Prawdziwa inflacja

18.06.08, 19:47
Zapewne wiekszosc czytala ostatni komunikat NBP o zmianie sposobu liczenia
inflacji bazowej (wylaczenie z koszyka paliw i zywnosci). Taka wiadomosc
powinna IMHO wisiec przez tydzien na czerwono na wszystkich portalach, byc w
telewizorni i radiu. No, ale nie jest - chyba dlatego zeby nie wywolac rewolucji.
Mam jednak inne pytanie - probowalem sie doszukac w necie jakichs danych celem
ustalenia bardziej wiarygodnej wartosci inflacji. Chodzi mi glownie o towary
jakie sie kupuje na codzien i jakie powinny zwyklych ludzi najbardziej
interesowac, tzn. zywnosc, energia, odziez, leki itd. bez spraw typu plazmowy
tv, samochody, mieszkania, czy przyslowiowe "lokomotywy". (Aha! Nie chce tu
wywolywac dyskusji czy ludzie czesto kupuja plazmy i samochody).
Ma ktos dojscie do danych o takiej "inflacji towarow zwyklego czlowieka"?
Zapewne niejeden z Was (lub polowica) prowadzi "zeszyt" wydatkow i zapisuje
ceny kupowanych na codzien towarow. Podzielcie sie danymi i wiedza! O ile
zdrozal bochenek chleba, litr olej, prąd, woda itd?
smok
    • poszi Re: Prawdziwa inflacja 18.06.08, 22:58
      > Zapewne wiekszosc czytala ostatni komunikat NBP o zmianie sposobu liczenia
      > inflacji bazowej (wylaczenie z koszyka paliw i zywnosci). Taka wiadomosc
      > powinna IMHO wisiec przez tydzien na czerwono na wszystkich portalach, byc w
      > telewizorni i radiu. No, ale nie jest - chyba dlatego zeby nie wywolac rewolucj
      > i.

      Zmieniamy jeden sztucznie stworzony i nie mający uzasadnienia wskaźnik, na inny
      sztucznie stworzony i nie mający uzasadnienia wskaźnik. Żeby zaraz rewolucja? :)
      Zmiana polega na wyłączeniu nie tylko paliw, ale ogólnie energii. Problemem jest
      raczej nie to, że taki wskaźnik istnieje lub że jest zmieniony, ale to, że RPP
      posługuje się tym wskaźnikiem w planowaniu swojej polityki. Ale to nie ma nic
      wspólnego ze wskaźnikiem cen GUS, którego metodologia się nie zmienia.
      Oczywiście, że jest tradycyjna gadka, ze żywność i energia są to towary o "dużej
      zmienności" i w związku z tym zmniejszają użyteczność ogólnego wskaźnika, ale
      NBP sam publikuje wskaźnik usuwający towary, których ceny mocno się zmieniły
      (zarówno te drożejące i taniejące) i co? I jest to podobne do ogólnego CPI.
      www.nbp.pl/Home.aspx?f=Statystyka/Bazowa/Bazowa.htm
      > Mam jednak inne pytanie - probowalem sie doszukac w necie jakichs danych celem
      > ustalenia bardziej wiarygodnej wartosci inflacji. Chodzi mi glownie o towary
      > jakie sie kupuje na codzien


      GUS to robi:
      www.stat.gov.pl/gus/45_727_PLK_HTML.htm
      Polecam tablicę 11, żeby zobaczyć, jak składany jest wskaźnik CPI (i jak wygląda
      koszyk inflacyjny) oraz str 19, żeby zobaczyć, które kategorię, jak się
      posumowały do 4,0% wskaźnika wzrostu cen w
      kwietniu.

      Tu są dane obszerniejsze, ale z większym opóźnieniem:
      www.stat.gov.pl/gus/45_1671_PLK_HTML.htm
      Przyznam jednak, że szczegóły tego, jak te dane są zagregowane, jest jednak dla
      mnie zagadką. Jest tam objaśnienie metodologiczne, ale ono jest niekompletne.
      Również te strony nie do końca wyjaśniają problem:
      www.stat.gov.pl/gus/opis_wskaznikow_2892_PLK_HTML.htm
      Zanim jednak zaczniesz układać wskaźnik "prawdziwej inflacji", wszelkie próby
      takiego wskaźnika są skazane na niepowodzenie, bo nie da się znaleźć optymalnego
      sposobu liczenia cen, bo sam koszyk, to coś zupełnie sztucznego. Ja skłaniam się
      ku tezie szkoły austriackiej, że inflacja to po prostu pogorszenie jakości
      pieniądza. W czasach, kiedy pieniądz był brzęczący, inflacje można było określić
      dokonując analizy składu monet. Obecnie w czasach pieniądza fiducjalnego, nawet
      dobrze nie da się określić, ile jest pieniędzy. Tym niemniej wzrost podaży
      pieniądza M3
      www.nbp.pl/Home.aspx?f=Statystyka/Pieniezna_i_bankowa/m3.html
      ponad wzrost ilości towarów i usług sugeruje, że "prawdziwa inflacja" jest
      większa od CPI.
      • smok_sielski Re: Prawdziwa inflacja 19.06.08, 08:11
        Dzieki za ciekawa odpowiedz. Juz widze, ze nieslusznie uzylem sformułowania
        "prawdziwa inflacja", kiedy chodzilo mi raczej o "osobista inflacje" - czyli
        zmiany cen towarow, ktore ja kupuje i ktorych ceny maja dla mnie znaczenie :)
        smok
Pełna wersja