Dodaj do ulubionych

Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok. ...

22.07.11, 08:07
Są w Polsce fachowcy, którzy zajmują się takimi zabiegami zawodowo i osiągnęli sukcesy, tworząc pełne ludzi ulice handlowe. Gdzie? Właśnie w galeriach handlowych. Przecież wnętrza galerii to kopie prawdziwych ulic. Może ich warto spytać, jak się to robi?

Tak się to robi, że się udostępnia miejsca do parkowania.
Obserwuj wątek
      • Gość: World Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.lpp.com.pl 22.07.11, 08:52
        Odpowiedź jest banalnie prosta na petanie redaktora. Czemu? Tylko dlatego, że mniejszość społeczeństwa (przeważnie niezmotoryzowana i biedniejsza) próbuje rządzić większością, zmuszając na siłę do swoich zaściankowych stylów. Efekty potem widać, niestety najczęściej dużym kosztem finansów publicznych. Ale biedota nawet nie jest w stanie ogarnąć tego swoimi niskimi podatkami :)
        • Gość: talib Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 10:01
          umiesz pisać tylko o jednym, masz jakieś kompleksy z tym związane ? ogarnij się i odpuść sobie. Nie wmawiaj ludziom, że jeżdżą komunikacją bo są biedni, bo narażasz się na śmieszność.. zaściankowość przywieźli ze sobą swoimi samochodami ludzie z miasteczek, w których nie ma komunikacji. Ty chyba na podstawie sytuacji w USA oceniasz funkcjonowanie dużych miast, bo jak rozumieć te twoje brednie? tylko, że nawet tam ludzie zaczynają myśleć o komunikacji innej niż metro i o ścieżkach rowerowych. Nikt tam też nie myśli (tak jak ty) że za ścieżki niech sobie płacą rowerzyści. Poza tym stany to bardzo zły wzór do naśladowania, tam jak nie masz samochodu to jesteś można powiedzieć niepełnosprawny, bo w wielu miejscach nawet nie buduje się chodników, a dzieci na widok roweru, pytają co to takiego..
          • sappere_aude Galerie zamordowaly miasto 22.07.11, 10:51
            To galerie zabily miasto. Gdyby, wzorem europejskich stolic, Warszawa NIE dala zgody na powstanie wielkich galerii w scislym centrum miasta, te wszystkie sklepy, butiki, restauracj i kawiarnie bylyby na miescie! Ich wlasciciele odnowiliby fasady, a warszawskie ulice rozswietlaby tysiace kolorowych wystaw i Warszawa by zyla. Teraz jest martwa, szara, a ludzie uciekaja ze slumsiejacych ulic, na ktorych kroluja menele. Galerie wyssaly zycie z miasta, raz oplacone przez dziesieciolecia genruja zyski dla wlascicieli galerii, a nie dla miasta ani nie dla wspolnot.

            Kazda wladza, ktora wydala zgode na powstanie galerii w Centrum jest odpowiedzialna za smierc Warszawy! Galeria Mokotow to spoleczna smierc Mokotowa i Pulawskiej, Arkadia zabila Zoliborz, Pl. Wilsona i polnocne Srodmiescie, Zlote Tarasy - serce miasta. Galeria Wilenska zamordowala Targowa. To dlatego na ulicach zostaly tylko zapyziale zakratowane sklepiki, a ludzie tamtedy nie chodza ani nie spaceruja, bo nie maja po co. Wsiadaja w samochod czy tramwaj i jada do molocha.

            Gdyby nie bylo galerii juz mielibysmy wyrazne centrum - tam gdzie powstalby sklepy i kawiarnie oraz zywe, pelne ludzi centra poszczegolnych dzielnic. A tak, wieczorami nic nie przykuwa uwagi i nie ma po co wyjsc, jest ciemno i ponuro ludzie JADA do galerii. Przez wydanie zgod na budowe galeriowych molochow na dziesieciolecia stracilismy szanse na zywe miasto z jasnymi szybami, kafejkami, stracilismy miesce spacerow i spotkan, stracilismy zywe miasto. Warszawa umiera.
            • Gość: m. Re: Galerie zamordowaly syfiaste bazary IP: 31.61.109.* 22.07.11, 11:07
              W latach 90-tych handel koncentrował się na syfiastych bazarkach, w budach, straganach ponastawianych gdzie się da. Brud, brak ubikacji, ciasnota, brzydota. CH na tym tle to nowoczesność i luksus.
              A miasto W-wa winne jest samo przez swoją pazerność. Czynsze za lokale użytkowe rosną, ceny zatem też, a dla klienta chcącego pochodzić po sklepach nie jest atrakcją ganiać kilometry od jednego sklepu do drugiego.
            • Gość: talib Re: Galerie zamordowaly miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 11:22
              Po części masz rację, ja jednak w tym przypadku obstawiałbym za kompromisem. Moim zdaniem galerii jest przede wszystkim za dużo i źle się je projektuje. NIestety, ale mentalnie jesteśmy lata świetlne za zachodem europy. Podam przykład: Miasteczko Wilanów (mając swoje ciężkie wady, ale i spore zalety), ma powstać tam centrum handlowe. W planach miałą być to galeria zbudowana na zasadzie rynku wokół którego wybudowano by nowoczesne kamienice z usługami, dzielnica zaczęła by tętnić życiem, miała by swoje centrum, serce. Ale jak to w przypadku wszystkich planów dotyczących MW nastąpiły zmiany koncepcji i inwestor planuje postawić kolejnego molocha na którym zbije kasę. Argumentuje to oczywiście inaczej. Ludzie podobno będą marznąć i wolą "prawdziwą galerię".. żal d... ściska. chociaż po części mieszkańców MW można się tego spodziewać. Ogólnie rzecz biorąc zamiast tętniącego życiem centrum dzielnicy będziemy mieli kolejny warszawski, niczym się nie różniący od reszty skansen dla robotów..
              • sappere_aude Re: Galerie zamordowaly miasto 22.07.11, 13:04
                Oczywiscie, ze galezii jest za duzo. Masz tez calkowita racje co do MW - byla szansa na kawalek miasta w miescie. Tez pamietam plany i makiety sprzed dziesieciu lat. A dzis? Sa tam cale kwartaly, gdzie nie ma zadnego sklepiku ani nawe lokalu, w ktorym taki sklepik moglby powstac. Ludzie beda MUSIELI wziac samochod (albo amfibie), zeby kupic swieze bulki na sniadanie.

                Co do marzniecia, to w Niemczech klimat jest podobny do polskiego, a ulice zyja. Maja fantastyczna atmosfere szczegolnie zima, gdy sa swiatecznie udekorowane, gdy ludzie pija grzane wino, robia zakupy na Swieta. Co ciekawe, wiekszosc niemieckich miast ma ogromne strefy piesze, gdzie zadne samochody nie moga wjezdzac, a rownoczesnie swietnie zaplanowane parkingi, na ktorych wszyscy sie mieszcza. Moze Warszawa pownina, paradoksalnie(!), wynajac sobie Niemca, a nawet caly zespol, zeby nam zaplanowlali infrastrukture? Oni znaja sie na miastach - od wiekow.
            • tangerka Re: Galerie zamordowaly miasto 22.07.11, 11:25
              bzdura, gdyby galerie powstały w odległych dzielnicach albo pod miastem, ludzie wsiadali by w samochód albo autobus i jechali tam, gdzie najłatwiej (najtaniej) można zrobić zakupy, zjeść posiłek, iść do kina czy na kręgle, umówić się w kawiarni, miejsce ustytuowania galerii jest bez znaczenia, bo większość i tak dociera tam samochodem ... tym bardziej, że warszawskie centrum tak naprawdę nigdy nie istniało i nigdy nie odgrywało roli miastotwórczej, nawet w epoce przed galeriami handlowymi ... w większości miast sercem miasta jest starówka, gdzie są najlepsze lokale, gdzie spacerują turyści, gdzie jest masa kafejek, pubów, clubów, galerii sztuki, gdzie są kina, teatry, modne butiki, słowem - bije puls miasta, w Warszawie coś podobnego funkcjonuje na Krakowskim Przedmieściu w bardzo okrojonej wersji, a w samym centrum po prostu nie ma ku temu warunków ...
              • sappere_aude Re: Galerie zamordowaly miasto 22.07.11, 12:55
                Przede wszystkim galerie sa drogie, wiec to ty Tangerka opowiadasz bzdury.

                Po drugie wiekszosc sklepow, ktore tam dzis sa za nic w swiecie nie przenioslaby sie na peryferia - nie ten target klientow, wiec znowu opowiadasz bzdury Tangerka .

                Po trzecie: wlasnie byla szansa na stworzenie prawdziwego centrum w Warszawie, ale zostala zaprzepaszczona przez dziwny sposob zarzadzania miastem przez kolejne ekipy i wlasnie przez tworzenie tworow mordujacych miasto.
                • uknown Re: Galerie zamordowaly miasto 22.07.11, 13:45
                  "Przede wszystkim galerie sa drogie, wiec to ty Tangerka opowiadasz bzdury" - o, naprawdę znasz jakiś sklep w centrum, gdzie bułki można kupić taniej niż w markecie? adres poproszę! bo według mnie w centrum wszystko jest droższe z racji wysokiego czynszu i nikt przytomny do centrum na zakupy się nie wybiera.
                  "Po drugie wiekszosc sklepow, ktore tam dzis sa za nic w swiecie nie przenioslaby sie na peryferia - nie ten target klientow, wiec znowu opowiadasz bzdury Tangerka " - skoro centrum jest puste i bez życia, to dla kogo utrzymywać w nim sklep? sklepy i knajpy podążają za ludźmi, skoro ludzie przenoszą się na peryferia, sklepy i knajpy też, dzisiaj w stolicy większość dobrych i drogich lokali jest poza centrum (wyjąwszy starówkę, ale one są dla turystów) i nie mają problemu z klientelą, warunek - wygodny parking, dobra atmosfera, bliskość g a l e r i i (a nie śródmieścia).
                  "Po trzecie: wlasnie byla szansa na stworzenie prawdziwego centrum w Warszawie,
                  ale zostala zaprzepaszczona przez dziwny sposob zarzadzania miastem przez kolejne ekipy i wlasnie przez tworzenie tworow mordujacych miasto." - guzik prawda, większość wielkich europejskich miast ma galerie handlowe nawet w ścisłym city (choćby Harrods w Londynie, Galeria La Fayette w Paryżu) i rozsiane po całym mieście, a mimo to centrum żyje, bo są tam bulwary, skwerki, knajpki, kluby, teatry ... a u nas są tylko banki i sklepy spożywcze dla sparaliżowanych emerytów, którzy nie są w stanie dojechać do marketu o zostawiają tam pół emerytury za jedne zakupy.
                  • Gość: tim Re: Galerie zamordowaly miasto IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.11, 14:06
                    > dzisiaj w stolicy większość dobrych i drogich lokali je
                    > st poza centrum (wyjąwszy starówkę, ale one są dla turystów) i nie mają problem
                    > u z klientelą, warunek - wygodny parking, dobra atmosfera, bliskość g a l e r i
                    > i (a nie śródmieścia).

                    Jakies marki? Czy piszac dobry i drogi myslisz tylko o big starach, h&m czy daichmanach ktore sa typowym poziomem dla hangarowek czyli nadeta cenowo sieciowka? Proponuje przechadzke Na plac trzech krzyzy, Mokotowska czy Plac Dąbrowskiego.

                    > guzik prawda,
                    > większość wielkich europejskich miast ma galerie handlowe nawet w ścisłym city
                    > (choćby Harrods w Londynie, Galeria La Fayette w Paryżu

                    Trolololo dobre nie odroznic luksusowego domu towarowego z dluga historia od handlowej sztucznej masowki dla pospolstwa. Gratuluje...
                    W powojennej Warszawie jako tako mozna by porownac do tego profilu Smyka czy DTC, oczywiscie bez luksusu i tradycji. Byc moze w ten target wceluje Budowany Wolf na Brackiej ktory podobno ma byc domem towarowym z lepszymi markami, zobaczymy.
                    • uknown Re: Galerie zamordowaly miasto 22.07.11, 14:33
                      "Jakies marki? Czy piszac dobry i drogi myslisz tylko o big starach, h&m czy dai
                      > chmanach ktore sa typowym poziomem dla hangarowek czyli nadeta cenowo sieciowka
                      > ? Proponuje przechadzke Na plac trzech krzyzy, Mokotowska czy Plac Dąbrowskiego"
                      - pisząc lokali miałem na myśli knajpy ... czy w okolicach pasażu Wiecha jest jakaś knajpa, którą można uznać za dobrą i elegancką? bo ja nie znam.

                      "Trolololo dobre nie odroznic luksusowego domu towarowego z dluga historia od ha
                      > ndlowej sztucznej masowki dla pospolstwa. Gratuluje...
                      > W powojennej Warszawie jako tako mozna by porownac do tego profilu Smyka czy DTC, oczywiscie bez luksusu i tradycji. Byc moze w ten target wceluje Budowany Wolf na Brackiej ktory podobno ma byc domem towarowym z lepszymi markami, zobaczymy.
                      - jakie miasto takie galerie handlowe adekwatnie do zamożności mieszkańców, do nas najdroższe marki typu Prada czy LSV nawet się jeszcze nie wybierają, bo z rozpoznania rynku wynika, że dla nas jak na razie Zara jest luksusem ...
                      a co do Mokotowskiej i Placu Trzech Krzyży (nie wiem gdzie jest plac Dąbrowskiego, nie chce mi się szukać w google, a pierwsze słyszę że coś istotnego tam jest) to odkąd podupadły popularne lokale na literę SZ, to nic sie tam nie dzieje i wieje pustką, niedawno byłem właśnie w okolicach Mokotowskiej w weekend i było 5 ludzi na całej ulicy ... jak to ma być tętniąca życiem ulica, to ja wymiękam, myslę że Boss i Klein zaczną się wkrótce zastanawiac nad lokalizacją...
                      • Gość: Tirinti Re: Galerie zamordowaly miasto IP: *.acn.waw.pl 22.07.11, 21:18
                        Mi się Plac Dombrowskiego kojaży z bazarem podręczników i kompletnym zaniedbaniem. Nie bywam odkąd skończyłęm edukację, może sie coś zmieniło.

                        Redaktorzy Gazety by chcieli mieć ekskluzywne sklepy, do których by chodzili pooglądać ale nie kupować, bo na to nie mają kasy. Tyle, że jak by sięmiały te sklepy utrzymywać? Sporzedawać bilety dla zwiedzających?
                    • Gość: Tirinti Re: Galerie zamordowaly miasto IP: *.acn.waw.pl 22.07.11, 21:12
                      W Berlinie przy nowowynbudowanym dworcu głównym zbudowali galerię, bo dzięki temu, że jest częśćią dworca można obejść przepis zabraniający handlu w niedziele. I są tam tłumy nie tylko turystów z dworca. Jest też galeria przy Alexander Platz. I pewnie jest więcej ale byłęm tam krótko i tylko te widziałęm. Są nowe.
                  • sappere_aude Re: Galerie zamordowaly miasto 22.07.11, 14:22
                    Unknal mieszasz galerie z supermarketami. Wez najpierw uporzadkuj swoja wiedze, zebys odroznnial supermarket od butkiku i nie pisal takich absurdow: "Przede wszystkim galerie sa drogie, wiec to ty Tangerka opowiadasz bzdury" - o, naprawdę znasz jakiś sklep w centrum, gdzie bułki można kupić taniej niż w markecie?
            • Gość: World Re: Galerie zamordowaly miasto IP: *.lpp.com.pl 22.07.11, 11:34
              sappere_aude napisała:

              > To galerie zabily miasto. Gdyby, wzorem europejskich stolic, Warszawa NI
              > E dala zgody na powstanie wielkich galerii w scislym centrum miasta, te wszystk
              > ie sklepy, butiki, restauracj i kawiarnie bylyby na miescie! Ich wlasciciele od
              > nowiliby fasady, a warszawskie ulice rozswietlaby tysiace kolorowych wystaw i W
              > arszawa by zyla. Teraz jest martwa, szara, a ludzie uciekaja ze slumsiejacych u
              > lic, na ktorych kroluja menele. Galerie wyssaly zycie z miasta, raz oplacone pr
              > zez dziesieciolecia genruja zyski dla wlascicieli galerii, a nie dla miasta ani
              > nie dla wspolnot.
              >
              > Kazda wladza, ktora wydala zgode na powstanie galerii w Centrum jest odpowiedzi
              > alna za smierc Warszawy! Galeria Mokotow to spoleczna smierc Mokotowa i Pulawsk
              > iej, Arkadia zabila Zoliborz, Pl. Wilsona i polnocne Srodmiescie, Zlote Tarasy
              > - serce miasta. Galeria Wilenska zamordowala Targowa. To dlatego na ulicach zos
              > taly tylko zapyziale zakratowane sklepiki, a ludzie tamtedy nie chodza ani nie
              > spaceruja, bo nie maja po co. Wsiadaja w samochod czy tramwaj i jada do molocha
              > .
              >
              > Gdyby nie bylo galerii juz mielibysmy wyrazne centrum - tam gdzie powstalby skl
              > epy i kawiarnie oraz zywe, pelne ludzi centra poszczegolnych dzielnic. A tak,
              > wieczorami nic nie przykuwa uwagi i nie ma po co wyjsc, jest ciemno i ponuro l
              > udzie JADA do galerii. Przez wydanie zgod na budowe galeriowych molochow na dzi
              > esieciolecia stracilismy szanse na zywe miasto z jasnymi szybami, kafejkami, st
              > racilismy miesce spacerow i spotkan, stracilismy zywe miasto. Warszawa umiera.

              Z tego całego wywodu wynika, że nie uznajesz zasad wolnorynkowych, nie uznajesz konkurencji i nie uznajesz wolności - czyli swobodnego wyboru ludzi co, gdzie i jak mają robić i spędzać czas. Zamieniłbyś się w terrorystę i pokierował ludźmi, bo uznajesz, że oni sami źle sobą kierują :)
                • Gość: Tirinti Re: Galerie zamordowaly miasto IP: *.acn.waw.pl 22.07.11, 21:01
                  Czy ktoś Ci nakazuje chodzić do galeri? Czy ktoś Ci zabrania jechać na zakupy autobusem do centrum?
                  Dlaczego więc ty chcesz nakazywać innym robić to co tobie się podoba i zakazywać to co sie nie podoba. Pozwólmy klientom decydować gdzie chcą robić zakupy i niech przetrwają te sklepy, które trafiają w gusta większości.

                  Weź sobie jedź do Korei Północnej tam jak rząd uzna że na ulicy jest zbyt pusto to nakazuje ludności przemarsz i ludność maszeruje. U nas PRL się skończyła wraz z nim pierwszomajowe pochody.

                  Byłeś w Lizbonie albo w Porto? Ja byłem. Bardzo malownicze miasta, ale na zakupy trzeba jechać daleko za misto bo w mieście są bardoz drogie małę sklepiki i nie ma gdzie zaparkować. Kamienice są w takim stanie technicznym, że u nas by nikt nie zezwolił na mieszkanie w nich. A znaleźć placókę Millenium jest trudniej niż znaleźć jakikolwiek bank w Warszawie.
          • Gość: World Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.lpp.com.pl 22.07.11, 11:27
            Gość portalu: talib napisał(a):

            > umiesz pisać tylko o jednym, masz jakieś kompleksy z tym związane ? ogarnij się
            > i odpuść sobie.

            Nawet nie wiesz, jak dobrze mi z tym :) Twoja reakcja dodaje mi dodatkowych sił :)

            > Nie wmawiaj ludziom, że jeżdżą komunikacją bo są biedni, bo
            > narażasz się na śmieszność..

            Nie obawiam się tego :) Tobie i im nie muszę wmawiać, wystarczy jak przyjrzycie się własnym PIT-om :)

            > zaściankowość przywieźli ze sobą swoimi samochodami
            > ludzie z miasteczek, w których nie ma komunikacji.

            Zbyt dużo tu właśnie takich nazjeżdżało szczególnie w poprzedniej epoce - epoce nadmiernie rozwiniętego zbiorkomu :)

            > Ty chyba na podstawie sytuacji w USA oceniasz funkcjonowanie dużych miast, bo jak
            > rozumieć te twoje brednie?

            Każdy rozumuje to na własny sposób :) Twój już znamy :)

            > tylko, że nawet tam ludzie zaczynają myśleć o komunikacji innej niż metro i o
            > ścieżkach rowerowych. Nikt tam też nie myśli (tak jak ty) że za ścieżki niech
            > sobie płacą rowerzyści. Poza tym stany to bardzo zły wzór do naśladowania, tam
            > jak nie masz samochodu to jesteś można powiedzieć niepełnosprawny, bo w wielu
            > miejscach nawet nie buduje się chodników, a dzieci na widok roweru, pytają co
            > to takiego..

            Tylko że tego "złego wzorca" nikt nie jest w stanie pokonać w skali emigracji :) Faktycznie zły wzór do naśladowania, lepsze pewnie są takie, które są ledwo widoczne na mapie chęci emigrowania :)
            • Gość: talib Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 11:44
              hhehe, człowieczku, dyskusja z tobą jest tak beznadziejna, że już wiem, że niepotrzebnie ją zacząłem. nie rozmawiam z człowiekiem inteligentnym tylko bananem :) nie będę pisał o swoim statusie społecznym, bo mnie dobrze rodzice wychowali, powiem ci tylko, żebyś zwalił sobie dwa razy zanim włączysz rano internet. może wtedy nie będą cię podniecać tak bardzo pojazdy na twój temat :) żegnam bananku :)
              • Gość: World Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.lpp.com.pl 22.07.11, 11:53
                Gość portalu: talib napisał(a):

                > hhehe, człowieczku, dyskusja z tobą jest tak beznadziejna, że już wiem, że
                > niepotrzebnie ją zacząłem. nie rozmawiam z człowiekiem inteligentnym tylko bananem
                > :) nie będę pisał o swoim statusie społecznym, bo mnie dobrze rodzice wychowali,
                > powiem ci tylko, żebyś zwalił sobie dwa razy zanim włączysz rano internet.
                > może wtedy nie będą cię podniecać tak bardzo pojazdy na twój temat :) żegnam bana
                > nku :)

                Faktycznie dobrze ciebie wychowali rodzice. Wystawiłeś im teraz doskonałe świadectwo. Może nawet będą dumni z takiego potomka :) Nie żegnam inteligentnego inaczej :)
          • Gość: Tirinti Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: 80.50.126.* 22.07.11, 13:14
            Może powinniśmy brać przykład z USA a nie z bankrutów.
            Zresztą jak sam zauważyłeś od dekady w USA też wprowadzająte głupoty... i to doprowadziło ich do kryzysu bo branża motoryzacyjna ma straty.
            W Japoni od 25 lat szykanują kierowcó i od 25 lat mają stagnację.
            W Chinach 20 lat temu przestali promować rowery a zaczeli motoryzacjęi od tego momentu Chiny siędynamicznie rozwijają.

            Czas skończyć z ekologią i cyklizmem a zacząć myśleć o gospodarce i wygodzie.
            • Gość: talib Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 13:55
              to może od razu wykombinujmy jakąś wojnę w europie, zaczniemy produkować czołgi, jak nie masz na co pieniędzy wydawać..
              a poważniej to Szwecja jest jednym z najbogatszych krajów na świecie per capita, a 2/3 społeczeństwa na co dzień jeździ komunikacją i rowerami i to od kilkudziesieciu lat. myślę, że jesteś w dużym błedzie zwalając całą winę na rowery hehe ::)
              • Gość: Tirinti Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.acn.waw.pl 22.07.11, 21:31
                Tak sięskłąda, że mieszkałem i pracowałęm w Szwecji przez 30 lat.
                Kraj jest bogaty bo ma dużo surowcó naturalnych i mało ludności.
                Socjalizm panuje tam od 30 lat i młodzi Szwedzi chcą to zmienić bo mają tego dosyć.
                Jeżdżą zbiorkomem i rowerami bo centra miast sązamknięte dla samochodów a dzielnice sąsiadujące z centrum mają absurdalne ceny parkomatów. Ludzie nie sąz tego zadowoleni, przynajmniej młode pokolenie nie jest.
                PRzez szykanowanie kierowcó doprowadzili do bankructwa Volvo i SAABa, bo Szwedzi to naród patriotyczny i kupują własne marki i jak kupowali dużo samochodó to głównie były to Volvo i SAABy, teraz kupują mało a poza Szwecjae marki nie sprzedają się na tyle dobrze, żeby firmy były rentowne.
                Ich pańśtwowe dbanie o rodzinędoprowadziło do tego, że Szwedzi prawie nie majądzieci, za to z socialu kożystają imigranci z Iraku i Bośni, których Szwecja przyjeła kiedy były tam wojny. Oni mają po 8 dzieci i za 20 lat będzie ich więcej niż Szwedów.
      • Gość: ppk Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.play-internet.pl 22.07.11, 09:54
        Brak parkingow na Chlodniej jest zaleta! Warszawa wyglada jak jeden wielki parking, trudno zobaczyc ludzi i budynnki zza samochodow panoszacych sie wszedzie. Trudno przejsc!

        Rzecz w tym, ze gdy sie likwiduje parkingi naziemne, trzeba ROWNOCZESNIE przewidziec i stworzyc parkingi podziemne, bo tylko tak osiaga sie rownowage. A na Chlodnej tego nie zrobiono, wiec... bedzie jak zwykle: najdrozszy remont w Europie, fuszerka, potem rozkopanie od nowa, potem najdrozszy remont w Europie. Moze wlasnie o to chodzi? Jak w "Misiu"? Im mis jest drozszy tym lepiej?

        Trudno uwierzyc, ze wladze robia fuszerke po raz n-ty przez przypadek i niechcacy...
    • Gość: wawasawa Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok. ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 08:49
      Wszyscy wiedzą jak to zrobić, tylko nikt nic nie robi - a to Polska właśnie. Tu nie chodzi ani o rodzaj kamienia na chodniku ani o brak miejsc parkingowych. Oczywiście obie rzeczy, jak masa im podobnych, ma jakieś tam znaczenie, ale nie zasadnicze. Podstawową kwestią jest brak usług/sklepów w takich miejscach. W weekend czy też w tygodniu pracy np. na kawę, aby udać się w tego typu miejsca trzeba mieć pewność, że będzie tam:
      a) smacznie,
      b) czysto,
      c) tanio.
      Przy czym jeżeli chodzi o cenę nie musi to być "za darmo", ale na pewno musi być taniej niż np. na Nowym Świecie, i tylko niewiele drożej niż w CH. W przeciwnym wypadku odwiedzać nas będą jedynie klienci mający "blisko" co w przypadku centrum, gdzie wszędzie jest "blisko", nie jest żadnym atutem. Ktoś powie - ale biznes to biznes i prawa rynku są nieubłagane, bo charytatywnie nikt pracować nie będzie - jasne, ale na całym świecie władze miasta jak i prywatni właściciele korzystają z dostępnych im narzędzi tak aby rozwijać wybrane ulice czy całe rejony. Jakie mają atuty w ręku? Przede wszystkim "promocyjne" - miasto może obniżyć np. tymczasowo czynsz, z umową intencyjną, prywatny właściciel może obniżyć stawkę najmu również na podobnej zasadzie, przy czym on sam powinien móc skorzystać z obniżki miasta. Dzięki temu ceny końcowe spadają, a w miarę jak zwiększa się popyt, zwiększają się zyski. Do tego dostosowuje się komunikację, udostępnia się infrastrukturę lokalną, czyli nie tylko kosze na śmieci, ale i toalety publiczne, miejsca parkingowe, zadaszone "przystanie" na wypadek deszczu lub niepogody itd. Wymieniać można praktycznie całymi dniami, a jak ktoś nie wie o czym mowa, to wystarczy pojechać na zachód. Tylko problem jaki jest u nas to władze miasta, których pazerność, zwłaszcza za tej kadencji, nie zna granic (vide przykład Świętokrzyskiej i zaproponowanych żałosnych "obniżek" po jej zamknięciu, gdzie obroty niektórym spadną grubo ponad połowę, ale nikogo to nie obchodzi) oraz prywatni właściciele, którzy najlepiej widzieliby wszędzie u siebie banki - bo cicho, czysto, zawsze płacą itp. ale jak się ich zapytać czy podobają im się deptaki w centrum lub główne skrzyżowania ulic to zaraz odpowiedzą "NIE" - bo za dużo banków, które są "wszędzie", a nie ma kawiarni. Dopóki mentalność społeczeństwa się nie zmieni, a demokracja nie zacznie działać "odpowiedzialnie", a nie na zasadzie głosowania na chybił trafił lub kto pierwszy na liście ten lepszy, uświadomionym pozostanie jedynie cierpliwe czekanie, a pozostałym wieczne narzekanie. Tylko dziwne, że ludzi nikt nie edukuje, a jednocześnie nikt o tym nie mówi (a mamy tylu "ekspertów" i "profesorów") - media nie mają w tym interesu, zresztą wypowiadają się przychylnie tylko o tych których pochwalanie im się opłaca, a wszelkie stowarzyszenia zachowują się często jak opętane, czyli albo na ślepo walczą o bus pasy na wszystkich ulicach bez względu na logikę, albo o zakaz otwierania wszelkich pubów gdziekolwiek bo zrobi się głośno, albo o zlikwidowanie wszystkich miejsc parkingowych "bo to zmusi ludzi to przyjazdu komunikacją lub na rowerach".
                • Gość: aha Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 10:29
                  tarasy to akurat CH dla przyjezdnych, którzy wracają do siebie pociągami.. więc kiepski przykład podałeś. Ale w sumie nie mam nic przeciwko parkingom podziemnym w centrum, w których godz parkowania kosztuje 7zł. Wtedy do centrum samochodem przyjeżdżali by tylko ludzie których rzeczywiście stać na taki luksus. (przyjazd do centrum samochodem to powinien być luksus)
                  • Gość: World Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.lpp.com.pl 22.07.11, 11:13
                    Gość portalu: aha napisał(a):

                    > tarasy to akurat CH dla przyjezdnych, którzy wracają do siebie pociągami.. więc
                    > kiepski przykład podałeś.

                    Faktycznie Warszawiaków tam przebywających należy pomijać :)

                    > Ale w sumie nie mam nic przeciwko parkingom podziemnym w centrum,
                    > w których godz parkowania kosztuje 7zł. Wtedy do centrum samochodem
                    > przyjeżdżali by tylko ludzie których rzeczywiście stać na taki luksus. (przyjazd
                    > do centrum samochodem to powinien być luksus)

                    Nawet nie wiesz, jak bardzo bogatsi czekają na danie takiego uprzywilejowania :)
                    • Gość: aha Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 11:36
                      Nic mnie nie obchodzą ani bogatsi ani biedniejsi. Myślę, że w całym centrum godzina parkowania powinna kosztować 7-10zł i zaraz okazałoby się, że większość parkingów naziemnych można likwidować bo nie ma komu parkować. Pozwoliłoby to ucywilizować centrum, poszerzyć chodniki i znalazłoby się również miejsce na ścieżki rowerowe.. a jak kogoś stać na płacenie takiej kasy za parking (albo ma bardzo bardzo ważną sprawę) , niech sobie przyjeżdża. Oby jak najmniej takich ludzi, tobie też życzę abyś kiedyś docenił, to czym jest tradycja europejskich centrum miast.
                      • Gość: World Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.lpp.com.pl 22.07.11, 12:00
                        Gość portalu: aha napisał(a):

                        > Nic mnie nie obchodzą ani bogatsi ani biedniejsi. Myślę, że w całym centrum godzina
                        > parkowania powinna kosztować 7-10zł i zaraz okazałoby się, że większość
                        > parkingów naziemnych można likwidować bo nie ma komu parkować. Pozwoliłoby to
                        > ucywilizować centrum, poszerzyć chodniki i znalazłoby się również miejsce na ścieżki
                        > rowerowe.. a jak kogoś stać na płacenie takiej kasy za parking (albo ma bardzo
                        > bardzo ważną sprawę) , niech sobie przyjeżdża. Oby jak najmniej takich ludzi,
                        > tobie też życzę abyś kiedyś docenił, to czym jest tradycja europejskich centrum miast.

                        Od kiedy poznałem tradycję amerykańskich miast, uznaję, że konserwatywne podejście do europejskości jest wielkim błędem. Potem masz takie efekty jak i tu w powyższym artykule, a puenta zawsze ta sama - dlaczego wyszło inaczej niż się planowało :)
                        Poza tym zadziwiłeś swoją odrazą do bogaczy, których będzie przyjeżdżać do centrum, ażeby było ich jak najmniej. Czyżby nadal wierność dla socjalizmu? :)
                        • Gość: aha Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 12:26
                          NIe mam na myśli jak najmniejszej liczby bogatych (takich oby jak najwięcej), tylko ludzi, którzy mają takie podejście do poruszania się na co dzień po mieście.
                          I nie myl socjalizmu z komunizmem. Mój ojciec w w czasach komuny miał "prywatny biznes", więc we krwi mam odpowiedni stosunek do niego.. ale nienawidzę podejścia "wolność tomku w swoim domku", do tego stopnia, że zastanawiam się czy w naszym kraju nie warto by wprowadzić paru nakazów i zakazów dotyczących własności. Nasz kraj staje się coraz brzydszy przez ludzi, którzy nie mają pojęcia jak, gdzie i co budować. Nie szanują wspólnej własności itd. I myślę, że jesteś jednym z takich ludzi. Typowy nowobogacki z domem w stylu dworkowym, musi się wyróżniać wszystkim od sąsiada, a najlepiej od całej ulicy. Ja też mam dom, ale znam założenia architektoniczne i urbanistyczne Warszawy jeszcze tej sprzed wojny i starałem się je stosować kiedy brałem się za budowę. Ty pewnie masz ten dom gdzieś pod warszawą, dlatego ci tak niewygodnie dojeżdżać komunikacją do centrum.. sorry ale tak cię widzę po tym co czytam na forum
                          • Gość: World Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.lpp.com.pl 22.07.11, 14:17
                            Gość portalu: aha napisał(a):

                            > Nasz kraj staje się coraz brzydszy przez ludzi, którzy nie mają pojęcia jak,
                            > gdzie i co budować.

                            A jednak ślepota socrealistyczna ciebie dopadła :)

                            > Nie szanują wspólnej własności itd.

                            Tu potwierdzenie powyższej diagnozy :)

                            > I myślę, że jesteś jednym z takich ludzi.

                            Dajesz powody do podwalin tezy, że myślisz :)

                            > Typowy nowobogacki z domem w stylu dworkowym, musi się wyróżniać wszystkim od
                            > sąsiada, a najlepiej od całej ulicy.

                            Nie uznaję akurat takiego stylu :)

                            > Ja też mam dom, ale znam założenia architektoniczne i urbanistyczne Warszawy jeszcze tej
                            > sprzed wojny i starałem się je stosować kiedy brałem się za budowę.

                            Liczysz na jakiś szacunek takim czymś? :)

                            > Ty pewnie masz ten dom gdzieś pod warszawą, dlatego ci tak niewygodnie dojeżdżać
                            > komunikacją do centrum. sorry ale tak cię widzę po tym co czytam na forum

                            I kolejny błąd :) Dużo jeszcze zamierzasz tak się mylić w życiu? :)
                            • Gość: aha Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 15:08
                              ZERO kontekstu, samo pieprzenie. napisałem tylko jak cię widzę a ty nie potrafisz nic tylko o socjalizmie.. twój jedyny argument. chyba jednak nawet nie jesteś bogaty, tylko sfrustrowany mizerny człowiek z ciebie.. sam zobacz do czego prowadzi dyskusja z tobą, zatoczyłeś krąg i jesteś zadowolony z siebie. brawo ! nie wiem czy widzisz ale prawie wszyscy na forum mają z ciebie polew ! na koniec specjalnie dla ciebie pare uśmieszków, twój znak rozpoznawczy :):):)
                              • Gość: World Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.lpp.com.pl 25.07.11, 12:36
                                Gość portalu: aha napisał(a):

                                > ZERO kontekstu, samo pieprzenie. napisałem tylko jak cię widzę a ty nie potrafisz
                                > nic tylko o socjalizmie.. twój jedyny argument. chyba jednak nawet nie jesteś
                                > bogaty, tylko sfrustrowany mizerny człowiek z ciebie.. sam zobacz do czego
                                > prowadzi dyskusja z tobą, zatoczyłeś krąg i jesteś zadowolony z siebie. brawo!
                                > nie wiem czy widzisz ale prawie wszyscy na forum mają z ciebie polew ! na koniec
                                > specjalnie dla ciebie pare uśmieszków, twój znak rozpoznawczy :):):)

                                Nic tak mnie nie cieszy, jak branie za mnie przykładu i wprowadzanie go w życie :) Dziwne, że tak się wstydzisz własnego światopoglądu :) Przecież ludzie potrafią być tolerancyjni i mogą uszanować wyznawcę socjalizmu, aly żebyś się tego sam wstydził? :)
                            • Gość: luk Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.11, 12:44
                              kolego "world". czytam twoje wypowiedzi i zgadzam się z opinią przeciwników na twój temat. Jeśli uważasz, że troska o wartość wspólną to relikt socjalizmu, znaczy że zatrzymałeś się w rozwoju na początku lat 90. Nie jesteś w tym jedyny, co może dla ciebie jest pocieszające (wiadomo, w grupie razniej), ale wg mnie to prawdziwa plaga dzisiejszych czasów: ludzie, którzy wycierają sobie gębę wolnością i demokracją, a rozumieją je tylko jako nieskrępowaną wolność własną.
                              Co do ruchu samochodowego, to TY siedzisz głęboko w latach 70, jeśli uważasz że do każdego lokalu trzeba wjeżdżać autem. Takie myślenie panowało za tow. Gierka i wtedy to dorobiliśmy się pięknych autostrad biegnących przez centrum miasta. Ale w ciągu czterdziestu lat niektórzy tak się do tego przyzwyczaili, że dziś trzeba walczyć o każdy skrawek jezdni z podobnymi tobie fanami motoryzacji.
                      • pppopularny Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. 22.07.11, 12:30
                        "Nic mnie nie obchodzą ani bogatsi ani biedniejsi. Myślę, że w całym centrum godzina parkowania powinna kosztować 7-10zł i zaraz okazałoby się, że większość parkingów naziemnych można likwidować bo nie ma komu parkować. Pozwoliłoby to ucywilizować centrum, poszerzyć chodniki i znalazłoby się również miejsce na ścieżki rowerowe.. a jak kogoś stać na płacenie takiej kasy za parking (albo ma bardzo bardzo ważną sprawę) , niech sobie przyjeżdża. Oby jak najmniej takich ludzi, tobie też życzę abyś kiedyś docenił, to czym jest tradycja europejskich centrum miast."
                        Ciebie to oczywiście może nie interesować, ale tych, którzy podejmują decyzję o lokalizacji sklepu czy knajpy, interesuje najbardziej ze wszystkiego gdzie pojawiają się zamożni klienci, do których adresują swoje usługi. I właśnie dlatego uciekają z centrum i wciskają się do galerii, bo tam jest klient. A więc polityka preferowana przez ciebie i obecne władze miasta wkrótce doprowadzi zapewne do tego, że w śródmieściu będziemy mieli miasto duchów wyludnione z infrastruktury, ludzi i powodów, aby tam wogóle zaglądać! Pasaż Wiecha jest tego najlepszym dowodem, upadek galerii centrum również.
                          • Gość: Roastron Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.play-internet.pl 22.07.11, 14:42
                            Zgadza się, bo brak jest rozwiazań systemowych jesli chodzi o parkingi, (parkingi podziemne, parkingi wielopoziomowe, rozwinieta stabilna komunikacj ... ect) gdzie w warszawie masz 3pasmowe drogi ?, Jesli bufet specjalnie wtłacza ruch tranzytowy do centrum, po czym blokuje go wytyczając buspasy, po to żeby mieć wymówke na wprowadzenie opłat za wiazd do centrum zeby ograniczyć ruch? może warto zbudować obwodnice z prawdziwego zdarzenia ! nie zdziwiło Cie że stolica państwa nie ma żadnej doprowadzonej autostrady ? to wszystko to jest własnie indolencja bufetu .... wiec o czym TY mówisz .... może wogóle zakazac jazdy samochodami ??? bo ci się nie podobają ? Wdzisiejszych czasach "miasto" i "samochód" są nierozłączne, jak wyrugujesz samochody predzej czy później uciekna równiez ludzie. Pomyśl co by się stało gdyby jakas "galeria" raptem zamkneła swój parking, najpierw samochody stały by wszędzie do okoła (tak jak w centrum sa wszędzie), klientów bylo by coraz mniej, a potem zamkniecie bo taka "galeria" była by nie rentowna. I to sie dzieje w centrum ..... co lepsze puste wymarłe centrum, czy normalne parkingi? Podkreslam normalne i cywilizowane ? A co robi bufet ? wyłacznie likwiduje miejsca parkingowe ....
                            • Gość: aha Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 15:19
                              ale co ma bufet do autostrad ?! za to odpowiada państwo, ale przecież nie można mówić że tylko warszawa czeka na autostradę, z resztą wkrótce i ona będzie. 3pasmówki w centrum ? jerozolimskie, jana pawła, marszałkowska. 2pasmówke (niepotrzebne) to świętokrzyska od marszałkowskiej do tamki, miejmy nadzieje że ją zwężą po budowie metra, emilii plater itd..
                              miasto i samochód może i są nierozłączne, ale nie w takiej skali.. ludzie muszą zacząć myśleć, bo niedługo utoniemy wśród tych samochodów, może być ich jeszcze więcej. ciekawe co byście wymyślili jakby nagle wszyscy stali się tacy wygodni i zaczęli jeździć na co dzień samochodami ? wybudować kolejne pasy ruchu ? czy jeszcze coś mądrzejszego?
                            • hrabia_piotr Ludzie spędzają czas tam, gdzie NIE MA samochodów. 26.07.11, 12:47
                              Gość portalu: Tirinti napisał(a):

                              > Jakoś do galerii ludzie jeżdżą samochodami, sątam ogromne parkingi i galerii to
                              > nie morduje.

                              A jednak w samym centrum handlowym samochodów nie ma. Bo ludzie lubią spędzać czas tam, gdzie NIE MA samochodów w polu widzenia (i słyszenia) - w centrum handlowym, w kinie, w parku, na działce.
          • Gość: Roastron Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.golebiewski.pl 22.07.11, 11:18
            Właśnie dzięki miejscom parkingowym funkcjonuja knajpy, sklepy, kina teatry ect. właśnie te miejsca egzystuja dzieki bogatszym ludziom którzy chcą dojechać w wybrane przez siebie miejsce i nie mieć problemu np. z powrotem o 22 niedorozwinieta niebezpieczną komunikacją tylko własnym wygodnym samochodem do domu poza miastem (naprzykład) udowodnij że przebudowa Emili Plater była rozsądna? pozostawienie miejsc do siedzenia miedzy dwiema ruchliwymi ulicami to idiotyzm ..... Tak samo jak likwidacja ruchu na Świetokrzyskiej ...... Każdy wie że miejsca bez wygodnego dojazdu i możliwości zaparkowania powoli obumieraja i przekonuje sie o tym juz europa zachodnia ale i w polsce ten problem zaczyna byc zauważalny (wystarczy wpisac w wyszukiwerkę "obumierajace centa miast" a linków do polskich miast jest bez liku .... Teraz "fałszywi prorocy" próbuja to samo zafundować Warszawie ..... Przecież to jest zamkniety organizm, tam jest ruch, gdzie ludzie chcą przyjechać, przyjechać chcą tam gdzie jest im wygodnie !!!!!!!! Jesli znięchęcimy (szczególnie tych bogatszych) stawiajac idiotyczne i bzdurne ograniczenia (brak parkingów, wysokie opłaty za wiazd, zakazy wjazdu ect. to właśnie zamordujemy takie miejsca bo cała infrastruktura sklepy, lokale itp bez klientów nie pociagna długo !!!!! A czym klient ma dojechać? tą psedokomunikacją warszawską? która niedługo już będzie droższa od własnego samochodu (przypomnę 5,20 w 2014r !!!) CZY TO NAPRAWDĘ TAK TRUDNE DO ZROZUMIENIA ???? Bufet ma pewnie swój cel, chodzi o obniżenie wartości nieruchomości i tanie ich przejęcie przez wiadomo kogo (wasze ulice nasze kamienice) TAK TO WSZYSTKO WYGLĄDA !!!
            • mlopaci Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. 22.07.11, 12:23
              Gość portalu: wrrrr napisał(a):

              > A po co Ci parking jak jedziesz do knajpy?
              > poza samochodem i zbiorkomem są jescze taksówki
              Bo:
              1) Jak wyjdę za późno, to komunikacja publiczna dowiezie mnie dopiero po 5 rano.
              2) Bo samochodem jadę 30 minut, a komunikacją publiczną ponad dwie godziny
              3) W nocy kurs taksówką kosztuje 150zł. Dziękujemy za likwidację "przewozu osób" w którym ta sama trasa, kosztowała po negocjacjach 35-40zł.
              Wystarczy powodów, żebym na spotkanie wybiera, takie lokale do których mogę łatwo dojechać i zaparkować ?
                • mlopaci Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. 22.07.11, 14:29
                  Gość portalu: talib napisał(a):

                  > to skąd ty dojeżdżasz ?! jak żeś się pobudował gdzieś pod parzęczewem to się ni
                  > e dziw, że masz przerąbane. a prowadzisz po pijaku czy jak ?

                  Dwa kilometry od granicy miasta stołecznego i naprawdę tego nie żałuję. Jeszcze 10 lat temu zdarzało się mi się czasem być zmuszonym do wizyty w Śródmieściu, dzięki internetowi, allegro i centrom handlowym do centrum nie muszę jeździć. Dla mnie, centum miasta stało się rasistowskim klubem, do wizyty w którym takich jak ja czarnuchów się zniechęca (buspasy, płatne parkingi).
                  PS. W knajpach nie piję alkoholu, a samochód jest świetną wymówką.
                  , a w knajpach nie piję alkoholu.
                  • Gość: talib Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 14:48
                    jeśli przyjeżdżasz samochodem do centrum raz na parę tygodni to ja nic do tego nie mam.. załatwiaj wszystko przez internet i rób co chcesz w takim wypadku. według mnie masz po prostu problem z komunikacją. w twoim przypadku też pewnie wolałbym przyjechac samochodem do centrum. co nie zmienia faktu, że możesz ten samochód zostawić poza ścisłym centrum. NIe da się?
                    • Gość: Roastron Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.play-internet.pl 22.07.11, 15:03
                      A dlaczego nie mogę go zostawić tam gdzie ja chce i jest do tego wyznaczony , zbudowany parking?, dlatego bo Ty tak chcesz? w czym twoje chciejstwo jest lepsze od mojego ? Masz swój interes w centrum ? jak masz, to jak zamkniesz centrum stracisz wielu klientów, stać cie na to?, a poza tym w centrum jest wiele siedzib firm i instytucji ministerstw ect. do nich tez nie koniecznie trzeba dojeżdzać ? a może mam jeździć rowerkiem bo Ty tak uważasz ? Warto miec wzgląd na potrzeby wszystkich nie tylko jednej strony .... ja nie chce zamieniania chodników na parkingi albo drogi .... wszyscy mamy takie same prawa !
                      • Gość: talib Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.11, 15:38
                        ale to że teraz jest tam parking to nie znaczy, że ma być zawsze. możesz zostawić samochód gdzie chcesz (tzn tam gdzie jest do tego wyznaczone miejsce) ja jestem za tym żeby tych miejsc było coraz mnie i żeby były coraz droższe.
                        jeśli chodzi o ministerstwa itd, to przecież oczywiste, że parkingi przed nimi będą i dojazd musi być, ale parkingi te powinny być podziemne. nie rozumiem jakim cudem tego nie kumasz, przecież w prawie każdym dużym mieście w europie samochody mają znacznie mniejsze prawa niż komunikacja miejska. gdybyś mieszkał bliżej centrum pewnie byś to zrozumiał, ale wybrałeś dom z ogrodem pod miastem, do przystanku pewnie masz z pół godziny pieszo.. jak ja niby mogę cię przekonać, że popełniłeś błąd a teraz za niego płacisz ? ja mam do tramwaju 3 minuty, do centrum 15 tramwajem. ty chyba oczekujesz że parking podziemny powinien być pod każdym budynkiem do którego chcesz się dostać. uwierz że tak dobrze nie będziesz miał nigdy. a ja na pewno zawsze będę przeciwko udogodnieniom dla kierowców. i myśle że większość mieszkańców warszawy również.
                        • Gość: Roastron Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. IP: *.play-internet.pl 22.07.11, 16:27
                          To pytam jeszcze raz ! dlaczego ma być tak jak ty chcesz, a nie tak jak ja chce, jakie realne przesłanki przemawiaja za tym zeby zamykać centra miast i jak to widac w europie i nie tylko po takim zamknięciu te częsci miasta obumieraja zostaja tam ew tylko biura bo i ludzie sie wyprowadzają jak zostaja zlikwidowane sklepy i reszta ppotrzebnej do życia infrastruktury! Mam lepsza propozycję wyprowadzmy wszystko to co jest w centrum na inne tereny a centrum zostawmy do zawłaszczenia garstce oszołomów .... i cos takiego wlaśnie dzieje sie dzieki galeriom masz wszystko blisko siebie i nie musisz chodzić "kilka przystanków" jak ktoś napisał, jeździć zbiorkomem itp. tylko to własnie prowadzi do śmierci tych zamkniętych miejsc, naprawdę tego nie rozumiesz? jesli jakaś część miasta ma "żyć" musi być przyjazna dla wszystkich, a w tej chwili w Warszawie przede wszystkim dla ludzi poruszających sie samochodami, bo dziś brak jest dla samochodów innej rozsądnej alternatywy, daleko nam do komunikacji takiej jak np w Londynie, brak dróg i obwodnic wiec?, może jeśli ktoś wreszcie bedzie gospodarzem tego miasta to spojrzy na to trzeźwo , a nie doktrynalnie ....... bo jest za duzo samochodów ....... zawsze lepiej sprawdza się metoda zachęty i ułatwiania życia Ty proponujesz tylko kij bo tak uważasz .... nie tedy droga !
                    • mlopaci Re: Banda Bufetowej już zamordowała kilka ulic .. 22.07.11, 15:08
                      Gość portalu: talib napisał(a):

                      > według mnie masz po prostu problem z komunikacją.
                      Ja nie mam problemu - wybieram takie miejsca, gdzie łatwo mi dotrzeć. Ten artykuł, jest o tym, że centrum miasta (pomimo topienia publicznych pieniędzy) ma problem z brakiem ludzi, którzy chcieliby tam spędzać czas.

                      > co nie zmienia faktu, że możesz ten samochód zostawić poza ścisłym centrum. NIe da się?
                      Da się, ale po co tak komplikować sobie życie ? Mogę pojechać gdzieś indziej.
                      • dorsai68 Raaany chłopie, 22.07.11, 16:00
                        ten samochód Cię mocno ogranicza.
                        Ja tam duże odległości pokonuję samochodem, w Śródmieściu jeżdżę komunikacją publiczną, a na odcinkach 1. czy 2. przystanków po prostu idę pieszo.

                        Po co się ograniczasz? To samochód jest dla Ciebie, a nie Ty dla samochodu.
                        • mlopaci Re: Raaany chłopie, 22.07.11, 16:27
                          dorsai68 napisał:

                          > ten samochód Cię mocno ogranicza.
                          > Ja tam duże odległości pokonuję samochodem, w Śródmieściu jeżdżę komunikacją pu
                          > bliczną, a na odcinkach 1. czy 2. przystanków po prostu idę pieszo.
                          >
                          > Po co się ograniczasz? To samochód jest dla Ciebie, a nie Ty dla samochodu.

                          Nie, mój samochód mnie nie ogranicza. To ja wybrałem, gdzie chcę mieszkać. Podziękowałem za blok na Saskiej Kępie i wybrałem zielone przedmieścia. Nikt mi nie hałasuje nad głową, dziecko nie znajduje brudnych strzykawek w piaskownicy, a wychodząc na spacer mogę spotkać bobry, żurawie, łosie. To był mój wolny wybór. Konsekwencją tego, że wybrałem takie, a nie inne miejsce do życia, jest to, że z komunikacji miejskiej nie opłaca mi się korzystać.
                          Jeśli władze Warszawy stosują politykę segregacji i do Śródmieścia nie wpuszczają takich jak ja, to nie mój problem - nie muszę tam wydawać swoich pieniędzy. Ja się nie czuję ograniczony.
      • Gość: wintertale Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: 212.244.185.* 22.07.11, 09:13
        Podpisuję się pod tym obydwoma rękoma. Na głównych ulicach Warszawy dominują (niestety) banki. Najlepszym tego przykładem jest pl. Wilsona. Banki zawsze są mile widziane, natomiast kawiarnie/restauracje mało tego, że nie mogą sobie pozwolić na wyśrubowane (nie subsydiowane przez miasto) lokale to jeszcze spotykają się z protestami ze strony wspólnot mieszkaniowych. Dlatego nie ma czemu się dziwić, że ulice pustoszeją. Ostatnio bardzo popularnym tematem jest cisza nocna vs. "aktywne życie nocne". Rozwiązanie jest tylko jedno - stworzenie przez Państwo odpowiednich reguł, kompleksowy plan zagospodarowania oraz subsydiowanie lokali gastronomicznych. W tej kwestii przykłady możemy czerpać np. z Londynu, który tętni życiem.
    • Gość: hellex Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok. ... IP: *.home.aster.pl 22.07.11, 08:55
      Jeśli nie ma polityki miasta to ulice są martwe. Inne, europejskie miasta prowadzą świadomą gospodarkę "zasobami ulicznymi" przeznaczając je na przykład na ulice handlowe właśnie i proponując wynajem odpowiednim podmiotom. Inne ulice przeznaczone są na gastronomię lub połączenie tych dwóch funkcji. Ale wówczas trzeba takim najemcom ułatwić (przynajmniej na pewien czas) prowadzenie ich działalności dzięki preferencyjnym stawkom czynszu itp. To, że na przykład w Centrum nie ma parkingów to bez znaczenia - tam i tak dziesiątki tysięcy ludzi przewijają się codziennie.
      Jednak u nas miasto zwraca uwagę głównie na problem "kto da więcej" przy wynajmie lokalu. Stąd na głównych ulicach wysyp banków i właściwie.....niczego więcej. Czy ktoś liczył ile jest banków na Marszałkowskiej między MDM'em a Centrum - przecież to jakaś abstrakcja. To samo tyczy się na przykład Puławskiej, choć tu już łatwiej o sklep z ciuchami na przykład. Tak więc - liczy się świadoma polityka miasta w zagospodarowywaniu przestrzeni....a tej - nie ma...
    • Gość: xxx Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: 178.73.24.* 22.07.11, 09:21
      Te barany urzędasy niech się przejadą (byle nie za moje pieniądze) do Paryża i tam przejdą się po Montmarte, Montparnasse, okolicach Pól Elizejskich i zobaczą, jak to się robi - przede wszystkim dobra komunikacja. W Paryżu faktycznie można dać radę bez samochodu, stacje metra są co kawałek. Do tego gastronomia - co krok to kafejki i restauracje ze stolikami na zewnątrz (nawet ze specjalnymi urządzeniami do ogrzewania). A u nas jedno, wielkie gó... - bufet i jej przydupasy pie... o ograniczaniu ruchu samochodowego nie dając żadnej alternatywy, czynsze w lokalach miejskich są tak absurdalne, że nic poza bankiem tam nie będzie siedziało. Itp. itd. Jechać darmozjady do Europy, robić zdjęcia i się uczyć. Gazetowym pismakom też by się przydało, niech was Michnik wyśle.
    • Gość: Jacek Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.11, 09:30
      W pasazu Wiecha zamiast sklepiszczy powinny byc puby i restauracje. I to nie w rodzaju fastfoodzianych KFC i Pizzy Hut. Jezeli knajpki beda klimatyczne, jak np te na tylach Nowego Swiatu, to ludzie na stale sie w nich "osiedla", a ulica bedzie zyc. Problemem moze byc halas, bo akustyka tego miejsca poraza. Wieczorami mieszkancy z dolnych pieter tych smiesznych wiezowcow mogliby miec jakies wąty.

    • Gość: perolek40 Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok. ... IP: *.cebit.com.pl 22.07.11, 09:32
      Od wielu lat nie spaceruję wieczorami po Wawie. Nie ma atmosfery, nie ma ludzi. Natomiast gdy jestem we Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Toruniu można śmiało wybrać się i o północy. Ciągle coś się dzieje, można wysączyć piweczko i chce się zostać na dłużej.
      Warszawa jest dużym miastem bez wyraźnego centrum. Atmosferę tworzą ludzie, studenci ale ze względów finansowych bawią się gdzie indziej.
      • sappere_aude Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok 22.07.11, 14:33
        Wroclaw jest miastem zaplanowanym i przez wieki rozbudowywanym przez Niemcow, na niemieckim prawie miejskim – z ladem, skladem, sytematycznascia, ma byc „dla ludzi”, dlatego jest miastem przyjaznym mieszkancom. Poza tym trzeba pamiętać, ze do II wojny swiatowej Wroclaw byl drugim co do wielkosci miastem Niemiec, perla w ich koronie. Choc ucierpial w czasie wojny, to jednak zachowala sie najwazniejsza struktura miasta. Teraz to procentuje.

        Warszawa przez 200 lat rosyjskich zaborow i socjalizmu byla sprowadzana do roli podrzednego miasteczka, miala byc bardziej "osiedlem o charakterze miejskim" niz osrodkiem wladzy i prestizu. Przez wieki kolejne przebudowy i proby wyznaczania jakichch osi, czyli tworzenia miasta rozlazily się, zaczynane i porzucane, jak to na wschodzie...

        Dodatkowo Warszawa straszliwie ucierpiala teraz, juz po 89 r. Kolejne wladze albo zupełnie nic nie robily, albo kombinowaly jak sie oblowic, majac za nic dobro tego straszliwie doswiadczonego miasta. Stad chaos architektoniczny, burdel, brak centrum, brak planowania, banki i brud obok siebie, Hilton wśród slumsow i menele pod PKiNem, galerie i martwe ulice, scieki jomunikacyje przez srodek miasta, tysiące osiedli, z których do centrum da się dojechac tylko samochodem, plachty reklamowe na każdym budynku i kanarkowe kolory na styropianie, bo taki kaprys ma jakas wspolnota.

        Nie wiem, bardzo watpie, czy kiedys Warszawa podniesie się po tym ciosie z ostatniego dwoudziestolecia, tak jak podniosła się po Powstaniu Warszawskim. Zle pojeta wolność, bezhołowie i prywata, robienie interesów zycia, zamiast dbalosci miasto i dobro mieszkancow, zabiły Warszawe - zrobily to czego nie udalo się Hitlerowi i Stalinowi.
    • askazbielan Re: Ulice bez życia, a w centrach handlowych tłok 22.07.11, 09:41
      Łukaszu z Bielan, zgadzam się z Tobą.

      Ludzie są wygodni i leniwi. Parkingi są wygodne. Jedynie CH zapewniają wystarczającą ilość miejsc parkingowych. CH dostarczają kawiarni, winiarni, knajp, cukierni, a nawet opiekę/plac zabaw nad dzieckiem na tę godzinkę, kiedy nie chcę dzieciaka ciągać po sklepach.
      W CH nie musisz kupować, możesz pochodzić, za darmo się wysikać, usiąść na ławce.
      Jest czysto i bezpiecznie. Jest klimatyzacja.
      W Centrum nie ma darmowych toalet, ani ławek (patrz: Chmielna, Nowy Świat). Można ewentualnie oddać mocz w bramie.

      Centrum miasta odwiedza się bez auta przeważnie wtedy, kiedy rezygnuje się z auta, na rzecz intoksykacji alkoholowej :-)
    • iaguasu nic tam nie ma poza wejściem do Empiku ... 22.07.11, 09:50
      dawno nie byłem, ale kojarzę tam tylko kilka sieciówek ciuchowych (które są jednak również w galeriach), kilka banków i Empik (też jest w każdej galerii) ... Już więcej się dzieje na przylegającej Chmielnej, tam jest przynajmniej kilka knajp, butiki, ludzie tam chodzą, umawiają się ... z mego punktu widzenia (a jestem, jak myślę, przeciętnym warszawiakiem w średnim wieku) nie ma po co tam chodzić, bo 1. trudno tam zaparkować i trzeba za to płacić, więc z tego powodu zawsze wybiorę galerię handlową, w centrum zawsze są korki, więc jak mogę to omijam, 2. knajpy w Śródmieściu są droższe niż gdzie indziej i bardziej zatłoczone, więc też wybieram te poza ścisłym centrum, 3. do banków nie chodzę odkąd wynaleziono bankowość internetową, więc ostatni powód odpada ... Można oczywiście pojechać tam komunikacją miejską, można przepłacać aby zażyć wielkomiejskości, ale wszystko to można znaleźć w innych miejscach łatwiej, szybciej, prościej ... i to jest właśnie fenomen galerii, ludzie tam jeżdżą, bo jest wszystko w pakiecie: i zakupy, i obiad czy kawę, i kino, i usługi typu pralnia czy fryzjer, i zaparkować można wygodnie i bezpłatnie. i trudno będzie z tym walczyć.
    • Gość: m. Brak parkingu, ubikacji, są za to menele, smród IP: 31.61.109.* 22.07.11, 10:30
      Owszem da się robić zakupy w towarzystwie śmierdzących meneli, w pośpiechu bo nie ma się gdzie wysikać, jechać potem godzinę z siatami, plecakiem zbiorkomem z przesiadkami. Tak jak da się prać w balii zamiast w pralce, zmywać gary popiołem i piaskiem zamiast detergentem i chodzić do sławojki zamiast do ubikacji w mieszkaniu, tylko po co?