Czy ostal się jeszcze ktoś naiwny ?

29.09.08, 19:26
kto uważa że
- Giełda to barometr gospodarki
- na Giełdzie się inwestuje
a nie - gra ( hazardowo)
    • korkix78 Ja 29.09.08, 22:15
      Konkretnie utwierdzilem sie w przekonaniu, ze:

      - Gielda to jest Barometr gospodarki (dotyczy tylko przyszlosci).
      - Od zawsze na gieldzie sie inwestuje/gra - bo inwestowanie to po prostu taka
      gra, gdzie mozna wygrac i mozna przegrac.

      A ze inwestor brzmi ladniej niz spekulant czy gracz- to w moim odczuciu kwestia
      tylko nazewnictwa. Granica miedzy roznymi definicjami jest plynna i klocenie sie
      kto jest kto to takie filozofowanie dla filozofowania.
      • niegracz Re: Ja 30.09.08, 21:49
        korkix78 napisał:

        > Konkretnie utwierdzilem sie w przekonaniu, ze:
        >
        > - Gielda to jest Barometr gospodarki (dotyczy tylko przyszlosci).
        > - Od zawsze na gieldzie sie inwestuje/gra - bo inwestowanie to po prostu taka
        > gra, gdzie mozna wygrac i mozna przegrac.
        ......
        polemizowal bym
        - zauważ że zmiany wyceny spółek na Gieldzie sa dramatycznie rożne niż
        ich sytuacja; gospodarka może rosnąc a Gielda spadać
        to dwa rozdzielne światy:
        - działalnośc gospodarcza społek i ich sytuacja finansowa

        oraz
        - wycena społki na giełdzie

        >
        > A ze inwestor brzmi ladniej niz spekulant czy gracz- to w moim odczuciu
        kwestia tylko nazewnictwa. Granica miedzy roznymi definicjami jest płynna i
        kłócenie sie
        > kto jest kto to takie filozofowanie dla filozofowania.
        > ..........
        zupełnie nie
        to nie są rozważania semantyczne

        na wierze ,że na Giełdzie się inwestuje zbudowany jest np. system emerytalny

        gdyby przyszłych emerytów informowac że ich pieniądze przeznaczne sa na
        udział w grze hazardowej czy ochoczo przystępowaliby do takiego systemu ?
        wyobraźmy sobie Agresywny Fundusz Inwestycyjny
        ktory skladki inwestuje na ... gre w kasynach
        posiada znakomitych Graczy , ktorzy potrafia przynieśc zysk 300% w ciągu
        roku
        .. ale istnieje tez ryzyko strat

        czy uważasz że powszechny Fundusz emerytalny słusznie by robil kupując akcje
        takiego funduszu ?

        aktualnie fundusze tez inwestują pieniadze ze skladek emerytalnych w
        ryzykowna grę
        choć nie aż tak ryzykowną...

        inwestycja a gra to dwa różne pojęciq

        inwestycja odnosi się do zangażowania pieniedzy w przedsięwziecie
        dlugoterminowe i o niskim stopniu ryzyka
        - np. kupno złota

        gra - to zaangażowanie pieniężne z reguły bardzo krótkookresowe i o
        ogromnym ryzyku
        np. obstawianie na wyścigach konnych


        • korkix78 Re: Ja 05.10.08, 13:05
          > polemizowal bym
          > - zauważ że zmiany wyceny spółek na Gieldzie sa dramatycznie rożne niż
          > ich sytuacja; gospodarka może rosnąc a Gielda spadać

          Oczywiscie, co potwierdza teze, ze gielda nie odzwierciedla
          przeszlosci-terazniejszosci, lecz przyszlosc poszczegolnych spolek/gospodarki.

          Na plazy na Florydzie, prezenter ds. prognozy pogody w hawajskiej koszuli i
          slonecznych okularach, mikrofon dzierzac spoconymi z zaru slonca rekami, moze
          przepowiadac nadchodzacy za 3 dni huragan.
          Sprzecznosc?

          > inwestycja odnosi się do zangażowania pieniedzy w przedsięwziecie
          > dlugoterminowe i o niskim stopniu ryzyka
          > - np. kupno złota
          >
          > gra - to zaangażowanie pieniężne z reguły bardzo krótkookresowe i o
          > ogromnym ryzyku

          Wiesz, ja rozumiem co masz z grubsza na mysli.
          I bez definicji kazdy intuicyjnie mniej wiecej czuje jaka jest roznica miedzy
          teoretycznym wzniosle brzmiacym inwestowaniem czy (w domysle: "godnym
          pozalowania", "kierowanym chciwoscia") graniem.
          Ale jak dla mnie, jak juz pisalem, granica miedzy definicjami moze byc czesto
          bardzo plynna i to takie teoretyzowanie-filozofowanie, ktore niewiele zmienia.

          Na gieldzie sie gra hazardowo, a nie inwestuje?
          No to doradz wszystkim przyszlym emerytom, zeby przez lata, miesiac w miesac
          zamiast regularnie inwestowac zalozmy 200 zlotych, obstawiali ruletke na taka kwote.
          Na jedno wyjdzie, jesli dobrze rozumiem Twoja teorie?


          Troche naciagne wymyslone fakty, ale cel szczytny, bo to zeby "make a point".

          1. Bolek kupuje w Reichu auto na zagranicznych blatach. Sprowadza do Polski, i
          po 2 tygodniach sprzedaje z zyskiem.

          2. Lolek.
          Przez 5 lat ziemskich tydzien w tydzien odwiedza szczekoblaszakowca z napisem
          "Lotto" i 5 zlotych co tydzien idzie w totolotka. Wydaje malutko, wiec i
          ryzykuje malutko; marne 5 zlotych tygodniowo.

          Teraz spogladajac na te ksiazkowe definicje: czy Lolek "gra" na samochodach, a
          Lolek jest dlugoterminowym inwestorem?
    • harryportier Ja też się ostałem. 30.09.08, 22:17
      niegracz napisał:
      > - Giełda to barometr gospodarki
      Oczywiście. A choćby taki. To bardzo dobry barometr, ktory za chwilę
      powie nam coś szalenie ważnego o długoletnich perspektywach USA:
      www.contraryinvestor.com/2008archives/moaug08.htm
      > - na Giełdzie się inwestuje
      > a nie - gra ( hazardowo)
      Wszystko jest kwestią jak zarządza się pieniędzmi. I tyle.
      • niegracz Re: Ja też się ostałem. 02.10.08, 21:10
        harryportier napisał:

        >
        > > - Giełda to barometr gospodarki
        > Oczywiście. A choćby taki. To bardzo dobry barometr, ktory za chwilę
        > powie nam coś szalenie ważnego o długoletnich perspektywach USA:
        > www.contraryinvestor.com/2008archives/moaug08.htm
        > > - na Giełdzie się inwestuje
        może wam naiwnie wierzącym że giełda jest miejscem do inwestowania - ale tak
        naprawdę
        indeksy gieldowe sa oderwane od wynikow gospodarczych
        co gorsze
        - informacje jakie maja Gracze Gieldowi o sytuacji społek są - podkolorowane,
        podrasowane

        - a wielu graczy w ogóle nie interesuje się jaka jest sytuacja gospodarcza
        społki lecz tylko obserwuja kursy, zachowania innych graczy , czytają
        komentarze i rekomendacje
        krótko mowiąc - reagują jak stado baranów - gdzie pójdzie przewodnik stada
        to i oni

        slyszałes na pewno o "modnych " spółkach :))))

        iw ten sposób kursy szybują w oderwaniu od sytuacji gospodarczej





        > > a nie - gra ( hazardowo)
        > Wszystko jest kwestią jak zarządza się pieniędzmi. I tyle.
        >
        na tym poziomi ogólności zgadzam się z Tobą w zupełności

        gdy przejdziemy do szczegółów - zupełnie się nie zgadzam
        -
        a co myślisz np. nad "inwestowaniem " pieniędzy przez fundusze emerytalne
        np, w forex?
        czy to nadal byłyby inwestycje czy już gra ?
        czy "zarządzanie" pieniedzmi czy juz raczej szaleństwo
        • harryportier A przeczytałeś chociaż mój link Niegracz? 02.10.08, 21:55
          niegracz napisał:

          może wam naiwnie wierzącym że giełda jest miejscem do inwestowania -
          ale tak
          > naprawdę
          > indeksy gieldowe sa oderwane od wynikow gospodarczych
          > co gorsze
          > - informacje jakie maja Gracze Gieldowi o sytuacji społek są -
          podkolorowane
          > ,
          > podrasowane

          Ble, ble ble - przeczytaj mojego linka, a potem możemy dyskutować o
          barometrach.
          Poza tym - Giełda wyprzedza gospodarkę, a nie ją odzwierciedla. W
          2007 r. wyniki polskich spółek były super, a giełda zaczęła spadać.
          Bzdura - krzyczeli! Jak to możliwe?
          I co można o tym powiedzieć z perspektywy tego roku? Giełda miała
          rację, przeczuwając spowolnienie czy nie?
          • niegracz Re:czy ostal sie jeszcze ktoś naiwny ? 05.10.08, 10:55
            harryportier napisał:


            > Ble, ble ble - przeczytaj mojego linka, a potem możemy dyskutować o
            > barometrach.
            > Poza tym - Giełda wyprzedza gospodarkę, a nie ją odzwierciedla. W
            > 2007 r. wyniki polskich spółek były super, a giełda zaczęła spadać.
            > Bzdura - krzyczeli! Jak to możliwe?
            > I co można o tym powiedzieć z perspektywy tego roku? Giełda miała
            > rację, przeczuwając spowolnienie czy nie?
            >
            ....
            ...........
            widze że jestęs totalnie oderwany od rzeczywistosci gospodarcej i bujasz w
            falach Eliota i innego rodzaju badziewiu propgandopwym slużacym do napedzania
            zachowan stadnych graczy na Gieldzie

            może nie wiesz ale w ostatnih 2 miesiacach sytuacja (gospodarcza)wielu
            spólek sie zdecydowanie poprawiła

            ale Giełda spada lub konwulsyjnie skacze a w społkach (tych) spokojnie
            poprawiają sie wskaźniki gospodarcze

            to dwa różne światy

            świat Graczy i świat gospodarki
            • mateusz572 Re:czy ostal sie jeszcze ktoś naiwny ? 05.10.08, 11:24
              > może nie wiesz ale w ostatnih 2 miesiacach sytuacja (gospodarcza)wielu
              > spólek sie zdecydowanie poprawiła
              >
              > ale Giełda spada lub konwulsyjnie skacze a w społkach (tych) spokojnie
              > poprawiają sie wskaźniki gospodarcze
              >
              > to dwa różne światy

              Nie masz racji.
              Giełda skacze bo "wie",że plan ratunkowy może zadziałać jednak pod warunkiem zachowania spokoju. W przeciwnym wypadku wejdziemy w okres wstrząsów i recesji co jest równoznaczne ze znacznym pogorszeniem dobrych wskażników gospodarczych. Twój adwersarz ma rację,że giełda działa ze znacznym wyprzedzeniem.
            • misty_zwany_krawcem do Niegracza: 05.10.08, 11:36
              Niegracz, o co ci właściwie chodzi? Bo gadasz jak jakiś oszołom z Pis-u. Na giełdzie każdy robi sobie co chce. Strategii inwestycyjnych jest tyle ilu jest inwestorów. Jeden woli grać czy inwestować (nieważne jak to nazwiemy) długoternimowo inny woli krótkoterminowo czy jednodniowo. Jeden w swych strategiach wykorzystuje analize fundamentalną, czyta raporty kieruje się wskazaniami C/Z czy C/WK, drugiego to w ogole nie obchodzi i woli sprawdzać poziomy wykupienia na oscylatorach. Każdy powinien stworzyć strategie dla samego siebie. Dostosowaną do siebie, do swoich możliwości finasowych, posiadania wolnego czasu, cech chrakteru a nawet do takich pierdół jak szybkość łącza internetowego.
              Jeżeli chodzi o OFE to ich wyniki są dobre jeżeli się weźmie pod uwagę cały okres inwestowania. Obecnie ich wyceny są niższe ale za rok, dwa znowu będą wyższe o 100% i co wtedy powiesz?
              A to zdanie:
              ".... to dwa różne światy, świat Graczy i świat gospodarki....."
              pokazuje nam że to ty jesteś oderwany od rzeczywistości.
              Proponuje zacząć od podstaw, czyli od zastanowienia się co to jest społka akcyjna, co to są akcje, po co jest giełda.
              I nie opieraj swoich przemyśleń na podstawie swoich skromnych doświadczeń w inwestowaniu w Fona. Świat w tym świat finansów jest o wiele bardziej skomplikowany.
              • niegracz Re: do misty_ 05.10.08, 13:22
                misty_zwany_krawcem napisał:

                > Niegracz, o co ci właściwie chodzi? Bo gadasz jak jakiś oszołom z Pis-u.
                .....
                uzywając tego typu inwektyw pokazujesz swój brak kultury


                Na gie
                > łdzie każdy robi sobie co chce.
                .........
                a czy ja napisałem cos innego ? :)))


                Strategii inwestycyjnych jest tyle ilu jest inw
                > estorów. Jeden woli grać czy inwestować (nieważne jak to nazwiemy) długoternimo
                > wo inny woli krótkoterminowo czy jednodniowo.
                ...
                czy ja to kwestionuje ? :)))



                > Jeżeli chodzi o OFE to ich wyniki są dobre jeżeli się weźmie pod uwagę cały okr
                > es inwestowania. Obecnie ich wyceny są niższe ale za rok, dwa znowu będą wyższe
                > o 100% i co wtedy powiesz?
                ........................
                na tamt wycen powiemn tyle
                ile sa warte
                a rozrozniasz chwilowa wycene od mozliwosci zrealizowania tj wyceny wiekszej
                skali ?




                > A to zdanie:
                > ".... to dwa różne światy, świat Graczy i świat gospodarki....."
                > pokazuje nam że to ty jesteś oderwany od rzeczywistości.
                .............
                a czepianie się tego zdania pokazuje ze ty TY jestes oderwnay od rzeczywistości
                gospodarczej

                bujasz w swiecie gierek pieniężnych


                > Proponuje zacząć od podstaw, czyli od zastanowienia się co to jest społka akcyj
                > na, co to są akcje, po co jest giełda.
                > I nie opieraj swoich przemyśleń na podstawie swoich skromnych doświadczeń w inw
                > estowaniu w Fona. Świat w tym świat finansów jest o wiele bardziej skomplikowan
                > y.
                ............
                ble ble ble

                zacznij od podstaw zastanów sie czym jest przedsiębiorstwo

                czy jego dzialąnie ulega zmianie gdy na giełdze wycena spólki skacze ....
                • misty_zwany_krawcem Re: do misty_ 05.10.08, 14:07
                  no właśnie, nie rozumiesz podstawowych pojęć a próbujesz filozofować.
                  Wyceny przedsiębiorstw na giełdzie dokonują inwestorzy a nie przedsiębiorstwa. Jeżeli twoim zdaniem wycena jest za niska to kupuj. Jest to wspaniała okazja inwestycyjna.
                  Druga zasada, której nie rozumiesz.
                  Zeby zarobić trzeba kupić taniej a sprzedać drożej.
                  Jeżeli są wahania kursów to dobrze bo wtedy inwestorzy mogą zarabiać.
                  Trudno byłoby zarobić jeśli kurs byłby stały z góry określony.
                  Jeżeli obecna wycena OFE ci nie odpowiada to spróbuj przeanalizować działalność ZUS-u za ten okres i sprawdź czy była efektywniejsza........hehe.
                  A na koniec: jeżeli nie odpowiada ci organizacja rynków finansowych to nie bierz udziału w tej grze albo jedź do Korei Północnej, tam rynki finansowe działają lepiej......buahahahaha.
                  • niegracz Re: do misty_ 05.10.08, 19:19
                    misty_zwany_krawcem napisał:

                    > no właśnie, nie rozumiesz podstawowych pojęć a próbujesz filozofować.
                    ............
                    oooo , próbujesz pouczac bedąc fantycznie zakreconym giełda i inny punkt
                    widzenia - uzasadniony do ciebie nie dociera :)))


                    > Wyceny przedsiębiorstw na giełdzie dokonują inwestorzy a nie przedsiębiorstwa.
                    ...........
                    widac że nie zrozumiałeś
                    ja stwierdziłem ,ze tzw wycena graczy inwestorów walorów danej społki
                    niewiele ma wspólnego z rzeczywistą sytyacją gospodarczą tej spółki

                    > Jeżeli twoim zdaniem wycena jest za niska to kupuj. Jest to wspaniała okazja
                    inwestycyjna.
                    ............
                    ??
                    ależ ja jako "niegracz" nie gram z zasady i nie kupuję
                    samo zjawisko interesuje mnie od strony socjologicznej, pscyhologicznej
                    zachowan stadnych etc.


                    > Druga zasada, której nie rozumiesz.
                    > Zeby zarobić trzeba kupić taniej a sprzedać drożej.
                    ...........
                    ?
                    tu juz przesadziłes
                    nadajesz tonem besserwisera posługujac się truizmami
                    zabawne :)))

                    >
                    > Jeżeli obecna wycena OFE ci nie odpowiada to spróbuj przeanalizować działalność
                    > ZUS-u za ten okres i sprawdź czy była efektywniejsza........hehe.
                    ...........................
                    widac ze twoja naiwna wiara w "inwestowanie" na giełdzie nie pozwala ci
                    krytycznie spojrzeć na OFE
                    przypomnij sobie pierwsze reklamy OFE:
                    pokazywano obrazek emeryta odpoczywjaćego w ciepłych krajach
                    wmawiano że OFE beda pomnażac twoje pieniądze

                    - nie mówiono,że moga je tez blyskawicznie traciś


                    > A na koniec: jeżeli nie odpowiada ci organizacja rynków finansowych to nie bier
                    > z udziału w tej grze albo jedź do Korei Północnej, tam rynki finansowe działają
                    > lepiej......buahahahaha.
                    ................

                    no cóż - ten sposób komentowania na zasadzie białe -czarne zalatuje fanatyzmem
                    jeżeli ktos skrytykował zlotego cielca jakim dla ciebie jest Giełda

                    to reagujesz emocjonalnie - a nie racjonalnie
                  • zdrowy_rozsadek78 Re: do misty_ 06.10.08, 10:02
                    Gadasz jak jakiś oszołom z PO ;-).
                    Cała ta bajka o strategiach inwestycyjnych to lipa. Na giełdzie funkconują
                    generalnie dwa rodzaje uczestników rynku.
                    Pierwszy to tzw. inwestorzy, którzy kierują się fundamentami i próbą estymaty
                    przyszłych dochodów spółki w oparciu o stan branży, stan konkurencji oraz cechy
                    danej spółki. Wyróżnia ich to, że przy zakupie biorą pod uwagę bezwzględną
                    wartość C/Z oraz stopę dywidendy. Jeśli spółka regularnie wypłaca dużą
                    dywidendę, na tyle dużą, aby stopa zwrotu była wyższa niż ta z obligacji czy
                    lokat, to decydują się na zakup. Cena spółki wcale nie musi rosnąć, aby zarobili.
                    Druga grupa to spekulanci, którzy zasadniczo ignorują bezwględną wartość C/Z i
                    kierują się jej pochodną, czyli patrzą, czy cena danej spółki rośnie czy może
                    spada. Naiwnie wierzą, że skoro cena ostatnie rosła, to pewnie jeszcze trochę to
                    potrwa. Kierują się analizą techniczną, która nawet nie powinna się nazywać analizą.
                    • misty_zwany_krawcem Re: do misty_ 06.10.08, 13:46
                      gadasz jak jakiś oszołom z LPR-u :))
                      Wyciałeś jakis fragment z poradnika inwestycyjnego dla amerykanów z lat 50-tych i myślisz że jestes mądry.
                      Ale nawet stosując te zasady o jakich piszesz stosuje się też jakąś strategie. Więc gdzie tu lipa?
                      Nie umiesz logicznie myśleć. Analiza techniczna nie przewiduje przyszłości. Analiza techniczna nie jest prorokiem. Analiza techniczna pokazuje nam rozkład sił pomiedzy kupującymi a sprzedającymi. Analiza techniczna nie mówi nam że mamy kupić czy sprzedać tylko określa nam prawdopodobieństwo tego czy jak kupimy w danym momencie to zarobimy czy nie.
                      Myśl chłopie, myśl.

            • harryportier Których Niegracz, których? Konkrety proszę! 05.10.08, 13:54
              niegracz napisał:
              > może nie wiesz ale w ostatnih 2 miesiacach sytuacja (gospodarcza)
              wielu
              > spólek sie zdecydowanie poprawiła
              Możesz podac nazwy? Będę wdzięczny....
              • niegracz Re: Których , których? Konkrety proszę! 06.10.08, 08:27
                harryportier napisał:


                > > może nie wiesz ale w ostatnih 2 miesiacach sytuacja (gospodarcza)
                > wielu
                > > spólek sie zdecydowanie poprawiła
                > Możesz podac nazwy? Będę wdzięczny....
                >
                ...............\
                dowiesz się po kwartale
                w co najmniej kilku branżach wyniki paru spółek z działalności gospodarczej
                (zysk) są
                są ponad 50 do 100% % wyższe niż jeszcze 2 miesiące temu

                bedziesz mial okazję do analizy wstecznej tendencji :))))

                Giełda to chory cień gospodarki który dzięki potędze mediów probuje
                imitować rzeczywistą gospodarkę

      • niegracz Re: Ja też się ostałem. 06.10.08, 08:23
        harryportier napisał:

        . To bardzo dobry barometr, ktory za chwilę
        > powie nam coś szalenie ważnego o długoletnich perspektywach USA:
        > www.contraryinvestor.com/2008archives/moaug08.htm


        cały ten link jaki wszelkie analizy wsteczne - bo innych byc nie może
        jest niewiele wart

        a wobec wydarzeń w obecnym kryzysie - nic nie jest wart

        teraz analitycy wróżący dlugofalowe tendencje muszą uwzględnic nowy czynnik
        - interwencjonim panstwowy na Giełdzie

        przecież przebieg obecnego kryzysu byłby inny gdyby nie interwencja rządu
        USA czy Rosji a czekają nas nastepne

        pierwszy orzech do zgryzienia dla analityków to
        czy kiedy nastepna interwencja, przy jakiej sytuacji etc

        Giełda jak zawsze - jest nieprzewidywalna
        jak każda gra pienieżna o bardzo duzym stopniu skomplikowania
    • niegracz Re: Czy ostal się jeszcze ktoś naiwny ? 06.10.08, 09:21
      jednak trochę się na tym znam :)))

      prezydent Sarkozy wygłosił zdanie podobne do mojego -
      ale znacznie później niz ja:

      "Sarkozy podkreślił też, że cztery państwa "wzywają do jak najszybszego zwołania
      szczytu międzynarodowego, który dotyczyłby gruntownej zmiany systemu finansowego".

      "Chcemy kapitalizmu przedsiębiorców, a nie spekulantów" - powtórzył dwukrotnie
      francuski przywódca."


      • twoj.psychiatra Znaczy Sarko Cię czyta! Duma Cie rozpiera, nie? 06.10.08, 11:01
        Faktycznie, byc czytanym przez Sarko to powod do dumy.
        Tylko skad On zna polski?

        niegracz napisał:
        > jednak trochę się na tym znam :)))
        > prezydent Sarkozy wygłosił zdanie podobne do mojego -

        Teraz musisz szybko do francuskiego sadu isc i udowodnic, ze masz
        prawa autorskie do tej wypowiedzi! Pomysl ile euro czeka na Ciebie,
        gdy wygrasz z Sarko proces!
        A w Paris Match-u na pewno Cie opisza! Pospiesz sie!!!
        • misty_zwany_krawcem Re: Znaczy Sarko Cię czyta! Duma Cie rozpiera, ni 06.10.08, 13:53
          coś mi się wydaje że to wynajęty przez "Gazete" pismak w celu rozruszania tego forum. Coś w stylu niejakiej Karoliny z forum bankiera.
          Normalny człowiek nie moze być taki durny.
          Olać oszołoma.
          • niegracz Re: Znaczy Sarko Cię czyta! Duma Cie rozpiera, ni 10.10.08, 19:09
            misty_zwany_krawcem napisał:

            > coś mi się wydaje że to wynajęty przez "Gazete" pismak w celu rozruszania tego
            > forum. Coś w stylu niejakiej Karoliny z forum bankiera.
            > Normalny człowiek nie moze być taki durny.
            > Olać oszołoma.
            ..............
            wyprzedziłeś mnie:))
            to samo miałem napisac

            bo sprawiasz wrażenie oszołoma oszołomionego Giełdą
            traktowaną jako zloty Cielec

            widzisz
            ja jako rzeczywisty Niegracz
            mam do niej totalny dystans

            zwisa mi czy rosnie czy spada
            ale obserwowanie przeróżnych oszołomów
            \dywagujacych na temat Giełdy
            w stylu
            : ile diabłow mieści sie na czubku szpilki"
            dostarcza nezlej rozrwyki

            smutne jest tylko że jest tylu ludzi którzy nie potrafia zrozumieć że gra
            w łańcuszek jest z gruntu oszukańcza
            i nie ma dobrej strategii dla gracza

            a giełda

            to mieszanka pokera i łańcuszka


            • misty_zwany_krawcem Re: Znaczy Sarko Cię czyta! Duma Cie rozpiera, ni 10.10.08, 21:53
              ale jak ci płacą, na godziny czy od wątku?......buahahahaha
              Śmierdzi od ciebie na kilometr gebelsowską propagandą w stylu PiS-u którą wam wbijają na szkoleniach. Idź pogadaj z koniem bo tu ludzie troche myślą.
              • niegracz Re: Znaczy Sarko Cię czyta! Duma Cie rozpiera, ni 10.10.08, 23:32
                misty_zwany_krawcem napisał:

                > ale jak ci płacą, na godziny czy od wątku?......buahahahaha
                > Śmierdzi od ciebie na kilometr gebelsowską propagandą w stylu PiS-u którą wam w
                > bijają na szkoleniach. Idź pogadaj z koniem bo tu ludzie troche myślą.
                .................
                cuś mi tu brzydko pachniesz byłym
                cinkciarzem
                a i słoma z butów wyłazi :))
                cóż jak były kmiotek ze wsi
                łapnął troche kasy na cinkciarstwie to już wydaje mu sie że został doradcą
                inwestycyjnym..
                ..
                buahahahahaha

                na bazar w Pcimiu
                grać w 3 karty :)))



        • niegracz Re: Znaczy Sarko Cię czyta! Duma Cie rozpiera, ni 10.10.08, 19:11
          twoj.psychiatra napisał:

          > Faktycznie, byc czytanym przez Sarko to powod do dumy.
          > Tylko skad On zna polski?
          >
          > niegracz napisał:
          > > jednak trochę się na tym znam :)))
          > > prezydent Sarkozy wygłosił zdanie podobne do mojego -
          >
          > Teraz musisz szybko do francuskiego sadu isc i udowodnic, ze masz
          > prawa autorskie do tej wypowiedzi! Pomysl ile euro czeka na Ciebie,
          > gdy wygrasz z Sarko proces!
          ............
          ??
          hm
          niczego z tego co sugerujesz ,że napisałem - ja nie napisałem
          przeczytaj jeszcze raz

          może oszołomiony/a giełda tak histerycznie reagujesz na głos rozsądku na
          temat Giełdy ? :)))
    • par-ob Re: Czy ostal się jeszcze ktoś naiwny ? 10.10.08, 13:09
      polecam lekturę
      www.stockwatch.pl/edukacja/Default.aspx
Pełna wersja