Dodaj do ulubionych

Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na gie...

17.03.09, 13:33
Cała strona bełkotu i dalej nie wiadomo na czyim koncie wylądowało 3700PLN.
Obserwuj wątek
      • cmoknij-mnie-w-pompe Re: niesamowite, miazdzysz intelektem 17.03.09, 16:05
        mam_racje_zawsze napisała:

        > w pełni zalegalizowana, gdzie forsa? ostatnio gdzieś czytałem ze
        Izrael
        > inwestuje w najnowocześniejsze technologie wojskowe, ciekawe,
        teraz kiedy jest
        > kryzys? ale ich pewnie nie rusza.

        Co za niesamowicie okrywcza mysl. Autor jest bystrzacha po ch...u
        fest.
    • trombozuh Za co Izrael zbudował Tel-Aviv i bombę atomową 17.03.09, 14:02
      Izrael - państwo to powstało kilka lat po II wojnie światowej na
      gołej, pustynnej ziemi. Nie ma tam i nigdy nie było żadnych bogactw
      naturalnych. Osiedlili się tam głównie uchodźcy, którzy deportowani
      zostali z różnych krajow europejskich, przybyli tam bez
      jakiegokolwiek majątku.
      Obecnie państwo to jest mocarstwem na skalę globalną. Armia
      Izraelska z łatwością mogłaby walczyć ze wszystkimi krajami
      arabskimi równocześnie (generałowie izraelscy przechwalają się, że i
      z całą Europą). Posiada też broń atomową i najnowszą broń
      konwencjonalną ( o której nie śniło się np. w Polsce). Na pustyni w
      ciągu kilkudziesięciu lat wyrosły bogate miasta, i to pomimo bardzo
      wysokich kosztów ciągłej wojny z krajami ościennymi.
      Pytanie brzmi - jak to możliwe?
      Podpowiedź - w tym samym czasie potężne Stany Zjednoczone zostały
      doprowadzone na skraj totalnego załamania gospodarczego, a
      zadłużenie tego kraju osiągnęło poziom, przy którym głośno zaczyna
      się mówić o jego bankructwie. Do tego stanu
      doprowadziły głównie banki o swojsko brzmiących nazwach Goldman
      Sachs czy Lehman Bros...
      Ot i odpowiedź, gdzie wyparowują pieniądze z giełd...
      • axx611 Re: Za co Izrael zbudował Tel-Aviv i bombę atomow 17.03.09, 14:17
        Tak w ogole to caly ten stock market jest li tylko i wylacznie
        spekulacja o czym sie zreszta informuje.Spekulacja ma swoja
        historie zeby tylko przypomniec nadzwyczajny komitet do zwalczania
        spekulacji.Spekulacja stwarza zludzenia i sprytnie jest wlaczana w
        programy rzadowe poniewaz panstwo czerpie spore dochody z
        podakowania.Ale najlepiej sie maja ci co tym zarzadzaja. Oni
        otrzymuja bardzo dobre wynagrodzenia z tego tylko powodu ze sa w
        nomenklaturze. Wynik z dzialalnosci nie ma zadnego zwiazku z
        wynagrodzeniem a jezeli sa straty to tez dobrze.Dobrze jest tez jak
        sa to firmy z udzialem kapitalu panstwowego. Wtedy luz wiekszy. A
        reszte mozna puscic w skarpetkach w szczegolnosci emerytow. Dlatego
        co pewien czas sa na swiecie rewolucje i lud siega po glowy.
      • szabepio Chętnie oddam sie Izraelowi w niewolę 17.03.09, 15:02
        Izrael to jedyne państwo na świecie ktore dostaje od USA pozyczki i
        dotacje bez zgody senatu. Gdyby Izrael mógł zarządzać Polską to bym
        bez wahania sie zgodził i oddał sie im w niewolę. I z przyjemnością
        stałbym sie ich niewolnikiem. Po raz pierwszy byłbym zadowolony z
        rządu.
      • szefunio1 Re: Za co Izrael zbudował Tel-Aviv i bombę atomow 17.03.09, 15:11
        > Podpowiedź - w tym samym czasie potężne Stany Zjednoczone zostały
        > doprowadzone na skraj totalnego załamania gospodarczego...
        W tym samym czasie "na skraj totalnego załamania gospodarczego"
        został doprowadzony co najwyżej ZSRR.
        Załamanie USA to kwestia ostatnich 10 lat. Jeszcze w roku 2000 w
        chwili odejścia Clintona USA miały potężne nadwyżki budżetowe. Jedną
        z pierwszych decyzji Busha po objęciu władzy było przeznaczenie 1
        000 000 000 000 dolarów nadwyżek budżetowych na zwroty podatków
        (arguemntacja była taka, że skoro w budżecie są nadwyżki, to znaczy,
        że państwo pobrało od podatników więcej podatków niż powinno i
        należy im tę nadmiarową część podatków zwrócić).
        Sorry facet, ale najwyraźniej masz poważne problemy z postrzeganiem
        rzeczywistości.


        • trombozuh Szefuniu, no to za co? 17.03.09, 16:27
          Odpowiedz mi za co pustynne państwo bez bogactw naturalnych w ciągi
          kilkudziesięciu lat stało się takim mocarstwem?
          Czyżby mieli czarodziejską różdżkę?
          Chyba rzeczywiście ktoś tu ma kłopoty z postrzeganiem, ale to nie
          jestem ja, kolego...
          Btw - poczytaj sobie, ile w USA jest fundacji, które zajmują się
          zarabianiem i transferowaniem kasy do kraju przodków...
          • szefunio1 Re: Szefuniu, no to za co? 17.03.09, 20:29
            > Chyba rzeczywiście ktoś tu ma kłopoty z postrzeganiem, ale to nie
            > jestem ja, kolego...
            A kto bredził, że USA zostały doprowadzone "na skraj totalnego
            załamania gospodarczego" w ciągu ostatnich 60 lat, gdy w
            rzeczywistości jeszcze w roku 2000 miały potężne nadwyżki?
            Ty te brednie opowiadałeś - więc to Ty masz kłopoty z postrzeganiem
            rzeczywistości.

            > Odpowiedz mi za co pustynne państwo bez bogactw naturalnych w
            > ciągi kilkudziesięciu lat stało się takim mocarstwem?
            Stosując Twój tok rozumowania: za majątek ZSRR (to to państwo,
            zostało doprowadzone "na skraj totalnego załamania gospodarczego" w
            opisywanym przez Ciebie czasie).
    • lava71 giełda to piramida ... 17.03.09, 14:18
      giełda to piramida finansowa jak każda inna. Jak redaktorek nie wie co się
      dzieje z pieniędzmi uczestników w takiej piramidzie to znaczy, że nie powinien
      się w ogóle wypowiadać w sprawach ekonomii.
    • westend12 Re: Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na g 17.03.09, 15:25
      Zgadzam się, przeczytalam zachęcona tytułem , bo moje pieniądze też
      gdzieś się podziały i nie dowiedziałam się niczego. Rozumiem, że te
      teoretyczne 3700 zniknęło w kieszeni tego kto sprzedał mi akcje lub
      udziały w funduszu inwestycyjnym- analogicznie do przykładu zegarka.
      Ktoś kto mi sprzedał coś po zawyżonej cenie, a następnie zostawił
      mnie z tym produktem pozostaje w posiadaniu tej nadwyżki. To chyba
      logiczne, bo moje pieniądze nie były wirtualne, tylko były prawdziwą
      gotówką.
    • kruszynek_me Gdzie naprawde podziały sie te pieniądze? 17.03.09, 15:25
      Jak dzieki glupiemu mechanizmowi dzialaja banki?

      Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale
      leje,więc puchy.
      Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża
      bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100 $ i idzie go
      obejrzeć.
      Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci uregulować należność u
      dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot - i leci zapłacić
      nim
      hodowcy świń,któremu zalega za towar. Ten łapie te 100 $ - i leci
      zapłacić dostawcy paszy. Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem
      wręcza
      je prostytutce, z której usług korzystał (kryzys!) na kredyt. Ta
      łapie
      pieniądz - i leci
      spłacić dług w hoteliku, z którego też korzystała na kredyt..... i w
      tym momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokoj mu się nie
      podoba
      - więc bierze swoje 100$ i wyjeżdża.
      Zarobku nie ma, ale całe miasteczko jest
      oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość!!!!!!
      Jeszcze wiecej zaskakujacych ciekawostek tu kliknij:
      utnij.pl/Banki
      • astrobiolog mechanizm 17.03.09, 15:47
        fajna historyjka i że chciało Ci się ją przytoczyć; tylko nie do końca rozumiem,
        dlaczego link jest do torrentów, skoro film można już zobaczyć na YouTube albo
        GoogleVideo (przy okazji - polecam, mimo że nigdy nie pasjonowałem się
        bankowością - naprawdę nieźle i przystępnie przedstawia dziwactwa systemu
        bankowego):

        video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830
        Pzdr
    • orzesztywmorde no właśnie, gdzie ?.... 17.03.09, 15:35
      Wkładając 10 tys. na giełdę mamy nadzieję, że za jakiś czas na giełdzie pojawi
      się frajer, któremu nasze akcje sprzedamy drożej, powiedzmy za 13 tys. On
      oczywiście będzie myślał, że sam jest cwaniakiem i że odsprzeda je potem za 17
      tys. Ci którzy nam sprzedali za 10 a sami kupili za 7 też tak myśleli.
      Problemy oczywiście pojawiają się wtedy, kiedy maksymalne frajerstwo pojawia
      się ze swoją kasą na giełdzie i żadnych większych od nich mega-leszczy w całym
      kraju nie można znaleźć i nie ma komu odsprzedać drożej.
      Wycena oczywiście nie ma żadnego związku z kondycją firm, tylko z tym czy
      jeszcze jest dużo baranów do zgolenia, czy nie.
    • beatriceski Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na gie... 17.03.09, 15:44
      Pieniadze sa wartoscia plynna, a wiec ulegaja zmiennym "variable",a nie jak
      uwaza gro czytelnikow stalym "fixed" tendencjom rynku kapitalowego! Prosze
      siegnac po podreczniki poczatkujacego inwestora,gdzie jest to Panstwu
      fundamentalnie wyjasnione.Nie wspominam juz o magicznym,nieortdoksyjnym
      okresleniu: "W INWESTOWANIU NIE MA GWARANCJI". :) Duzy + dla autora za
      transparentna tresc.
      • kruszynek_me Re: Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na g 17.03.09, 16:01
        Transparentna treść, to byłaby gdyby autor rzeczowo wyjaśnił, gdzie
        jest te ponad 3 tyś straty... A wniosek jest taki, że tak powinno
        być, choć nadal nie wiadomo gdzie jest ta kasa.
        Autor pisze, że zniknęły... :-)

        To brzmi jak słowa złodzieja, który po okradnięciu bankomatu zostaje
        złapany i wyjaśnia, że "pieniądze się rozpłynęły, zniknęły itp. " :-)
        • vega01 Re: Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na g 17.03.09, 16:19
          dalj nie rozumiemsz ze ktos zarobil te pieniadze !?? pamietaj jesli posiadamy
          rzecz to jest ona warta tyle ile ktos zechce za nia zaplacic wiec wartosc jest
          zmienna w czasie !
          a co do ciekawostki z lazurowego wybrzeża to to jest najnormajnieszy w swiecie
          obrot gospodarczy mozna powiedziec ze Rosjanin byl Bankiem udzielil kredytu
          hotelarzowi kiedy ten stracil plynnosc !a co by bylo gdyby ie mial szczesci i
          Pani przepila te kase mialby problem z bankiem i jego hotel zostal by
          zlicytowany :D albo jak w przykladzie dostal by kulke w glowe od Rosjanina ze
          zlotego pistoletu .
    • thomza Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na gie.. 17.03.09, 15:56
      Z pojawianiem się i znikaniem pieniędzy mamy do czynienia ustawicznie. Gość
      kupuje w hurcie "rolex-a" za 10 zł i sprzedaje panience za 40 zł. W ten sposób
      generuje nową wartość 30 zł na zegarku, staje się wiec cudotwórcą. Przypuśćmy,
      że panienka znudziła się zegarkiem i stara się go odsprzedać. Jedynym kupcem
      będzie nasz bohater, proponuje jej 5 zł. Z majątku panienki wyparowuje 35 zł.
      Czy straciła ? tak, jeśli "rolex" nadal chodzi. Jeśli jednak przestał, to
      zarobiła 5 zł. Na tym świecie nie płacimy za wewnętrzną (immanentną) wartość
      lecz za złudzenia i prawa np. prawo do użytkowania i dysponowania daną rzeczą,
      więc ich zmienność ustawicznie "tworzy pieniądze" i je anihiluje.
      • orzesztywmorde Re: Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na g 17.03.09, 16:28
        Te 35 zł nie "wyparowuje" jej z majątku, tylko dała je hurtownikowi
        A dalej wywodu to nie rozumiem - "jeśli chodzi, to straciła, a jeśli przestał to
        zarobiła" - dlaczego?
        Czyli jak kupię 100 roleksów po 40 zł i młotek za 10 zł i każdy z tych roleksów
        rozbiję młotkiem i sprzedam hurtownikowi po 5 zł, to niby będę 490 do przodu?
        Normalnie czysty interes. Po co ja studiowałem...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Skąd się biorą i gdzie znikają pieniądze na gie.. 17.03.09, 17:58
      Realna strata(cena sprzedaży-cena zakupu udziałów) na giełdzie NIE ZNIKA.

      Osoba która sprzedaje nam akcje dostaje te 10kpln, a osoba która je od nas
      kupuje daje nam te 6,3kpln. Żaden pieniądz się nie pojawia i żaden nie znika.

      Inaczej sprawa wygląda w kwestii WYCENY aktualnej wartość akcji. Tutaj
      faktycznie pieniądze pojawiają się ZNIKĄD i znikają w niebyt, ale tylko do
      momentu gdy sprzedamy swoje akcje. Wówczas pojawia się jeleń z prawdziwą
      gotówką(choć niekoniecznie prawdziwym pieniądzem :) ), oddaje ją nam a my mamy
      zysk.
      Zrozumienie faktu że na akcjach zarobimy wyłącznie wtedy gdy będzie ktoś kto
      kupi je drożej niż my je kupiliśmy(a zrobi to licząc na to że również sprzeda je
      drożej) jest najprostszą drogą do zrozumienia że giełda w dzisiejszej postaci to
      czysta spekulacja a nie inwestycja.
      Inwestycją będzie np zainwestowanie w pierwotną emisję akcji niewielkiego
      przedsiębiorstwa, finansując w ten sposób jego rozwój i być może zyskując wpływ
      na jego zarząd. Prawdziwy zysk z takiej inwestycji to nie wzrost wartości akcji,
      lecz wzrost wartości przesiębiorstwa wynikający z wzrastającej zyskownosci
      sprzedaży jego produktów/usług
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka