fagusp
07.04.09, 12:26
Chciałbym bardzo, aby rzeczywiście wrociła i hossa na giełdzie i
wzrost gospodarczy. Ale jest jedno ale. Cały czas pamiętam o
odejściu od zasady wyceny aktywów finansowych banków wg ceny
rynkowej bieżącej. Znaczy się że dalej nie wiemy, kto w tym stadzie
jest golasem dmuchającym aktywa śmieciowymi kwitami. Dodatkowo tu i
ówdzie zaczynają krążyć opinie, że skala dodatkowej niezbędnej
pomocy dla sektora finansowego w USA to 2 do 4 bln dolarów (oprócz
tego co juz wpompowano). W Europie skala pomocy udzielanej bankom
jest nieproporcjonalnie wysoka do wykazanych przez nie strat. Za
dużo jest sygnałów, że sekor finasowy dalej kuleje. Do tego dochodzi
bomba z opóźnionym zapłonem jaką są dodarowe obigacje amerykańskie.
Chaciałbym, żeby sie wszystko rozeszlo po kościach, ale na mój nos
coś jeszcze musi zdrowo rąbnąć.