zabawa w kotka i myszkę

17.10.08, 10:35
fajny rynek nie!! Ogon mach psem,wczoraj trzepnęli jedna i drugą stronę,a
dzisiaj to samo.Szwagry ustawiły sie wczoraj na fixie na dół,dzisiaj mamy
otwarcie do góry,ale na nich nie ma bata.
Zjadą i sie obrócą.Taki PEO wystartował z 149 i zjechał do 135,jak FON:) Na
20mln,a kto na to patrzy.
    • nowasek Do Citro 17.10.08, 12:16
      witam
      To jest w kwestii przypomnienie:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=54264343&a=54264343
      Niby strategia prosta ale jakże skuteczna. Pomysleć , że mógłbym
      trzymac jeszcze taki Stalprodukt od 1200 traktując jako inwestycje
      długoterminową . A teraz jak sobie pomysle , na jakich poziomach
      rynek wywalał mnie to gęsiej skórki dostaje . Natomiast ile razy
      inkasowałem śmieszne 50% ( tak mi sie wydawało gdy widziałem gdzie
      kurs dochodził) . Ale w bessie człowiek sobie uświadamia jak ważna
      jest strategia i konsekwencja .
      Tutaj podziekowania za odpowiednie nakierowania dziecka hossy .
      pozdrawiam
    • wypasior spadamy jak kamień 17.10.08, 13:13
      jak myślicie skoro lecimy i lecimy to za 2 tygodnie jaki wig20?
      ujemny? he he
      • ewax100 Re: spadamy jak kamień 17.10.08, 15:08
        W takim tempie to niedługo dojdzie do zera.Ciekawe
        nie? wczoraj Stany zakończyły na plusach +4 a u nas
        dzisiaj -7% i tak ciagle.I to podobno kryzys jest w
        USA a wygląda że w POlsce.Jak tam będa indeksy ujemne
        to u nas jeszcze mniejsze -wtedy powiedzą że pzyczyną
        są spadki w Stanach.Czy to nie wprost śmieszne?
        cały Swiat odreagowywał i było po 13-14% a u nas był
        +1!ładne porównanie pradwa?
        • citro1 Re: spadamy jak kamień 17.10.08, 15:24
          ooo... zabawa przybrała dramatyczny scenariusz.Złotówka tanieje,
          Wig20 pikuje,LOP rośnie (byki nie kapitulują).Wyglada to na wyprowadzkę zachodu
          z całego regionu.A kto kupuje - nasze OFE (chyba)czy TFI? eeee raczej nie.OFE
          pakuje do wora i może wyrolują zachód.Rzadko im sie to udawało.

          Mamy etap całkowitego zwatpienia.
          • citro1 Re: spadamy jak kamień 17.10.08, 16:07
            I mamy 100pkt od dołka.Alinka zadowolona z takiej zmienności:)
            • wypasior przewiduję poważne wsparcie 17.10.08, 18:54
              na poziomie 0 pkt, po tak słabej sesji w stanach (jak na razie
              nieco ponad 1% na +) droga do tych poziomów stoi otworem
    • soul.brother Re: zabawa w kotka i myszkę 17.10.08, 18:56
      praktycznie nikogo nie interesują jakiekolwiek dane, fundamenty, czy analiza
      techniczna. panuje dzika panika, i rzeczywiście nie ma różnicy pomiędzy PKO i
      FON'em. jestem pewien ze jesli kurs PKO spadnie do 1 grosza to i tak będzie masa
      sprzedających.
      • misty_zwany_krawcem Re: zabawa w kotka i myszkę 17.10.08, 20:47
        To wszystko to już jest jakiś matrix.
        Wig20 idzie na groszówki.
        Dobrze że już weekend.
        • maniek_ok Re: zabawa w kotka i myszkę 17.10.08, 21:12
          Bez jaj - jedyne o czym to swiadczy to tylko i wyłącznie o tym że właśnie pęka
          kolejna "podbańka" wielkiego okresu nadmuchania hossy - tego że Polska jest
          mocna fundamentalnie, firmy przynoszą kokosy, kasa leje się strumieniami i cały
          świat chce z nami robić interes i u nas trzymać kasę.
          Teraz widać ze na wielką hosse składał się potężny kapitał spekulacyjny i
          właśnie przekonujemy się co to oznacza - to pusty pieniądz który moze byc
          wycofany w dowolnej chwili bez patrzenia na skutki dla kraju "dawcy".
          Przyjaciele z USA właśnie stwierdzili ze potrzeba im trochę gotówki i wybierają
          je akurat z kraju gdzies w Europie. Jak będą chcieli to w poniedzialek
          doprowadzą do totalnej paniki na giełdzie - zależy to tylko od ich humoru i
          potrzeb. Jedyna nadzieja w tym ze tak naprawde to oni umieja liczyć i kazdy wie
          ze panika na giełdzie będzie oznaczała i dla nich mniejszy pieniądz. Ale zrobią
          co chcą, niezależnie od woli OFE,TFI i setki amatorów wpatrzonych w śmieszne
          oscylatorki.
          • misty_zwany_krawcem Re: zabawa w kotka i myszkę 17.10.08, 21:44
            też tak uważam ale nie umniejszałbym tu roli "światłego", "ekonomicznie wyuczonego" narodu, który jak stado baranów jak nie trzeba było to kupował jednostki TFI a teraz po półtora roku jak nie trzeba to je umarza.
            Jedno jest tylko pocieszające w tym wszystkim.
            Przyjdzie taki moment że zarówno ten kapitał spekulacyjny jak i to stado baranów jak przyjdzie czas to znowu ruszą ale w przeciwną stronę i kiedyś to Wigi nadrobią z nawiązką. Trzeba bedzie tylko uważać żeby w odpowiednim momencie wsiąść do pedzącego pociągu.
          • citro1 Re: zabawa w kotka i myszkę 17.10.08, 21:54
            Tak to wygląda,ale z drugiej strony jak wiesz co masz,to co Cie interesuje na
            ile rynek to w danej chwili wycenia.Jak PKO zamkną w poniedziałek na 15zł -
            płakałbyś? bo ja nie.
            • zawsze.leszcz Re: zabawa w kotka i myszkę 17.10.08, 22:54
              Nie rozumiem citro, czyżbyś starał się w ten zaawulowany sposób
              powiedzieć, że "dopóki nie sprzedałeś to nie straciłeś" ?:)
              A Ty Misty, zaszalałeś coś ostatnio ? Połapałeś jakieś ekstrema na
              rynkach akcji i pomnożyłeś kapitał ? Czekam od Ciebie na jakieś
              rekomendacje, a tu posucha.
              • misty_zwany_krawcem Re: zabawa w kotka i myszkę 17.10.08, 23:59
                bo tak jest w istocie: dopóki nie sprzedasz to nie masz straty.
                Wyjątkiem może tu być tylko bankructwo spółki albo pierdykniecie komety które spowoduje że myślenie o akcjach bedzie ostatnią rzeczą jaka przyjdzie ci do głowy. Ja oczywiście połapałem extrema tylko że one się jeszcze trochę bardziej zextremiły niż to przewidziałem.
                Wskutek czego inni inwestorzy dają mi za moje akcje 15% mniej niż płaciłem. Oczywiście mówie im że zapomnijcie po tyle to wam nie oddam, głupi nie jestem.
                I tak sobie od tygodnia czekam i oni tez czekają. Żeby sie nie nudzić pogrywam sobie na forexie.
                Ja mam czas w końcu kiedyś zmądrzeją i zapłacą mi godziwą cenę za moje cząstki przedsiębiorstw.
                • zawsze.leszcz Re: zabawa w kotka i myszkę 18.10.08, 11:28
                  "dopóki nie sprzedasz to nie masz straty" - wiesz czyj to jest tekst?
                  To tekst TFI powtarzany każdemu, kto nabrał się na ich kampanie
                  blisko szczytów poprzedniej hossy:)
                  zawsze lepiej zostać inwestorem 'długoterminowym' po ponad roku
                  silnej bessy niż u szczytu hossy.
                  • misty_zwany_krawcem Re: zabawa w kotka i myszkę 18.10.08, 11:53
                    czyli uważasz, że masz stratę nawet jak nie sprzedasz.
                    Czy o to ci chodzi? Czy w ogóle o coś ci chodzi?
                  • borrek Re: zabawa w kotka i myszkę 18.10.08, 11:56
                    www.cagle.com/working/081006/deligne.jpg
              • citro1 Re: zawsze.leszcz 18.10.08, 14:10
                Nie,to błedne myslenie.Akcje nigdy nie sa za tanie,żeby ich nie sprzedać.
                Ale jak wiesz co masz i nic Cie nie zmusza do sprzdaży,to troche inaczej to wygląda.
                Cena np.PKO po 15zł przy zysku na akcje 3zł daje nam C/Z na poziomie (5) - to
                drogo wg. Ciebie


                Kiedys miałem przyjemnośc rozmawiac z włascicielem TIM-u w 2001czy 2002.
                Pytam - co z tym TIM-em kręcił sie w okolicach 45gr,a gościu miał tego bardzo dużo
                A on mi odpowiada - a co mnie obchodzi na ile rynek to wycenia,ja wiem co ja mam.
                I za parę lat kosztował 60zł a i dzisiaj jeszcze kosztuje 9zł
                No wlaśnie to jest dla wielu problem.Czy wie co kupuje,czy tylko patrzy na
                zielone/czerone
                Czy ocenia ryzyko?
                Przy 3900 ryzyko kosztowało dwa razy tyle co teraz.
                Kiedy kupować?
                Z psychologicznego punktu - tak - jak pokazuje historia panika to dobry moment
                do akumulacji
                Z fundamentalnego punktu - tak - ceny juz zdyskontowały wydarzenia w gospodarce.
                Z technicznego punktu - nie - zmiany trendu nie widać.

                Teraz trzeba ocenic za i przeciw.Panika i strach to przeciwieństwo
                euforii,hiperbol, ryzyko jest teraz duzo mniejsze.
                Kto teraz sprzedaje? własciciele,prezesi,grube ryby - nie.
                Sprzedaje ulica i TFI.Widziałeś ostatnio jakąś reklamę TFI??
                Ba wiele spółek skupuje swoja akcje w celu umorzenia.
                Warren Buffett mawia:
                "bój sie gdy inni sa chciwi;bądż chciwy gdy inni sie boją"

                Duże zyski mozna miec tylko na akcjach, w horyzontach paru letnich,
                a większośc chce duzo i szybko.Spokojnie małą łyzeczką,a nie chochlą.
                Ile stracisz z tej łyzeczki jak sie potkniesz i wylejesz? mozesz nawet pare,albo
                paręnaście razy,a chochla?

                Natomiast jesli chodzi o rynek terminowy (mam na mysli nasz)to tu mozna tylko
                wtopić.
                Mówie o jakis powaznych pozycjach,a nie o 2/5 szt.
                2/5 szt to zabawa.Ani nie stracisz,ani nie zarobisz.
                Gdzieś wyczytałem,
                że z jednego kontraktu zarobek wyniósł 92tys w rok,czy dwa.
                TO BAJKI dla naiwnych.
                Rynek terminowy to Ku....two, szkoda zdrowia na angażowanie w to poważnego kapitału.
                • futurek1 Re: zawsze.leszcz 18.10.08, 14:41
                  decisionpoint.com/ChartSpotliteFiles/081017_os.html
                  to nawiazujac do technicznego punktu widzenia
                • marjani RYZYKO / ZYSK 18.10.08, 15:44
                  Tu kłania sie podstawowa zasady ryzyko / zysk . Ile można zarobić a
                  ile stracić , więc czy strata kapitału 50 % jest do zaakceptowania
                  w momencie kiedy potencjalny zysk może być xxx%. Dołka bessy i tak
                  nie złapię . Jak i nie złapałem górki hossy .
                • zawsze.leszcz Re: zawsze.leszcz 18.10.08, 17:12
                  Pewnie, strategie inwestycyjne są różne i rzeczywiście analizując
                  historię wydaje się, że teraz jest właśnie dobry moment na ostrożne
                  zakupy MOCNYCH FUNDAMENTANIE spółek. Co do kontraktów, to chyba masz
                  na myśli tylko aktywną spekulacje, która rzeczywiście podnosi tętno
                  i ciężko na tym zarobić. Niektórzy na kontraktach grają tak jak na
                  akcjach, czyli łapią się trendu i uśredniają.
                • fular1 Re: zawsze.leszcz 18.10.08, 18:22
                  dlatego nigdy nie bede gral na kontraktach.

                  czekam na spokojne zakupy i nie rusze akcji latami.... jak bedzie glosno w
                  telewizji za pare-parenascie lat wy**** wszystko w pył...

                  nie bedzie mi szkoda. tylko kiedy tu wejsc :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja