Dodaj do ulubionych

Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych mi...

IP: *.146.164.184.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.09.11, 09:08
Ciekawe ile osób w tym samym czasie wyprowadziło się z Warszawy.
Obserwuj wątek
        • aqwertz Re: "a" mi się zacina :) /nt. 15.09.11, 14:21
          > Ciekawe ile osób w tym samym czasie wyprowadziło się z Warszawy.

          Jakieś 4 tyś, więc bilans demograficzny jest bliski zera. Dla wielu Warszawiaków awansem jest możliwość wyprowadzenia się stąd jak najdalej np. na wieś. Szczytem marzeń jest Podhale czy Mazury, że o Sopocie nie wspomnę.
          Co roku wymeldowuje się kilka tysięcy mieszkańców stolicy. Wbrew pozorom, życie wśród spalin, hałasu i kilometrowych korków wcale nie jest takie piękne.

          Wystarczy spojrzeć na wykres rozwoju demograficznego miasta - od r. 1985 r. jest w przybliżeniu na jednakowym poziomie.
          • Gość: xyz Co ocenzurowała GW. IP: 87.204.209.* 15.09.11, 15:20
            Mieszkańców byłoby więcej, gdyby mieli gdzie mieszkać.

            Skojarzył mi się taki artykuł, w którym prezydent Bydgoszczy (o ile pamięć mnie nie zawodzi), rozwiązał problem mieszkań zastępczych dla eksmitowanych mieszkańców miasta. Rozwiązał to w ten sposób, że za 2 mln zł wybudował małe osiedle złożone z 12 kontenerów mieszkalnych, do których przesiedlał eksmitowanych z kamienic w mieście. Dyskusja była o etyce takiego rozwiązania. Ale pojawił się jeden wpis, na bardzo krótko zresztą, wszak okres mamy przedwyborczy, a cenzura czuwa. Autor wpisu zwrócił uwagę na fakt, że 2 mln zł na 12 kontenerów daje ca. 11 tys. zł/m2. Trochę sporo jak na tanie budownictwo slamsów w porównaniu do standardowych mieszkań u deweloperów (ok. 6 tys zł/m2).
    • cacum Do przyjezdnych - 15.09.11, 09:44
      Mam prośbę - jak tu przyjeżdżacie z różnych Pcimiów, to nie narzekajcie na moje miasto. Nie podoba się? Możecie wypier....ić do innego. Nic was na siłę tu nie trzyma (wszak opuściliście swoje pielesze). I zachowujcie się kulturalnie. Bo potem ćwocki mówią - ale chamy te warszawiaki...
      • Gość: Mieszczuch Re: Do przyjezdnych - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:02
        Niestety masz rację. Ktoś przyjedzie do Warszawy, pomieszka tu miesiąc, dwa, później jedzie np. nad morze i drze się dookoła "...u nas w Warszaaaaawie..." robiąc bydło wokół siebie. Albo na warszawskich ulicach, wyścigi 10 letnimi Calibrami i Golfami, i co z tego że blachy z Białołęki jak sprowadził się rok temu z Łukowa.
      • Gość: gość Re: Do przyjezdnych - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:03
        > Bo potem ćwocki mówią - ale chamy te warszawiaki...
        I raczej mają rację w przypadku twojej wypowiedzi. Ale prawda, że trzeba wysłuchiwać narzekań na Warszawę i warszawiaków od nie tylko przyjezdnych ale również takich, którzy wcale w Warszawie nie byli, a jeśli tylko spróbowałoby się powiedzieć coś krytycznego na temat jakiegoś Tczewa czy innego zacnego miasta, to dopiero by się okazało jacy ci warszawiacy wredni.

                • cacum Re: Co na to poradzisz, że Вaрш 15.09.11, 12:21
                  Gość portalu: TakiSe napisał(a):

                  > a co ty mi dajesz ze bez ciebie jestem nikim ?
                  > chyba tylko to pretekst do śmiechu...
                  >
                  > mieszkam nie w Stolyyyyyyyyyyycy i mam się bardzo dobrze:)
                  >
                  > buahhahahahha
                  > żałosny jesteś
                  Ty lepiej zajmij się tymi papierami ARR ok? SKoro kołku nie dociera do ciebie, że mazowsze zasila pieniędzmi wiele zacofanych regionów to zmień zawód. Urzędnik marny jesteś z takim kojarzeniem. I nie zmieniaj nicków.
                  • Gość: tom Re: Co na to poradzisz, że Вaрш IP: *.rwd.prospect.pl 15.09.11, 16:28
                    Warszawa bardzo słusznie płaci janosikowe, przecież wysokie dochody z podatków wynikają wyłącznie z tego że centrale firm są w Warszawie, ale już fabryki/sklepy i cała reszta działalności operacyjnej owych firm jest rozrzucona po Polsce i korzysta ze środowiska właśnie w owych mniej zasobnych regionach. Gdyby Warszawa nie byłą stolicą całej Polski, a była tylko stolicą ubogiego skądinąd województwa mazowieckiego, to liczyłaby pewnie max. 500 tys. mieszkańców i dochód na głowę miałaby na poziomie Lublina. Przecież w województwie mazowieckim nie ma ani surowców, ani poważnego przemysłu. Nawet Ursusa i FSO udupiliście.
                    • curvaturadiculo Re: Co na to poradzisz, że Вaрш 15.09.11, 17:32
                      > Gdyby Warsz
                      > awa nie byłą stolicą całej Polski, a była tylko stolicą ubogiego skądinąd wojew
                      > ództwa mazowieckiego, to liczyłaby pewnie max. 500 tys. mieszkańców i dochód na
                      > głowę miałaby na poziomie Lublina

                      To i tak przesada. Bez stołeczności, Warszawa jeśli w ogóle byłaby dużym miastem to miałaby tylu mniej więcej mieszkańców co stolica przeciętnego polskiego regionu - Bydgoszcz albo Lublin.

                      Nie jest zresztą gwarantowane, że stolica Mazowsza do dziś byłaby w Warszawie.

                      Mogłaby mieć kilku lokalnych konkurentów, którzy mogliby się z nią zrównać ją przerosnąć (mam na myśli przeszłość, od, mniej więcej, rozbiorów) Przykład - Bydgoscz i Toruń.


                      Gdyby była wtedy inna konfiguracja granic i polityczna to centrum Mazowsza mogłoby wyrosnąć
                      w zupełnie innym miejscu i być znacznie mniejsze.

                      Stołeczność Warszawy to zaszłość historyczna, a nie konieczność ekonomiczna.

                      Warszawa specjalnie manipuluje i wstrzymuje rozwój innych regionów po to by centrale firm nie miały się gdzie podziać i ciągnęły do Warszawy.

                      Miasto wyrosło kiedyś ponad okolicę w specyficznych warunkach, które dziś nie istnieją. Już było stolicą właściwie osobnego kraju jakim było Mazowsze i była położona w jego centrum.

                      Zbudowano je na nowym szlaku ważn ym handlowym na połudnkiowy-wschód, kŧóry dzisiaj nie istnieje.

                      Dzisiaj na siłę pcha się szlaki komunikacyjne przez Warszawę, zupełnie niepotrzebnie.

                      Zupełnie niepotrzebne jest by każdy jadący ze wschodu na zachód Polski czy z pólnocy na południe musiał przejrżdżać przez Warszawę bo tylko tam są mosty i tylko tam kieruje się autostrady.

                      Dzisiaj Warszawa nawet nie jest centralnie położona.

                      Gdyby nie utrzymywano jej stołeczności cąły czas, przez okres zaborów i po obydwu odzyskaniach niepodległości to najprawdopodobniej Łódź by ją przerosła.

                      Poprzednie centra Mazowsza leżały zawsze na zachód od Warszawy, samo Mazowsze nie sięgało tak daleko na wschód. Części Podlasia nie nazywano Mazowszem.
                • Gość: Mieszczuch Re: Co na to poradzisz, że Вaрш IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 14:12
                  Masz jakiej kompleksy? Siedź sobie dalej tam gdzie mieszkasz, i skoro jesteś szczęśliwy to jest git. A swoim obrażaniem Stolicy wpisujesz się w nurt modny wśród nieudaczników którym się nie powiodło w Warszawie. Czy ja obrażam twoje miasto? Co byś zrobił jakbym się sprowadził do twojej miejscowości i trąbił na prawo i lewo że tu syf, wiocha, ludzie to debile i chamy. Polubiłbyś mnie? Aha, i jeszcze zająłbym ci miejsce w kolejce do lekarza, przedszkola i narzekałbym na stan dróg. "...zróbcie coś z tym, płaćcie większe podatki na drogi...żebym sobie nie uszkodził samochou" Tak właśnie wygląda postawa sporej części przybyszów do Warszawy.
        • cacum Re: Co na to poradzisz, że Вaрш 15.09.11, 10:34
          Gość portalu: Lubelski napisał(a):

          > I cóż ty na to poradzisz, że Вaршaвa jest brzydka? Nic
          > na to nie poradzisz. I wcale nie dlatego, że była zniszczona, przecież centrum
          > miasta zostało odbudowane, nie? I jest brzydkie jak stolec.
          A idź z taką odbudową. Ci z BOS to zbrodniarze. Brzydkie ale to moja brzydota. I przyzwyczaiłem się, polubiłem ja. Znam iw iem dlaczego jest tak a nie inaczej.
      • Gość: JA Re: Do przyjezdnych - IP: *.arr.gov.pl 15.09.11, 10:30
        a Wal się przyjechałem tu i tu pracuje tu mieszkam i tu wychowje dzieci
        ale licze ze kiedys będę mogl stad wyjechac

        Beznadziejni WarszaFsioki maja wysokie mniemanie o sobie i maja w dooopie reszte kraju.

        zadufanie w sobie lenie uważają że przujezdni zabierają im prace.
        to wolny kraj jak nie podobają ci się przyjezdni to wyjedz tam gdzie ich nie ma.
        • cacum Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 10:41
          Nie zwlekaj - wyjedź już dziś.. Kopa na rozpęd dostaniesz gratis... Gdybyś ty jeszcze mliko nam świeże przywoził i karotfle łod łocjów. Mamy gdzieś resztę kraju? A janosikowe to co? Lenie? Ty jak nie masz rodziny to tyrasz, bo boisz się wrócić do stron rodzinnych... Nie podobają mi sie takie indywiduua jak ty. To wolny kraj.
          • Gość: JA Re: Do przyjezdnych - IP: *.arr.gov.pl 15.09.11, 11:32
            Janosikowe... inne rejony też płacą i nie płaczą...
            a kto buduje Stadion, kto sponsoruje Metro? Kto utrzymuję CAŁĄ MASĘ Urzędasów w urzędach centralnych?
            Dlaczego kosztem lokalnych inwetstycji (np. obwodnice miast) buduje się zdrogi do jazdowe do Stolyyycy?
            Gdyby nie reszta kraju to po wojnie nadal byś w kanale siedział z dziadkiem z powstania.
            wiec nie denerwuj zwykłych obywateli bo wszyscy sa tacy sami nie ma znaczenia gdzie urodzili.
            a dla Twojej wiadomości przyjechałem tu bo mnie praca znalazła i opóściłem duże miasto.
            a świń razem nie pasaliśmy więc się hamuj...
            • cacum Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 11:47
              Gość portalu: JA napisał(a):

              > Janosikowe... inne rejony też płacą i nie płaczą...
              > a kto buduje Stadion, kto sponsoruje Metro? Kto utrzymuję CAŁĄ MASĘ Urzędasów w
              > urzędach centralnych?
              > Dlaczego kosztem lokalnych inwetstycji (np. obwodnice miast) buduje się zdrogi
              > do jazdowe do Stolyyycy?
              > Gdyby nie reszta kraju to po wojnie nadal byś w kanale siedział z dziadkiem z p
              > owstania.
              > wiec nie denerwuj zwykłych obywateli bo wszyscy sa tacy sami nie ma znaczenia g
              > dzie urodzili.
              > a dla Twojej wiadomości przyjechałem tu bo mnie praca znalazła i opóściłem duże
              > miasto.
              > a świń razem nie pasaliśmy więc się hamuj...

              Łoooj tam. OpÓścili???? OpÓściłeś łocjowiznę raczej. Masę urzędasów? O i kto to mówi. Pracuj, ale szanuj to miejsce. O Powstaniu to wiesz tyle co o budowie ciał jamistych końskiego prącia. Nie kłap już paszczą ale wracaj do roboty urzędasie...
              • Gość: JA Re: Do przyjezdnych - IP: *.arr.gov.pl 15.09.11, 11:58
                o powstaniu wiem tyle że beło bezsensowne a warszafka chce z tragedii narodowej zrobić świeto i narzucić reszcie kraju aby świętować największą porażkę II wojny światowej.
                zmuszanie dzieci do walki teraz nazywa się terroryzmem i jest niehumanitarne wówczas bylo to bohaterstwo.

                szanuję to miasto bo tu mieszkam pracuję i moja rodizna tu żyje ale mam w doooo.pie taki półgłówków jak ty, którzy oczekują szacunku tylko dlatego ze urodzili się w STOLYCY.

                uwag dot. błędów ort. pozostawię bez komentarza...
                jak nie masz argumentów to używasz takich jakich moje dziecko w gimnazjum używa...
                także pracuj nadal nad podtrzymaniem opinie o warszaFsiokach...




                • cacum Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 12:17
                  Widzę jak szanujesz pisząc "warszafka, stolyca, warszafsioki". I ty masz czelność chamie jeden pisać o szacunku? Ja nawet butów do czyszczenia bym ci nie dał. Nie pojmujesz o co chodzi.
                • Gość: qwerty Re: Do przyjezdnych - IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 12:58
                  Gość portalu: JA napisał(a):

                  ...także pracuj nadal nad podtrzymaniem opinie o warszaFsiokach...


                  "+"+"+"+"+"+"++"+

                  pisząc "warszafsioki" wykazujesz się kolego dużą dawką autoironii.
                  i radzę ci - częściej obcuj ze swoim dzieckiem-gimnazjalistą, może ci pomoże w ortografii, bo "urzędznik" sadzący "ortobyki" to porażka .

                  ps. a niedzielę jeszcze "bujasz" gołębie, czy już zmieniłeś hobby ?
            • asperamanka Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 12:04
              Tak? A jakie to rejony w Polsce jeszcze według ciebie płacą? Bo z tego co wiem, to Poznań i Kraków tylko chyba, po 20-kilka milionów rocznie, i też płaczą. A Warszawa płaci ponad miliard, i województwo mazowieckie drugie tyle.

              Nic dziwnego że mamy tak zmodernizowane i zrestrukturyzowane rolnictwo, jeżeli pracownicy ARMiR dysponują podobną wiedzą jak twoja.
              • Gość: swoboda_t Re: Do przyjezdnych - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.11, 10:29
                asperamanka napisał:


                > Tak? A jakie to rejony w Polsce jeszcze według ciebie płacą? Bo z tego co wiem,
                > to Poznań i Kraków tylko chyba (...) Nic dziwnego że mamy tak zmodernizowane i > zrestrukturyzowane rolnictwo, jeżeli
                > pracownicy ARMiR dysponują podobną wiedzą jak twoja.

                A twoja nie lepsza :D Za to bardzo typowa dla "warszafki", której trudno widzieć dalej, niż czubek własnego nosa i rogatki miasta.

                Żenujące te wpisy tutaj, typowe pod artykułami o Warszawie licytowanie się kto jest bardziej warszawski przez potomków przyjezdnych chłoporobotników :D
            • Gość: 13f Re: Do przyjezdnych - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 13:01
              Przepraszam bardzo, ale skoro już umowa o tym kto utrzymuje całą masę urzędasów, to spieszę z odpowiedzią: m.in ja. I dlatego proszę o wyjaśnienia: czy powyższy wpis w godzinach pracy, z całą jego żenującą ortografią i stylistyką, mam uważać za oficjalne stanowisko Agencji Rynku Rolnego?
            • Gość: kooler Re: Do przyjezdnych - IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 13:10
              > Janosikowe... inne rejony też płacą i nie płaczą...

              Sraty taty janosikowe placi tylko kilka miast. Warszawa w przeciwienstwie do reszty buli kilkaset do miliarda zlotych w tym drugie tyle nieslusznie placi Mazowsze ktore ma naprawde zapuszczone rejony.

              > Dlaczego kosztem lokalnych inwetstycji (np. obwodnice miast) buduje się zdrogi
              > do jazdowe do Stolyyycy?

              Gdzie te obwodnice i ulice dojazdowe do stolicy. teraz na Euro powstanie dojazd autostradowy od zachodu( do tej pory wszystkie wyjazdy to popluczyny po prl) i fragmen zachodniej obwodnicy( s8 do konotopy i pow do pulawskiej).

              > Gdyby nie reszta kraju to po wojnie nadal byś w kanale siedział z dziadkiem z p
              > owstania.

              Gdyby nie reszta kraju i decyzja panstwa podziemnego o prowadzeniu walka o 'wolnosc narodu' wymierzonej politycznie przeciwko sowietom w srodku stolicy pelnej ludnosci cywilnej to by nie doburzono do konca tego miasta. Nie potrzeba bylo by akcji odbudowy stolicy ktora wypominaja wszystkie wiesniaki zpominajac czemu ja trzeba bylo odbudowac. Mogliscie powstanie robic u siebie, wolal bym to co zostalo z miasta po 39' i powstaniu w getcie od gloryfikacji PW, modernistycznego smietnika jaki powstal pozniej i placzacych za cegly i skladki idiotow.
          • Gość: JA Re: Do przyjezdnych - IP: *.arr.gov.pl 15.09.11, 11:37
            quoli uzupełnienia
            gdybyś był troche bardziej rozgarnięty to udałoby by cię wyczytać że wychowuję tu dzieci więc mam rodzine. I nie muszę sie zarzynać żeby z nimi na codzień przebywać.

            i jeszcze jedno
            wlasnie przez taką ignorację zadufanie w sobie nigdzie was warszaFsioków nie lubią...
            • Gość: emzecik Re: Do przyjezdnych - IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.11, 09:50
              po pierwsze, drogi gościu JA, weź się do pracy, bo nie mam ochoty Ci płacić za siedzenie w internecie
              po drugie, wypadałoby swoje wypociny przepuścić przez autokorektę w przeglądarce, skoro wiedzy nie starcza na podstawową ortografię
              a po trzecie urzędnik bądź co bądź państwowy powinien wykazać się choćby odrobiną kultury osobistej, a nazywanie mnie między innymi warszaFsiokiem nic z nią nie ma wspólnego.

              podsumowując: cham ze wsi wyjedzie, wieś z chama nigdy...
        • rlnd Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 10:46
          > a Wal się przyjechałem tu i tu pracuje
          ...
          > i maja w dooopie reszt
          > e kraju.

          Aha, i bedac urzednikiem w Agencji Rynku Rolnego postujesz na forach.
          To kto tu ma w d... ten kraj ?
          • asperamanka Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 12:15
            He he, i to jest właśnie największy dowcip. Facet wykonuje "pracę" polegającą na wypisywaniu w "godzinach urzędowania" bzdur na forach i obrażaniu innych, siedząc za jakimś biurkiem w nikomu niepotrzebnej agencji służącej wyłącznie zatrudnianiu krewnych i znajomych królika z PSL, potrzebnej jak prostytutce dziecko, żyje z tego pasożytowania na cudzych podatkach razem z rodziną, i jeszcze ma "pretensje" do pouczania innych ;-)
        • curvaturadiculo Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 17:07
          >zadufanie w sobie lenie uważają że przujezdni zabierają im prace.

          Pierdolenie o zabieraniu pracy to domena kretynów całego świata.

          Co ci durnie sobie wyobrażają?

          Znają choć jedno miast na świecie, kŧóre wyrosło na wielkie dlatego, że przyrost naturalny był wnim
          większy niż w otaczających je wsiach i miasteczkach?

          Ci durnie oczywiście nad takimi rzeczami się nei zastanawiają, bo myślenie przyczynowo-
          skutkowe to nie ich domena.

          Ich "myślenie" to prymitywne emocje, biorące się z obwąchiwania innych ludzi, jak psy.

          O związkach przyszłości z przeszłością i teraźniejszością w ogóle nie myślą.
          Liczy się dla nich tylko najbliższe 5 minut. O, w ciągu którychś tam 5 minut n.p. muszą
          opluć kogoś kto im się nie podoba. To całe ich myślenie. Jak u bydła.
      • Gość: xk Re: Do przyjezdnych - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 11:37
        A wiesz, studiuję w większości z 'rdzennymi Warszawiakami z wielopokoleniowych rodzin tu od zawsze zamieszkujących'. Informatykę studiuję, nie zarządzanie czy turystykę. Kończę już w sumie, więc owych Warszawiaków podczas mieszkania tutaj poznałam przynajmniej kilkudziesięciu.

        I muszę ci powiedzieć, że rdzenni mieszkańcy nie prezentują tak otwarcie wrogiej postawy względem ludzi z innych miast.
        Skłania to do smutnej refleksji - użytkowniku cacum i wy wszyscy pieniacze na forach, ci od "nie podoba ci się MOJE miasto to wyp..." i nadużywania epitetów - prawdopodobnie mieszkacie tu od paru lat, a może przeprowadzili się tu ze wsi wasi rodzice. Spokojnie - pomieszkajcie sobie dłużej, może nauczycie się kultury.

        Żeby nie było - nie pochodzę z Warszawy. Ale to nie jest jedyne miasto w Polsce.
        • cacum Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 12:08
          Gość portalu: xk napisał(a):

          > A wiesz, studiuję w większości z 'rdzennymi Warszawiakami z wielopokoleniowych
          > rodzin tu od zawsze zamieszkujących'. Informatykę studiuję, nie zarządzanie czy
          > turystykę. Kończę już w sumie, więc owych Warszawiaków podczas mieszkania tuta
          > j poznałam przynajmniej kilkudziesięciu.
          >
          > I muszę ci powiedzieć, że rdzenni mieszkańcy nie prezentują tak otwarcie wrogie
          > j postawy względem ludzi z innych miast.
          > Skłania to do smutnej refleksji - użytkowniku cacum i wy wszyscy pieniacze na f
          > orach, ci od "nie podoba ci się MOJE miasto to wyp..." i nadużywania epitetów -
          > prawdopodobnie mieszkacie tu od paru lat, a może przeprowadzili się tu ze wsi
          > wasi rodzice. Spokojnie - pomieszkajcie sobie dłużej, może nauczycie się kultur
          > y.
          >
          > Żeby nie było - nie pochodzę z Warszawy. Ale to nie jest jedyne miasto w Polsce
          > .
          O nie, ja jestem z dziada pradziada. Nerwowy jestem na narzekających napływowych. Nie ucz ojca dzieci robić, znaczy kultury. A, żeś narzekań nie słyszał to poprawność polityczna albo Ty i inni spoza stolicy są normalni.
      • Gość: Iluvatar Re: Do przyjezdnych - IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 12:56
        Za dużo wymagasz od trolli i klonów, dla których jedynym miejscem godnym ich obecności jest rodzinna wioska, a Warszawy i Warszawiaków nienawidzą, bo zawsze nienawidzili. Jak to na wsi. Teraz nie mają żadnego przydziału, są znikąd: na wsi uważają ich za miastowych (oni sami siebie też) a dla nas zawsze będą wiochą ze słomą w butach.
        • Gość: nietutejszy Re: Do przyjezdnych - IP: *.europe.hp.net 21.09.11, 13:22
          Nie jestem Warszawiakiem - przyjechałem tutaj za pracą, lada dzień (po ponad 4 latach pracy) się wyprowadzam w rodzinne rejony. Żeby było jasne - podatki płaciłem i nadal płacę w Warszawie.

          Ja niestety również nie mam najlepszego zdania o "Warszawiakach", przy czym określenie to dla mnie odnosi się do mieszkających tutaj, a nie do rdzennych mieszkańców, ponieważ takich znam naprawdę niewielu.
          Ostatnio byłem świadkiem jak taki prawdziwy Warszawiak wypowiada się o tych nieprawdziwych. Jechał autobusem ze swoją rodziną... wyglądało to jakby oprowadzał ich po mieście - po akcentach, ewidentnie mieszkają poza granicami Polski. Ale do rzeczy, Pan ten jest chyba z zawodu kierowcą ZTM, bo opowiadał na cały autobus jak to "studencikom" zamyka drzwi przed nosem jeśli nie biegną - "co sobie myślą intelygenty". Obwieszony łańcuchem Pan krzyczał na cały autobus jak to do Warszawy same buraki się zjeżdżają, noszą słomę w butach i ogólnie wieś robią... ów pasażer nie zwrócił uwagi na to jak wielu współpasażerów uśmiecha się pod nosem. Cóż, na swojej rodzinie wrażenie robił. Z córką opowiadał jak to teraz 85% mieszkańców Warszawy to buraki z różnych wsi... i to dla mnie było najlepszym obrazem właśnie tego, jak to przyjezdni wieś robią.
          Szczerze, zakładam, że to mniejszość. Również jestem zdania, że to przyjezdni, jednak nie wszyscy, robią miastu złą opinię.
          Ja osobiście nie mówię na siebie "Warszawiak", bo jest to, o ironio, dość źle w reszcie kraju postrzegane, a i nie czuję się Warszawiakiem. Taki już urok naszej kochanej stolicy...
          Ja, przeszczęśliwy, wracam "na wieś".
          Podobnie jak nie ma się czego wstydzić z bycia np. Ślązakiem, Krakusem, czy mieszkańcem Pcimia Dolnego, nie ma powodu aby być dumnym np. z bycia Warszawiakiem. Oczywiście tylko i wyłącznie w mojej opinii.
          • Gość: kitin Re: Do cacum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 14:01
            Cacum,ale Ty przecież jesteś wieśniakiem. Co z tego, że urodziłeś się w Warszawie skoro na 100% Twoi rodzice, albo dziadkowie są z wiochy. To naprawdę widać po Twoich postach - nie potrafisz napisać sensownego zdania.

            Tak naprawdę nie am nic do ludzi ze wsi, ale zawsze śmieszą mnie tacy jak Ty wieśniacy- urodzili się w Warszawie, ale rodzina z wiochy. Wasze prostactwo widać szczególnie gdy wyjedziecie z Warszawy- sami siebie ośmieszacie, ale także na co dzień w stolicy, te niedomyte, ubrane bez stylu,nieznające podstawowych zasad kultury,aroganckie osoby to na 100% wy - wieśniacy urodzeni w Warszawie.

            Niestety prawdziwe miasto czyli ludzie zginęli podczas wojny, obecnie Warszawa to stan przejściowy pomiędzy wiochą a miastem. Przecież te budowane wszędzie w Warszawie grodzone osiedla to także przykład "zagrodowej mentalności". A to,że Warszawa jest bardziej wiochą niż miastem to w dużej mierze zasługa tego mieszczaństwa z pierwszego pokolenia. Naucz się może najpierw sprzątać gó... po własnym psie,a nie pouczaj przejezdnych.

            cacum napisał:

            > Nazwę własną pisze sie z dużej litery ciołku - Warszawa ćwoku.
            • cacum Re: Do cacum 15.09.11, 14:24
              Jasnowidz chalera jakiś? Może jeszcze powiesz jak wyglądam? No pisz pisz, może coś jeszcze wymyślisz? Napisz może lepiej, że wczoraj przyjechałem skądś tam. No? Sam jesteś napływowy. Owszem na początku XX wieku posiadłości mojego dziadka były pod miastem. Masz mnie.
              • Gość: kitin Re: Do cacum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 16:17
                Nie jestem jasnowidzem. Ja potrafię czytać. Sposób w jaki się wypowiadasz, świadczy niestety o braku znajomości podstawowych zasad kultury. Niestety nie robisz najlepszej reklamy ludziom z Warszawy, więc następnym zanim coś napiszesz pomyśl jak będzie to odebrane. Jeżeli powiesz znajomym, aby sprzątali gó... po psach będzie super.

                cacum napisał:
                >Napisz może lepiej, że wczoraj przyjechałem skądś tam
                >Owszem na początku XX wieku posiadłości mojego dziadka
                > były pod miastem

                Tak naprawdę mam głęboko gdzieś skąd przyjechałeś. Napiszę za to, że "skądś tam" to jest niestety Twoja inteligencja. Bardzo rozbawiło mnie użycie przez Ciebie określenia "posiadłości"- to znaczy, że dziadek był pewnie arystokratą.

      • luni8 Re: Do przyjezdnych - 15.09.11, 18:44
        > Mam prośbę - jak tu przyjeżdżacie z różnych Pcimiów, to nie narzekajcie na moje
        > miasto. Nie podoba się? Możecie wypier....ić do innego. Nic was na siłę tu nie
        > trzyma (wszak opuściliście swoje pielesze).

        Podoba się-nie podoba, to nie ma znaczenia. Człowiek się przeprowadził do wawy z tej prostej przyczyny że status warszawy ściąga tutaj masę firm.
        W moim przypadku dodatkowym bonusem była bliskość miasta rodzinnego.
        Choć i tak jestem obecnie lepszego zdania niż jak przyjechałem. W chwili obecnej jest nadal ogólnie brzydka ale ma też sporo naprawdę ładnych miejsc .
        No i kultura jazdy jest o niebo lepsza niż to co wcześniej słyszałem (aż do poziomu gdy wpuszcza się przed siebie oczywistych cwaniaków)


        > I zachowujcie się kulturalnie. Bo
        > potem ćwocki mówią - ale chamy te warszawiaki...

        Akurat osobiście mam wrażenie że najgorzej względem kultury wypadają warszawiacy z drugiego pokolenia oraz ci co zaczeli mieszkać w wawie za PRL'u. Tacy którzy czują dziwny kompleks że nie są w pełni "miastowi".
      • zz09 Do tych, co się mają za sędziów warszawskości 15.09.11, 20:18
        Niewiele jest w moim mieście zjawisk równie paskudnych, jak tzw. prawdziwi warszawiacy, rozstrzygający, kto ma prawo uważać się za warszawiaka i obwieszczający, jak się powinien burak-przyjezdny zachowywać, żeby go łaskawie dopuszczono do szlifowania warszawskich bruków. W nieco szerszej skali ten sam sport uprawia niejaki Jarosław Kaczyński i jego populistyczna partia - ci z kolei lubią deklarować, kto ma prawo uważać się za Polaka (poza nimi oczywiście, bo im to się należy z urodzenia). Otóż wszystkim tego typu palantom oświadczam, że warszawiakiem jest ten, co chce być warszawiakiem, że zachowywać się może, jak chce, a jak lubi ponarzekać na to niezbyt ładne i kiepsko zorganizowane miasto, to jego święte prawo. A jak ktoś ma nadmiary hormonów agresji, to raczej niech pomyśli o siłowni a nie o forach internetowych.
        To całkiem bez znaczenia, ale dla porządku wspomnę, że jestem warszawiakiem z urodzenia - i nie z pierwszego pokolenia.
    • heine-ken Re: Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych 15.09.11, 10:21
      Te 5 tys. to chyba saldo. I przypuszczalnie to dane oficjalne z meldunków albo/i US. Przypuszczam, że rzeczywisty napływ jest sporo większy, tyle że większość wciąż formalnie mieszka u siebie i ma rejestracje na literki R, N, L, itd. Weźmy samych studentów - jest ich kilkaset tysięcy, z czego spora grupa spoza miasta. Jaka część z nich po skończeniu studiów wraca do swoich wsi i małych miasteczek i po co?
    • Gość: hmm Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych mi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:39
      dlaczego ktoś na siłę chce robić miejsce dla nowych mieszkańców? po co? to bzdura, że jak będzie więcej ludzi, to będzie taniej. najpierw należy wymusić na nowych, żeby tu płacili podatki.
      a tak w ogóle do przyjezdnych - jeśli decydujecie się tu żyć to chociaż przestańcie obrabiać warszawiakom tyłki i narzekać, że tu brud, syf, chamstwo. bo wszyscy razem tworzymy warszawską społeczność. i szanujcie to miasto.
    • warzaw_bike_killerz Im mniej ludzi, tym drozsza komunikacja... 15.09.11, 10:50
      a im wiecej ludzi, tym gorsza jakosc. Aby poprawic jakosc trzeba zwiekszyc wydatki, zwiekszajac wydatki, trzeba podniesc ceny biletow.... I w ten sposob bedziemy bez sensu ekonomicznego falowo dazyc do najwiekszego zageszczenia na swiecie na m2, by na samym koncu stwierdzic, ze to nie mialo sensu.

      Polecam gdzies poszukac klasycznych teorii ekonomicznych o nieograniczonym wzroscie. Oczywiscie nie popieram teorii o ograniczaniu wzrostu, niemniej, argumenty i tezy postawione na tym seminarium sa zbyt populistyczne, by moc wierzyc, ze oni wiedza o czym mowia.

      A rozwoj poprzez inwestycje w mieszkalnictwo, to juz bylo cwiczone w Grecji, Portugalii i Hiszpanii. Aby ludzie kupili czyli zwrocili naklad inwestycyjny, musza sie zadluzyc, aby sie zadluzyc, banki musza dac pieniadze, aby te pieniadze te banki mialy, musza skads je "zwinac". O cenowej elastycznosci popytu developery nie slyszaly, bo chelpliwie poszli tylko na wyklad o marzach. Ile mieszkan nie sprzedanych stoi? Kiedy przypadnie najwieksza kulminacja ilosci zgonow vs urodzen? Zmiany pokoleniowe zakladaja, czy juz oszacowali, ze ludzie stali sie niesmiertelni? Jaka jest struktura demograficzna w poszczegolnych dzielnicach?

      Bicie piany bez sensu z wyciaganiem tezy o improcie czynnika ludzkiego. Kogo chcecie okrasc z tego czynnika ludzkiego? Rozwiajacac sie sciane wschodnia, ktora popadnie w opustoszale wiochy bez szans?
    • Gość: Aga Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych mi... IP: *.alior.pl 15.09.11, 10:58
      "Daleko od szosy" - świetnie pokazane jak kiedys radzono sobie z przyjednymi - nie masz meldunku w mieście - nie dostaniesz pracy, nie masz pracy - nie zameldujesz sie w mieście, a teraz to rogatki trzeba postawić i opłatę za pobyt powyżej trzech dni pobierać, no chyba, że dostarczone zostanie potwierdzenie zameldowania w Warszawie. Władze Warszawy upraszam o podjęcie kroków mających na celu zmuszenie przyjezdnych do opłacania podatków w Warszawie. Nie dość, ze korzystają u nas a płaca u siebie to potem jeszcze biedniejsze gminy dostają od Warszawy w postaci janosikowego. To jakiś absurd jest.
    • Gość: obywatel Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych mi... IP: *.bas.roche.com 15.09.11, 11:20
      Koljeny artykuł sponsorowany jak to trzeba nowe osiedla apartamętowców w stolicy budować. Tyle wolnej ziemi się marnuje - przecież mieszkańcy nie potrzebują infrastruktury publicznej, parków, terenów zielonych, wolnej przestrzeni, ogólnodostępnych usług. Wszystkim będzie lepiej jak się zagrodzi i wyleje klatki z betonu.

      Jak już tu słusznie zauważono należy miasto powinno nie płacić janosikowego a egzekwować podatki od osób faktycznie czerpiących dochód z tego miasta. A potem zdobyte te pieniądze inwestować w infrastrukturę publiczną, parki i tym podobne. Jeżeli nie podniesiemy w ten sposób standardu życia a wręcz przeciwnie, kolejne apartamętowce będą nam zabierały przestrzeń i światło to Warszawa stanie się niedługo największym gettem we współczesnej Europie. Z taką polityka długoterminowo miasto czeka nieuchronna degradacja. Ale co tam, po nas choćby powódź i zaraza...
    • Gość: Zdzich Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych mi... IP: *.219.51.134.static.nsti.pl 15.09.11, 11:21
      Urodziłem się w Warszawie, którą moi dziadkowie odbudowywali własnymi rękami. I nie potrzebuję więcej tłoku na ulicach, nie potrzebuję więcej osiedli zagrodzonych płotami jak getta, nie potrzebuję takich, którzy psują rynek pracy pracując do upadłego za marne pieniądze. A już na pewno nie potrzebuję takich, którzy na to miasto plują i narzekają jak źle się w nim mieszka. Pewnie, że źle, skoro zjechało się tu tylu takich co tylko w Warszawie pracują, jeżdżą i kupują, a samo miasto mają gdzieś. Dlaczego Warszawa w weekend jest pusta? Bo "Warszawiacy" wyjeżdżają do domu na wieś! A im więcej się takich jeszcze nazjeżdża tym będzie gorzej. Jeżeli władze Warszawy takich potrzebują to znaczy, że bardzo nisko upadły.

      A do tych, którzy się zastanawiają nad przeprowadzką do Warszawy mówię: jest wiele innych miast, jedźcie gdzie indziej.
      • sammler Re: Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych 15.09.11, 22:17
        Czy ty naprawdę uważasz, że ktokolwiek przyjeżdża do tego miasta w celu innym niż by podjąć pracę? Jeśli tak, to chciałbym cię uświadomić, że nie znam ani jednej takiej osoby, która przyjechałaby tu np. dlatego, że urzekł ją MDM, PKiN czy zagony kapusty tu i ówdzie cały czas jeszcze istniejące (w granicach miasta).

        A skoro tak, i skoro tak bardzo przeszkadzają ci owi przyjezdni (cztery razy podkreśliłeś, że ich nie potrzebujesz), to mam dla ciebie propozycję. Lobbuj za tym, by centrale wszystkich firm, które nie są związane ściśle z rynkiem warszawskim (w wersji light: mazowieckim) przeniosły się do owych innych miast w Polsce, o których wspominasz. Zostaw sobie tylko administrację państwową, bo przecież dumna Warszawa (semper invicta!) i jej nie mniej dumni mieszkańcy (rodowici!) musi mieć czym "błyszczeć" na arenie krajowej... Zapewniam cię, że najpóźniej w ciągu 2 lat jej liczba mieszkańców zmniejszy się do jakichś 500 tys. dusz (na wzór Waszyngtonu, który jest stolicą państwa i w zasadzie niczym więcej - ot miasto urzędników i polityków). A najpóźniej w 20 lat stanie się miasteczkiem powiatowym z liczbą ludności na poziomie 100-200 tys. Ale za to będziesz wreszcie mógł odetchnąć pełną piersią i rzec dumnie: nareszcie jestem u siebie!

        S.
        • Gość: wild_one Re: Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 11:28
          u siebie to on jest zawsze w przeciwieństwie do przyjezdnego który na zawsze będzie gościem zdanym na łaske miejscowych. MDM i PKIN to wartosciowa architektura którą ludzie dziś doceniają i która jest w przewodnikach. Troche mi szkoda takich ludzi jak ty dla których warszawa kojarzy się tylko z praca bo to świadczy że masz bardzo nieciekawe życie. żyjesz tylko pracą i rodziną a warszawa poza robotą jest jeszcze największym osrodkiem kulturalnym w kraju. jest masa ciekawych miejsc, lokali, gastronomii, kawiarni itd itp
    • Gość: Woland Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych mi... IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 11:45
      "Ni wie lewica co czyni prawica" i twierdzenie o imporcie na siłę mieszkańców, aby miał kto kupić sliczne betonowe kloce w Ursusie jest zdaje się prawdą... kto to po wariacku kupował gruntyw Ursusie wiosną tego roku? Może to nieprawda, że w zeszłym roku na konferencji dotyczącej zagospodarowania miasta dewi chwilili się, ze "zrobią z Ursusa drugą Białołekę?Może przyznają się dewi, którzy maja najwieksze martwe banki ziemi w Warszawie?
      Nb. dewi nie sa kretynami, bo w gadaniu o imporcioe jest pewien hak... Otóż GUS ocenił liczbę nowych mieszkańców Warszawy na 40 tys.w ciagu DEKADY. Jak się okazało, wziął pod uwagę tylko osoby NOWOZAMELDOWANE (sic!), zwykle mężatki i meży, którzy zameldowani zostali w Warszawie przez swoich partnerów. Nie uwzględniono nawet wszystkich urodzonych w mieście dzieci, bo cześc ich przyjedzni zameldowali w swoich miastach i miasteczkach. Ale MSWIA robiąc symulacje antyterrorystyczne dla obszaru Warszawy oceniło liczbę ludności miasta w tzw. Wielkiej Warszawie na ponad 2,2 mln! I to jest chyba bliżej prawdy, bo uwzgledniono też zamieszkujacych tu czasowo...
      • asperamanka Re: Jest niedobór: stolica musi "zasysać" nowych 15.09.11, 12:33
        Tu są dwa problemy.

        Pierwszy jest taki, że miasto cały czas nie ma obowiązującego na całym obszarze planu zagospodarowania. Więc deweloperzy budują tak jak im wygodnie, tam gdzie im wygodnie, czyli w Białołękach czy Ursusach, pozostawiając niezabudowane obszary bliżej centrum miasta (choćby znaczna część niepotrzebnych kolei terenów kolejowych na Pradze lub Woli, czy Łuk Siekierkowski na którym za komuny planowano kolejne duże osiedle), co później tylko generuje niepotrzebne przejazdy i pogarsza jakość życia. Ale tak jest wygodniej, bo lepsze lody można ukręcić na WZ-kach, niż na uchwaleniu planu i trzymaniu się go.

        I drugi problem to bezsensowne przepisy meldunkowe. Znaczna część dzieci urodzonych w Warszawie nie jest w Warszawie w ogóle zameldowanych, bo dziecko z definicji po urzodzeniu domeldowywuje się do matki, więc jeżeli matka jest przyjezdna, to dziecko nie figuruje w żadnych miejskich statystykach, do czasu aż się nie okaże że brakuje dla niego miejsca w żłobku/przedszkolu/szkole/przychodni, itp.

        I władze miasta nic nie robią, żeby ten stan zmienić, poza doraźnymi akcjami na bilboardach. Tu nawet nie trzeba nikogo prześladować, wystarczy zrobić zachęty typu imienna Warszawska Karta Miejska tylko dla zameldowanych lub płacących podatki w Warszawie i powiatach podwarszawskich, i tylko na kartę bilety okresowe od trzydniowego w górę, a bilety normalne na komunikację po cenach znacznie wyższych niż obecne; podbnie z płaceniem za parking w mieście - jeśli WKM - to duża zniżka, zniżka też na przedszkola, itp. itd.

        Bez szykan i awantur problem by się rozwiązał szybko.
    • Gość: inżynier Drodzy "Warszawiacy od pokoleń", spróbujcie choć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 12:40
      Drodzy "Warszawiacy od pokoleń", spróbujcie choć trochę wczuć się w rolę przyjezdnych, którzy przeprowadzili się tu w większości wyłącznie ze względów finansowych. Wcześniej wychowali się i mieszkali w mniejszych miejscowościach, gdzie ludzie znali się i mówili sobie dzień dobry, powietrze było czyste, w nocy widać było gwiazdy, do znajomych i pracy dojeżdżało się w 15-20minut, można było zasnąć przy otwartym oknie, a żeby pojeździć rowerem po lesie nie trzeba było przejeżdżać godziny w ruchu ulicznym.
      Niestety więszkość z Was nie mieszkała nigdy poza Warszawą i z wielu niedogodności tego miasta poprostu niezdajecie sobie sprawy, bo nie wiecie jak może być przyjemnie. Więc może lepiej pomyśleć np., że ten "przyjezdny" może ma rację narzekając na jakość powietrza i poprzeć wniosek o wprowadzenie opłat za wjzd do centrum, niż wysyłać go tam skąd przyjechał? W końcu to wolny kraj i nikomu nie zabronimy pracowania i mieszkania gdziekolwiek sobie tego owa osoba życzy.
      A co do podatków to wystarczy wysłać NIP3 do US, nie trzeba się meldować nawet tymczasowo, aby podatki szły do Warszawy, co sam już dawno uczyniłem:)