Caeman inwestuje w Warszawie

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 15:00
Carman Polska uruchomi jeszcze w tym roku w Warszawie cztery lub pięć nowych
stacji szybkiej obsługi samochodów.

Dzięki temu liczba punktów sieci Carman w stolicy zwiększy się do dziewięciu.
Koszt budowy nowych placówek wyniesie 15 - 20 mln zł. W ciągu dwóch lat
działalności w Polsce, Carman uruchomił już 33 stacje szybkiej obsługi.
Działalność tej katowickiej spółki rozpoczęła się w 2000 roku - kiedy Innova
Capital, posiadająca 75 proc. udziałów w firmie, wykupiła 7 punktów obsługi
pojazdów od sieci Macro Cash & Carry. Do dziś inwestor wyłożył na inwestycje 70
mln zł a w ciągu następnych dwóch lat, na rozwój sieci w całym kraju
przeznaczonych zostanie kolejne 70-80 mln zł. Carman jest największą siecią
tego typu w Polsce, która jak do tej pory, najaktywniej rozwinęła się na
Śląsku - posiada tam już osiem obiektów.

W Warszawie spółka otrzymała już wszystkie wymagane pozwolenia na budowę
kolejnych obiektów. - Otrzymaliśmy już dwa pozwolenia, a trzecie jest w drodze -
zapewnia Paweł Nawrocki, wiceprezes katowickiej spółki. Ma też nadzieję, na
otrzymanie kolejnych zezwoleń.

Teraz wiadomo, że nowe stacje powstaną na ulicy Puławskiej - przy wyjeździe z
Warszawy, na Pradze Południe w okolicach ulicy Ostrobramskiej oraz po
otrzymaniu pozwolenia, przy ulicy Broniewskiego na Żoliborzu. Termin
uruchomienia trzech stacji przewidziany jest na czwarty kwartał.

Okazuje się, że Warszawa to dobre miejsce na rozwijanie tego typu usług. -
Rynek warszawski ma duży potencjał i jest bardzo otwarty na wszelkiego rodzaju
nowinki - twierdzi Paweł Nawrocki. W grupie docelowej klientów Carmana znajdują
się wszyscy właściciele samochodów, zaczynając od właścicieli maluchów a
kończąc na posiadaczach mercedesów, jak również operatorzy flot samochodowych.
Zajmujący się kompleksową naprawą i diagnostyką samochodów, przy wyborze
lokalizacji, najczęściej kieruje się bliskością osiedli. W grę wchodzi nie
tylko budowa stacji od początku do końca, ale również zakup warsztatów
samochodowych od prywatnych właścicieli, które potem są dostosowywane do
standardów firmy.

Według Pawła Nawrockiego, budowa jednego obiektu pochłania 3,5 mln zł. Jedna
stacja Carmana generuje w skali roku przychody ze sprzedaży na poziomie około 4
mln zł rocznie. Jednak wiceprezes nie ujawnił przychodów Carman Polska, których
wartość w zeszłym roku podwoiła się w porównaniu do przychodów osiągniętych rok
wcześniej.

Okazuje się, że inna sieć stacji szybkiej obsługi samochodów, francuska
Norauto, nie rozwija się tak szybko jak Carman. Spółka ma inną filozofię
działania, bo otwiera swoje jednostki tylko i wyłącznie przy hipermarketach, a
okazuje się, że znalezienie odpowiedniej lokalizacji w stolicy nie jest łatwe.
Do tej pory, Norauto otworzyła w Polsce pięć placówek obsługi samochodów fast-
fit, ale tylko jedną w Warszawie. - Okazuje się , że nie ma w Warszawie już
miejsca na tworzenie nowych centrów handlowych, czyli tam gdzie moglibyśmy
ewentualnie znaleźć lokalizację dla naszych obiektów. Trzeba też pamiętać, że
przejście drogi: administracja - rozpoczęcie budowy, zabiera czasami nawet dwa
lata- twierdzi Anna Waszczuk, członek zarządu Norauto Polska. W tym roku
Norauto nie będzie inwestować na rynku warszawskim. Do tej pory, Francuzi
zainwestowali w Polsce około 15 mln zł, z tego tylko 5 mln zł w Warszawie.

Problemy związane z biurokracją i skomplikowany proces zdobywania pozwoleń do
rozpoczęcia budowy obiektów, spędza też sen z powiek Graeme´owi Robinsonowi,
prezesowi spółki Kwik-Fit Polska, który jest największym konkurentem sieci
Carman na rynku. Kwik-Fit buduje obecnie trzy stacje usług w Warszawie. Do tej
pory, oprócz czterech punktów w stolicy, ten największy na świecie operator
sieci stacji fast-fit z Edynburga uruchomił po jednej stacji w takich miastach
jak Bydgoszcz, Poznań, Gdańsk i Gdynia. Kwik-Fit nie ujawnia niestety wielkości
inwestycji zrealizowanych do tej pory ani planów inwestycyjnych. Według
przedstawiciela szkockiej Kwik - Fit, rozwijający skrzydła Carman nie stanowi
zagrożenia. - W Polsce, a zwłaszcza w Warszawie, ten rynek ma ogromny potencjał
i znajdzie się tu miejsce dla kilku graczy - dodaje Robinson.

Pełna wersja