Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment

19.12.08, 09:08
Kilka uwag na temat sytuacji w usa.
Marnie widzę potencjalne wzrosty rynku akcji w usa. Po prostu poraża
mnie optymizm amerykańskich super matołów. Indeks DJIA od dołka
zrobił raptem 6% (jako dołek traktuję poziom około 8100 pkt czyli
olewam jednosesyjny spadek na 7500). Natomiast wskazanie sentymentu
(nyse bullish percent) wzrosło w tym czasie z około 2% (!)do 57%.
Totalny wzrost optymizmu przy braku zmiany trendu na głównym
indeksie. Co więcej, patrząc na codzienne zmiany sentymentu
mierzonego wskaźnikiem put/call widzę, że wskazanie 0,8 - 0,9 jest
częstym odczytem. W takiej sytuacji nie widzę szans na wykreowanie
nowego trendu wzrostowego w usa. Amerykańskie super matoły bardzo
szybko zmieniły nastawienie do rynku (stanowczo za szybko) ze
skrajnego pesymizmu na spory optymizm - wynikiem jest, jak widać,
to, że na wykresie tygodniowym nawet nie ma sygnału kupna na macd.
Rynek więc nie rośnie i moja hipoteza robocza jest prosta: zanim nie
zobaczę spadku optymizmu (i to mocnego) czeka nas co najwyżej
konsolidacja w zakresie 8 tys - 9,5 tys. pkt (nowej fali spadkowej
idącej niżej ostatnich dołków na razie również nie widzę).

Podobnie ze złotem. Widząc taki wysyp artykułów wieszczących nową
hossę na tym rynku coraz bardziej skłaniam się do wniosku, że zbliża
sie lokalny szczyt na złocie. W usa byle matoł podaje milion
argumentów jaka to świetna inwestycja to złoto. Zawsze jak widziałem
taki wysyp mieliśmy szczyt. W dalszej perspektywie obstawiam wzrosty
na złocie ale przedtem zawsze jest ta bliższa perspektywa.....
    • szoker25 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 19.12.08, 13:42
      Jak coś pójdzie nie tak to miejsce w dół już mają:)
      stockcharts.com/h-sc/ui?s=%24nymo
    • futurek1 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 08:19
      na nasz futki by sie to przekladalo na konsole w zakresie 1500-1900 wiec miejsce
      na harce jest spore ;-)co do USA to sytuacja na TNX pokaze ruch na najblizsza
      przyszlosc www.financialsense.com/fsu/editorials/ti/2008/1215.html
    • misty_zwany_krawcem Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 18:29
      zawodowiec, ale wytłumacz mi prosze dlaczego te matoły mają najsilniejszą gospodarkę świata, odpowiadają za 25% światowej konsumpcji i tak dalej, i tak dalej......na początek wystarczy.
      Wytłumacz mi chociaż to :)).
      • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 21:39
        Misty. Oni mieli najsilniejszą gospodarkę. To już historia.
        Tyle w temacie.
        • artremi Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 21:43
          Teraz czas na Polske. Polska pokaze ze jest kolejnym supermocarstwem
          ekonomicznym!! LOL !
        • tom8010 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 23:02
          zz-4 napisał:

          > Misty. Oni mieli najsilniejszą gospodarkę. To już historia.
          > Tyle w temacie.

          Masz racje zawodowiec, tylko zostalo im cos jeszcze, dzieki czemu
          nadal pozostaja potega i tego należy się bac bo tonacy brzytwy się
          chwyta.
    • artremi Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 21:45
      Swoja droga, to dlaczego na tym forum jest tylu frustratow? Rozumiem,
      ze wielu pewnie stracilo swoje konta w ostatnim roku, ale przeciez
      zawsze mozna wyciagnac lekcje z tych swoich porazek i zaczac na nowo.
      Wszystkim zycze Wesolych Swiat!!
      • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 22:56
        Artremi, nie żartuj. Gospodarka usa dla mnie traci swoje znaczenie
        ale porównywanie jej z naszą jest przesadą. Nie ta liga.
        Patrząc na to co się dzieje w usa ogarnia mnie zwątpienie. Tyle, że
        to zwątpienie nie ogarnia mnie od dzisiaj ale tak mniej więcej od
        2000 roku. Życzę amerykanom wszystkiego najlepszego (świat wciąż na
        nich patrzy i np. amerykańska giełda jest absolutnym numerem jeden -
        sam coraz częściej inwestuję tam a nie tu - nie ma więc mowy o
        jakiejkolwiek mojej frustracji) bo wiele od nich zależy. Ale dla
        mnie to imperium w fazie przejścowej między nasyceniem a fazą
        spadku. Im prędzej świat to zrozumie tym lepiej - wtedy może mniej
        się będzie oglądał na tamtejszą giełdę. Temat jest szeroki i można
        bu to kontynuować.
        A co do moich określeń amerykanów - jest tam sporo mądrych ludzi ale
        super matołów jeszcze więcej.
        • misty_zwany_krawcem Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 20.12.08, 23:46
          żadna cywilizacja nie trwa wiecznie, upadła egipska, upadła rzymska upadnie pewnie i amerykańska. Też jestem tego zdania.
          Ale póki co jest najsilniejsza i wydaje mi się że nie można ich przedstawicieli nazywać matołami bo w takim razie jak nazwać przedstawicieli innych gospodarek np. takiej polskiej. Ja się matołem nie czuje... :))
          • tom8010 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 21.12.08, 08:44
            misty_zwany_krawcem napisał:

            > żadna cywilizacja nie trwa wiecznie, upadła egipska, upadła
            rzymska upadnie pew
            > nie i amerykańska. Też jestem tego zdania.
            > Ale póki co jest najsilniejsza i wydaje mi się że nie można ich
            przedstawicieli
            > nazywać matołami bo w takim razie jak nazwać przedstawicieli
            innych gospodarek
            > np. takiej polskiej. Ja się matołem nie czuje... :))


            Misty, co prawda pytanie jest do zz ale pozwole sobie odpowiedziec
            na nie. Jeśli nie wiesz o co chodzi to wiadomo, ze chodzi o....
            pieniadze. Pomimo ze amerykanow malo kto lubi za ich imperializm to
            jednak wiele nacji ich się trzyma bo uwazaja, ze jankesi sa
            najwiekszym gangsterem. Wiadomo jak gang dziala: jedni ulegaja mu
            dobrowolnie bo chca nalezec do bandy, naiwnie wierzac, ze jak
            zostana „przyjacielem” gangstera to będa czerpac z tego jakies
            profity i mieć ochrone, drugich się przekupuje, innych zastrasza a
            Ci którzy cos maja i nie można ich zaliczyc do zadnej z grup
            powyzszych zalatwia sie w inny sposób... a w jaki?? Ostatnio
            najlepszym przykladam był Irak. Czy przedstawiciele innych
            gospodarek, chociazby polskiej to matoly?? Hmm...pozostawie to bez
            jasnej odpowiedzi, ale na pewno chca być gangsterami i czerpac z
            tego maksymalne profity czy to w postaci wladzy czy pieniedzy,
            niestety nie maja takiej sily jak wujek Joe wiec mogą być jedynie
            lokalnymi wataszkami podporzadkowanymi ktoremus z szefow wiekszego
            gangu.
            • misty_zwany_krawcem Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 21.12.08, 13:05
              tom8010, to jest naturalna kolej rzeczy. W czasach rzymskich "gangsterami" byli rzymianie w czasach egipskich egipcjanie. To jest normalne jak łańcuch pokarmowy w przyrodzie. Silniejszy pożera słabszego. Tak było jest i bedzie. Do końca świata i o jeden dzień dłużej. W każdej sprawnie działającej "organizacji" podkreślam sprawnie działającej jest zwierzchnik i podwładny. Kiedyś był wódz, czarownik, rada starszych i reszta plemienia, teraz jest prezydent, parlamenent i reszta obywateli. W rodzinie jest rodzic i dzieci. Co by to było jakby dzieci rządziły swoimi rodzicami? Na arenie miedzynarodowej zawiązują się podobne relacje. Normalne że najsilniejszy chce mieć większe prawa do decydowania o losach świata. Twój bunt to jest walka z trendem. A wiesz z giedy jak walka z trendem najczęściej się kończy. Prawdopodobieństwo złapania extremum i załapania się na nowy trend w początkowym stadium jest dużo mniejsze. Co do Iraku to bym polemizował. Różnie historia mogłaby sie potoczyć. W 1939 roku zabrakło gangstera bo anglia i francja wymiękły. Pokolenie naszych rodziców przez 50 lat płaciło za to rachunek.
              • tom8010 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 21.12.08, 17:07
                Misty niezbyt rozumiem o co Ci chodzi, przeciez ja nie pisze o
                buncie i lapaniu przeze mnie ekstremum. A odnosnie kwestii Iraku to
                jak uwazasz?? Dla mnie sprawa była prosta, kiedys CIA pomogla
                Saddamowi dojsc do wladzy ten jednak nie chcial wspolpracowac z
                amerykanami wiec go zlikwidowali. Amerykanom chodzilo o rope
                naftowa. Dodatkowo poprzez wojne amerykanskie firmy dostaly super
                kontrakty na odbudowe panstwa?? Polacy byli w koalicji i co
                dostali?? Nic, amerykanie zrobili ich w balona a polski rzad żeby
                wyjsc z twarza mowi nam, ze nasi zolnierze zdobyli doswiadczenie...
                tylko co te doswiadczenie da?? Armia iracka caly czas się tlukla
                wiec mieli duzo wieksze doswiadczenie niż polacy a zostali rozbici
                bardzo szybko i na wlasnym terenie.
                A co masz na mysli, ze w 1939 nie było gangstera?? W ogole mam
                wrazenie ze ja o czym innym a Ty o czym innym...
        • artremi Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 21.12.08, 02:12
          ZZ-4, domyslam sie ze nalezych do tych osob, ktore uwazaja ze Polacy
          sa madrzejsi od Amerykanow. Dlaczego wiec masz taka obsesje na
          punkcie Ameryki? Jesli mieszkasz w Polsce, moze skoncentruj sie na
          polskiej gieldzie i gospodarce skoro Polacy sa tacy madrzy? :-)
          Szkoda czasu rozpisywac sie o upadku Ameryki, bo to robia ludzie od
          kilku pokolen i jak dotad nie doczekali tego.
    • plessok Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 21.12.08, 15:18
      chcialbym sie wypowiedziec do drugiej czesci wpisu-duzo napisales o
      zlocie-ja powiem wiecej-dzuza szansa na hosse widzialbym na bialym
      zlocie-obnizka w ciagu roku nastapila o prawie 60-70procent-mamy
      teraz konsolidacje-nie do konca wiem dlaczego biale zloto tak blisko
      zblizylo sie-temat waszki analizzy-choc wydawac sie moze ze jednak
      tradycja oparta na zlocie zlotym jest ponad czasowa
      • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 21.12.08, 17:45
        Uściślając temat - pisząc o super matołach mam na myśli przede
        wszystkim amerykańskich inwestorów a nie ludzi z gospodarki realnej
        Gospodarka pewnie się odrodzi znacznie szybciej niż większość myśli
        (mimo również sporej dawki kretynizmu gospodarczego - vide
        amerykańskie banki, przemysł samochodowy czy branża funduszy
        inwestycyjnych); ale generalnie zakładam, że ich gospodarka jest w
        fundamentalnym odwrocie a punkt ciężkości przesuwa się na daleki
        wschód. Oczywiście nie ma większego wpływu na moje inwestycje
        giełdowe bo trendy gospodarcze i giełdowe nie pokrywają się.
        Natomiast wzrost sentymentu z 2 na 57% przy stojącym indeksie uważam
        za wyraz amerykańskiego inwestycyjnego debilizmu, matołectwa itp
        (proszę wstawić co kto lubi). Lae ma to również duże plusy - jak
        ktoś rozumie sposób działania matoła (a to nie jest, z definicji,
        zbyt trudne) to może na tym zarabiać. I to mnie akurat cieszy.

        Co do wyższości polaków - nic takiego nie napisałem. Nasza giełda
        coraz bardziej chodzi tak jak amerykańska (spróbujcie policzyć
        korelację pomiędzy usa a polska; ja policzyłem kilka dni temu) więc
        po co tu inwestować ponosząc podwójne ryzyko ? Polska jest fajna jak
        inwestuje się w konkretne spółki, których gdzie indziej nie ma ale
        jeśli chodzi o indeks czy futy - wolę amerykańskie indeksy i ich
        futuresy. Natomiast nie podejmuję się porównania polskiego czy
        amerykańskiego biznesmena - tu nie mam zdania (i raczej mnie to nie
        interesuje).

        Co do złota - racja, tradycja nakazuje, jak jest źle, mieć złoto.
        Pytanie tylko w jakiej formie ? Bo ta papierowa (np. futures) jest
        strasznie sterowana przez kilka amerykańskich banków (niestety te
        banki zostały sztucznie podtrzymane przy życiu i dalej robią to co
        robiły) i , jak napisał ktoś śledzący rynek złota, nie ma on nic
        wspólnego z kursem usd, stopami kredytowymi itp. Jak te banki
        pozowlą iść złotu w górę to pójdzie a jak nie to nie. Ciężki rynek -
        jak nie wiemy co robią wielcy manipulatorzy to ciężko tu
        zarobić.....choć nie jest to wykluczone przy odpowiednim podejściu.
        Wciąż jednak obserwuję regułę - im więcej artykułów o zasadności
        inwestowania w złoto tym większa szansa lokalnego szczytu. I tak
        jest teraz.
        • plessok Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 21.12.08, 18:21
          jesli idzie o zloto-jest tez wiele artykulow ze instytucje nie maja
          plynosci wiec pozbywaja sie zlota,po drugie-nie pamietam juz nazwy
          instytucji ale pare kilka miesiecy temu duza instytucja hedgingowa
          inwestujaca w surowce splajtowala-wtedy zbieglo sie sie to z obnizka
          zlota na futures no i na realnym rynku

          co istotne-dla amerykanina takie zloto nie drozy tak szybko jak dla
          osob co zarabiaja w zlotowkach-nawet dla mnie kupno zlota za euro
          jest bezprzedmiotowe

          kilka miesiecy temu myslalem nad fizycznym kupnem bulionowek zeby
          przekonwertowac euro na zlotowki-mimo duzych roznic przewalutowaniu
          i spreadzie-tak to oplaca sie-tylko trzeba znalezc kupca,no i miec
          dobre namiary na sklepy monet i sztabek:)

          • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 12.01.09, 21:10
            No i mamy to co mamy. Amerykańskie super matoły przesadzili (i wciąż
            przesadzają) z optymizmem. Pary wystarczyło na dojście do górnej
            bandy po czym nastąpił zjazd. Trwa on do chwili obecnej. I dopiero
            teraz widzę jakąś szansę na ponowny test górnej bandy (czyli
            wspinaczkę w górę). Na poziomie około 8.350 pkt na djia jest dość
            silne wsparcie (dość silne jak na tą konsolidację bo w długim
            terminie to nic znaczące wsparciątko). Mimo dzisiejszego spadku djia
            o około 1,7% matoły w końcu zaczynają mocniej kupować opcje put. Do
            tej pory przy mocniejszym spadku zaczynali kupować opcje call co
            dawało kolejny impuls spadkowy (nie trzymajcie mnie za słowo -
            naprawdę nie wiem co powoduje co, czyli gdzie bodziec a gdzie
            reakcja - te rynki są tak rozchwiane, że głowa boli). Tym razem
            zanosi się, że zaczynają obstawiać przebicie wsparcia więc.....jest
            w końcu szansa na ruch w górę. Czy to zrobią ? Zobaczymy ale to jest
            zmiana jakościowa. Jednak łapać dołka nie radzę - wejście w długie
            dopiero jak zacznie być widoczna jakaś siła tego indeksu. Na razie
            tylko krótkie albo nic.

            Co do złota to braknie mu pary. Jakoś nie widzę tych wzrostów - na
            mojej ulubionej stronie "Financial sense on line" istny wysyp
            optymizmu co do cen złota. A prawda jest taka, że na tym kruszcu
            mamy wciąż średnioterminowy trend spadkowy a w krótkim terminie jest
            tam dreptanie w miejscu. Nie podoba mi sie to.
            • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 12.01.09, 22:07
              I po sesji. Coś tam odbili pod koniec ale generalnie sprawa
              nierozstrzygnięta choć cień nadziei na jutro jest (dla tych, którzy
              tego słowa nie lubią wciąż właściwą pozycją jest "short"). Z minus
              2% zrobiło się minus 1,46%. Trend wciąż spadkowy ale pod koniec
              sesji opcje put były dość mocno kupowane czyli pojawiło sie sporo
              pesymistów co jest dobrym znakiem dla byków. Tym bardziej, że te
              opcje były kupowane gdy indeks już nie spadał a nawet rósł. Są więc
              szanse na obronę wsparcia.
              Zobaczymy jutro (bo nie wiem czy wiecie ale jutro też jest dzień).



    • tom8010 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 12.01.09, 22:02
      Czesc zawodowiec,

      A co myslisz o dlugu amerykanow?? Ten ciagle rosnie i będzie rosl
      bo rzad przeciez nie przyzna się z dnia na dzien ze panstwo jest
      bankrutem (jedyne co im pozostalo to super bron za która zaplacil
      swiat). Pomimo ze siedza po uszy w szambie to dalej drukuja
      pieniadze – 700mld pomocy przy budzecie ponad 2.5bln to skad oni to
      wezma?? Zastanawiam się jak to wszystko rozwiaza- czy oglasza kiedys
      oficjalnie bankructwo i powrocimy do systemu opartego na zlotym
      kruszcu ?? Ich historia pokazuje ze wzbogacili się na wojnach innych
      a dostali po czterech literach podczas konfliktow w które byli sami
      zaangazowani, wiec może wyciagna wnioski (niedobre dla swiata) i
      zaczana cos kombinowac?? Co myslisz??
      • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 12.01.09, 22:14
        Wiesz Tom, to taka dziwna sprawa. Kasę drukują ale usd jakoś nie
        chce spadać. Tu dobre pytanie postawił niejaki john mauldin - niby
        usd powinien spaść ale względem czego ? Większość walut to syf
        pozostaje więc typować co jest większym syfem ale mnie to jakoś tak
        mało interesuje. Mauldin stawia raczej na złoto ( i waluty
        azjatyckie tyle, że za jakiś czas) czyli zakłada oderwanie się złota
        od relacji: wzrost usd - spadek złota a powstanie relacji: wzrost
        usd - wzrost złota.....hmmm, bo ja wiem ? To byłaby rewolucja.

        Co do losów imperium amerykańskiego to już się nie wypowiadam bo to
        nie ma wpływu na moje inwestycje a zaraz ktoś mi tu wyrzuci, że nie
        lubię amerykańow ( a ja ich bardzo lubię, one takie fajne są).
        • tom8010 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 12.01.09, 22:37
          na skrzynke (zz-4@) wyslalem Ci ciekawy material, milej lektury.

          pozdrawiam
          • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 13.01.09, 18:21
            Niestety, amerykańskie supermatoły po wczorajszej sesji rzuciły się
            do kupowania na wyścigi opcji call na djia wietrząc szybki i łatwy
            zysk. I jak tu ma rosnąć ?
            Cały czas krótkie.
            • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 15:43
              To może być dzień, na który czekały byki. Amerykańskie supermatoły
              zaczynają jak oszalali kupować opcje put obstawiając panicznie
              straszliwy zjazd w dół. To nie są absolutnie zadne sygnały kupna a
              tylko ostrzegawczy sygnał dla niedźwiedzi - zaczynacie przeginać
              pałę.
              Uwaga - to może być dzień odwrotu.
              • artremi Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 15:55
                A co robia polskie matoly, oprocz pisania zdesperowanych postow o
                Ameryce? Co te matoly robia na polskiej gieldzie?
                • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 16:28
                  A co, nie widzisz ? Polskie matoły są tu akurat jeszcze gorsze bo po
                  chamsku kopiują amrykańskich kolegów. Podobnie jak matoły
                  europejskie.

                  Jedyni, którzy mają jeszcze nieraz własne zdanie to azjaci. Reszta
                  to głupi i tępy motłoch.
                  • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 16:41
                    Bez urazy, moje uwagi dotyczą tłumu a nie jednostek. A amerykański
                    tłum jest dość dobrze mierzalny. Macie tam tyle fajnych wskaźników
                    np. sentymentu, że zachowania tego tłumu są właśnie bardzo dobrze
                    mierzalne. Jak djia zbliżał się do 9 tys. pkt widać było byczy
                    nastrój tego tłumu. Teraz zbliżamy się do 8.100 pkt i tłum zaczyna
                    panikować. Co będzie dalej ? Nie wiem ale mozna powoli szykować się
                    na kolejny ruch w górę, który będzie znowu dość dobrze mierzalny.
                    I tyle.
                    Inne rynki nie są tak dobrze opisane albo ja nie mam takich
                    informacji.
                    Oczywiście to wszystko jest tak proste jak sie pisze w internecie. W
                    realu są emocje i dywagacje typu "a może tym razem będzie inaczej".
                    To wszystko wpływa na podejmowane decyzje ale ryzyko straty na longu
                    teraz są znacznie mniejsze niż około 9 tys. pkt. A co każdy z tym
                    zrobi to jego sprawa.
                    • artremi Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 17:34
                      Na tym forum jest wielu "specjalistow" od amerykanskiego
                      spoleczenstwa i amerykanskiej gieldy.
                      Obserwuj gielde, wyciagaj wnioski i zarabiaj. Po co tyle tego
                      polskiego narzekania?
                  • niegracz Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 17:51
                    zz-4 napisał:

                    > A co, nie widzisz ? Polskie matoły są tu akurat jeszcze gorsze bo po
                    > chamsku kopiują amrykańskich kolegów. Podobnie jak matoły
                    > europejskie.
                    >
                    > Jedyni, którzy mają jeszcze nieraz własne zdanie to azjaci. Reszta
                    > to głupi i tępy motłoch.
                    .........
                    pogarda słowna dla innych
                    - słoma z butów wyłazi
                • niegracz Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 17:52
                  artremi napisała:

                  > A co robia polskie matoly, oprocz pisania zdesperowanych postow o
                  > Ameryce? Co te matoly robia na polskiej gieldzie?
                  .......................\
                  a ty do jakiej grupy siebie wliczasz ?
                  na pewno do prymitywów albo karków
                  nadmiar agresji aż nadto widoczny
                  • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 22:19
                    Piszcie sobie co chcecie ale ja zdania nie zmienię w tym temacie.
                    Tłum zawsze był, jest i będzie czymś czym się brzydzę. Nigdy nie
                    chciałbym być w jakimkolwiek tłumie i wam też tego nie życzę. Bo
                    tłum ma taką nieładną cechę - tratuje jednostki. Tyle w temacie.

                    Co do dzisiejszej sesji w usa. Teoretycznie była nerwowa ale tylko
                    teoretycznie. Po gwałtownym zjeździe w dół w pierwszej godzinie
                    potem....nic juz się nie działo. Typowy wariant amerykańskiej sesji
                    gdzie od początku do końca trwa dany ruch (jest albo cały czas niżej
                    albo wyżej) nie zdarzył się dzisiaj. Co jest pozytywem dla byków.
                    Jest tez tak, że dane makro są znacznie gorsze niż pod koniec
                    listopada 2008 a indeks djia jest mimo to wyżej.
                    Przez całą sesje była przewaga pesymistów (put/call ratio na koniec
                    sesji to 1,15) - niewielka bo niewielka ale jednak. Kolejny plus dla
                    byków.

                    Z minusów dla byków to wciąż wysokie wskazanie indeksu sentymentu
                    (nie znam go na koniec dnia ale i tak będzie wysoko). Szczerze
                    mówiąc jakoś wątpię w jego wskazania - są coś za wysokie, ale nie ma
                    co polemizować - albo sie dany wskaźnik przyjmuje albo nie. Ja
                    przyjmuję.
                    I oczywiście największy minus dla byków to to, że wciąż mamy piękny
                    krótkoterminowy trend spadkowy i nie ma co gadać. Ja tylko staram
                    się szukać jaskółek ale co do mojej pozycji to po analizie
                    wszystkiego jestem bez pozycji. Poczekamy zobaczymy. Jutro też jest
                    dzień (pojutrze też).

                    I to tyle jeśli chodzi o moje komentarze w tym temacie. Starałem się
                    w tym wątku pokazać zastosowanie wskaźników sentymentu do
                    krótkoterminowej gry na amerykańskiej giełdzie. Naprawdę można
                    zarobić kasę nie bedąc w punktach węzłowych w tłumie i stosując
                    powszechnie dostępne wskaźniki sentymentu a w szczególności put/call
                    ratio (polecam jeszcze 60 minutowy TRIN i kilka wskaźników
                    pokazujących ilość akcji rosnących i spadających jak i ich wolumen).
                    Jak ktoś myśli poważnie o krótkoterminowej grze na indeksach w usa
                    to nic nie stoi na przeszkodzie. Nie jest to łatwe ale możliwe.

                    Życzę powodzenia i kończę ten wątek. Artremi ma rację - skupię się
                    na grze a nie na pisaniu.
                    • tom8010 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 22:28
                      zz czyzbys weszyl okazje byczym nosem?? u nas raczej nie widze
                      optymistycznie przyszlosci na chwile obecna. po LOPie nie widac
                      raczej ruchow...wydaje mi sie ze wajhowy ma grube/stare S i na razie
                      nie bierze szybkich elek. jak przy dalszej windzie w dol zobacze 69-
                      70k pozycji to moze zmienie zdanie ale poki co, trend is your
                      friend.

                      pozdrawiam
                      • zz-4 Re: Kryzys, indeksy akcji usa, złoto, sentyment 14.01.09, 23:09
                        Coraz mniej mnie interesują polskie futy. Sa po prostu wtórne do
                        usa. Nie chce mi się ponosić ryzyka dwa razy czyli:
                        1. co będzie u nas
                        2. jak na polskę wpłynie sesja w usa (jaki ma sens granie na polskim
                        fucie np. długą pozycją i nagle o 14.30 jebut kilka procent w dół bo
                        w usa coś nie tak ze sprzedażą w wall mart? dla mnie to bez sensu).
                        Wybrałem więc wariant usa bo wtedy ponoszę ryzyko tylko tam i raz.
                        Więc nie mam pojęcia co będzie jutro i pojutrze u nas i nawet nie
                        będę tu nic kombinował.
                        Ale jeśli chodzi o poszczególne akcje to jak najbardziej polska mnie
                        interesuje. Są u nas bardzo ciekawe spółki.
Pełna wersja