to tylko cpanie endorfin ?

24.06.09, 23:34
pytanie do gieldowych wyjadaczy, kierujecie sie emocjami na rynku,
sprzedajecie z innymi leszczami i kupujecie pod gorke czy ze stazem przechodzi
owczy ped? ;) przeczytalem dzisiaj
interia360.pl/artykul/to-tylko-cpanie-endorfin,22840 i sie sam
zastanawiam, ta euforia, na to lapia nas leszczy?? sam czesto przez to wiele
trace, powiedzcie czy jest sposob na przechytrzenie systemu
    • maczupikczus Re: to tylko cpanie endorfin ? 25.06.09, 23:42
      Kupować jak spada to cała zabawa, fakt każdy chce jak najwięcej zgarnąć, ale no
      risk no fun, artykuł świetnie oddaje odczucia leszcza, sto razy przez to
      przechodziłem;)
      Recepta na zyski to brak recepty -znajomośc rynku i indywidualne rozpatrzenie
      każdego przypadku. Bez tego tylk głupi zarobi -fartem.
      • misty_zwany_krawcem Re: to tylko cpanie endorfin ? 26.06.09, 10:46
        " Recepta na zyski to brak recepty -znajomośc rynku i indywidualne rozpatrzenie każdego przypadku. "
        -------------
        a przytoczyłeś właśnie jedną z recept.
        Każdy ma swoją receptę na zysk, przynajmniej tak mu się wydaje że jest na zysk dopóki nie straci.
        Emocje przechodzą z czasem ale na to trzeba wiele lat i mnóstwo transakcji. Zależy to zresztą od indywidualnych predyspozycji. Jeden reaguje bardziej emocjonalnie inny mniej. Nie ma tu równej miary.
        Moim zdaniem inwestowanie sprowadza się do czystej matematycznej gry gdzie przewidywanie przyszłych zdarzeń nie odgrywa największej roli.
        Największą rolę odgrywa:
        - trzymanie sie zasady: stosunek ryzyko/zysk równy 1/3,
        - trzymanie się, konsekwentne własnej strategi, którą dobrze jest wcześniej przetestować na danych historycznych, bądź na demo lub zaadoptowanie do własnych potrzeb innej strategi których można w literaturze znaleźć mnóstwo.
        - umiejętne zarządznie kapitałem, miedzy innymi trzymanie się zasady: w pojedyńczej transakcji nigdy nie narażam na straty więcej niż 1-3% całego swojego kapitału.

        Tyle w temacie :)
        • niegracz Re: to tylko cpanie endorfin ? 26.06.09, 21:52
          misty_zwany_krawcem napisał:

          > " Recepta na zyski to brak recepty -znajomośc rynku i indywidualne rozpatrzenie
          > każdego przypadku. "
          > -------------
          > a przytoczyłeś właśnie jedną z recept.
          >
          > Moim zdaniem inwestowanie sprowadza się do czystej matematycznej gry gdzie
          przewidywanie przyszłych zdarzeń nie odgrywa największej roli.
          > Największą rolę odgrywa:
          > - trzymanie sie zasady: stosunek ryzyko/zysk równy 1/3,
          > - trzymanie się, konsekwentne własnej strategi, którą dobrze jest wcześniej prz
          > etestować na danych historycznych, bądź na demo lub zaadoptowanie do własnych p
          > otrzeb innej strategi których można w literaturze znaleźć mnóstwo.
          > - umiejętne zarządznie kapitałem, miedzy innymi trzymanie się zasady: w pojedyń
          > czej transakcji nigdy nie narażam na straty więcej niż 1-3% całego swojego kapi
          > tału.
          >
          > Tyle w temacie :)
          ............
          marnie

          naiwne jest podejście pytającego , ktory liczy iz ktos kto zarabia udzieli
          mu porady ( rzetelenej) jak to robic

          otóż aby ktoś zarabiał- musi ktos tracić
          istnienie leszczy daje pokarm szczupakom

          z drugiej strony naiwne jest podejscie które prezentuje misty
          który sądzi iz znalazł jakis sposób na zarabianie
          i jest on racjonalny wręćz "matematyczny"

          pojedynczy Gracz o niewielkim kapitale nie ma zadnego wplywu na zmiany kursów
          a historyczne zmiany kursów sa własnie historyczne

          obecny mini Krach zaskoczyl najtęższe głowy

          Najdziwniejsz ejest to że wie,kszosc Graczy myśli ze zmiany kursów sa jakimś
          zjawiskiem powiązanym z gospodarką a nie z ich gra

          przypomina to sytuację gdy paru ludzi siedzi na konarze drzewa od strony
          pnia i podcina gałaż - dziwiac się poźniej że spada!
          spadki na gieldzie i Krach powoduja wylacznie..

          ...
          grajacy na Gieldzie
          swymi decyzjami
          zleceniami

          krach nie spada
          z Nieba




          • misty_zwany_krawcem Re: to tylko cpanie endorfin ? 26.06.09, 22:16
            straciłeś kontakt z rzeczywistością.
            Powiedz posiadaczom akcji Toory, że przez zaniżanie kursu spowodowali bankructwo firmy......hahahahaha.
          • maczupikczus Re: to tylko cpanie endorfin ? 26.06.09, 23:38
            Więc według ciebie nie ma żadnej recepty, wszyscy grający na giełdzie to idioci,
            liczy się tylko to jak szybko ktoś zorientuje się, że pora uciekać... ? Gdyby
            tak było, nie było by ludzi, którzy przez doświadczenie zgarnęli naprawdę grube
            pieniądze na giełdzie, zaczynając z jakimś marniutkim kapitałem
            • niegracz Re: to tylko cpanie endorfin ? 28.06.09, 14:46
              maczupikczus napisał:

              > Więc według ciebie nie ma żadnej recepty,
              ..............
              nie - nie ma
              podam dowód niżej


              wszyscy grający na giełdzie to idioci
              .............
              ? nic takiego nie napisalem
              s różni i mądrzy i bardzo mądrzy i mniej mądrzy
              najwieksze szanse wygryuwania mają jednak
              spryciarze i cwaniacy
              - ktoś kto dobrze gra w pokera ma spore szanse zarobić kase grajac tez na
              giełdzie
              > ,
              > liczy się tylko to jak szybko ktoś zorientuje się, że pora uciekać... ? Gdyby
              > tak było, nie było by ludzi, którzy przez doświadczenie zgarnęli naprawdę grube
              > pieniądze na giełdzie, zaczynając z jakimś marniutkim kapitałem
              ............
              wyjątek nie czyni reguły
              zobacz ilu ludzi gra a ilu zdobywa naprawde duże pieniądze
              " żeby ktoś mogl wygrac musi ktoś stracic- tak jest na giełdzie"

              A teraz dowód - ze nie ma recepty na wygrywanie na Giełdzie:

              Zalóżmy że istnieje Recepta- czyli okreslone zasady, opisane precyzyjnie
              sposoby jak grać .
              Założmy nawet ,że osobnik X stosuje je i długoterminowo zarabia sporo
              kasy. Ale oto przypadkiem ktoś zdobywa tę receptę i publikuje ją np. w necie.
              I oto wszyscy Gracze graja wg tej recepty.
              Jaki bedzie wynik ich gry ?
              Marny, a średnio - poniżej zera.

              Tzw. recepta dziala
              - dopóki jest kogo ogrywać.

              Jak w pokerze.

              • maczupikczus Re: to tylko cpanie endorfin ? 28.06.09, 18:19
                Twój dowód mnie nie przekonuje. Recepta to nie jest coś, co jest skuteczne i
                dobre dla każdego. Każdy może mieć swój sposób. Nawet gdyby ktoś opublikował na
                onecie receptę, jak mówisz, byłaby ona tak skomplikowana, że i tak większość
                graczy by sobie z nią nie poradziło. Znów jedni by tracili, inni zarabiali. Gra
                wymaga wiedzy i doświadczenia, tylko na tej podstawie można wypracować sobie
                własną RECEPTĘ.
                Uprzedzając twój zarzut - nie uważam, że jest jakaś jedna słuszna, czy też
                dająca 100% zysków, ale jestem pewien, że są sposoby na większe i mniejsze zarobki.
                • stefekmaly Re: niegracz powinien nazywać się "tępy nieuk" 29.06.09, 10:00
                  Pacanie, inwestowanie w akcje to nie jest gra o sumie zerowej.
                  Przyswój w końcu tę prostą prawdę. Gra np. na kontraktach jest grą o
                  sumie zerowej lub nawet ujemnej. Ale nie gra na akcjach.

                  Napisałeś, że nikt nie przewidział krachu 2008. Tak, ale stosując
                  bardzo prostą regułę zwaną podążaniem za trendem wielu, nie umiejąc
                  przewidzieć krachu, zarobiło na nim zajmując krótkie pozycje/krótką
                  sprzedaż na akcjach (i innych instrumentach ale nie bedę tego
                  rozwijał bo to za trudne dla ciebie). Czyli proste głąby od
                  wykresów, tak nieszanowane przez ciebie, zrobiły na krachu fortuny.

                  Zamiast walić te nędzne pierdy na tym, i pewnie innych, forach, kup
                  sobie w końcu książkę o finansach i poczytaj trochę o tym.

                  A tak to jesteś tylko takim typowym polaczkiem, biednym jak mysz,
                  mającym pretensje do całego świata zamiast do swojego lenistwa
                  umysłowego.
                  • niegracz Re: stefek powinien nazywać się "tępak mały "" 29.06.09, 19:11
                    stefekmaly napisał:

                    > Pacanie, inwestowanie w akcje to nie jest gra o sumie zerowej.
                    > Przyswój w końcu tę prostą prawdę. Gra np. na kontraktach jest grą o
                    > sumie zerowej lub nawet ujemnej. Ale nie gra na akcjach.
                    ...........
                    głąbie , naiwnie sądzisz iz Gielda to Pole Cudów - gdzie pieniądze się mnożą
                    ? :)))

                    spytaj alinki to ci powie

                    zajrzyj tez do watku na tym forum
                    - Skad się bierze zysk na giełdzie?
                    >
                    >
                    > A tak to jesteś tylko takim typowym polaczkiem, biednym jak mysz,
                    > mającym pretensje do całego świata zamiast do swojego lenistwa
                    > umysłowego.
                    ................
                    a ty jesteś typem polaczka cwaniaczka
                    do tego prymitywnym
                    i zupełnie błędnie osądzającym innych :)))

                    mnie gra na giełdzie nie jest do niczego potrzebna
                    interesuje mnie tylko i wyłacznie jako fenomen socjologiczny
                    • maczupikczus Re: stefek powinien nazywać się "tępak mały "" 30.06.09, 00:53
                      Na pewno jest to fenomen, stąd chociażby ten artykuł podany w pierwszym poście.
                      Zgadzam się, że giełdą kierują w dużej częsci emocje, zyski i straty są
                      przypadkowe, czasem nawet intuicyjne. Ale jest duża grupa graczy, którzy
                      naprawdę wiedzą co robią, jak robią i dlaczego robią. Jestem tego więcej niż
                      pewien.
                      • misty_zwany_krawcem Re: stefek powinien nazywać się "tępak mały "" 30.06.09, 14:08
                        niegracz, ty się nie przejmuj tym błaznem. Najlepiej go ignorować jak poradził Wuli. Z drugiej strony taki element w ekosystemie giełdy jest potrzebny. Pełni bardzo potrzebną i pożyteczną funkcje - dostarcza płynność. Ty wprawdzie też nie jesteś za mądry ale przynajmniej jesteś kulturalny. :))
                        Do czegoś dążysz, coś chcesz osiągnąć, masz jakiś cel w życiu.
                        A ta rozlazła, sfrustrowana galareta tylko potrafi obrażać, zero jakiejś inwecji i polotu. Taki forumowy cham.
                        Pewnie wczoraj znowu umoczył na kontraktach bo nie potrafi się wstrzelić, już taki przegrany typ.......hahahahaha.
                        • stefekmaly Re: stefek powinien nazywać się "tępak mały "" 30.06.09, 15:19
                          Dobrali się. Nieuk z głupkiem. Ile razy mam ci pacanie pisać, że na
                          kontraktach nie gram. A ty swoje, jołop pogibany. I jeszcze chłopina
                          chce mnie kultury uczyć, cheł, cheł.
                          Nieuk ma cel w życiu ? A skąd ty to wiesz. Gościa nie znasz a
                          piszesz jakby twoim bratem był. A może wy to ta sama osoba ? To by
                          pasowało, dwa forumowe pacany zajmujące się produkowaniem pierdów.
Pełna wersja