podatek na gieldzie czy przejsc na Forex?

IP: 212.127.78.* 08.11.03, 23:03
Wiecej na waluty.com.pl
    • Gość: clico Re: podatek na gieldzie czy przejsc na Forex? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 18:13
      Zdecydowanie lepiej przejsc na Forex. A o podatku zapomniec bo jest dosc
      legalnych sposobow zeby nie placic go w ogole. W koncu w naszym kraju nikt nie
      zmusza Kulczyka i innych zeby placili podatki wiec oni LEGALNIE tego nie
      robia :). I wcale nie trzeba byc tak bogatym jak Kulczyk zeby robic to samo :).
      Forexem nikt nie jest w stanie manipulowac jak WGPW. Jak znajdziesz
      odpowiedniego brokera to on sie nigdy naszej skarbowce nie pochwali ile
      zarobiles. Poza tym sa banki off-shore ktore tez nigdy sie nie pochwala ze
      masz u nich pieniadze a poza tym jedyny "wyciek" od nich zdarzyc sie moglby
      tylko wowczas gdybys byl skazany prawomocnym wyrokiem za przestepstwo
      finansowe. Zreszta o ile pamietacie "telewizyjny sukces" polegajacy na
      przywiezieniu do kraju Wieczerzaka, to pozniejszy komentarz prokuratury byj
      znacznie zabawniejszy..... :) Jasne jest ze gosc ukradl. Ale to nic... bo
      prokuratura zajela sie "badaniem mozliwosci" sciagniecia tych pieniadzy z
      powrotem :) heheheheheheheh
      A jak sie ma w swiecie offshore sytuacja tych ktorym zaden prawomocny wyrok
      nie udowadnia przestepstwa finansowego??? Pomyslcie sami... :)
      Co wiecej... wyrok za jazde po pijanemu to tez nie ta
      kategoria "napietnowania" zeby jakis bank wyjawial chetnie operacje swojego
      klienta :)
      Ja sadze ze nasi legislatorzy zabrneli w pietrzeniu glupot w slepa uliczke. Ci
      ktorzy sie na to zlapia prawdopodobnie sa glupsi niz cale SLD UP i Liga
      Polskich Rodzin razem wziete i okraszone Samoobrona :).
      • Gość: doman Re: podatek na gieldzie czy przejsc na Forex? IP: *.acn.pl 13.12.03, 14:43
        Możesz doprecyzować stwierdzenie - "jest wiele legalnych sposobów aby nie
        płacić podatków wogóle". Chętnie poznam chociaż dwa - ale precyzyjne, a nie
        ogólne bajdurzenie o ofsiorach. Jak rozwiązanie rzeczywiście będzie coś warte,
        to w grę wchodzi przyzwoita gratyfikacja.
        • franzmaurer Re: podatek na gieldzie czy przejsc na Forex? 01.01.04, 12:28
          Gość portalu: doman napisał(a):

          > Możesz doprecyzować stwierdzenie - "jest wiele legalnych sposobów aby nie
          > płacić podatków wogóle". Chętnie poznam chociaż dwa - ale precyzyjne, a nie
          > ogólne bajdurzenie o ofsiorach. Jak rozwiązanie rzeczywiście będzie coś
          > warte, to w grę wchodzi przyzwoita gratyfikacja.

          Jak nie chcesz bajdurzyć o off-siorach to idź do Urzędu Skarbowego i im wręcz
          przyzwoitą gratyfikację...

          Co do dwóch sposobów z półki 'bajdurzenie'
          - spółka off-shore założona gdziekolwiek - może być Jersey, Cypr, Malta z tych
          bliżej Polski - koszt załozenia od 500 do 10.000 dolarów.
          Taka spółka-córka wykonuje wszystkie prace na rzecz 'centrali' - formalnie
          centrala równowazy koszty i zyski nie wykazując dochodu.
          Cały dochód wykazuje natomiast 'córka' tylko że działa np. państwie gdzie
          panuje przyjazny system podatkowy.
          I wcale nie trzeba wcale wyjeżdzać na koniec świata żeby działać w ten sposób -
          wystarczy wyjazd na Węgry, załozenie tam firmy ze 'słupem' czyli Węgrem który
          dostanie swoją działkę i już firma może działać płacąc jednocyfrowy podatek :)

          - uzyskanie rezydentury w kraju o bardziej przyjaznym systemie podatkowym.
          Wiąże się albo ze sporym depozytem (chyba tak jest w Liechtensteinie,
          Luxemburgu albo Anglii) albo z udowodnieniem że przebywa się w danym kraju
          przez np 180 albo 260 (wymogi są zróżnicowane) dni w roku podatkowym, prowadzi
          jakąś działalność lub nabyło się majątek (moze być stary, zniszczony domek...)
          Z tego co więm to bardzo przyjazna pod tym względem jest np Irlandia.
      • franzmaurer Re: podatek na gieldzie czy przejsc na Forex? 01.01.04, 12:11
        Gość portalu: clico napisał(a):

        > Poza tym sa banki off-shore ktore tez nigdy sie nie pochwala ze
        > masz u nich pieniadze a poza tym jedyny "wyciek" od nich zdarzyc sie moglby
        > tylko wowczas gdybys byl skazany prawomocnym wyrokiem za przestepstwo
        > finansowe.
        Nieprawda :)
        Właśnie to jest główna zaleta off-shore że nasza (i nie tylko) Skarbonka może
        im naskoczyć w przypadku kiedy chodzi o pieniądze z przestępst skarbowych.

        Wnikliwi obserwatorzy izraelskiej odyseji Józka Jędrucha może dostrzegli że
        Izrael zgodził się na extradycję bo władze polskie zapewniły ich że Jędruch nie
        będzie sądzony za przestępstwa karno-skarbowe :)))

        > Zreszta o ile pamietacie "telewizyjny sukces" polegajacy na
        > przywiezieniu do kraju Wieczerzaka, to pozniejszy komentarz prokuratury byj
        > znacznie zabawniejszy..... :) Jasne jest ze gosc ukradl. Ale to nic... bo
        > prokuratura zajela sie "badaniem mozliwosci" sciagniecia tych pieniadzy z
        > powrotem :)

        Z tego co pamiętam to Wieczerzak nie wracał do kraju tylko właśnie gonił się po
        całej Warszawie z uopkami chcąc się dostać na lotnisko ;)

        Szansy na ściągnięcie chocby jednej złotówki nie ma żadnej :((

        > A jak sie ma w swiecie offshore sytuacja tych ktorym zaden prawomocny wyrok
        > nie udowadnia przestepstwa finansowego???

        Właściwie regułą jest że wyroki dotyczące niepłacenia podatków obojetnie gdzie
        wydane inne państwo może wyrzucić do kosza...
        To co jest przestępstwem skarbowym w Polsce czy Chinach ma się nijak do tego że
        jakiś kombinator zaszyje się w Izraelu czy na Belize...

        Tak naprawdę to dopiero po zamachach 11/09 na świecie zwrócono baczniejszą
        uwagę na kwestię zaostrzenia reguł dotyczących przepływu pieniędzy.
        Co i tak nic nie daje bo nad tym gdzie się podziało 50 miliardów dolarów
        Saddama pracuje zespół kilkuset expertów i detektywów i... nic...
        Kasy jak nie było tak nie ma - tzn pewnie gdzieś jest - przelewana
        elektronicznie przez łańcuszek fasadowych spółek od Litwy czy Cypru po Kajmany
        i Belize...
Pełna wersja