Dodaj do ulubionych

Bardzo drodzy Amerykanie

18.07.09, 16:58
Nie tylko zwalnia w Kaliforni i zatrudnia w Indiach ale też zwalnia w
Kaliforni a zatrudnia w innych stanach, chociaż jest możliwość relokacji.
Jestem też ciekaw co na to klienci którzy chcą mieć ludzi w USA a nie w Indiach.
Obserwuj wątek
        • mcov Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 16:11
          Outsourcing w USA? Podobno zaczal sie juz w 2000 roku, minelo 10 lat i zatrudnienie w IT ciagle rosnie.

          Moja firma ciagle szuka ludzi i placi $1500 bonus za polecenie kolegow. Zarobki? DBA $100,000, Abinitio Developer $120,000, BO Developer $80,000.

          Gownazeria ze StockWatch napisze jakiekolwiek klastwa aby nabic sobie czytelnictwo i nagonic frajerow na ich mierne uslugi.
          • xxxx50 Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 17:15
            Dla wysoko wyspecjalizowaych inzynierow zawsze bedzie praca w
            Stanach. Jak ich tam nie znajda, to sprowadza z zagranicy. I beda
            tak coraz czesciej szukac. Jest cala masa ludzi zwiazanych z IT co
            pracy znalezc nie moze. Twoja firma to jeszcze nie cale USA. Ja sie
            zajmuje programowaniem mikroprocesorow, tego tez sporo wyjechalo za
            granice. Tak sie sklada, ze stracilem prace miesiac temu - wlasnie
            zwolnili mnie z Cisco. O prace sie nie boje, w najgorszym razie
            wezme kontrakt. John Chambers (CEO Cisco) ma jedno ulubione slowo -
            globalizacja. To co jest napisane w tym artykule to szczera prawda.
            Co chciales powiedziec przez:

            > Gownazeria ze StockWatch napisze jakiekolwiek klastwa aby nabic
            sobie czytelnic
            > two i nagonic frajerow na ich mierne uslugi.

            Dajesz swiadectwo kim Ty sam jestes. Fachowcy z IT sa w Indiach,
            niech sobie twoja firma ich stamtad sprowadzi. Jak sie tam wywozi
            prace, tam tez sie tworzy specjalistow. Do kolegow z Polski - dla
            Was jest miejsce w USA jak jestescie dobrzy. Dobrzy sa tu zawsze
            potrzebni.
            • mr_kagan Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 19:10
              Znasz przyszlosc? Zgoda, dla wysoko wyspecjalizowaych inzynierow
              zawsze bedzie praca, ale niekoniecznie w USA, a np. w Chinach...
              Kontraktow tez moze zabraknac...
              A globalizacja to dzis juz przeszlosc - globalna recesja oznacza
              poczatek jej konca i powolny, ale nieunikniony powrot do
              protekcjonizmu... Tyle, ze USA stracic moze do tego czasu swa
              przewage w dziedzinie hig-tech na rzecz np. Chin, i co wtedy?
              • xxxx50 Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 20:08
                Przyszlosci nie znam... Na Twoje pytanie odpowiem trywialnie: mam
                nadzieje byc wtedy na emeryturze lub w piachu. Jesli spoleczenstwo
                amerykanskie w swej wiekszosci nie zrozumie ze kwestia zatrudnienia
                ma rowniez swoj aspekt spoleczno-polityczny a nie tylko finansowy,
                bedzie zle. Protekcjonizm wydaje mi sie nieunikniony... Chyba ze
                przymiemy (my Amerykanie) ze trzeba ksztalcic dwie grupy
                specjalistow: zolnierzy, by podbijac i potem trzymac swiat za morde
                oraz menadzerow, by tym swiatem rzadzic... Aha, jeszcze troche ludzi
                do swiadczenia uslug, ale tych wezmiemy z Meksyku.
      • al_bundy123 Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 13:48
        trwa szturm bo taka jest sytuacja na rynku pracy jedynymi tak naprawdę
        potrzebnymi inżynierami są ci z szeroko pojętej branży IT. Więc nie ma się co
        dziwić że jest szturm na takie studia. Jeżeli po nich każdy wcale nie wybitny
        klepacz kodu może zarabiać niezłą kasę i nie musi się martwić o pracę. Pomijajam
        oczywiście tych naprawdę zdolnych bo to inna broszka. Ale taka jest teraz
        sytuacja co widać w ogłoszeniach o pracę i tak dalej. Oj myślę zę Polacy i tak
        są tańsi niż amerykanie więc narazie nam nie grozi taki scenariusz. Pozdrawiam
        • profzwdrhab Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 17:15
          Siec sie rozwija, to znaczy, ze sie coraz bardziej automatyzuje,
          wiec popyt na informatykow bedzie malal, w miare wprowadzania
          lepszych systemow i narzedzi. 30-40 lat temu komputer o mocy
          obliczeniowej mnejszej niz dzisiejszy PC (np. ODRA czy RIAD)
          potrzebowal nie tylko armii programistow, ale tez i dywizji
          konserwatorow. Gdyby nie postep techniczny, to wyszlo by, ze dzis w
          USA wszyscy musieli by pracowac przy obsludze komputerow...
          • mcov tak, popyt zmalal od czasow ODRY 19.07.09, 18:33
            > Siec sie rozwija, to znaczy, ze sie coraz bardziej automatyzuje,
            > wiec popyt na informatykow bedzie malal, w miare wprowadzania
            > lepszych systemow i narzedzi. 30-40 lat temu komputer o mocy
            > obliczeniowej mnejszej niz dzisiejszy PC (np. ODRA czy RIAD)
            > potrzebowal nie tylko armii programistow, ale tez i dywizji
            > konserwatorow. Gdyby nie postep techniczny, to wyszlo by, ze dzis w
            > USA wszyscy musieli by pracowac przy obsludze komputerow...

            Tak, popyt na informatykow maleje nieprzerwanie od czasow ODRY, postep techniczny, automatyzacja itd... LOL...
              • cloclo80 Re: tak, popyt zmalal od czasow ODRY 19.07.09, 20:37
                Wymyślą bardziej wariackie sposoby programowania. Uporczywe propagowanie różnych
                odmian Javy - debilnego środowiska które można by zastąpić BASICiem wynika tylko
                i wyłącznie z potrzeby utworzenia podkasy Java Developers.
                • redant Re: tak, popyt zmalal od czasow ODRY 19.07.09, 21:28
                  O ile istnieje w technologiach IT bezwład (historyczny, menadżerski albo bo ktoś
                  tak zaczął a kod trzeba utrzymywać) to każda firma developerska stara się ciąć
                  (co naturalne) koszty. Nikt nie wymyśla nowych sposobów tylko aby zwiększać
                  zatrudnienie i tym samym koszty. To absurd!
                • phemieh_tusk ___ Znasz sie jak Zyd na swinii !!! ____ 19.07.09, 22:24
                  Od kiedy jezyk Basic jest tak wspanialy, ze mozna napisac w nim program,
                  skompilowac do postaci binarnej i uruchamiac na roznych maszynach i systemach
                  operacyjnych, tak jak w jezyku Java?

                  Od kiedy to jezyk Java ma jakas maszyne wirtualna, zaimplementowana na roznych
                  platformach sprzetowych i programowych?

                  Jak nie wiesz o czym piszesz, to nie pisz.
                  • cloclo80 Re: ___ Znasz sie jak Zyd na swinii !!! ____ 19.07.09, 23:22
                    Chciałeś matole zabłysnąć, ale ci nie wyszło. Nie masz pojęcia ani o Javie, ani
                    o Basic. Nie rozróżniasz interpreterów od kompilatorów. Totalne dno.
                    A tym zdaniem skompromitowałeś się ostatecznie (przeczytaj to jeszcze raz i
                    zapłacz nad swoją głupotą):
                    > Od kiedy to jezyk Java ma jakas maszyne wirtualna, zaimplementowana > na
                    roznych platformach sprzetowych i programowych?
            • mr_kagan Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 19:06
              Tylko opracowywanie nowych technologii lezy, jak na razie, poza
              mozliwosciami komputerow takich, jakie je znamy od czasow ENIACA.
              A doprowadzanie nowych nitek oraz troubleshooting da sie
              zautomatyzowac. Slyszales o AI? A robimy w niej dopiero pierwsze
              kroki!
              CISCO tez bedzie niedlugo zwalniac. Obys nie byl pierwsza ofiara
              tych zwolnien. Pamietaj, ze szef twego szefa dostanie premie za to,
              ze twoj szef ciebie zwolni w ramch tzw. racjonalizacji zatrudnienia.
            • cloclo80 Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 20:40
              Ludzi od sieci przybywa przede wszystkim dlatego, że sieć wykorzystuje się do
              wszystkiego tylko nie do komunikacji. Żeby kraść dane i przeprowadzać cyberataki
              albo szpiegować w sieci rzeczywiście potrzeba fachowców. To paranoja by wysiłek
              nie był skierowany na usprawnianie komunikacji, ale na celowe jej zaburzanie.
          • ff6 Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 20.07.09, 00:00
            Siec sie rozwija, to znaczy, ze sie coraz bardziej automatyzuje,
            wiec popyt na informatykow bedzie malal, w miare wprowadzania
            lepszych systemow i narzedzi. 30-40 lat temu komputer o mocy
            obliczeniowej mnejszej niz dzisiejszy PC (np. ODRA czy RIAD)
            ===========
            chlopcze o czym ty mowisz? chyba cos ci sie pomergalo. 30-40 lat temu nie bylo
            systemow ktore istnieja dzisiaj i ktore trzeba programowac, budowac itp... jak
            np. zaawansowane sieci telefonii komorkowej, internet, automatyzacja wielu
            procesow przemyslowych ktore tez trzeba budowac, rozwijac i usprawnia. Nie
            wspominajac rowniez o coraz to bardziej rozrastajacej sie administracji ktora
            potrzebuje obslugi swoich PITow itd... przykladow mozna mnozyc.

            Jakim wiec cudem wymysliles sobie ze automatyzacja prowadzi do zmniejszenia
            popytu informatykow?
            • amoremio Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 20.07.09, 00:25
              Haha, ostatnio tez rozmawialem z takim madralinskim z Polski,
              co to mi "tlumaczyl", ze popyt na SAPerów juz sie konczy,
              bo to "dziadowstwo" ma juz w koncu 20 lat.

              Z ta jego "logika" to mu sie cos poplatalo,
              bo nie umial sie zdecydowac - czy nioby ze program przestarzaly,
              czy niby ze taki dobry i "wykonczony" w sensie zintegrowany i stabilny.

              No, ale specjalista byl. I pewnie tez tvn ogladal i wprost czytal.
              Takie to teraz lebki w tej Polandii. Az strach bierze przed taka 2elita", a
              smiech przed ich post-graduate studiami typu polskie MBA. :)
      • br00net Widac miśki że macie blade pojęcie o informatyce 19.07.09, 22:39
        - historie w stylu jestem informatykiem i mam tylko 1,5tyś - znajomośc windowsa
        i office nie uprawnia cię do nazywania się programistą
        - historie w stylu jestem programistą i zarabiam 2,5tyś - jeżeli na początek to
        nie bądź zachłanny, zdobędziesz doświadczenie i wiedzę dostaniesz więcej, w
        przeciwnym wypadku "programista" PHP, to jak dla mnie ciągle w ""

        - skończyłeś studia, chcesz porządne pieniądze zarabiac i uważasz że twoja
        edukacja zakończona jest? zapomnij, \
        powiem więcej, nie musisz nawet studiów kończyc, bylebyś się ciągle rozwijał,
        zdobywał kolejne certyfikaty, kursy, dostaniesz wtedy dobre pieniądze nawet na
        poziomie 10tyś netto

    • intel-e-gent Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 13:25
      A w Stanach rośnie stopa bezrobocia. Oczywiście kłamstwem jest mówienie, że
      to z powodu outsourcingu.


      Nie, oczywiście, że to kłamstwo. Likwidacja miejsc pracy na pewno nie przełoży
      się negatywnie na poziom konsumpcji, skąd. Przecież wiadomo, że pracownicy nie
      są konsumentami, prawda?

      To trochę jak w tym dowcipie, w którym firma motoryzacyjna otworzyła nową,
      automatyczną fabrykę i prezes oprowadza po niej szefa związków zawodowych, który
      cmoka z zachwytu, a na koniec pyta: "Wszystko pięknie, tylko kto te samochody
      będzie kupował, jeśli nikt nie będzie pracował?"
      • profzwdrhab Kapitalizm naturalnie upadnie 19.07.09, 17:23
        Otoz to: kapitalizm naturalnie upadnie, gdy postep techniczny,
        ktory jest ze swej natury pracooszczedny, zmarginalizuje
        zapotrzebowanie na prace ludzka
        (takze w uslugach) i tym samym
        zlikwiduje popyt na prawie w 100% automatycznie wytwarzane dobra i
        uslugi...
        Pisal o tym Lem w Podrozy 24 (Dzienniki Gwiazdowe).
        staszyna.jogger.pl/2004/10/20/indioci/
            • uii Re: Kapitalizm naturalnie upadnie 19.07.09, 20:28
              Jeszcze musza wynalezc antygrawitacyjne scierki do scierania ze
              stolow, automatyczne berla do czyszczenia kibli, autmatyczne
              urzadzenia do wkladania naczyn do zmywarki i pozniej wyjmowania i
              ukladania tego na polkach, automatyczne urzadzenia do uzupelniania
              sraj tasmy i mydla w kiblach, autmatyczne zmywaki do okien, moge tak
              pisac jeszcze dwa dni. Za tysiac lat Twoja hipoteza byc moze bedzie
              prawdowpodobna.
    • dexterek011 Hindusi 19.07.09, 13:27
      Miałem kilka dni temu, rozmowę techniczną z informatykami z Bangalore z Indii
      przez telefon (to była znana firma Oracle). Ni cholery nie idzie ich zrozumieć,
      nie wiem po jakiemu gadają, ale na pewno nie jest to angielski. Technicznie też
      nie byli zbyt mocni, odniosłem wrażenie, że pytania czytają z kartki, mieli
      problemy z doprecyzowaniem o co tak naprawdę pytają. Wygląda na to, że umieją
      poruszać tylko w obrębie procedur, wszelka sytuacja wykraczająca poza sytuacje
      opisane w procedurach rozkłada ich na łopatki. Generalnie porażka...
      • jednorazowy3 Re: Hindusi 19.07.09, 13:40
        spokojnie, wszyscy przeciez sie ucza i doskonala
        z pare lat nikt juz w europie czy usa nie bedzie programowal, tak samo jak nikt poza azja nie produkuje elektroniki
        • dexterek011 Re: Hindusi 19.07.09, 13:58
          Z jakiegoś jednak powodu, duży projekt przeniesienia centrum obliczeniowego
          jednej z instytucji finansowych z USA jest realizowany w Polsce. Najwidoczniej
          nie za bardzo układa się ta współpraca z nimi. Hindusi z firmy Oracle Financial
          Services (dawny i-Flex) mają tylko na celu tylko zweryfikować umiejętności
          techniczne kandydatów. A trudno o to, skoro sami nie bardzo wiedzą o co pytają.
          • zmijewska Re: Hindusi 19.07.09, 15:18
            Z jakiegoś jednak powodu.Ale nie dlatego że Amerykanie uważają
            ich za gorszych w IT od Polaków, jest dokładnie odwrotnie niestety.
            Co do ich akcentu tu w US wszyscy ich rozumieją także radzę się
            osłuchać -:)
          • mara571 Re: Hindusi 19.07.09, 18:02
            przed kilku laty grupa brytyjskich inwestorow kupila w Niemczech kilka firm
            programujacyc software dla sluzby zdrowia.
            Software miala obslugiwac 2 z 5 brytyjskich "regionow zdrowotnych"
            Mieli genialna koncepcje, mieli byc tzw "global player".
            Rozwoj oprogramowania przeniesiono do Indii.
            Po 3 latach cwani Brytyjczcy sprzedali firme Australijczykom, oprogramowania w
            calosci ja nie bylo tak nie ma.
            Problem lezy u postaw: Hindus z klasy sredniej nie ma pojecia jak funkcjonuje
            sluzby zdrowia w pierwszym swiecie. A kaza mu pisac software odzwieciadlajaca
            procesy pracy.
        • uniwr Re: Hindusi 19.07.09, 13:58
          No niestety, outsourcing do Indii trwa już te parę lat i postępów jakoś nie
          widać. Wciąż brak kompetencji, punktualności itd. To już lepiej sięgnąć po firmę
          informatyczną z Białorusi - nie żartuję, są takie i działają na poziomie. A
          przynajmniej poczucie obowiązkowości mają europejskie :)
      • wi42 Re: Hindusi - moze nie jest az 19.07.09, 13:46
        tak zle, ale ogolnie oni, podobnie jak chinczycy umieja robic
        samoreklame wlasnych "osiagniec". Troche jestem zdziwiony,ze Hindusi
        mieli problemy z angielskim - naogol maja niezle a czesto b. dobre
        przygotowanie jezykowe. Moze juz sie wyczerpaly zasoby tych lepszych
        i zatrudniaja jak idzie. (Oczywiscie ich akcent/wymowa to juz inna
        sprawa).


        dexterek011 napisał:

        > Miałem kilka dni temu, rozmowę techniczną z informatykami z
        Bangalore z Indii
        > przez telefon (to była znana firma Oracle). Ni cholery nie idzie
        ich zrozumieć,
        > nie wiem po jakiemu gadają, ale na pewno nie jest to angielski.
        Technicznie też
        > nie byli zbyt mocni, odniosłem wrażenie, że pytania czytają z
        kartki, mieli
        > problemy z doprecyzowaniem o co tak naprawdę pytają. Wygląda na
        to, że umieją
        > poruszać tylko w obrębie procedur, wszelka sytuacja wykraczająca
        poza sytuacje
        > opisane w procedurach rozkłada ich na łopatki. Generalnie
        porażka...
        • profes79 Re: Hindusi - moze nie jest az 19.07.09, 13:49
          Troche jestem zdziwiony,ze Hindusi
          > mieli problemy z angielskim - naogol maja niezle a czesto b. dobre
          > przygotowanie jezykowe. Moze juz sie wyczerpaly zasoby tych
          lepszych
          > i zatrudniaja jak idzie. (Oczywiscie ich akcent/wymowa to juz inna
          > sprawa).

          Ale to wlasnie jest problem - czasami hindusa nie moze zrozumiec
          rodowity Anglik a co dopiero ktos, kto sie uczyl jezyka jako drugiego
          - akcent i wymowa hindusow sa fatalne; zreszta z jakiejs przyczyny
          dotyczy do ( z pewnym uogolnieniem) takze Afryki i krajow bliskiego
          wschodu - plus wschodnioeuropejskiej czesci Europy (Rumunia np.)
        • szczepan_swiech Re: Hindusi - paradoksalnie jest dobrze 20.07.09, 09:23
          Hindusi to napewno specificzny naród. Pracuje w miedzynarodowej
          korporacji gdzie spora ilosc specjalistow zostala wyoutsourcowana
          wlasnie tam, ponadto spedzilem tam wakacje dwa lata temu, wiec mysle
          ze to wystarczy zeby moc powiedziec co nieco o nich:)
          Musze przyznac, ze jest w tym, niestety a moze na szczescie sporo
          prawdy....
          Rozmawiajac z nimi rzeczywiscie ma sie wrazenie, jakby czytali z
          kartki lub jakiegos skryptu, po prostu wyglada jakby nie sluchali.
          Wyglada to mniej wiecej tak:
          www.youtube.com/watch?v=_ekIIvfyfD8
          Dokoki dotyczy to spraw o niskim znaczeniu jak helpesk nie ma to
          zbyt duzego znaczenia. Problem zaczyna sie jesli powierza sie im
          powazniejsze sprawy. Fatalna infrastruktura telekomunikacyjna
          wynikajaca z ich niedbalstwa (w serverowniach wszedzie wisza kable,
          sprzet jest podpiety bezpośrednio do jednego gniazdka, czasami mozna
          spotkac nawet gryzonie) sprawia, ze kilka razy na dzien zglaszaja
          problemy, ze nie moga pracowac. Brak komunikacji sprawia, ze od
          jakiegos roku nie przyjmuja do wiadomosci takich prostych rzeczy,
          jak np. to, ze trzeba sie wylagowac po skonczeniu pracy zamiast
          wylaczac komuter z guziora. Zreszta mozna by o tym pisac przez wiele
          stron.
          Na szczescie w mojej firmie zaczynaja to dostrzegac i coraz wiecej
          stanowisk przenosza z Indii do Polski. Takze par
      • cehaem Re: Hindusi 19.07.09, 14:34
        > Miałem kilka dni temu, rozmowę techniczną z informatykami z Bangalore z Indii
        > przez telefon (to była znana firma Oracle). Ni cholery nie idzie ich zrozumieć,
        > nie wiem po jakiemu gadają, ale na pewno nie jest to angielski.

        Nie jest to "szkolny" angielski. Indyjski angielski ma mase nalecialosci z
        roznych jezykow subkontynentu, od leksyki po skladnie. Przecietny nawet dobrze
        wyksztalcony Polak, znajacy jezyk angielski, nie jest do tego jezyka po prostu
        przyzwyczajony. W sumie kompetencje jezykowe wiekszosci wyksztalconych obywateli
        Indii (bo to nie tylko Hindusi), przerastaja nasze. Na uczelniach wyklada sie
        prawie tylko po angielsku.

        Ja chwile zdziwienia przezylem, gdy uslyszalem konwersacje po "Singlish", ale to
        juz przypadek bardziej ekstremalny.
      • douglasmclloyd Re: Hindusi 19.07.09, 16:23
        Najważniejsze, iż rozumieją ich Amerykanie. Zatrudniają inżynierów z Indii, a
        wykszatałceni w tym kirunku Amerykanie kopią doły, bo dług za szkołę trzeba płacić.


        P.S.
        Ile płacą w Oracle?
      • strangeday Re: Hindusi 19.07.09, 17:33
        Słuszne obserwacje!

        Dlatego też co rozsądniejsze firmy lub też te które zaczęły wcześniej, powolutku wycofują się z Indii, kierując sie w stronę Chin.
        My jako Europa Środkowa zbieramy świetne recenzje, jednak niestety załatwia nas rozdrobnienie (wiele państw, róznice lokalne itd.) co oznacza mniejszą skalę oraz cena - już wyższa niż w Chinach, a perspektywnie dobijająca do średniej zachodnioeuropejskiej.

        Co cieszy, to to że poziom ludzi w IT m.in. w Polsce przekonuje firmy do lokowania tutaj coraz wyżej specjalizowanyc działów.
        Oczywiście w gazecie o tym nie przeczytacie :)

      • 7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 18:20
        widac ze du py z kraju nir ruszyles. U nich jezykiem uyrzedowym jest
        angielski . Wiec jak on gadal ze ty go nie rozumiales. Mowil do ciebie
        jak: "ALA Ma KOTA" bo nei chwytales o co mu chodzi. to jak mial do
        ciebie mowic. To pokazuje gdzie jest polski informatyk. nadaje sie
        tylko do przeinstalowania windowsa.
          • 7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 22:47
            to sie nie obrazaj ze stwierdzenia faktu że nie rozumiesz gostka co
            mowi po angielsku od urodzenia bo ty uczyles sie tego na kursie i nie
            miales/ nie masz mozliwosci. Po prostu z angielskiego jestes noga.
            Czytac potrafisz i napisales sobie w cv ang.-bdb. ale życie cie
            zweryfikowalo in minus.

            • xxxx50 Re: Hindusi 19.07.09, 23:34

              > to sie nie obrazaj ze stwierdzenia faktu że nie rozumiesz gostka
              co
              > mowi po angielsku od urodzenia bo ty uczyles sie tego na kursie i
              nie

              Od urodzenia uczyl sie swojego jezyka, na tyle jednak dlugo by miec
              silny akcent.

              > miales/ nie masz mozliwosci. Po prostu z angielskiego jestes noga.

              Niekoniecznie. Angielski w wydaniu ludzi z Indii nie jest zadnym
              standartem, nigdzie, nawet w samych Indiach.

              > Czytac potrafisz i napisales sobie w cv ang.-bdb. ale życie cie
              > zweryfikowalo in minus.

              W samych Stanach rodowici Amerykanie z roznych stron maja problemy z
              porozumiewaniem sie przez akcent wlasnie.
              • 7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 23:47
                > W samych Stanach rodowici Amerykanie z roznych stron maja problemy
                z
                > porozumiewaniem sie przez akcent wlasnie.

                Własnie to mialem cały czas na uwadze zaczynajac tę dyskusję.
                Tak pisząc o Hindusach widać że gostek nie był nigdzie za granicą i
                nie wie o akcencie ktory jest niezrozumialy np dwa hrabstwa dalej.
                Tylko prosze zauważyc jak nadymany polski "informatyk" mysli że jest
                pępkiem całego świata.
                Ale motłochowi z kraju mozna wmowic w cv że sie umie angielski na bdb
                . Żałosne.
                • amoremio Re: Hindusi 20.07.09, 00:34
                  Masz racje. Tez mialem sluzbowy i prywatny kontakt z Pakistanczykiem.
                  Myslalem, ze umre. Ale po kilku dniach-tygodniach (i wielokrotnych prosbach, ze
                  jest OK i ze mówi lepiej ode mnie - ale zeby mówil WOLNIEJ), jakos sie "osluchalem".

                  A np. Afrykanów (tych mówiacych po angielsku jako drugi jezyk lub intensywny
                  szkolny - np. Nigeria), to akurat nie mam wcale zadnego klopotu zrozumiec.


      • jodka5 Re: Hindusi 19.07.09, 21:41
        zgadzam się ich angielski brzmi jak inny język, nie dość że mocny
        akcent to jeszcze mówią takim "słowotokiem" ciężko wydzielić
        słowa...podejście do klienta: tu przemilczę, bo szkoda gadać, chyba
        to kwestia innej kultury, trudno pewne bariery przekroczyć nawet jak
        się mówi po angielsku,
        • 7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 22:48
          nastepny poliglota - krolewicz. Ciemny lud nic wiecej. Rusz sie
          czlowieku za granice i zobacz jakim angielskimludzie mowia a nie
          narzekasz że nie mowia angielskim z londynu.
          • xxxx50 Re: Hindusi 19.07.09, 23:23
            Indie to nie tylko Hindusi. To z kilkadziesiat innych nacji w jednym
            panstwie. Ratuje ich wspolny jezyk - angielski, za co sa do dzis
            wdzieczni Brytyjczykom. Studiowalem razem z ludzmi z Indii, mialem
            przez 2 lata Hindusa jako partnera na laboratoriach, wielu
            przyjaciol wsrod nich. Kazdy z nich zna angileski bardzo dobrze, bo
            uczy sie go bardzo wczesnie. Nie zmienia to faktu, ze ludzie z Indii
            maja czesto bardzo ciezki akcent. Zwlaszcza jak mowia przez telefon.
            Trzeba troche czasu by sie z nim osluchac. Jedynie rozumie ich bez
            problemow taki bywaly w swiecie poliglota jak TY.
            • 7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 23:54
              Mieszkałem z gostkiem z Bangladeszu przez kilka miesiecy, nastepnie z
              irlandczykami wynajmowalismy dom. Pracowałem w biurze z wyksztalconymi
              ludzmi z calego swiata operujac angielskim.
              Widze, ze znasz klimaty pracy za granica. Ale nie wiem czy nie chodzil
              kolo ciebie cały czas tłumacz bo ci było ciężko zrozumiec nadstawiajac
              ucho jak pakistan mowi.
    • eva15 Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 13:43
      "Wydaje się, że od rozwiązania problemu przenoszenia miejsc pracy poza granice
      Stanów Zjednoczonych zależy w dużym stopniu bliższa i dalsza przyszłość ciągle
      największej gospodarki świata. A więc i pośrednio nas wszystkich. Bo bez
      silnego popytu ze strony amerykańskich konsumentów nie uda się szybko wyjść z
      kryzysu."
      ______________

      Ech to nabożne przekonanie, że zbawienie świata jest w rękach Hameryki.
      Tymczasem wzrost gospodarczy w Chinach wyniesie w tym roku ca 8-9%, cała Azja
      płd.-wsch. wykazuje spory wzrost, BEZ oglądania się na USA.
    • bialychinczyk polacy tez oberwa 19.07.09, 14:37
      mialem polakow do pracy na internecie - wyniki kiepskie, pretensje, ego,
      pyskowki, kaza sobie placic sporo a efektow nie ma. Wiec zatrudnilem 4 hindusow-
      juz pracuja za 10000 rupies miesiecznie, okolo 220$ i pracuja 10 godzin
      dziennie, efekty od razu widac.
      Ludzie po studiach, angielski komunikatywny.
      Wiec za miesiac-dwa przenosze z USA caly customers service - za 10 hindusow bede
      placil tyle co za jednego w kalifornii, efekty na pewno beda wieksze niz ten
      jeden gringo.

      Czyli polacy tez dostaja po kosciach

      Jak znalesc hindusow do pracy?? oglos sie w roznych forach i na hinduskich www
      gdzie poszukuja pracy, zglosi sie ich setka
      • pol_icek Re: polacy tez oberwa 19.07.09, 15:58
        Wolno spytac na jakim rynku sprzedajesz swoj produkt? Czy tez na indyjskim? Bo jesli ciagle na amerykanskim to wkrotce czeka Cie przyjacielu przykra niespodzianka, jesli tak dalej pojdzie to nikt w Ameryce twego produktu nie kupi i bedziesz musial sprzedwac za rupie w cenie indyjskiej nie amerykanskiej. Co wtedy? Dziwi mnie krotkowzrocznosc i pogon za szybkim, latwym zyskiem tak zwanych businesmenow jak Ty. Nie wiesz moze ale za pare lat drugi koniec kija udezy Ciebie. Co zrobisz ze swoim produktem w zubozalym amerykanskim spoleczenstwie? Pozdrawiam z deszczowego (jak na razie) Toronto.
      • beblok Re: polacy tez oberwa 19.07.09, 18:11
        Straszny z ciebie fiut a do tego bezwstydny skapiec skoro publicznie piszesz o takim wyzysku. 600zł miesiecznie za 10 godzinna prace. Nie masz wstydu czlowieku za grosz piszac takie rzeczy. Zaloze sie ze ty pewnie jezdzisz lexusem a 600zł zostawiasz napiwku w restauracji za obiad.
        Zycze ci zeby twoja firma bardzo szybko upadla i zebys tak nisko spadl ze z glodu przeganialbys psy ze smietnika w poszukiwaniu jedzenia.

        Ze tez ziemia musi nosic takich popaprancow...
      • 314zda polacy tez oberwa 19.07.09, 21:59
        bialychinczyk napisał:

        > mialem polakow do pracy na internecie - wyniki kiepskie,
        >pretensje, ego, pyskowki, kaza sobie placic sporo a efektow nie ma.
        > Wiec zatrudnilem 4 hindusow-

        Głupku zatrudnileś po prostu BANDĘ BARANOW.
        To WLASNIE HINDUSI ROZPIEPSZYLI ZAROWNO amd, A TERAZ INTEL ...

        Z tą chołota nie da sie pracowac!

        > juz pracuja za 10000 rupies miesiecznie, okolo 220$ i pracuja 10
        > godzin dziennie, efekty od razu widac.

        Pracuj?

        Widziales kiedyś hindusa pracujacego?
        Oni myślą, ale nikt nie wie o czym ...

        > Ludzie po studiach, angielski komunikatywny.
        > Wiec za miesiac-dwa przenosze z USA caly customers service - za 10
        > hindusow bede placil tyle co za jednego w kalifornii, efekty na
        > pewno beda wieksze niz ten jeden gringo.

        Jesteś BARANEM!

        Za miesiąc twoja firma będzie na drodze do bankrupctwa!

        > Czyli polacy tez dostaja po kosciach

        Praca z polakami dla polaków to tak jak droga pod gorkę po błocie!

        > Jak znalesc hindusow do pracy?? oglos sie w roznych forach i na
        > hinduskich www gdzie poszukuja pracy, zglosi sie ich setka

        tobie naprawde coś piepsznęło w tym glupimpolskim łbie!

        NIE ZARTRUDNIE HINDIUSA nawet gdyby pracowal za 1/10, wole amerykanina,
        izraelczyka lub polaka!

        Glupcy zatrudniajż najtańszych, inteligentni zatrudniaja najepszych!

        A za tych trzeba placic, i jednak to sie opłca!

        Żyzę ci szybkiego "Chapter 11" polski ciemniaku!

        Wracaj do CIEMNOGRODU!
    • last.man.standing Jakoś pracy Hindusa vs Europejczyka / Amerykanina 19.07.09, 15:06
      Każdy kto choć troszeczkę poznał outsourcing w Indiach wie czym to pachnie. Brak
      kompetencji, olewanie roboty, problemy z komunikacją i tak dalej. Ja w swojej
      pracy miałem relacje od osób, które muszą korzystać z pomocy centrum księgowego
      w Delhi. Kompletnie nic nie można było z nimi załatwić. Praca zachodnich
      specjalistów jest znacznie droższa ale jest gwarancja, że robota zostanie
      wykonana. Bez urazy, ale hindusi niech zakończą podbijanie Świata na Tato.
      • dexterek011 Re: Jakoś pracy Hindusa vs Europejczyka / Ameryka 19.07.09, 15:17
        Podobnie jest z outsourcingiem IT. Okazuje się, że właśnie Europa środkowa
        oferuje najlepszy stosunek kosztów do jakości. Dlatego IBM powoli likwiduje
        swoje działy w Indiach, rozwijając te w Czechach, Cisco w Bułgarii, a HP czy
        Atos Origin właśnie w Polsce. Co z tego, że Hindusi są tańsi, jeśli nic nie są w
        stanie wykonać.
      • momy A koogo to obchodzi? 19.07.09, 15:22
        Ważne, że taniej. To, że z Hindusem ie idzie się dogadać wiadomo już od kilku
        lat, odkąd ten zwyczaj się przyjął. Hindusi już nawet redaguję jakąś gazetę
        lokalną w Kalifornii. Jakość przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Ważne, by
        mniej zapłacić. Wszystko po to, by sztucznie podnieść zyski firmy i by lepiej
        wyglądać w oczach akcjonariuszy. Czyli każdego Amerykanina. Błędne koło cudownej
        gospodarki. Amerykanina zwalniają z pracy po to, by ciut więcej zarobił... na
        akcjach swojej firmy, a nie dużo na pracy w niej.
        Nic tu nie pomoże, tylko zmowa klientów i ignorowanie byle jakich wyrobów i
        usług. Ale na to szanse są kiepskie, bo amerykańska pannica woli mieć siedem par
        byle jakich butów niż dwie dobrych.
      • puch4cz Mylisz się. 19.07.09, 16:56
        Wszędzie są ludzie gotowi do dobrej roboty. Cisco ma większość swoich
        deweloperów w Indiach. Jak narazie jest tam też L1 technical support i powoli
        też przenosi się L3... Problemem jest nieraz bariera językowa i to mnie ciekawi
        co powiedzą klienci jak nie będzie nikogo z obywatelstwem USA żeby zająć się
        klientem :)
        • xxxx50 Re: Mylisz się. 19.07.09, 20:36
          A mnie ciekawi sytuacja Cisco w ukladzie bezpieczenstwa danych,
          internetu, atakow na sieci, etc., jesli takie gro specjalistow jest
          poza krajem i tyle software'u jest tamze rozwijane. Poza tym caly
          sprzet Cisco jest produkowany poza krajem, glownie w Chinach. Z
          kawalkow mozaiki tez mozna zlozyc calosc. Ciekawe, jak wladze
          federalne do tego podejda.
      • drenlo Re: Jakoś pracy Hindusa vs Europejczyka / Ameryka 20.07.09, 07:19
        Do last.man.standing i towarzyszy. Ciekawy jestem gdzie wy widzieliscie i
        slyszeliscie Hindusa. Bo jesli pracownik z firmy w Polsce musial dzwonic do
        Delhi, do centrum ksiegowego i nie mogł sie dogadac, to winna byla temu
        znajomosc j. angielskiego Polaka, a nie kompetencje Hindusa.

        Sory, ja w swoim zyciu bywalem tu i tam, a angielski jest moim drugim jezykiem
        uzytkowym od dziecka i z wlasnego doswiadczenia wiem, ze z Polakiem po angielsku
        dogadac sie nie da. Polak bedzie stekal, kwetkal, dukal i sie pocil, zanim cos
        wydusi i to z b. silnym wschodnioeuropejskim akcentem, ktory po angielsku brzmi
        mniej wiecej tak jak zgrzyt metalu po szkle. I jeszcze bedzie mial pretensje ze
        nikt nie rozumie jego "angielskiego". A z Hindusem da sie dogadac i to bez problemu.

        Ale przeciez kazdy kto nigdy nie wysciubil nosa z Polski wie lepiej jak jest. Na
        swiecie, w Indiach, itd...
    • asd616 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 15:22
      Mogą przenosić, ale za to kosztem jakości. Miałem przyjemność pracować ze "specjalistami" z Indii (w tym z Bangaluru) i odniosłem wrażenie, że zatrudniają tam 50 przypadkowych ludzi w miejsce jednego z wykształceniem i doświadczeniem. Kod, który tam produkują nadaje się tylko do /dev/null
      • sniegbielszy Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 16:06
        Amerykanie nie sa "drodzy". Amerykanie musza zarabiac tyle, aby pokryc BARDZO
        DROGIE koszty zycia tutaj. W ostatnich latach nieslychanie zostaly podniesione
        ceny zycia i mieszkania. Nie uzasadniano tego wcale, albo uzasadniano wysokimi
        kosztami paliwa... Ceny ropy nastepnie drastycznie spadly, ale ceny pozostaly
        juz na tym wywindowanym poziomie i dalej rosna, a ludzie traca prace. Wyglada na
        to, ze ta "najwieksza gospodarka swiata" zapedzila sama siebie w kozi rog bez
        wyjscia. Podnosza ceny i rownoczesnie zwalniaja ludzi z pracy. Nikt tu nie mysli
        na skale calego kraju, czy narodu, kazdy rwie tylko dla siebie. Zaginal
        patriotyzm i lojalnosc dla swojego narodu. Liczy sie tylko zysk! Nie jest dobrze
        niestety! Pozostaje nadzieja, ze prez. Obama znajdzie jakies logiczne
        rozwiazanie dla am. gospodarki i ekonomii. Swiat bardzo sie zmienil w ostatnich
        20tu latach i niestety na gorsze. Wyglada na to, ze pod kazdym wzgledem
        cofnelismy sie do jakosci zycia i prymitywnego kapitalizmu jaki byl w Anglii na
        poczatku 19go wieku. Czlowiek dla drugiego czlowieka stal sie tylko i wylacznie
        obiektem do wyzysku. Szkoda, bo mialo byc tak pieknie:)))))
        • g1tzb1051 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 18:35
          Wyglada na to, ze ta "najwieksza gospodarka swiata" zapedzila sama
          siebie w kozi rog bez wyjscia. Podnosza ceny i rownoczesnie
          zwalniaja ludzi z pracy. Nikt tu nie mysl i na skale calego kraju,
          czy narodu, kazdy rwie tylko dla siebie. Zaginal patriotyzm i
          lojalnosc dla swojego narodu. Liczy sie tylko zysk!
          ....................................
          Brawo, swietnie napisane, zgadzam sie w 100%.
          Po 33 latach pobytu w Stanach i pracy w IT (dawniej nazywane
          Automation Services) wiem cos na ten temat.
        • cloclo80 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 20:25
          Pozostaje jeszcze pytanie ile z tych wysokich kosztów życia pochłaniają koszty
          udowadniania innym, że nie jest się zwyczajnym dziadem. Drogie auto, drogi dom,
          wszystko na max. Ale to kosztuje.
        • pawelk77 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 22:29
          Pozostaje nadzieja, ze prez. Obama znajdzie jakies logiczne
          > rozwiazanie dla am. gospodarki i ekonomii.

          Ha ha ha, kolego idź wytrzeźwiej, macie wydmuszkę a nie prezydenta. Kanał w USA
          to się dopiero zacznie, troszkę więcej ekonomii polecam.
        • porque Re: Bardzo drodzy Amerykanie 20.07.09, 07:00
          sniegbielszy napisała:

          > Amerykanie nie sa "drodzy". Amerykanie musza zarabiac tyle, aby pokryc BARDZO
          > DROGIE koszty zycia tutaj. W ostatnich latach nieslychanie zostaly podniesione
          > ceny zycia i mieszkania. Nie uzasadniano tego wcale, albo uzasadniano wysokimi
          > kosztami paliwa... Ceny ropy nastepnie drastycznie spadly, ale ceny pozostaly
          > juz na tym wywindowanym poziomie i dalej rosna,

          Po tych zdaniach widac, ze Ameryke znasz z opowiadan a sam tekst na poziomie
          pierwszoklasisty. Widac, ze nawet "Phds" ci przytakneli...
          Ubaw po pachy:)
      • xxxx50 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 20:19
        Studiowalem dwie dekady temu z w USA z wieloma Hindusami, z ktorych
        sporo wrocilo do domu. Moge przypuszczac, ze byl iles lat temu czas
        kiedy byla w Indiach obfitosc kwalifikowanych specow od IT i
        programowania w ogole, czesto wyksztalconych na Zachodzie i z
        przywiezionym stamtad doswiadczeniem. Wiem natomiast napewno, ze
        teraz ksztalci sie w Indiach masowo, aby zaspokoic potrzeby
        outsorcingu. Mierni i bez doswiadczenia mlodzi Hindusi robia to co
        kiedys robili doswiaczeni Amerykanie. Tyle ze robia to tanio.
        Dlatego jest tak, jak napisales.
    • pitland.pl Bardzo drodzy Polacy 19.07.09, 15:46
      Ciekawe kiedy tak o nas będą pisać. A wynika to z ubezpieczeń społecznych. Czy
      tylko ja mam wrażenie, że narasta niechęć ludzi pracujących do wszelkich
      przywilejów emerytalnych, za które płacą ci co pracują?
    • profzwdrhab To jedna ze sprzecznosci kapitalizmu! 19.07.09, 17:08
      No coz, to jest jedna z podstawowych sprzecznosci kapitalizmu
      : oszczednosci jednego kapitalisty oznaczaja trudnosci dla
      innego
      . Zwalniajac pracownikow, jeden kapitalista oszczedza, a
      wiec ma (przynajmniej chwilowo) wieksze zyski, ale inni kapitalisci
      traca wtedy konsumentow, a wiec maja nizsze zyski. I tego problemu
      nie da sie nijak rozwiazac w ramach kapitalizmu rynkowego...
    • mobos tansi owszem, ale wykwalifikowani ? bzdura 19.07.09, 18:56
      pobozne zyczenia. zobaczymy jak ci tak samo dobrze wykwalifikowani beda
      realizowali projekty najwyzszej jakosci. Juz widzialem kilka takich
      outsourcingow, gdzie zwalniano "zbyt drogich" specjalistow i zatrudniano "tak
      samo dobrych" ale tanszych w krajach 3 swiata. Rezultaty byly podobne: to co
      robi nowy oddzial jest tak slabe, ze nie nadaje sie do uzycia, wiec w koncu
      zostaje zamkniety. Masa kasy utopiona, rodzime zespoly rozbite, zarzad
      oczywiscie nie ma sobie nic do zarzucenia.
    • areabis USA już się nie podźwignie . 19.07.09, 20:30
      Za dużo oszustw , za dużo afer na miliardy dolarów , za dużo biedy i nędzy ,
      latynosów i murzynów . Nie ma szans . Jeszcze trochę pożyją na zapas , ale
      przyrost naturalny kolorowych zeżre im to szybko .
      • lancut Re: USA już się nie podźwignie . 19.07.09, 22:23
        Ty sie martw o ginacy narodek polski. Jak sie nie zabierzecie za jeb.nie to do
        2040 roku nie bedzie nowego pokolenia. Wiec do roboty, a Ameryke sie nie martw.
        Oni sobie bez jkiejs tam Polandii poradza. Europa z reszta tez pada. Po 2011
        roku Unia rozpadnie sie, za sprawa takich krajow jak Polska i takich przywodcow
        jak Jan Pawel II Buzek.
        • cracovian Re: USA już się nie podźwignie . 20.07.09, 05:35
          Jak sie maja zabrac za yeb.anie kiedy to banda lysych i leniwych
          impotentow. Ja bym wiecej Wietnamczykow do Polandii sprowadzil, bo nie
          bedzie mial juz kto rowow kopac. Rosjanie i Ukraincy juz praktycznie
          zapili sie na smierc albo do NYC wyjechali.
    • amoremio Bardzo drodzy Amerykanie 20.07.09, 00:17
      Era Bangalore itp. konczy sie i to szybkimi krokami.

      Sporo powazn<ych firm juz sie wycofuje, a przynajmniej swoich pracownikow.
      Coraz drozej, coraz chciwiej i bezczelniej, bardzo zle warunki zycia
      (metropolia-obled), a miejscowi pracownicy nielojalni
      i probujacy sie co chwile "polepszyc", glownie do USA.

      Indie sie koncza. W kazdym razie co do bardziej ambitnych planow.
      Co innego low-level projekty, jak np. klepanie codu i proste hotlajny.
    • tychik1 Re:Dzisiajszego problemu USA należy szukać dużo 20.07.09, 03:33
      ! wcześniej!
      Ktoś tu napisał że protekcjonizm jest konieczny.Zgadzam się tylko
      jestem zdania że wielkie korporacje do tego nie dopuszczą.
      Globalizacja i tak zwany neoliberalizm(spadek dla UE po socjaliźmie)
      za daleko zaszły i są to już procesy nieodwracalne.Nie chcę tu
      straszyć,ale nasz świat stoi przed nieobliczalną i trudną do
      przewidzenia przyszłością.Takie kraje jak Chiny czy Indie po
      zachodniej zaprawie technologicznej zapewne wypną się teraz na stary
      zachód.Wolno przestaną przykładowo kupować obligacje i zaczną dawać
      zarabiać własnym obywatelom właśnie w przeciwieństwie do USA czy
      nawet Europy,a tym samym pobudzą swoje rynki:)A w tym satrym
      zachodnim świecie rządzą korporacje i banki,uciekną do Azji,same u
      nas na przekrętach będą się miały dobrze,a nas w -

      Te firmy i korporacje które chcą sprzedawać i tym samym zarabiać w
      danym kraju,powinny też i dla tego kraju coś zrobić.Tu przykładowo
      właśnie dać zatrudnienie dla lokalnej społeczności,a jak nie to
      powinno się podnieść podatki na ich towary.Najczęściej nie płacą
      tych podatków,żadnych obowiązków ,a po nich choćby POtop.Dlaczego od
      obywateli wymaga się obowiązków i poświęceń ,a od latającego biznesu
      nic i jeszcze pozwala się na taką bezkarność???!!!

      Zacytuję Wam tu mój stry wpis:
      forum.gazeta.pl/forum/w,30,84685441,84748441,Re_Dzisiajszego_problemu_USA_nalezy_szukac_wczesni.html

      Re:Dzisiajszego problemu USA należy szukać wcześni
      Autor: tychik1 16.09.08, 20:14

      Mnie się wydaje że dzisiajszego problemu Ameryki należy szukać dużo
      wcześniej niż w nieroztropnie udzielanych pożyczkach.
      Kryzys zaczoł się już wtedy kiedy Amerykańskie firmy zaczeły masowo
      uciekać za granice i tam tanio produkować a w Ameryce drożej
      sprzedawać !
      Efekty gospodarcze przychodzą powoli ,a jeśli mamy do czynienia
      z takim bogatym kolosem jak USA to już na pewno.Niemniej jednak
      wszystko ma swoją wytrzymałość i w końcu zatrznie trzeszczeć !
      Dzisiaj dla przykładu przeciętny Amerykanin z ulicy praktycznie nie
      ma na sobie nic wyprodukowanego w USA !
      Druga spawa to tak zwana “polityka zachłanności ” w imie której
      bogaty miał być coraz bogatszy,a biedny coraz biedniejszy!
      Oferuje się sprzedaż meszkań po kilkadziesiąt milionów dolarów,(50-
      70 Manhattan )a jednocześnie wielu średniaków ma problemy
      z zapłacenim przyciętnego czynszu tysiąc-dwa miesięcznie,
      i o kredytach za domy już nie wspomnę.Dochodzą do tego jeszcze inne
      problemy jak właśnie zadłużenie społeczeństwa.
      Dodajmy koszty wojen i zyski przymysłu zbrojeniowego czy
      naftowego.Nie chcę żeby to zapachniało socjalizmem więc szybko
      wyjaśniam o co mi chodzi:
      Ameryka swoją polityką jak wyżej skutecznie dobija własną klasę
      średnią która jest motorem każdej gospodarki.Mówiło się że w Ameryce
      opłaca się być albo bardzo bogatym,albo bardzo biednym !
      A na podtwierdzenie to nwet Bush i jego ekipa wydają się w końcu
      zauważać ofrując jednorazowo na osobę tak zwany “economic stimulus
      payment” Czyli kilka stówek na zakupy co jest oczywiście kroplą w
      morzu : )
      Przez lata przyzwyczailiśmy się że po kolejnym kryzysie wracała
      hossa,a tylko dlatego że ludzie wracali do pracy tej samej lub nawet
      lepszej ! Obecnie jednak mogą być i z tym być kłopoty ,a jeśli
      Johnowi Doe uda się zatrzymać taką samą płatną pracę to
      już będzie sukces !Dlatego wydaje mi się że ten obecny kryzys może
      być inny od wszystkich, w jakimś sensie nowy ,nieprzewidywalny,a już
      na pewno długotrwały !
      Nie chcę straszyć ale pasowało by tu określenie że :Wyciągnięto
      wszystkie soki, i zaczyna zagrażać widmo wyschniętego wymienia!

      To nie to że dawano porzyczki tym którzy się nie kwalifikowali ,
      tylko to ,że lepszych do pożyczek już nie było !!!
      Gdyby i im nie dano to rynek budowlany stanoł by dużo wcześniej ,
      a za nim całe usługi i w końcu gospodarka.
      A tak to przez jakiś czas mogli się łudzić i liczyć na jakiś cud
      (Tuska:)
      Oczywiście skutki odbiją się w Europie i Polsce, a takie kraje jak
      Chiny czy Indie na tym wagrają !
      Wyobraźcie sobie państwo że nawet podatki są elektronicznie wysyłane
      do Indii i tam przez tańszego inkasenta rozliczane ! ; )
      Globalizacja i dziki kapitalizm pokazują swoje prawdziwe oblicze.
      W Polsce POlityka cudów Tuska prowadzi dokładnie do tego
      samego,dlatego też zawsze popierałem PiS i Kaczyńskich którzy w tak
      w ekonomi jak i polityce wykazywali się pewną wstrzemięźliwością
      i rozsądkiem.
      Pozdrawiam !
      • dyll Dla biednych milionerow 20.07.09, 05:15
        Chcesz byc kobieta nowoczesna?
        Kup sobie jedna z najmodniejszych na
        tegoroczne lato torebek amerykanskich

        www.bing.com/shopping/search?q=women's%20tote&p1=%
        5bCommerceService+scenario%3d%22f%22+r%3d%22%2cleafcategoryid%7c4447%
        22+p%3d%22df5c7f1ba4404c05b3f423c4e307eee6%22%
        5d&form=SHOPH1&crea=071809tote

        no i po reklamie :(

    • galtom To zaczyna powoli przypominac kolo 20.07.09, 07:23
      "Wydaje się, że od rozwiązania problemu przenoszenia miejsc pracy
      poza granice Stanów Zjednoczonych zależy w dużym stopniu bliższa i
      dalsza przyszłość ciągle największej gospodarki świata. A więc i
      pośrednio nas wszystkich. Bo bez silnego popytu ze strony
      amerykańskich konsumentów nie uda się szybko wyjść z kryzysu."

      Ale amerykanski (zaden) konsument nie bedzie kupowal skoro sie go
      zwalnia z pracy! Firmy chca aby konsumenci kupowali, znow i znow,
      coraz wiecej jednak jednoczesnie zwalniaja z pracy na swoim glownym
      rynku w USA i w Europie przenoszac produkcje tam gdzie taniej,
      efekt...

      Kowalski/Smith/Braun zarabiajacy do tej pory powiedzmy 2 tys. Euro
      miesiecznie i wydajacy je na twoary i uslugi duzych firm teraz
      zarabia 0 i juz nie wydaje towary leza.... a nastepca Kowlaskiego w
      Indiach przy dobrym ukladzie zarabia np. 200 euro i tez na te towary
      czy uslugi go nie stac - co wiecej nie jest nimi zaintereswoany bo
      nie sa adresowane do niego. Zatem zaczyna to przypomoinac zamkniete
      kolo - z jedenj strony sie dla Kowlaskiego produkuje a z drugiej
      strony robi z niego bezrobotnego automatycznie eliminujac go jako
      klienta... kryzys....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka