Dodaj do ulubionych

Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA s...

14.07.09, 10:42
W chwili, gdy śledziojad (Otto von Bismarck) wymyślił piramidę finansową zwaną systemem emerytalnym, średni wiek życia mężczyzny wynosił około 45 lat a planowany wiek przejścia na emeryturę 70 lat. W owych czasach pracę zawodową rozpoczynano bardzo szybko: w rzemiośle nawet w wieku 13 lat. Matura była cenzusem wykształcenia, z maturą można było zostać od razu podporucznikiem w wojsku.

Z biegiem czasu pojawiły się takie oto zjawiska:
- próby walki z bezrobociem przez obniżanie wieku emerytalnego
- opóźnienie czasu rozpoczęcia pracy zawodowej, niekiedy nawet po 25 roku życia (Co? Tylko jeden kierunek studiów? Jak to będzie wyglądało w CV?)
- przedłużenie okresu trwania życia a jednocześnie zaniechanie podnoszenia wieku przechodzenia na emeryturę
- ciągły wzrost obciążeń podatkowych.

To wszystko powoduje, że bismarckowska piramida finansowwa zakończy się tak, jak się kończą wszystkie inne piramidy finansowe.
Obserwuj wątek
    • pawel-l Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA s... 14.07.09, 12:04
      > Na naszych oczach upada jedno z największych zdobyczy nowoczesnego
      kapitalizmu - przyzwoita emerytura
      >

      Temu panu się chyba coś pomyliło. Upada socjalistyczny system
      przymusowych składek zarządzanych przez regulowanych
      centralnie "fachowców".

      W kapitaliźmie to człowiek ma potomstwo, które dba o niego na stare
      lata albo odkłada złoto na czarną godzinę.
      Wiara w papierowy pieniądz jest największym mitem XX w.

      Podobnie jak za chwilę upadnie państwowe szkolnictwo, służba zdrowia
      i inne wynalazki finansowane zadłużaniem się u przyszłych pokoleń.
    • spitzenreiter dzięki postępowi naukowo-technicznemu wydajnośc 14.07.09, 12:11
      pracy wzrosła w ostatnim stuleciu pewnie tysiąckrotnie, a mimo to krwiożerczy
      kapitalizm wraca tj. 12h pracy,a o emeryturze można zapomnieć. Zarobki
      pielęgniarki w USA są realnie obecnie niższe niż 40 lat temu, chociaż pkb USA
      wzrosło kilkakrotnie. Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz bardziej
      ubodzy. Historia chyba znowu musi zatoczyć koło....
        • everettdasherbreed Re: Myslałem, że "postęp" oznacza wygodniejsze ży 14.07.09, 14:01
          Postęp nie oznacza, że dobrobyt przyjdzie bez pracy albo czyimś kosztem.

          Postęp powoduje, że praca jest bezpieczeniejsza ale jednocześnie wymaga coraz wyższych kwalifikacji.

          W rozwoju rynku pracy zarysowuje się oczywista tendencja.
          Będą dwie grupy pracowników, zupełnie się od siebie różniące. Wręcz kasty.

          Pierwsza kasta: kogitariusze, ludzie sprzedający produkty rozumu: inżynierowie, programiści, lekarze, artyści

          Druga kasta: serwisariusze, ludzie wykonujący usługi: ugotowanie obiadu, dowiezienie pizzy, regulacja samochodu, montaż klimatyzacji

          Kogitariusze będą zarabiać dużo, serwisariusze będą zarabiać minimum.
          • nick_do_pyskowania Będą dwie grupy pracowników = kasty społeczne 14.07.09, 19:31
            everettdasherbreed napisał: "Postęp nie oznacza, że dobrobyt
            przyjdzie bez pracy albo czyimś kosztem."

            Drobna korekta. Kogo to obchodzi (oczywiscie mowie tutaj o
            marksistowsko pojmowanych wlascicielach srodkow produkcji) czy ich
            dobrobyt "przyszedl" czy nie przyszedl czyims kosztem? Wystarczy
            popatrzec dookola.

            "Postęp powoduje, że praca jest bezpieczeniejsza"

            I znowu, mala korekta. "Postep powoduje"? Chyba malym Jasiem, jak
            sobie takie zdania uklada w glowce.

            Praca nie "stala sie" bezpieczniejsza a raczej jej bezpieczenstwo
            wzroslo jako skutek uboczny mechanizacji plus wprowadzonych
            przepisow BHP tam, gdzie praca ludzka jest jeszcze potrzebna. Te zas
            powstaly:

            a)skutkiem strajkow i grubych rozruchow spolecznych, czyli w/g
            zasady "dajmy robolowi ochlapy kosztujace nas teraz 5 zlotych bo jak
            nie to pozniej bedziemy musieli zaplacic policjantowi i straznikowi
            w wiezieniu 10 zl aby to bydlo utrzymac w posluszenstwie,
            b)z checi zbicia kapitalu politycznego
            c)z checi zysku przez kaste prawnikow

            "ale jednocześnie wymaga coraz wyższych kwalifikacji."
            Tu zgoda.

            "W rozwoju rynku pracy zarysowuje się oczywista tendencja.
            Będą dwie grupy pracowników, zupełnie się od siebie różniące. Wręcz
            kasty. Pierwsza kasta: kogitariusze, ludzie sprzedający produkty
            rozumu: inżynierowie, programiści, lekarze, artyści. Druga kasta:
            serwisariusze, ludzie wykonujący usługi: ugotowanie obiadu,
            dowiezienie pizzy, regulacja samochodu, montaż klimatyzacji
            Kogitariusze będą zarabiać dużo, serwisariusze będą zarabiać
            minimum."

            "serwisariusze będą zarabiać minimum."

            Nie tak hop hop. Powiedz to o tym "minimum" "kogitariuszowi",
            ktoremu zona peruka zatkala ubikacje w lazience i teraz mu gowienko
            po kafelkach i dywanikach poplynelo.

            Hydraulicy raczej nie zarabiaja malo, a juz na pewno nie mniej
            anizeli inzynierowie. Sprubuj ich prace wyslac do Indii, Chin czy do
            Polski, zautomatyzowac lub zaczac wymagac magisterium, tak aby moc
            ich przekwalifikowac do twojej wyzszej kasty.

            Zgadzam sie z generalna koncepcja kastowosci, ale ta arytmetyka nie
            jest taka znowu binarna.
            • ukos Kiedyś będzie do tego automat albo robot 05.02.10, 19:08
              nick_do_pyskowania napisała:

              > (...) "serwisariusze będą zarabiać minimum."
              >
              > Nie tak hop hop. Powiedz to o tym "minimum" "kogitariuszowi",
              > ktoremu zona peruka zatkala ubikacje w lazience i teraz mu
              > gowienko po kafelkach i dywanikach poplynelo.
              >
              > Hydraulicy raczej nie zarabiaja malo, a juz na pewno nie mniej
              > anizeli inzynierowie. (...)
          • gnago Re: Myslałem, że "postęp" oznacza wygodniejsze ży 14.07.09, 22:00

            Druga kasta: serwisariusze, ludzie wykonujący usługi: ugotowanie obiadu, dowiezienie pizzy, regulacja samochodu, montaż klimatyzacji

            Filozoficzny bełkot,
            Pomyśl, czyj brak zauważy miasto np kanalarzy czy inżyniera tchnologa spraw zagmatwanych?

            Każda profesja wymaga kwalifikacji i doswiadczenia. Przeświadczenie manago o szybkiej biegłości przekwalifikowania u roboli jest tylko przeniesieniem doświadczeń manago w ich profesji. Przekonanie to jest bezdennie głupie.
      • ramyus Re: dzięki postępowi naukowo-technicznemu wydajno 14.07.09, 16:06
        spitzenreiter napisał:

        > pracy wzrosła w ostatnim stuleciu pewnie tysiąckrotnie, a mimo to krwiożerczy
        > kapitalizm wraca tj. 12h pracy,a o emeryturze można zapomnieć. Zarobki
        > pielęgniarki w USA są realnie obecnie niższe niż 40 lat temu, chociaż pkb USA
        > wzrosło kilkakrotnie.


        Nie wiem ile realnie zarabiala pielegrniarka w USA 40 lat temu, ale dzis zarabia
        ponad 20 dolarow na godzine, czyli prawie trzy razy wiecej niz ustawowa placa
        minimalna w USA, dwukrotnie wiecej, niz dolny poziom sredniej placy w USA>
      • mol_chemiczny I dlatego możesz pracować 4-6 godzin dziennie 14.07.09, 19:19
        Niewykwalifikowani z reguły pracują po 8, a po 12 i więcej to pracują pracoholicy albo ci, którzy muszą mieć na dobre mieszkanie lub dom, dwa samochody regularnie zmieniane, a do tego dzieci - którym kredyty wiszą nad głową i którzy muszą rywalizować o miejsce przy korycie z podobnymi kamikadze. No i oczywiście ci, którzy mają problem z dyscypliną.

        Tak czy inaczej, najwięcej zależy od branży i samej firmy.

        Jednak dzięki postępowi technicznemu itd. pojawiły się zawody, które można wykonywać w domu za dużo większą stawkę godzinową i w których sukces zależy od jakości pracy, nie od mniej lub bardziej udawanej długości. No i bez dojazdów.

        Nikt nikomu nie każe pracować po 12 godzin, problem polega tylko na tym, że chętnych do takiej pracy jest mnóstwo, a przecież kredyt na 40 lat, drugi, prywatna szkoła dla dzieci...

        spitzenreiter napisał:

        > pracy wzrosła w ostatnim stuleciu pewnie tysiąckrotnie, a mimo to krwiożerczy
        > kapitalizm wraca tj. 12h pracy,a o emeryturze można zapomnieć.
    • 3miastoorg uczeczką od kapitalizmu jest śmierć 14.07.09, 12:16
      powoli staje się jasne, że kapitalizm i komunizm to dwie strony tego samego
      medalu. Systemu służące do wyzysku mas przez elity polityczno-ekonomiczne. Pu
      upadku komunizmu kapitalizm w końcu pokazuje swoją prawdziwą twarz, bo nie
      jest systemem monopolistycznym i nie zależy mu na zachowaniu pozorów, bo i tak
      w powszechnym odczuciu nie ma dla niego alternatywy.
      Ale po nocy zawsze nadchodzi dzień, a historii końca nigdy nie będzie...
      • imw przeciwieństwem kapitalizmu jest interwencjonizm 14.07.09, 18:55
        upadek komunizmu nie spowodował, że gospodarki stały się kapitalistyczne, one
        ciągle są spętane interwencjonizmem państwowym;
        o powodzeniu na rynku decyduje nie przedsiębiorca lecz urzędnik/polityk poprzez
        koncesje, zezwolenia i tego typu duperele;

        zauważ, że największymi inwestorami są dziś nie kapitaliści lecz różnego rodzaju
        fundusze zarządzające pieniędzmi milionów zwykłych ludzi,
        w koncernach brak jest dużych akcjonariuszy prywatnych co skutkuje tym, że są
        one zarządzane przez urzędników korporacyjnych działających tak jak politycy
        czyli od wyborów do wyborów - te firmy niewiele różnią się od przedsiębiorstw
        państwowych, własność w nich jest rozmyta
        • 3miastoorg Re: przeciwieństwem kapitalizmu jest interwencjon 14.07.09, 19:31
          Kapitalizm, ideologia wolnego rynku, do której się odwołujesz, jest więc czymś
          co nie zostało nigdzie i nigdy zrealizowane w rzeczywistości, zwalanie
          wszystkiego na "socjalizm" jest pewnym nadużyciem, znanym z czasów realnego
          socjalizmu, tam też za wszystko zło obarczano złych kapitalistów. Rozwiązaniem
          rozmycia własności, jest własność pracownicza, czyli przejecie miejsc
          pracy/przedsiębiorstw przez ich pracowników.
          Nie dawajmy sobie wmówić, ze jest tylko kapitalizm i interwencjonizm,
          cywilizacja i kultura ludzka nie daje nam tylko takiej alternatywy, a oba
          opisane przez Ciebie systemy polityczno ekonomiczne na pewno nie są szczytem
          osiągnąć człowieka. Nie ma czegoś takiego, jak koniec historii, jakby chcieli
          tego wyznawcy religii wolnorynkowej.
          • imw dlaczego uważasz że pracownicy 14.07.09, 20:17
            mają przejąć przedsiębiorstwa? niech je wykupią!
            własność pracownicza to tylko forma własności i nie jest ona sprzeczna z
            kapitalizmem jeżeli istnieje i działa na takich samych zasadach jak inne firmy;
            podobnie jest z innymi formami prowadzenia działalności jak np. spółdzielnie,

      • szpr Re: uczeczką od kapitalizmu jest śmierć 15.07.09, 13:53
        Ales odkryl Ameryke... Przeciez wiadomo ze kazdy system polityczny, czy to
        kapitalizm czy komunizm, zajmuje sie glownie redystrybucja dobr, ktorych zawsze
        jest za malo na potrzeby. Pytanie tylko jak sie dobra zdobywa, pozniej
        redystrybuuje i jakie sa potrzeby...
    • nieprawomyslny Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA s... 14.07.09, 12:36
      może jak już to postbismarckowskie barachło w postaci państwowych
      emerytur zdechnie, to ludzie będą mogli sami odkładać na swoją
      starość, bez przymusowego posrednictwa hien w stylu ZUS, OFE, III,
      IV, V ... filar. System, który kradnie uczciwie pracujacemu, dobrze
      wykształconemu ponad 2/3 zarobionych pieniędzy musi paść, a im
      szybciej tym lepiej. Pasożyty żerujące na KRUSie itp wynalazkach
      będą kiedyś zgrzytać zębami..
    • arturpio nie placic! 14.07.09, 12:50
      Konkluzja jest jedna: nie placic zadnych "skladek", to do niczego nie sluzy.
      Za kilka lat nikt zadnej "emerytury" miec nie bedzie. Wszystkie te
      "funduszse", "filary" czy inne zorganizowane, mafijne przekrety, zbankrutuja -
      juz dzisiaj sa niewyplacalne.

      Dobrze by bylo zeby ktorys polityk mial odwage to publicznie powiedziec :
      "emerytur nie bedzie". Niestety, i jako ze w tych aktualnych "demosracjach"
      politycy wybierani sa na kadencje kilkuletnie, nie zajmuja sie problemami
      ktore przyjda "kiedys", po ich kadencji. Dla nich wazne jest nalapanie sie
      "dzisiaj i teraz", gdy sa przy publicznym zlobie. A "pozniej"? Po nich? Pole
      zgliszcz i ruin...






        • redant Re: I po to nam było te pare tysięcy lat rozwoju 14.07.09, 13:40
          No właśnie - coraz to widzę jak się ludzie zadłużają po uszy. Na wiele lat (np.
          25 czy 30) biorą kredyty i później regularnie muszą oddawać raty do banku.
          Jeszcze z tego się "cieszą" bo rata "nieduża" a wszystko mają "od razu". Tylko
          nie liczą, że zamiast sami akumulować własny kapitał pchają go innym. Później
          cykl się powtarza, bo dla ich dzieci niewiele zostaje i następne pokolenie
          "musi" znowu wejść w cały ten schemat.
    • harwas Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA s.. 14.07.09, 13:50
      Jaki by system nie był - od dawien dawna płacono daniny dla klasy
      panującej - nie przypominam sobie ustroju (chyba że wspólnota
      pierwotna - ale z braku pieniędzy najsilniejszy i tak przejmował
      cześć łupu) - w którym "kasta panująca" - dzisiaj zwana politykami
      nie żerowała na innych warstwach społecznych. Reasumując - a więc o
      co common:
      - Płacicie podatki, Zusy, srusy itd.?
      - Płacimy!!..
      - To płaćcie dalej!!
    • herr7 koniec Złotego Wieku? 14.07.09, 14:52
      Być może to co obserwujemy to koniec ery powszechnego dobrobytu, który to okres
      dotyczy jedynie tzw. złotego miliarda, czyli grupy bogatych państw, położonych
      głównie na Półkuli Północnej.

      Mój znajomy, który z powodów zawodowych wie dużo o systemach emerytalnych, od
      lat twierdzi, że pokolenie obecnych 40-50 latków będzie zazdrościło swoim
      rodzicom emerytur. W przyszłości będzie tylko gorzej, dlatego pisujący tu młodzi
      ludzie, którym wydaje się że złapali Pana Boga za nogi będą mieć jeszcze czas,
      żeby zmądrzeć. Będzie ich czekać praca aż do śmierci, o ile będą ją oczywiście
      mieli, gdyż nie każda firma zatrudni staruszków.

      System emerytalny załamał się, gdyż wmówiono ludziom że oszczędzanie pieniędzy w
      funduszach emerytalnych sprawi, że w ostatnich latach życia będą na nich czekać
      plaże na Hawajach. Wielu w to uwierzyło nie zdając sobie sprawy z tego, że
      jedynym beneficjentem tych zmian są fundusze emerytalne, a nie sami emeryci. To
      właśnie w interesie funduszy emerytalnych złamano zasadę solidarności
      społecznej, nie wprowadzając jednak niezbędnych mechanizmów chroniących
      oszczędności ludzi przed kryzysem. Warto tu przypomnieć, że w Polsce jednym z
      animatorów tych zmian był Jerzy Buzek - w swoim czasie najgorszy premier
      Trzeciej RP, obecnie bohater narodowy sięgający po synekurę w Parlamencie
      Europejskim.

      Być może za 50-100 lat nasze wnuki będą wspominać o Złotym Wieku, w którym żyli
      ich dziadkowie, kiedy emerytura starczała na skromne przeżycie, a państwo miało
      jeszcze środki żeby je wypłacać. Być może w czasach nowej świetlanej przyszłości
      będą musieli wprowadzić eutanazję dla niezdolnych do pracy "darmozjadów". Będzie
      to z pewnością konieczny gest miłosierdzia...
      • eva15 Re: koniec Złotego Wieku? 14.07.09, 15:22
        herr7 napisał:
        >To właśnie w interesie funduszy emerytalnych złamano zasadę solidarności
        > społecznej, nie wprowadzając jednak niezbędnych mechanizmów chroniących
        > oszczędności ludzi przed kryzysem.

        Dokładnie w tym twi sedno sprawy. Najpierw zniszczonom tą solidarność w USA, co
        dało ogromnego kopa rynkom finansowym (fundusze emerytsalne poszły na wolny
        rynek i można je było do woli skubać), później Europa skopiowała to jak wszytko
        inne zresztą z zachwytem od USA.
        Pamiątam w Niemczech niewielu uczciwych polityków starszego nie
        zenoliberalizowanego pokolenia, którzy sami już odchodząc na emerytyury
        ostrzegali przed korodowaniem państwowego systemu ubezpieczeć społecznych.
        Uczciwych było tak bardzo niewielu, że łatwo było zapamiętać ich nazwiska.


        >Warto tu przypomnieć, że w Polsce jednym z animatorów tych zmian był Jerzy
        >Buzek - w swoim czasie najgorszy premier Trzeciej RP, obecnie bohater
        >narodowy sięgający po synekurę w Parlamencie Europejskim.

        Buzek robił to pewnie z głupoty, na Zachodzie wielu polityków rozmontowywało
        system z cynizmu i dla zysków własnych.
        • nieprawomyslny Re: koniec Złotego Wieku? 14.07.09, 16:24
          Załózmy, że system by nie "korodował", jak Twoim zdaniem miałby sie
          utrzymać przy starzejacym sie społ. i spadającej liczbie urodzeń?
          Podwyższanie składek nie wchodzi przecież w grę bo i tak są już
          absurdalnie wysokie, do tego stopnia że rodzi to patologie, a masa
          ludzi pracuje w szarej strefie. To -jak ktoś to trafnie nazwał -
          piramida finansowa, dobrze funkcjonowała dopóki był przyrost
          naturalny i ludzie żyli krócej, a więc póki był dopływ "świeżej
          krwi". Dziś ubolewanie nad "korodowaniem" nic nie da, należy
          zbudować zupełnie nową formułę ubezpieczeń społecznych, tym razem
          Sprawiedliwą, a nie "sprawiedliwą społecznie".


          > Pamiątam w Niemczech niewielu uczciwych polityków starszego nie
          > zenoliberalizowanego pokolenia, którzy sami już odchodząc na
          emerytyury
          > ostrzegali przed korodowaniem państwowego systemu ubezpieczeć
          społecznych.
          • radiomarian Re: koniec Złotego Wieku? 14.07.09, 17:07
            trzeba jeszcze dodac, ze dzis oprocz tego, ze ludzie zyja dluzej, to
            dluzej tez zachowuja zdrowie i sprawnosc (szczegolnie na
            zachodzie)...i nie ma zadnego powodu, zeby w wieku lat 60-ciu byli
            zmuszani do bezczynnosci i przechodzenia na garnuszek panstwa
          • eva15 Bismarck wymyślił koło i nie trzeba go poprawiać 15.07.09, 01:07
            nieprawomyslny napisał:

            > Załózmy, że system by nie "korodował", jak Twoim zdaniem miałby sie
            > utrzymać przy starzejacym sie społ. i spadającej liczbie urodzeń?
            > Podwyższanie składek nie wchodzi przecież w grę bo i tak są już
            > absurdalnie wysokie, do tego stopnia że rodzi to patologie, a masa
            > ludzi pracuje w szarej strefie.

            Jednak jak widzimy na własne oczy, jest (zgodnie z najnowszymi publikacjami) na
            100% tak, że zarówno na Zachodzie jak i w PL emerytura uzyskana z ubezpieczenia
            państwowego przy włożeniu/zainwestowaniu przykładowych 100 euro/zł jest
            ZNACZNIE wyższa niż ta uzyskana z funduszy kapitałowych. I to mimo, że dzieci
            państwowym systemom emerytalnym ubywa, a funduszy rynkom kapitałowym przybywa.

            >To -jak ktoś to trafnie nazwał - piramida finansowa, dobrze funkcjonowała
            >dopóki był przyrost naturalny i ludzie żyli krócej, a więc póki był dopływ
            >"świeżej krwi".

            Kompletna NIEprawda. Emerytury państwowe są nadal MIMO ubytku latorośli
            znacznie szczodrzejsze i pewniejsze niż te opate na rynkach kapitałowych mimo
            przybytku różnych funduszy. Przypomnij sobie, co ujawniono niedawno nt. polskich
            emerytur tzw. 3. filaru, albo przeczytaj dzisiejszy art. w GW o emeryturach z
            funduszy emerytalnych w USA - trudno wo większą nędzę na starość.

            >Dziś ubolewanie nad "korodowaniem" nic nie da, należy zbudować zupełnie >nową
            formułę ubezpieczeń społecznych, tym razem Sprawiedliwą, a nie >"sprawiedliwą
            społecznie".

            Nie, nie ma potrzeby wymyślania koła na nowo i/lub jego ulepszania. Koło już
            dawno odkryto i to od razu w postaci idealnej.
            Od stu circa lat (w
            zależności od kraju) dzięki wynalazkowi Zelaznego Kancelerza stosuje się system,
            który równie trudno ulepszyć podobnie jak koło. Każde grzebanie przy nim może go
            tylko pogorszyć.

            Bismarck wymyślił rzecz genialną w swej prostocie - odpowiedzialność
            wstępnych (dzieci) za zstępnych (rodziców) w rodzinie przeniósł w dokładnej
            kopii na całe społeczeństwo, jako jedną wielką rodzinę.


            To dało społeczeństwo wielką dynamikę i siłę. Atomizacja i niszczenie
            solidarności ją odbiera.
            • stan123 Bismarck to moj 'bohater', ale on nie przewidzial 15.07.09, 20:40
              ze politycy wszelakiej podlej masci beda dawali "pomostowki" aby
              zyskac glosy. Dzis w Polsce tylko 28% ludzi w wieku od 55 do 65 lat
              pracuje, podczas gdy w Szwecji pracuje 70%, a w USA tylko 9%
              marzy
              aby pojsc na emeryture w wieku 60 lat!!!

              PO tez nalezy do tej podlej masci politykow, bo nie przyznaja sie do
              aktualnego deficytu, ale dawkuja go nam stopniowo. W rezultacie,
              ludzie nadal kupuja samochody (wzrost w stounku do '08) i inne malo
              konieczne produkty zamiast chowac zlotowki na czarna godzine. Mam
              nadzieje ze TS rozliczy Rostowskiego i Tuska za ukrywanie prawdy o
              stanie finansowym panstwa, aby zdobyc glosy wyborcow.
            • mara571 Szwajcarzy poprawili i maja system o wiele lepszy 16.07.09, 16:59
              dziwne, ze w Polsce nikt o tym systemie nie mowi. Penie dlatego, ze nie lezy to
              w intersie boagtych i lepiej zarabiajacych.
              Otoz w Szwajcarii istnieje powszechny system emerytalny, ktory w pierwszym
              filarze opiera sia na skladkach wszystkich obywateli ze wszystkich ich dochodow.
              Wszyscy, ktorzy ukonczyli 20 lat odprowadzaja do panstwowego funduszu
              10,1 % swoich dochodow.
              Po skonczeniu 65 roku zycia, kazdy otrzymuje emeryture zalezna w niewielkim
              stopniu od wplaconej sumy, mocno zalezaca od lat skladkowych. Z tego funduszu
              wyplaca sie renty sierotom.
              Najnizsza emerytura wynosi okolo 1100 SFR, najwyzsza okolo 2400 SFR.
              Malzenstwo nie moze otrzymac wiecej niz 3200 SRFR.
              Emerytury sa zblizone do wysokosci zasilku socjalnego czyli gwaratuja mozliwosc
              przezycia.
              W nastepnym obowiazkowym ubezpieczeniu zbierane sa skladki pracownikow najemnych
              od dochodow nie przekraczajacych ok 76 tys SFR.
              Wysokosc tej emerytury zalezy od zebranej w okresie pracy sumy.
              Kazdy moze zawrzec dodatkowe ubezpieczenia w trzecim filarze.
              Najwazniejsze w tym systemie jest fakt, ze ludzie najbogatsi wplacaja do
              podstawowego filara duzo otrzymujac niewiele, czyli wnosza wklad do zaspokojenia
              potrzeb ludzi starszych propocjonalnie do ich ekonomicznych mozliwosci.
              Przeciweinstwo amerykanskiego modelu, gdzie najbogatsi moga ale nie musza sie
              swoim bogactwem podzielic wspierajyc kuchnie dla ubogich...
        • kylax Belkot. 16.07.09, 12:32
          System repartycyjny mozna bylo utrzymac, kiedy ludzie mieli duzo dzieci. Obecny
          model jednego dziecka sila rzeczy powoduje, iz kazdy musi sam o siebie zadbac.
          Chcesz miec panstwowa emeryture? Splodz duzo potomkow, a nie narzekaj na zle
          banki etc.
      • vinogradoff Re: koniec Złotego Wieku? 14.07.09, 21:09
        herr7 napisał:

        > Być może to co obserwujemy to koniec ery powszechnego dobrobytu,
        który to okres
        > dotyczy jedynie tzw. złotego miliarda, czyli grupy bogatych
        państw, położonych
        > głównie na Półkuli Północnej.
        >
        > Mój znajomy, który z powodów zawodowych wie dużo o systemach
        emerytalnych, od
        > lat twierdzi, że pokolenie obecnych 40-50 latków będzie
        zazdrościło swoim
        > rodzicom emerytur. W przyszłości będzie tylko gorzej, dlatego
        pisujący tu młodz
        > i
        > ludzie, którym wydaje się że złapali Pana Boga za nogi będą mieć
        jeszcze czas,
        > żeby zmądrzeć. Będzie ich czekać praca aż do śmierci, o ile będą
        ją oczywiście
        > mieli, gdyż nie każda firma zatrudni staruszków.
        >
        > System emerytalny załamał się, gdyż wmówiono ludziom że
        oszczędzanie pieniędzy
        > w
        > funduszach emerytalnych sprawi, że w ostatnich latach życia będą
        na nich czekać
        > plaże na Hawajach. Wielu w to uwierzyło nie zdając sobie sprawy z
        tego, że
        > jedynym beneficjentem tych zmian są fundusze emerytalne, a nie
        sami emeryci. To
        > właśnie w interesie funduszy emerytalnych złamano zasadę
        solidarności
        > społecznej, nie wprowadzając jednak niezbędnych mechanizmów
        chroniących
        > oszczędności ludzi przed kryzysem. Warto tu przypomnieć, że w
        Polsce jednym z
        > animatorów tych zmian był Jerzy Buzek - w swoim czasie najgorszy
        premier
        > Trzeciej RP, obecnie bohater narodowy sięgający po synekurę w
        Parlamencie
        > Europejskim.
        >
        > Być może za 50-100 lat nasze wnuki będą wspominać o Złotym Wieku,
        w którym żyli
        > ich dziadkowie, kiedy emerytura starczała na skromne przeżycie, a
        państwo miało
        > jeszcze środki żeby je wypłacać. Być może w czasach nowej
        świetlanej przyszłośc
        > i
        > będą musieli wprowadzić eutanazję dla niezdolnych do
        pracy "darmozjadów". Będzi
        > e
        > to z pewnością konieczny gest miłosierdzia...
        Twoj znajomy patrzy na problem oczyma ksiegowego, ktoremu nie domyka
        sie budzet emerytalny. Niech spojrzy szerzej. Postep techniczny
        likwiduje kazdego roku miliony miejsc pracy, okres pracy musi sie
        skracac gdyz olbrzymi deficyt miejsc pracy nie pozwoli na
        zatrudnienie nawet kazdego do 50 roku zycia. Juz dzis widac to jak w
        laboratorium w Niemczech gdzie wlasciciele firm masowo od lat
        wywalaja na bruk tych co skonczyli 50 lat a na ich miejsce maja do
        wyboru i koloru setki innych, mlodych, ktorym mozna nawet mniej
        placic a zrobia wiecej jak stary. Praca sie bardzo upraszcza pod
        wzgledem wiedzy, wysokiej klasy wymyslacze, inzynierowie , naukowcy
        tak obmyslaja technologie by maxymalnie uproscic prace, ktora moze
        wykonywqc kazdy bez zadnych umiejetnosci zawodowych o 12 minutowym
        przeszkoleniu stanowiskowym. Na drugim biegunie sa prosci wykonawcy,
        faktycznie dodatki do maszyn i problem w tym, ze ich potrzeba coraz
        mniej. Najlepiej to widac na przykladzie tasmy produkcyjnej
        samochodow. rozmawialem ze strymi emerytami co przepracowali w Oplu
        po 45 lat i opowiadali ilu robotnikow bylo na tasmie a ilu dzis
        jest. Mniej jak robotow i automatow. Oszalaly, pedzacy z predkoscia
        francuskiego expresu postep techniczny eliminuje prace ludzka a
        glownie wykonawcza. Naukowcy, inzynierowie maja prace ale ich jest
        malenko i malenko potrzeba.
        • stan123 Ten postep techniczny na tasmach nie obejmuje 15.07.09, 20:51
          wszystkich dziedzin zycia. Teoretycznie masz racje, ale codziennie
          widuje w USA "staruszkow" pracujacych w sklepach, hotelach,
          instytucjach rzadowych, pracach porzadkowych, itp. I jak wyjasnic
          to, ze w Skandynawii przecietnie 68% ludzi pracuje po 55 roku zycia?
          Czyzby tam nie bylo postepu technicznego?
      • michalcolo A tak chwalili ze 14.07.09, 21:40
        Pamietam program w Niemieckiej powaznej TV krytykujacy sytem emerytalny w
        Niemczech ze sie renty placi z skladek ktore musi placic kazdy
        zatrudniony:Powazny dziennikarz i experci krytykowali ten sposob a wychwalali po
        niebiosa systm w USA gdzie kazdy sam sobie zbieral na swoja rente inwestujac i
        kazdemu zbiera sie spora sumka.Dzisiaj wyszlo szydlo z worka jaki to byl dobry
        system gdy starcili cale zabezpieczenie na starosc.
      • cubryna3 Re: koniec Złotego Wieku? 14.07.09, 23:12
        Tak własnie jest i było to od początku całkowicie jasne dla każdego
        trochę myślącego człowieka. Ale tym napalonym młodym i wielbiącym
        kapitalizm mozna było wmówić wszystko. Teraz, jak sie troch ocknęli
        i już widzą, że pod palmami na starość nie posiedzą, to lament i
        wściekłość na "urzędasów" (vide ten jeden oszołom, któremu wszystko
        się tak kojarzy). Puknijcie się w te wasze wykształcone na kilku
        fakultetach główki i zastanówcie się kto na tym się pasie.
    • radiomarian A co w tym przerazajacego??? 14.07.09, 16:48
      mnie osobiscie bardziej przeraza bezczynne siedzenie na laweczce
      przed blokiem przez ostatnie 10-20 lat zycia (model polski)...widze
      dokola cale mnostwo Amerykanow, ktorzy pracuja w wieku nawet 70-80
      lat...wielu z nich z wyboru, a nie z przymusu...i sa dzieki temu
      sprawni fizycznie i psychicznie, pelni energii, czuja sie potrzebni
      i dowartosciowani, maja poczucie humoru i nigdy nie narzekaja;
      tymczasem kiedy przyjezdzam do Polski, to przerazenie mnie ogarnia,
      jak widze ludzi ok. 60-tki, ktorzy juz wygladaja jak staruszkowie...
      ciagle mowia o tym, jacy sa starzy, jak im juz nic sie nie chce i
      nie wypada...chodza tylko od lekarza do lekarza i jedza garsciami
      tabletki...odstawieni na bocznice i nikomu nie potrzebni...wielu z
      nich bardzo chetnie by pracowalo, zeby czyms sie zajac, tyle ze nikt
      ich nigdzie nie zatrudni...zanim osiagna 70-tke to w wiekszosci sa
      schorowani, niepelnosprawni i w depresji, bo od dawna wiadomo, ze
      najlepszy sposob zachowania sprawnosci i zdrowia na starosc to jak
      najdluzsza aktywnosc, a nie pierdzenie w kanape przed telewizorem
      calymi dniami i rozmyslanie o smierci w kosciele...prawdziwa
      tragedia to polowa ludzi zdolnych do pracy na emeryturze, tak jak
      jest w Polsce, a nie to co jest w USA...tutaj wszedzie widzi sie
      starszych ludzi pracujacych w lekkich pracach - w sklepach,
      urzedach, muzeach, parkach narodowych i jeszcze nigdy nie slyszalem,
      zeby ktos powiedzial, ze wolalby zamiast tego siedziec bezczynnie i
      dogorywac powoli...tutaj ludzi nie nazywa sie starymi i nie wyrzuca
      na smietnik 20 lat przed smiercia, jak to sie dzieje w socjalizmie
        • radiomarian Re: A co w tym przerazajacego??? 14.07.09, 18:07
          ci dostaja renty i opieke zdrowotna na koszt panstwa (tzw.
          medicare), ale tylko wtedy, kiedy sa naprawde chorzy i niezdolni do
          pracy...wbrew obiegowym opiniom system opieki spolecznej jest tu
          znacznie lepiej rozwiniety i skuteczny niz w Polsce...poza tym
          ludzie, ktorzy juz dostaja emeryture maja prawo sobie do niej
          dorabiac pracujac...nikt im pracy nie zabrania jak w Polsce
          • krecik_78 Re: A co w tym przerazajacego??? 14.07.09, 20:50
            Troszke za bardzo koloryzujesz... owszem w wielu przypadkach jest to
            swiadomy wybor, ale nie powiesz mi, ze jak jade do Wal-Mart i wita
            mnie gosciu z rorkami z tlenem w nosie to jest takie naturalne i
            normalne. Czesto widac tu ludzi, ktorzy tak naprawde nie powinni
            pracowac (ledwo stoja na nogach), z tlenem, itd. Nie chcesz mi chyba
            wmowic, ze robia to z czystej przyjemnosci.
            Nie mowie, ze nie ma tu ludzi, ktorzy pracuja sobie na pol etatu w
            parkach, sklepach, fabrykach, prowadza kursy z AutoCada, itd.
            Pracuja, bo chca, ale nie przesadzaj ze wszyscy chca. Bardzo duzo
            pracuje bo musi.

            Medicare... taaa "ale tylko wtedy, kiedy sa naprawde chorzy i
            niezdolni do pracy".

            Jak pozbedziesz sie wszystkiego czego dorobiles sie przez cale
            zycie:auta, domu itd. i nie zostanie Ci kompletnie nic. 90% zaby
            miec normalna opieke medyczna musi placic poza tym ubezpieczenie
            (pomimo placenia skladek na medicare przez cale zycie).

            system opieki spolecznej jest tu znacznie lepiej rozwiniety i
            skuteczny niz w Polsce


            Tak zapewne. Jak wszedzie dla kombinatorow i tych co dorabiaja na
            lewo... glownie portorykanow i czarnych (dyskryminacja). Normalny
            czlowiek jak mu sie noga powinie wcale tak szybko nie dostanie...
      • aplus a ty bys chcial robic na Tuska albo innego darmozj 14.07.09, 17:56
        ada ktory nic nie potrafi ? Nie masz co sie dziwic bo to kwestia roznic
        kulturowych miedzy USA i Polska. Polska to kraj ludzi w wiekszosci wrednych,
        zawistnych, glupich ktorzy tylko kombinuja jak wyrwac bez pracy kase - a to
        podwyzka podatkow a to cen w sklepie a to rodzine zatrudnic a to samochod z
        kratka taka mentalnosc. Albo jak zbudowac droga to tak zeby trzeba bylo
        remontowac za rok zeby praca byla - ot takie chore myslenie.
        Po 20 latach doszli do wniosku ze moze faktycznie lepiej betonowe drogi a teraz
        przez kolejne 20 lata beda zastanawiac czy lepszy beton gruby na 5cm czy na 50cm.

        radiomarian napisał:

        > mnie osobiscie bardziej przeraza bezczynne siedzenie na laweczce
        > przed blokiem przez ostatnie 10-20 lat zycia (model polski)...widze
        > dokola cale mnostwo Amerykanow, ktorzy pracuja w wieku nawet 70-80
        > lat...wielu z nich z wyboru, a nie z przymusu...i sa dzieki temu
        > sprawni fizycznie i psychicznie, pelni energii, czuja sie potrzebni
        > i dowartosciowani, maja poczucie humoru i nigdy nie narzekaja;
        > tymczasem kiedy przyjezdzam do Polski, to przerazenie mnie ogarnia,
        > jak widze ludzi ok. 60-tki, ktorzy juz wygladaja jak staruszkowie...
        > ciagle mowia o tym, jacy sa starzy, jak im juz nic sie nie chce i
        > nie wypada...chodza tylko od lekarza do lekarza i jedza garsciami

        • aplus Re: Socjaliści uczą ludzi, aby nienawidzili 14.07.09, 18:53
          everettdasherbreed napisał:

          > swego miejsca pracy,
          > swego pracodawcy
          > i swych klientów.
          >
          > Socjaliści uczą ludzi, że jeśli firmie jest gorzej, to "człowiekowi pracy" jest
          > lepiej.

          mniejszy zysk firmy = korzysc klienta
          zawsze tak bylo, jest i bedzie i nawet republika kolesi tego nie zmieni POmatole
          • imw błąd w rozumowaniu... 14.07.09, 18:59
            mniejszy zysk nie spowoduje korzyści dla klienta, najwięcej na firmach (i
            pozostałych podatnikach) żeruje pazerne państwo;

            dziś wg oficjalnych danych tylko 1/5 płatników podatku CIT płaci ten podatek,
            czyli pozostała część a więc 4/5 firm nie wykazuje zysków!

    • aplus to nie piramida gwjadzie tylko zwykle ubezpieczeni 14.07.09, 17:48
      everettdasherbreed napisał:

      > W chwili, gdy śledziojad (Otto von Bismarck) wymyślił piramidę finansową zwaną
      > systemem emerytalnym, średni wiek życia mężczyzny wynosił około 45 >

      > To wszystko powoduje, że bismarckowska piramida finansowwa zakończy się tak, ja
      > k się kończą wszystkie inne piramidy finansowe.

      ubezpieczenie i dziekuj rodzicom, dziadkom ze cie przywolali na ten swiat i
      pamietaj ze urodziles sie tylko po to zeby o nich dbac.
      Sam z siebie jestes glupi i nic nie potrafisz tak jak twoj duce Donald POmylencu
      • sulineczka to nie piramida gwjadzie tylko zwykle ubezpieczen 14.07.09, 19:03
        Wszystko pogubiono w tym artykule. W Stanach sa 3 finane emerytalne.
        Social Security ( emerytura rzadowa, na ktora mozesz przejsc gdy
        masz 62 lata ( tracac 25% jej wartosci). Mozesz tez poczekac do 66
        roku zycia i wziasc cala emeryture. Moze takze poczekac do 70 roku
        zycia i za kazdy rok dostac 8% zwiekszenia kwoty.
        Wiele instynucji ( szpitale ) ciagle placa swoje emerytury, ktore
        mozesz zaszac wywierac po 20 latach pracy. Nie jest to oplacalne,
        lepiej zaczac po 66 loku zycia.
        Trzeci filar, to pieniadze odkladane prywatnie i z tymi jest
        problem, bo w wiekszosci sa one na gieldzie, ktora sie zawalila,
        wiele osob zostalo oszukanych,wiele stracilo 40 % wartosci, no i
        kilku oszustow jak Mardoff zgarnelo swoja szesc. Powszechne jest
        twierdzenie, ze miliardy wyladowaly w Izraelu, ale on mowic o tym
        nie chce.System kontroli w USA dziwnie zawiodl na calej linii.
        Pracowanie po emeryturze jest bardzo powszechne. Czesto jest to
        hobby, ktore zmienia sie w nowy zawod, czasem jest to pol lub cwierc
        etatu,czasem praca charytatywna. Wielu profesorow pracuje do 80 roku
        zycia, wysokiej klasy specjalisci takze. Najbardziej cierpia ludzie
        chorzy, ale ich ( tak jak i wszyskich emerytury) sa co roku
        przeliczane,zgodnie z inflacja.
        Nie zalamujmy rak nad Amerykanami. Spojrzmy razem na polski zalosny
        system, gdzie nierobstwo zaczyna sie czesto od 40 roku zycia,gdzie
        emeryci pracuja na czarno przez dlugie lata,gdzie po 22 latach pracy
        kobieta z wyzszym wyksztalceniem dostaje 700 zloty emerytury i
        zastanawia sie, czy jesc, czy kupic lekarstwa, czy zaplacic za
        mieszkanie.W Stanach taki ludzie przechodza na Medicare i lekarstwa
        i opieke medyczna maja na darmo ( lub plata $ 5 dolarow na
        lekarstwo), sa zwalniani z wielu miejscowych podatkow i nikt im nie
        zabiera grosza, gdy schodza ponizej pewnego limitu.
        Praca, to takie slowo, ktore nalezy calowac w oba policzki. Nauczmy
        sie tego nareszcie.
        • wi42 Re: to nie piramida gwjadzie tylko zwykle ubezpie 14.07.09, 19:42
          Podalas w miare dobrze kilka faktow o US, moze troche za rozowo, ale
          w ramach odczuc indywidualnych.
          Jezeli chodzi o Polske solidarnosciowa to wyrosla ona na strajkach i
          protestach i to, a nie praca jest jej symbolem. Symbolem sa
          tez "wczesne emerytury" kiedy nowy system wyrzucal na smietnik
          tysiace/miliony w wieku ok. 50-ki, czesto wartosciowych w pelni sil
          pracownikow

          sulineczka napisał:

          > Wszystko pogubiono w tym artykule. W Stanach sa 3 finane
          emerytalne.
          > Social Security ( emerytura rzadowa, na ktora mozesz przejsc gdy
          > masz 62 lata ( tracac 25% jej wartosci). Mozesz tez poczekac do 66
          > roku zycia i wziasc cala emeryture. Moze takze poczekac do 70 roku
          > zycia i za kazdy rok dostac 8% zwiekszenia kwoty.
          > Wiele instynucji ( szpitale ) ciagle placa swoje emerytury, ktore
          > mozesz zaszac wywierac po 20 latach pracy. Nie jest to oplacalne,
          > lepiej zaczac po 66 loku zycia.
          > Trzeci filar, to pieniadze odkladane prywatnie i z tymi jest
          > problem, bo w wiekszosci sa one na gieldzie, ktora sie zawalila,
          > wiele osob zostalo oszukanych,wiele stracilo 40 % wartosci, no i
          > kilku oszustow jak Mardoff zgarnelo swoja szesc. Powszechne jest
          > twierdzenie, ze miliardy wyladowaly w Izraelu, ale on mowic o tym
          > nie chce.System kontroli w USA dziwnie zawiodl na calej linii.
          > Pracowanie po emeryturze jest bardzo powszechne. Czesto jest to
          > hobby, ktore zmienia sie w nowy zawod, czasem jest to pol lub
          cwierc
          > etatu,czasem praca charytatywna. Wielu profesorow pracuje do 80
          roku
          > zycia, wysokiej klasy specjalisci takze. Najbardziej cierpia
          ludzie
          > chorzy, ale ich ( tak jak i wszyskich emerytury) sa co roku
          > przeliczane,zgodnie z inflacja.
          > Nie zalamujmy rak nad Amerykanami. Spojrzmy razem na polski
          zalosny
          > system, gdzie nierobstwo zaczyna sie czesto od 40 roku zycia,gdzie
          > emeryci pracuja na czarno przez dlugie lata,gdzie po 22 latach
          pracy
          > kobieta z wyzszym wyksztalceniem dostaje 700 zloty emerytury i
          > zastanawia sie, czy jesc, czy kupic lekarstwa, czy zaplacic za
          > mieszkanie.W Stanach taki ludzie przechodza na Medicare i
          lekarstwa
          > i opieke medyczna maja na darmo ( lub plata $ 5 dolarow na
          > lekarstwo), sa zwalniani z wielu miejscowych podatkow i nikt im
          nie
          > zabiera grosza, gdy schodza ponizej pewnego limitu.
          > Praca, to takie slowo, ktore nalezy calowac w oba policzki.
          Nauczmy
          > sie tego nareszcie.
        • aplus Re: to nie piramida gwjadzie tylko zwykle ubezpie 14.07.09, 19:48
          sulineczka napisał:


          > mieszkanie.W Stanach taki ludzie przechodza na Medicare i lekarstwa
          > i opieke medyczna maja na darmo ( lub plata $ 5 dolarow na
          > lekarstwo), sa zwalniani z wielu miejscowych podatkow i nikt im nie
          > zabiera grosza, gdy schodza ponizej pewnego limitu.
          > Praca, to takie slowo, ktore nalezy calowac w oba policzki. Nauczmy
          > sie tego nareszcie.

          ale wlasnie to niemozliwe wobec roznic kulturowych ktorych nie da sie tak o
          przeskoczyc.
          praca w polsce jest ciagle widziana w/g wzoru niemieckiego obozu
          koncentracyjnego, pracujesz az sie spracujesz i wtedy masz sam umrzec,
          przeprosic a wczesniej pocalowac w reke ksiedza i pracodawce
        • mucha123443 Korwiniści vs Amerykanie 14.07.09, 19:52
          "trzeci filar, to pieniadze odkladane prywatnie i z tymi jest
          > problem, bo w wiekszosci sa one na gieldzie, ktora sie zawalila,
          > wiele osob zostalo oszukanych,wiele stracilo 40 % wartosci, no i
          > kilku oszustow jak Mardoff zgarnelo swoja szesc"
          Wyznawcy Korwinizmu sa zbyt bystrzy by sie dać tak wyrolować ze swoimi oszczędnościami. Durni Amerykanie.

        • 1_zbyszek to nie piramida gwjadzie tylko zwykle ubezpieczen 15.07.09, 15:06
          Nie wiem jak w stanach ale jeżeli chodzi o emeryturę to nie
          zapominajcie że jest jeszcze nieobowiązkowy 3 filar, który pomaga
          utrzymać przyzwoitą emeryturę i życie w takich samych standardach
          jak w czasach gdy się pracowało. Fakt trzeba zapłacić za niego
          dodatkowo, ale czy warto zapłacić dodatkowo te 200 złotych aby w
          przyszłości mieć pożądną emeryturę, moim zdaniem tak.
    • cothbiro Eksperci mądrzy są 14.07.09, 19:35
      "Koncepcja budowy systemu emerytalnego bazującego głównie na rozwiązaniach
      kapitałowych nie wydaje się już rozwiązaniem optymalnym" - napisał ekspert
      Kaczmarczyk.

      Och, doprawdy?

      Eksperci tacy, jak Kaczmarczyk, chętnie sprzedają ludziom bajki o kokosach,
      które rzekomo będą ich udziałem, jeśli tylko oddadzą swoje pieniądze w zarząd
      mocodawcom tych ekspertów. Sceptycy, nazywani często "socjalistami", bywają
      ośmieszani i wykpiwani jako ignoranci nieznający się na gospodarce i stojący
      na drodze modernizacji. Kiedy ich przestrogi się sprawdzają, zwykle z dużymi
      stratami dla wpuszczonych w maliny, eksperci-niewiniątka jakby nigdy nic
      odkrywają Amerykę.
    • vinogradoff Re: Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA 14.07.09, 20:51
      o tylko jedna strona medalu, popatrz na druga. W czasach Kanclerza
      Bismarcka tysiac ludzi robilo tyle w ciagu dnia roboczego co dzis
      jeden pracownik na jednej zmianie. W tamtych czasach rodzacy sie
      przemysl wchlanial niemalze kazda pare rak chetnych do pracy a dzis
      praca staje sie dobrem rzadkim, mocno deficytowym i wystepuje
      wszedzie powszechny deficyt pracy. Za Bismarcka 5 pracujacych
      mialoby klopot z utrzymaniem jednego emeryta a dzis jeden pracujacy
      w wysokpowydajnej branzy z latwoscia utrzyma 5 emerytow i siebie na
      wysokim poziomie. Za Bismarcka nie bylo czegos takiego jak
      domokrazca czasami tylko jakis biedak prowadzil obwozny handel
      garnkami i szmatami a dzis ponad 40 % magistrow ma szanse pracowac
      tylko jako sprzedawca-domokrazca czy od kluczowych klientow.
      Wielokrotnie wiekszym problemem jest deficyt miejsc pracy niz liczba
      czy wiek emerytow. Za 50 lat 60 % mlodych Polakow bedzie wchodzilo
      na rynek pracy z dyplomem magistra a do dyspozycji beda mieli
      glownie utrzymanie czystosci reczne, opieka nad struszkami czy
      agient handlowy. To bedzie dopiero wyzwanie i bomba atomowa dla
      porzadku spolecznego.
    • ivrp Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA s.. 14.07.09, 20:57
      Zapomniałeś napisać tylko o jednym, że w tym czasie nastąpiło
      olbrzymie pogłębienie różnic dochodowych, czyli coraz mniejszy %
      populacji zdobywał coraz większy % majątku narodowego. W USA są to
      już różnice horendalne, skąd się wzięły - z braku redystrybucji,
      fatalnej polityce fiskalnej, pieniądz daje władzę, która służy
      zdobywaniu jeszcze większej forsy, tak rośnie spirala nierówności,
      czym to się skończy ? albo kolejną rewolucją albo tyranią bogaczy,
      ale raczej tym drugim, bo mają w rękach także media, czyli opium dla
      ludu.
      • vinogradoff Re: Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA 14.07.09, 21:12
        ivrp napisał:

        > Zapomniałeś napisać tylko o jednym, że w tym czasie nastąpiło
        > olbrzymie pogłębienie różnic dochodowych, czyli coraz mniejszy %
        > populacji zdobywał coraz większy % majątku narodowego. W USA są to
        > już różnice horendalne, skąd się wzięły - z braku redystrybucji,
        > fatalnej polityce fiskalnej, pieniądz daje władzę, która służy
        > zdobywaniu jeszcze większej forsy, tak rośnie spirala nierówności,
        > czym to się skończy ? albo kolejną rewolucją albo tyranią bogaczy,
        > ale raczej tym drugim, bo mają w rękach także media, czyli opium
        dla
        > ludu.
        O to juz sie zatroszczyli wprowadzajac 3 lata wiezienia za
        gloszenie idealow rownosci uznajac naukowy komunizm za ideologie
        zbrodnicza a poza tym maja do pomocy religie z ta przypowiescia
        biblijna o tym, ze bogaty bedzie jeszcze bogatszy a biednemu odbiora
        nawet to co posiada. Kosciol ma monopol na formacje mlodych
        umyslow i jakos pod kontrola utrzymaja poddanych w karbach.
        • everettdasherbreed Re: Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA 14.07.09, 22:57
          Mówmy o USA. To nie jest kraj, gdzie kościół rzymskokatolicki ma dużo do
          powiedzenia.

          Co to jest ta "redystrybucja"? Że urzędasy zabierają pieniądze a potem marnują
          wydając na bzdury? Sprytny bogaty przedsiębiorca za niewielką łapówkę weźmie
          pokaźne zamówienie rządowe i wzbogaci się jeszcze bardziej. Po prostu, opłaci
          urzędasów, aby ci wycięli konkurencję.
      • porque Re: Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA 15.07.09, 04:38
        ivrp napisał:
        >W USA są to
        > już różnice horendalne, skąd się wzięły - z braku redystrybucji,
        > fatalnej polityce fiskalnej,

        Widac jak wiele popluczyn zostalo po komunistycznej propagandzie.
        I co z tego, ze 10 lat temu ktos w USA zarabial x5 wiecej odemnie a dzisiaj ma
        np. x100, zapytam raz jeszcze i co z tego?


        > pieniądz daje władzę, która służy
        > zdobywaniu jeszcze większej forsy, tak rośnie spirala nierówności,

        To w USA do wladzy idzie sie po forse? Wracaj oszolomie za wschodnia granice bo
        twoje dywagacje tylko tam pasuja:)
    • 2berber O co chodzi ? 14.07.09, 21:57
      O pracę czy o pieniądze?
      Zakazu pracy wprowadzić nie można!
      Pieniądze do życia (przeżycia) nie są dzisiaj
      tak niezbędne jak 50 czy 100 lat temu.
      Pomoc społeczna jest rozbudowana tak, że umożliwia
      przeżycie każdemu nawet wrogowi pracy.
      Postęp techniczny, automatyzacja, informatyzacja
      powodują taki wzrost wydajności, że pracy dla
      ludzi jest coraz mniej. Przez to konkurencja
      o pracę użyteczną dla ludzi (nawet bez płacy)
      będzie coraz większa.
      Nie brak pracy a konieczny wzrost konsumpcji
      jest problemem i to globalnym.
      To nie idee to realia!
      • porque Re: O co chodzi ? 15.07.09, 04:46
        Chodzi o to, ze w StockWatch.pl pracuja sami gowniarze i polglowki, czego dowod
        daja w kazdym felietonie publikowanym przez GW. Nawet nie zdaja sobie sprawy z
        antyreklamy jaka prezentuja firmie.
    • warez65535 A co niby gwarantuje 1 i 2 filar? 14.07.09, 22:30
      "Z obliczeń dość jasno wynika, że pierwszy i drugi filar naszego systemu
      emerytalnego gwarantuje w wypadku większości obywateli co najwyżej skromną
      egzystencję na granicy ubóstwa"

      Pierwszy i drugi filar nic nie gwarantuje. A ściślej gwarantuje tyle, że
      głodowe świadczenia będą wypłacane tak długo, jak długo państwo będzie mogło
      się zadłużać na dofinansowanie FUS. A robi to co roku od lat 80-tych kiedy FUS
      przestał być finansowany ze składek.

      Takie zadłużanie miałoby sens, gdyby istniało prawdopodobieństwo, że za jakiś
      czas deficyt FUS zostanie spłacony i system znowu będzie wydolny. Ale na to
      nie ma szans, więc to że system się wysypie jest 100% pewne. Można tylko
      obstawiać czy będzie to rok 2020 czy 2030.
      • imw " Kiedy umarł kapitalizm w Stanach Zjednoczonych?" 15.07.09, 08:19
        Kapitalizm nie istnieje już od 28 lat, od chwili, gdy prezydent Jimmy Carter uratował od bankructwa Chryslera. Od tego czasu wielkie instytucje w Ameryce robią co chcą, bo wiedzą, że w razie groźby plajty rząd je uratuje. Bankructwo jest objawem zdrowia. Gdy pada wielka firma, robi się miejsce na małe. Na tym polega kapitalizm. Drzewa stare muszą padać, by zrobić miejsce nowym. Dziecko musi się przewracać, by nauczyć się chodzić. Jak powiedział śp. Karol Marks: "Istnieje tylko jeden sposób na zniszczenie kapitalizmu: podatki, podatki i jeszcze raz podatki". Zagrożeniem dla Amerykanina nie jest rząd Korei Północnej, ale rząd USA - bo tylko on może go obłożyć podatkiem.
        Newsweek
      • bopin Re: Wyniki badań są przerażające. Emerytura w USA 15.07.09, 09:30
        gtpress napisał:

        > Kto poza Leniem wykazal jakiekolwiek
        > zainteresowanie losem Roboli /za komuny: klasy robotniczej/ ?

        Rozczuliłem się, głupota czasem rozczula. Lenin interesował się ale niewolnikami
        w łagrach, które zakładał (nie Stalin, nie, nie, poczytaj w źródłach) i władzą,
        którą kochał i do której dążył wszelkimi środkami. Chociaż nawet nie wywołał
        przewrotu w Piotrogrodzie, bo nie był wtedy jeszcze do takich decyzji
        dopuszczony. O ataku dowiedział się od swojej służącej.
        Rozumiem, że kolega chciał tym żartem mnie sprowokować, jeśli nie, to polecam
        sięgnięcie do źródeł.
    • por1 Przerażające kłamstwa 15.07.09, 08:00
      wciskano nam przy reformie emerytalnej. Przyzwoitą emeryturę maiał
      zapewniac juz II filar, możliwosc dziedziczenia, pobierania
      emerytury jednorazowo czy przez 10 lat, no i III filar ,który
      faktycznie przyniósł same straty( no nie dla funduszu). Czemu za te
      kłamstwa i złodziejstwo nikt nie odpowiada, a my ponosimy same
      straty. Owszem I filar musi byc , aby zapewnial emeryture tę
      najniższa ,aby potem Państwo nie musialo płacic z opieki, ale ten II
      filar powinien byc zarządzany przez nas i lokowany przez nas. Chce
      to mam na lokacie , a nie to w akcjach moje ryzyko moja strata, ale
      tez mój zysk. A nie jak teraz strate mam tylko ja ,zysk wziął
      fundusz. Poza tym kapitał zawsze jest w moich rekach a nie
      złodziejskiego funduszu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka