Futurek.... 09.05.08, 07:17
        > wiekszosc zdaje sie obstawiac taki rozwoj wypadkow

        Jesteś pewien, że większość tak to widzi? Wskaźniki sentymentu
        potwierdzają raczej rosnącą polaryzację opinii, co jest zdrowe dla
        trendu i stały wzrost ilości byków, których jest już całkiem sporo.
        Dodaj do tego powtarzane w mediach w USA hasełka( bryluje tu
        Contrary i'Ndicator Broadcasting Company czyli CNBC, ale nie tylko
        oni, poważniejsi od nich też) , że najgorsze chyba już za nami i
        mamy obrazek raczej lekko byczy, prawda?
        Jednorodna opinia (niedźwiedzia) to była w połowie marca,
        pozwalając mi wtedy dość bezpiecznie ogłosić, że lada moment szykuje
        się coś wzrostowego [mimo to i tak paru klientów mnie wtedy za to tu
        mocno zrypało :-)].
        Popatrz np.na to:
        www.market-harmonics.com/free-charts/sentiment/nasdaq_sentiment.htm
        i na to (zwłaszcza intermediate term):
        www.market-harmonics.com/free-charts/sentiment/nu.htm
        Czy większość jest niedźwiedzia? To raczej byki mają teraz przewagę.
        Co zaś do Twojego obrazka z ETF-em na indeks MorganStanley'a MSCI
        EM. Nie mam w mojej bazie danych tego indeksu,a nie lubię analizować
        czegoś, czego nie mogę na swoim komputerze porozbierać na czynniki
        pierwsze i pooglądać pod różnym kątem w różnych skalach czasowych.
        Spróbuję jednak coś niecoś tu stworzyć.
        Generalnie patrząc na indeksy w krajach EM mamy bardzo różną
        sytuację: od wspaniałej, bardzo byczej brazylijskiej Bovesp'y (chyba
        najsilniejszy teraz indeks na świecie - gdybym miał teraz kupowac
        długie pozycje na dowolny światowy indeks, to zdecydowanie na
        Brazylię!) poprzez nieźle wyglądający rosyjski RTS i w miarę
        ciekawy, choć raczej korekcyjny wzrost w Indiach (BSE30, Nifty),
        trochę podobną do Polski Indonezję (JKSE), wyraźnie korekcyjną
        Malezję (KLSE) po bardzo słabe Chiny (Shanghai Comp czy Shenzhen
        wyglądają bardzo źle).
        Obrazek ETF-a, który pokazałeś, sugeruje raczej korekcyny wzrost od
        marca br (wyraźny spadek obrotów na wzroście), dzienny MACD (bo
        chyba PPO to jakaś odmiana MACD tutaj, sądząc po parametrach?)dał
        sygnal sprzedaży itp.
        Sumarycznie widze tu ruch boczny z powrotem do strefy 122-125 pkt,
        bardzo podobnie do tego, co sądzę o SP500 ( tam ruch w dół do 1250-
        70 pkt) nim ponownie ruszymy w górę.
        Podobieństwa do 2006? Bardzo powierzchowne, a obroty na wzroście
        zupełnie inne.
        PZDR HP
        • futurek1 Re: Futurek.... 09.05.08, 10:24
          dzieki za analize - dla mnie jest to potwierdzenie tego co pokazuja MA 50 i 200
          tzn. ze daly sygnal LT ktorego nie bylo np podczas korekty 2006 i dlatego to
          byla wtedy tylko korekta a PPO to MACD - ale czas pokaze z czym mamy do
          czynienia czekamy na potwierdzenie sygnalow
        • adagol Re: EM 10.05.08, 07:40
          A co Harry sądzisz teraz o dośc ważnym indeksie HSI?
          stooq.com/q/?s=hsi&d=20080509&c=1y&t=l&a=ln&b=0
          Mieliśmy tam chyba oRGR, przyznam, że pod to grałem od marca
          (najpierw pod mini podwójne dno)i w tym tygodniu zrealizowałem
          pokaźne zyski. Czy teraz będzie tam trwalszy powrót do spadków, czy
          może jak w przypadku RTS, po korekcie dalszy ruch ku szczytom?
          Bovespa pokazuje, że mimo bessy może byc hossa ;-)

          W tym tygodniu małą gotówkę postawiłem na GWP, która jako jedyna nie
          odreagowała w kwietniu i jako jedyny indeks był na minusie, przy 5-
          12% wzrostach wszystkich giełd.
          www.xtb.pl/strona.php?komentarz=23527
          Teraz widzę, że to chyba był błąd i trzeba się pogodzic, że GWP to
          szambo i wyjśc. Ciekawe, że polscy anale (ci "zawodowi") dopiero
          teraz zaczęli naganiac na wzrosty na GWP (kuczynski , kiepas) i
          nawet widzą oRGR, a formacji trójkąta, która już sie ukształtowała i
          mówi zdecydowanie o spadkach - jak napisałeś, nie zauważają.
    • artremi Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 08.05.08, 22:10
      Dzisiaj w USA mielismy spore wzrosty na kopalniach. Zakupilam opcje na kilka z
      nich. Nawet jesli dolar bedzie sie wzmacnial i ropa pojadzie do dolu, to zloto i
      kopalnie moga miec odbicie w gore.
    • harryportier Rzecz jest nadal mocno niejasna... 09.05.08, 06:34
      Patrząc na strukturę intraday ruchu SP500 od szczytu z 7.05 można
      już doszukiwać się 5 fal w dół (czyli elliottowskiego pierwszego,
      wstępnego potwierdzenia szczytu) z kolei struktura NDX-a na to
      zupełnie nie pozwala - wczorajsza 8.05.08 sesja intraday jest nie do
      rozpisania jako kontynuacja w ramach 5-falowego ruchu.
      Albo więc moje ogłoszenie szczytu jest mimo wszystko przedwczesne,
      albo powtarzamy sytuację z października 2007, gdy SP500 i DJIA po
      11.10 zaczęły już spadki, a NDX trzymał się we wzrostach dłużej
      (wtedy do końcówki miesiąca), ale to wymaga dalszej obserwacji.
      Nawet jeśli się mylę co do timingu, to raczej nie mylę się co do
      tego, ze jesteśmy blisko końca wzrostów. Kto nie wierzy niech
      popatrzy na te 2 wykresy. Pierwszy dotyczy całej NYSE:
      stockcharts.com/charts/indices/McSumNYSE.html
      drugi całego Nasdaq'a:
      stockcharts.com/charts/indices/McSumNASD.html
      Oba wykresy McClellan Osc pokazują coraz mniejszą liczbę spółek
      rosnących na tych rynkach i zbliżają się do dania sygnału sprzedaży
      (przecięcie od góry linii 0) - to nie jest zapowiedź dalszych
      wzrostów, a raczej potwierdzenie tego, co już widać na innych
      wskaźnikach - postępującą słabość tego wzrostu.
      Dla zainteresowanych technikami McClellana informacje tutaj,
      niestety po angielsku:
      stockcharts.com/school/doku.php?
      id=chart_school:technical_indicators:introduction_to_mark#mcclellan_o
      scillator

      PZDR HP
    • makler2006 Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 17.05.08, 20:26
      Ponawiam temat, bo straszny marazm sie zrobił... A co do sytuacji w USA to nie
      zmieniła się ona zbytnio od 7 maja- kiedy harry pisał posta... Nie przełamaliśmy
      jak na razie kluczowych oporów na S&P500... Widać także że dynamika ruchu
      wzrostowego rozpoczętego w drugiej połowie marca wyraźnie słabnie... ale z
      drugiej strony rynek broni się przed spadkami... Ja mimo wszystko uważam, że na
      S&P500 rysuje się prawie ramie RGR-a i to bardzo dużego RGR-a, którego początki
      sięgają roku 2006. Linia szui pociągnięta po dołkach z lipca 2006 i marca 2008
      na dzień dzisiejszy przebiega na poziomie 1260pkt. Co prawda jest to na razie
      poziom dość odległy i bliżej nam na dzień dzisiejszy do szczytów z 2007. Co
      więcej formacje RGR-ów widoczne są także na wielu indeksach europejskich- CAC40,
      AEX, SMI. Myślę że to nie przypadek... ale póki formacje nie ukształtowały się w
      100% nie można wyciągać pochopnych wniosków... jednak jest to jeden z bardziej
      prawdopodobnych scenariuszy z jakim możemy mieć do czynienia w ciągu kilku
      najbliższych miesięcy...
      • makler2006 Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 20.06.08, 19:08
        No i proszę co my tu mamy- od 17 maja minął zaledwie miesiąc, a na głównych
        indeksach światowych pogorszyła się- obecnie jest bardzo zła. W maju pisałem o
        formowaniu się prawego ramienia na kilku indeksach min Cac, Aexm Smi- teraz
        mogę powiedzieć że zostało ono uformowane w 100%. Co prawda do zanegowania
        formacji RGR-ów czsami dochodzi jednak jest to bardzo rzadkie zjawisko. Według
        mnie przebicie lini szyi jest kwestią czasu, a potem... wodospadu ciąg dalszy-
        fala ta może być wydłużona i duzo silniejsza od poprzednich fal spadkowych. Może
        ona być podobna do fali z okresu kwiecień 2002-marzec 2003- a więc jest jeszcze
        duże pole do spadków...
    • zeenek Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 19.05.08, 18:04
      Harry - pamietam jak pisałeś, że w USA (w momencie kształtowania się
      dołków) zaczynamy ruch w górę i określiłeś zasięg nawet na ostatni
      szczyt. W USA ostatnio kilka dobrych danych, łącznie z dzisiejszym
      LEI i jadą chłopcy w górę. Dodatkowo masz wybory w USA.
      Wydaje mi się, że jeżeli rynek dostanie w tym tygodniu dobre dane, a
      przynajmniej neutralne - rynek idzie w górę - i to mocno.
    • zeenek Powrót do 200 SMA 29.05.08, 09:09
      obroniliśmy ostatnio średnie kroczące SMA100 + dobre dane (nawet te
      z rynku nieruchomości - kwiecień) i wracamy na DJ500 pkt wyżej.
      Dodatkowo jeżeli bedziemy mieli spadki na ropie i to dość mocne (20-
      30%) wracamy na nowe szczyty hossy.
    • zeenek Kolejne dobre\uspakające dane z USA 30.05.08, 14:44
      pokuszę się o śmiałą prognozę (wcześniej prezentowaną przez
      Harrego),że wracamy na szczyty hossy. Pierwszym oporem będzie SMA200
      według mnie.Wpompowane pieniądze zaczynają działać - dno na rynku
      nieruchomości zostało również według mnie osiągnięte, jeżeli
      prześledzimy kompleksowe dane. Ropa naftowa będzie mocno tanieć w
      najbliższym czasie.
      • artremi Re: Kolejne dobre\uspakające dane z USA 30.05.08, 16:20
        W Stanach dna nieruchomosci jeszcze nie ma (moze bedzie za rok), ale gielda
        idzie caly czas do gory. Kto wie jak dlugo, trzeba byc ostroznym i isc z trendem.
      • harryportier Nie sądzę, by było tak miło, zeenek 30.05.08, 20:39
        Po pierwsze:
        Od drugiej dekady maja rośnie spread między obligacjami
        korporacyjnymi w USA o ratingu BAA (index agencji Moody's) a
        obligacjami rządowymi. Rządowki spadają, ale korporacyjne jeszcze
        bardziej. To wskazuje, ze tzw. "apetyt na ryzyko" maleje wyraźnie.
        Po drugie:
        Zobacz tu, jak zachowuje się spread na CDS Swapach Lehman Bros i
        Merill Lynch (rośnie od końca kwietnia):
        hussmanfunds.com/wmc/wmc080527.htm
        Szczyt tego spreadu robił się w połowie marca, równo z dołkiem na
        rynkach akcji.
        To kolejny sygnał na to, że wielcy wychodzą z najbardziej
        ryzykownych instrumentów.
        Po trzecie:
        Nastroje na Nasdaq'u są zdecydowanie bycze:
        www.market-harmonics.com/free-charts/sentiment/nasdaq_sentiment.htm
        Po czwarte - spójrz na techniczną słabość Dow'a (DJIA) i SP500, co
        zwłaszcza w tym ostatnim ma związek z sektorem bankowym (największy
        udział w SP500 mają procentowo banki), ktory zachowuje się już
        fatalnie. Tu masz wykres indeksu bankowego w USA, tzw. BKX:
        bigcharts.marketwatch.com/quickchart/quickchart.asp?symb=BKX&sid=0&o_symb=BKX&x=25&y=19
        a tu indeks sektora budownictwa - HGX:
        bigcharts.marketwatch.com/quickchart/quickchart.asp?symb=HGX&sid=0&o_symb=HGX&freq=1&time=8&x=58&y=15
        te indeksy zaledwie zrobiły trend boczny od marca, a ich akcje
        wogole nie uczestniczą we wzrostach, co powoduje zwężający się stale
        rynek. Jedynie w marcu odbijały, dzięki czemu wtedy stosunek
        rosnących/ malejących był 6:1
        Oscylator McClellana już dawno wychwycił dla NYSE zawężanie się
        rynku:
        stockcharts.com/charts/indices/McSumNYSE.html
        Dla Nasdaq'a wygląda to trochę lepiej:
        stockcharts.com/charts/indices/McSumNASD.html
        Ale też np. wzrost Nasdaq100 w środę był zrobiony w 2/3 przez 9
        spółek...
        Po piąte:
        SP500 odbił się jak oparzony od średniej 20 miesięcznej (spójrz na
        pierwszy od góry rysunek, tu akurat to e-minis'y na SP500,ale to bez
        znaczenia):
        www.safehaven.com/article-10362.htm
        Ostatni raz tak zachowywał się w...2000 r. A od 2005 r. na średniej
        20 m-cznej robił do 2007 r. dołki. Popatrz znowu na kolejny wykres
        (pierwszy z góry) jeszcze przed dojściem do 1438 przez SP500:
        www.safehaven.com/article-10098.htm
        Teraz zrobił tu szczyt - klasyczna zasada zmiany biegunów....

        Po szóste:
        dodajmy do tego typowe sygnały sprzedaży na dziennym MACD i teraz
        np. na takim Nasdaq'u 100 mamy test linii sygnału od dołu. Rynek
        lubi "odbic się w dół" po takim teście, co zazwyczaj sygnalizuje
        przyspieszenie spadków.

        Po siódme:
        Mamy teraz "grono" (cluster) oporów czasowych: 144 sesja od szczytu
        Nasdaq z końca października 07(dziś) i 161 sesja od szczytu Dow i
        SP500 z końca pierwszej dekady października 07 (poniedziałek).
        Szczyt tegotygodniowego ruchu dziś lub w poniedziałek wogole mnie
        nie zdziwi.

        Po ósme:
        cały ostatni wzrost z końca maja, nie dość, ze slaby technicznie to
        jeszcze na mizernych obrotach.

        To się kończy Zeenek i czeka nas w USA sprawdzenie siły marcowych
        dołków.
        • zgk5 Ja też nie sądzę 30.05.08, 23:01
          Zamknięcie dzisiejszej sesji w stanach zdaję się potwierdzać tezę Harrego.
          Pozdrawiam
    • makler2006 Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 31.05.08, 14:49
      No właśnie, niech się tylko sytuacja w USA wyklaruje, a ich indeksy zaczną
      śmielej podążać ku marcowym minimom. Wtedy u nas od razu dojdzie do wybicia
      dołem z trójkąta, w którym tkwimy już od połowy stycznia- to prawie 5 miesięcy,
      a więc wypadałoby żeby ta patowa sytuacja wreszcie się rozstrzygnęła. Wg mnie
      gdyby doszło do wybicia indeksów dołem, to mielibyśmy bardzo silną falę
      spadkową, porównywalną do tej ze stycznia 2008. Myślę, że sprowadziłaby ona
      indeks WIG do poziomu 35tys-37tys punktów, a WIG20 do poziomów 2400-2500. Tam
      najprawdopodobniej rozpocznie się średnioterminowe odbicie, które może przybrać
      całkiem spore rozmiary. Dlatego też przy tych poziomach warto zastanowić się nad
      zakupem akcji, bo ruch w górę
      na prawdę może być spory...
    • zeenek A ja dalej uważam, że 02.06.08, 19:50
      to sa min. ostatnie podrygi na ropie.Dofinansowywanie konsumpcji
      ropy w Azji się definitywnie kończy, największy konsument jakim sa
      USA również zaczyna jej zużywać mniej. Kurs ropy będzie spadał a to
      ostatnio był bodziec moim zdaniem, który powodował zahamowanie
      wzrostu indexów. Dziś mamy kolejne dobre dane (lepsze od prognoz),
      które wskazują na wychodzenie gospodarki USA z dołka. Kompelsowe
      dane (uwzględniające miesięczny roczny przegląd danych ) z rynku
      nieruchomości wskazuje, że dołek cenowy mamy za sobą.
      Ja dalej będę uważał, że idziemy w górę, mimo, że dzisiejsza sesja z
      USA zaczęła się słabo.Moim zdaniem nie dotrzemy do marcowych dolków.
      • artremi Re: A ja dalej uważam, że 02.06.08, 20:59
        Ja tez mysle ze nie zejdziemy do marcowych dolkow, glownie dlatego ze wiekszosc
        komentatorow gieldowych jest przekonana ze zejdziemy...

        Co do ropy, to jest zdecydowana banka, ale trzeba pamietac ze wlasnie rozpoczal
        sie sezon huraganowy w Stanach (do konca listopada). Duzo zalezy od pogody w
        Zat. Meksykanskiej.
    • zeenek i dzis kolejne dobre dane! 03.06.08, 17:13
      I ropa w dół.
      • artremi Re: i dzis kolejne dobre dane! 03.06.08, 18:31
        Takze juz kilka dni nie bylo cytatow dziadka Greenspana. Ostatnio mowil ze
        szansa recesji jest 50%, poprzednio mowil ze ponad 50%. Lada dzien mozna sie
        spodziewac jego prognozy "ponizej 50%".
    • zeenek No i dostaliśmy mocnego kopa w górę 06.06.08, 07:14
      a to dzięki kolejnym nowym danym - dobrym danym, zarówno z rynku
      detalistów jak i z rynku pracy. Nie ma szans żebyśby testowali dołki
      styczniowo-marcowe. przed wyborami w USA nigdy indexy nie spadają.
      Idziemy pod szczyty. Pozdrawiam optymistycznie :)
      • wkje Re: No i dostaliśmy mocnego kopa w górę 06.06.08, 21:40
        Hmm,Hmm
        Z tym kopem to mozna podyskutowac...Dow jest teraz na -347 p.
    • harryportier Nasdaq100 w piątek 6.06.08 zakończył wzrosty 08.06.08, 19:46
      A stało się to dokładnie w 55 sesję (liczba Fibonacciego)od dołka z
      marca, co podkreśla wgę momentu zwrotu.
      Siła a nade wszystko szerokość spadkow (kto widział obrazki z
      monitorami kursów Nyse i Nasdaq na CNBC lub niemieckim n-tv musiał
      być pod wrażeniem wszechogarniającej piątkowej czerwieni) nie
      pozostawia wiele nadziei bykom.
      Za końcem na Nasdaq100 przemawia ponadto fakt, ze tym razem pękła
      linia trendu, ciągnięta po dołkach z 17.03, 15.04, 23.05 i 3.06,
      która do tej pory każdą, nawet mocną korektę ładnie "wyłapywała".
      Nasdaq był ostatnim rosnącym indeksem od marca.

      Idziemy ku dołowi.
      PZDR
      HP
    • cichaj Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 10.06.08, 00:02
      Nie tak od razu Harry - jeszcze bedzie 1 małe wybicie do góry zanim
      dotkniemy 1260 na SP500. Ciekawe czy SP obroni to wsparcie ?
      Nie do konca jestem przekonany co do GPW - kiedyś napisałem, że
      korelacje z USA mogą się nieco spóźniać lub nawet się minąć. Kto wie
      czy WIG20 wróci do marcowego min. - wcale bym tego nie przesądzał
      jak większość anali.
      Jeszcze w tym tyg. możemy zakręcić ostro ogonem i obrać kierunek
      3000.
      Potem boczniak do 2009r. a w 2010 /jak Iran czegoś nie zmaluje/
      wracamy do wzrostów. Amen.
      • artremi Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 10.06.08, 00:17
        Na tym forum jest kilku jasnowidzow...
        Czy mozesz wytlumaczysz swoje myslenie z ktorego to mialobyc jedno wybicie (nie
        mniej nie wiecej) a potem do 1260 na S&P500 ?
        • hukers Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 11.06.08, 23:52
          halo, halo zeenku, gdzie jesteś?
        • cichaj Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 12.06.08, 01:14
          Przez analogię do 2006r. - tam była ostra jazda w maju potem lekkie
          odbicie i dopiero w czerwcu było dno. Oczywiście, że moje "wróżenie
          z fusów" jest już zweryfikowane przez wyjątkowo słaby akcjonariat na
          GPW. Nie sądziłem, że tak szybko i przy tak niskich obrotach
          spadniemy poniżej 2700 na WIG20 ... a może teraz zagraniczny kapitał
          zakręci ogonem :) - wydaje się że już jest tanio na wielu spółkach.
          Wielu anali np. Jerzyk /którego cenię/ uważa, że możemy spaść do
          2360 na WIG20. Co inni "wróżbici" na to ?
          Inna sprawa, że teraz trwa naganianie analityków na spadki i powstał
          efekt domina - TFI muszą sprzedawać nawet dobre spółki. Pamiętajmy,
          że spadanie bywa znacznie szybsze i gwałtowne niż wspinaczka...
    • makler2006 Re: 7.05.08 uznaję wstępnie za szczyt wzrostów w 20.06.08, 19:10
      No i proszę co my tu mamy- od 17 maja minął zaledwie miesiąc, a sytuacja
      techniczna na głównych
      indeksach światowych pogorszyła się- obecnie jest bardzo zła. W maju pisałem o
      formowaniu się prawego ramienia na kilku indeksach min Cac, Aexm Smi- teraz
      mogę powiedzieć że zostało ono uformowane w 100%. Co prawda do zanegowania
      formacji RGR-ów czsami dochodzi jednak jest to bardzo rzadkie zjawisko. Według
      mnie przebicie lini szyi jest kwestią czasu, a potem... wodospadu ciąg dalszy-
      fala ta może być wydłużona i duzo silniejsza od poprzednich fal spadkowych. Może
      ona być podobna do fali z okresu kwiecień 2002-marzec 2003- a więc jest jeszcze
      duże pole do spadków...
Pełna wersja