Dodaj do ulubionych

fannie i freddie. Co to oznacza?

07.09.08, 21:35
Mam pytanie do największych giełdowych głów tego forum, czyli
głównie do "starej gwardi". Czy waszym zdaniem dzisiejsza decyzja
odnośnie tych dwóch instytucji spowoduje jutro eksplozję na
giełdach. Pytam, bo można usłyszec takie głosy. Pamiętach, że w
marcu po przejęciu za 2 dolary jednego banku amerykańskiego przez
drugi (nie pamiętam nazw)giełdy rozpoczęły korektę wzrostową.
Obserwuj wątek
    • elamigo1 Re: fannie i freddie. Co to oznacza? 07.09.08, 22:22
      Na forum nie ma "głów". Są co najwyżej trochę bardziej pisaci i
      trochę mniej.
      -
      nacjonalizacja. Częściowo była w cenach. Rynek się z tym liczył. Na
      pewno liczyły się z tym wielkie banki inwestycyjne - to pewnie ich
      śruba.

      Reakcja rynków.... To bardzo dobre pytanie. To ruch który wspomoże
      rynek nieruchomości i zapobiegnie upadłości tych dwóch firm. Co
      prawda na pierwszy rzut oka, to akcjonariusze są postawieni w
      sytuacji jakby likwidowano firmę (czyli upadłość, haha) . Nie
      doczytałem do końca, ale zdaje się że te akcje są już nic nie warte.

      Problemem jest ilość akcji freda i fana w posiadaniu chińczyków,
      itp. Problemem jest reakcja dolara. Problem jest ile instrumentów
      rząd USA skupi z rynku (to element planu...)

      Rzeczywistą reakcję na ten ruch być może poznamy po kilku dniach,
      jak opadną emocje.

      ami
      --
      Nowość: NieBlog ElAmigo_____
      www.elamigoweb.prv.pl/
      Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora
    • naroic Re: fannie i freddie. Co to oznacza? 08.09.08, 09:56
      Jeżeli dobrze rozumiem to, gdyby było tak jak piszesz elamigo, że
      było to już "częściowo: w cenach, to oznaczałoby, że jednak po
      króciótkiej euforii giełdy znów polecą w dół, do momentu kiedy nie
      zdyskontują "w całości" tego dziwnego niby bankrutctwa. Nurtuje mnie
      jednak to, czy nie jest tak, że to co się stało w weekend, jest
      absolutnym końcem bessy i początkiem bardzo silnego,
      kilkudziesięcioprocentowego odbicia, które potrwa kilka miesięcy. Bo
      jeśli przyjąc jakąś gradację problemów, które rynek ma już za
      sobą,to układa się to w pewną logiczną całośc. Po upadku Bearn
      Stearns (przypomniałem sobie nazwę)i kilku pomniejszych instytucji
      nikt nie twierdził, że to koniec problemów i wszyscy wiedzieli, że
      zachowanie rynku to tylko wzrostowa korekta, za to teraz takie
      giganty. Chyba trudno wyobrazic sobie bardziej spektakularne
      wydarzenie, które mogłoby zakończyc besse, więc wygląda na to, że to
      jest właśnie to.
      Pewna wątpliwośc nasuwa się tylko wobec faktu, że ta nacjonalizacja
      bedzie przeprowadzana drobnymi kroczkami, bo jak dotąd państwo
      wykupiło mikroskopijną częśc udziałów i wszystko wskazuje na to, że
      będzie ten proces stopniowego przejmowania kontynuowac. Ostatecznie
      pytanie (z punktu widzenia inwestora giełdowego)brzmi chyba tak: czy
      rynek za koniec problemów w sektorze finansowym ("koniec" tylko
      pewnej większej odsłony tego kryzysu i tylko z punktu widzenia
      inwestorów, którzy przymierzają się do kupna akcji)uzna moment
      podjęcia decyzji o nacjonalizacji - to by oznaczało koniec bessy już
      teraz, czy też moment, kiedy bedzie się zbliżac do końca procedura
      przejęcia przez państwo tych instytucji( dla mnie te 100 mld
      dolarów, o których wspomniał sekretarz skarbu). Tak to wszystko
      widzę swoim domorosło-dyletanckim okiem, tylko czy dobrze?
    • naroic Re: fannie i freddie. Co to oznacza? 08.09.08, 10:13
      Artremi, wiem że Azja zareagowała pozytywnie, bo widzę. Wolałbym,
      żebyś (jeśli oczywiście masz ochotę) ze swojej amerykańskiej
      perspektywy napisała parę zdań, czy Twoim zdaniem ten wyskok
      indeksów to efemeryda, o której jutro lub pojutrze nikt nie będzie
      pamiętał, czy początek dużego ruchu cen akcji w górę. Zdaję sobie
      sprawę z naiwności tego pytania i zakładam, że nie jesteś wróżką,ale
      dobrze byłoby usłyszec jakieś opinie. U mnie jest lekko nerwowo, bo
      czekałem na ten moment od roku, żeby zainwstowac większą kasę i
      sądziłem, że jeszcze trochę poczekam, a tu w niedzielę zaglądam w
      monitor i takie informacje.
      Na marginesie, szykuje się chyba jakaś korekta wzrostowa na
      surowcach. Pytanie, czy to dobije szeroki rynek akcji, czy
      wspierając akcje sektora surowcowego pomoże mu. Chyba zależy to po
      prostu od nastrojów. Giełdy pójdą w górę albo w dół, a po fakcie
      odpowiednio sobie zinterpretują (czyli surowce odpowiednio - pomogły
      albo zaszkodziły).
      • artremi Re: fannie i freddie. Co to oznacza? 08.09.08, 15:31
        Dzisiaj i jutro to zamykanie krotkich pozycji i duzy skok do gory. Pytanie tylko
        czy ten bezprecedensowy zastrzyk uzdrowi sektor finansowy w Stanach. Bez
        uzdrowienia bankow i rynku nierychomosci, gielda nie moze isc do gory. Moim
        zdaniem banki nadal beda mialy wielkie straty jeszcze przez pare kwartalow.
        Takze rynek nieruchomosci - na pewno dostal zastrzyk, ale ceny domow musza zejsc
        do rozsadnych poziomow i te miliony domow do sprzedania musza zniknac z rynku.
        Tak czy inaczej, uwazam ze Fed zrobil co mogl zrobic najlepszego aby ratowac
        swiatowe gieldy. Sama inwestuje w sektor energetyczny (wydobycie ropy, gazu)
        oraz Chiny. Sektor finansowy tez powinien byc super, przynajmniej przez kilka dni.
    • elamigo1 reakcja 09.09.08, 20:16
      no i wychodzi, że wcale nie są przekonani do tego, czy to przejęcie
      kontroli nad fredem i fanem jest takie wporzo. Na tą chwilę SP500
      cofnął się prawie tak, jakby wykupu nie było. Powtórka z Bear
      Stearns i JP Morgan?. No ale parę grubych ryb upchnęło sporo akcji
      leszczom. Teraz trza poczekać na kolejny krok. Typuję wysyp
      rekomendacji analityków..... przyprawiony jakąś wypowiedzią
      oficjela.

      Co ciekawe, rynki w Europie nie oddały nawet połowy zysków z
      poniedziałku.
      ami


      --
      Nowość: NieBlog ElAmigo_____
      www.elamigoweb.prv.pl/
      Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora
      • elamigo1 Masz babo klops... 09.09.08, 22:25
        No i się okazało, że tą razą się Buszowi nie udało. Zdaje się, że
        niektórzy widzą teraz, że coś co się przeceniło o 70% i
        ma "przyzwoite" wskaźniki, może się przecenić o dalsze 70% (czyli o
        21;-).

        Ciekawostka. Interwencja rządu USA spowodowała całkiem spore
        zamieszanie na rynku CDSów i CDO. Zdaje się, że banki są tak
        zaangażowane w konstrukcje inżynierii finansowej, że jak się walą to
        jak domki z kart. A u nas rośnie liczba niespłacanych kredytów w
        kartach ........ Z telewizorni co przełanczam kanał to namawiają
        mnie na pożyczkę bez zaświadczeń, na gębę i dowód. Coś z tego będzie?
        a

        --
        Nowość: NieBlog ElAmigo_____
        www.elamigoweb.prv.pl/
        Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora
        • artremi Re: Masz babo klops... 09.09.08, 22:35
          Pimco zarobil $1.7 bln na tej adopcji Fannie i Freddie przez wuja Sama:
          www.ft.com/cms/s/0/838d3cb4-7e96-11dd-b1af-000077b07658.html
          BTW, tez zauwazylam w PL ze styl zycia zaczyna sie upodabniac do amerykanskiego,
          czyli "kup teraz, zaplac pozniej". Pozniej czy predzej bedzie problem z tymi
          kredytami.
        • citro1 Re: Masz babo klops... 09.09.08, 22:48
          "Coś z tego będzie?"
          A co ma być?? Ami ja dzisiaj juz jestem po trzecim drinku i czerwień w Stanach
          widzę w różowych kolorach.Uklepiemy dołek na 2400/2500 i do góry.
          Ty jesteś wiecznym misiem.3900 było drogo - zgadzam sie,ale 2500 wg Ciebie
          dalej drogo? to kiedy będzie tanio? 2000 czy 1500,a może jeszcze niżej:))

          Pozdrawiam i idę na czwartego.
          • elamigo1 citro 09.09.08, 23:09
            ostatnio bykiem byłem jak wszyscy wieścili koniec świata (. Czyli
            gdzieś w 2003. Przeszło mi gdzieś w połowie 2005.
            Teraz moja misiowatość trochę się zdegenerowała. Czasem mam bycze
            myśli. Tyle, że powolutku uważam, że świat się zmienia szybciej niż
            się komukolwiek wydaje. Jaki będzie świat za 5 lat? (toż to całkiem
            średni horyzont inwestycyjny) no i wychodzi kilka rzeczy, które
            bardzo mnie martwią...

            Ciekawe jest to, że wcale nie jest powiedziane, czy ten zjazd nie
            jest podrygiem przed definitywną zmianą trendu na wzrostowy.
            Sytuacja jest bowiem bliska "beznadziejnej"....
            ami
            --
            Nowość: NieBlog ElAmigo_____
            www.elamigoweb.prv.pl/
            Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora
    • harryportier Fannie i Fredie - to nie takie proste (jak zwykle) 10.09.08, 10:23
      Wygląda na to, że sprawy się komplikują. Docierają do mnie sygnały,
      że prawnicy czekają na szczegóły tej akcji ratunkowej i ostrzą już
      stalówki swych piór by zarzucić sądy pozwami przeciw Departamentowi
      Skarbu....
      Problem prawny jest np. z czymś, co nazywa się "subordinated debt"
      (to jakiś rodzaj długu), a także z pewnymi szczególami prawnymi
      własności dotychczasowych właścicieli akcji tzw. preffered i common
      (nie będąc prawnikiem nie podejmuję się dalej tematu ciągnąć).
      Reasumując - niektórzy eksperci, np Sędzia Napolitano, ekspert prawa
      konstytucyjnego są zdania, że rzecz jest do obalenia na bazie 14
      poprawki do Konstytucji:
      yourmortgageoryourlife.wordpress.com/2008/09/08/courts-could-derail-fannie-and-freddie-bailout-plan/
      Sprawa wymga też dużej delikatności, ze wzgledu na CDS-y wystawione
      na cały dług FiF (bagatela, "tylko" 5,2 BILIONA - to nie pomyłka!!!
      USD). Wywrotka na CDS-ach moze uczynić niepłynnym cały sektor
      finansowy (brak regulacji tego rynku spowodował, że nikt nie wie,
      czy ubezpieczyciel ostatniej instancji, który ma zapłacić w momencie
      upadku jest wogole do tego zdolny - to coś, jakby handlować
      kontraktami FW20 kompletnie bez depozytów wstępnych, licząc na to,
      ze 2 strona zawsze zapłaci)
      Poza tym, Departament Skarbu (TD) nie zrobił do tej pory szacunków
      kosztów tej operacji - tak przynamniej stwierdził Paulson w TV.
      Jednego mogę być pewien - operacja będzie na pewno droższa, niż
      najgorsze szacunki, które TD przedstawi :-)
      Na razie jest jeden efekt pozytywny tego ruchu - spadła marża
      oprocentowania kredytów hipotecznych o zmiennej stopie, co trochę
      odciązy konsumenta. Ale na jak długo?

      Pytanie o korektę wzrostową - owszem, nastroje są podłe a oscylatory
      mocno wyprzedane, ale to, co się szykuje, to raczej bedzie
      kikudniówka, niż coś większego.
      Na koniec trzeba niestety trochę jeszcze poczekać...
      --
      "Zaufaj:Czyż płatki kwiatów
      Nie sypią się w dół jak trzeba?"
      Kobayashi Issa (1763-1828)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka