Dodaj do ulubionych

Dziesiątki wieżowców w Warszawie: które staną p...

IP: *.warszawa.mm.pl 22.12.11, 08:23
Autor wyraźnie cierpi na jakiś kompleks. Warszawa absolutnie nie potrzebuje nowych wieżowców. Już dostatecznie została spaskudzona. A wieżowce to niech się budują w rodzinnej wsi autora.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jackson TAK dla wysokościowców w Warszawie!!! IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 08:48
      Wreszcie jakieś rozsądne myślenie o przyszłości Warszawy. Uświadomcie sobie leśne dziadki, że Warszawa jest tak zrujnowana po latach, że nigdy nie będzie Pragą, ani nawet Krakowem. Warszawa ma szansę wyróżnić się w regionie tylko dzięki wysokościowcom. Już dziś mówi się "little New York" o naszej stolicy, co oczywiście jest grubą przesadą, ale i tak buduje!
      Urzędasy, które jakkolwiek przeszkadzają w tak ważnych inwestycjach powinni zawisnąć na jakiejś czarnej liście nie tylko na czas wyborów!
      Pałacu Kultury nie należy burzyć, tylko korzystać z niego, a wokół wybudować prawdziwe city!
      TAK dla wieżowców w stolicy.
      Miasto powinno robić jakieś preferencje podatkowe dla inwestora, jeśli ten zgodzi się budowac np. powyżej 220 metrów. W ten sposób nie marnowano by powierzchni, jak dziś dzieje się z budynkiem Ilmetu przy Rondo ONZ - będą burzyć i budować naprawdę wysoko. Tak samo ten cały hotelik niedaleko Tarasów na JP2 który burzą dla wieżowca. Osobiście nie mam nic przeciwko nawet radykalnemu utrudnianiu budowy maleńkich klocków w bardzo dobrych działkach. Tam powinny rosnąć jak największe wieżowce.
      I przestańcie tylko, nie mający pojęcia o temacie, bełkotać, że miasto się zakorkuje albo że brzydota, zaorać i pomnik papieża postawić - nie ośmieszajcie się!
        • Gość: miu Re: TAK dla wysokościowców w Warszawie!!! IP: *.fbx.proxad.net 22.12.11, 13:24
          >Już dziś mówi się "little New York" o naszej stolicy,
          Coz za niewiarygonie glebokie prowincjonalne kompleksy wychodza z Polakow, ktorych nie stac na bycie soba, tylko poczepiaja sie pod innych: "polskie Chamonix", "maly Nowy Jork", "polskie Carcasson", "polska Wenecja" i nie wiadomo co jeszcze. Dlaczego nie potrafimy stworzyc czegos swojego i byc dumni z polskosci, z tego co nasze? W obcojezycznych ksiazkach i przewodnikach nabijaja sie z tych groteksowych polskich aspiracji i podpinania sie pod cudze symbole.
      • ocha-chan Re: TAK dla wysokościowców w Warszawie!!! 22.12.11, 11:38
        tak na moje oko, też.
        przyrównanie do Pragi rozumiem, ale Kraków? co ta dziura, w którą się od lat nie inwestuje z komunikacją miejską w stanie opłakanym ma wspólnego z Pragą? oprócz Starówki, którą Warszawa też ma, wcale nie gorszą?
        Pałacu Kultury już nie zburzą, bo jest po 50tce ;] i mówię wieżowcom stanowcze NIE! PKiN to najbardziej rozpoznawalny budynek, którego widać zewsząd i od razu wiadomo, w którą stronę Śródmieście. jeśli go zabudują śmieciami dookoła, co już zaczęli robić, to już nikt kto zgubi się w mieście, się nie odnajdzie. nie psujcie tak pięknego zabytku, jak to zrobili z Luwrem! ja osobiście nie chcę w tym mieście drugiego New Yorku ani Tokio. poza tym, mało wam wieżowców? nowe nie są tu nikomu potrzebne.
        • Gość: eg Re: TAK dla wysokościowców w Warszawie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.11, 12:44
          Typowo polski zmysł estetyczny. Widziałaś w ogóle plany zagospodarowania Placu Defilad? Wiesz, jak mógłby wyglądać Pałac Kultury, gdyby postąpić z nim odważniej? Zdajesz sobie sprawę, że przez rozległe przyziemie PKiN i tak będzie trudno zdominować albo przysłonić, a w centrum ulice są tak szerokie, że nawet przy wieżowcach po obu stronach nigdy nie będzie w Wawie tak ciasno i ciemno jak w NY? A może nie dociera do ciebie, że oprócz bloków, zaniedbanych kamienic po drugiej stronie WIsły, które można jeszcze uratować i kilku zrekonstruowanych kamienic/pałacy, Warszawa nie ma niczego szczególnego do zaoferowania, żeby skomleć, że budując wiezowiec w centrum wyrządzi się jej taką krzywdę, jak Rzymowi? Czy wy w ogóle myślicie logicznie? Sprawdź jeszcze, co znaczy ,,Starówka", bo widzę, że architektura cię raczej nie interesuje. To zdaje się ten typ, który oprotestowuje każdą inwestycję.
      • tornson Re: TAK dla wysokościowców w Warszawie!!! 22.12.11, 12:35
        Gość portalu: Jackson napisał(a):

        > Wreszcie jakieś rozsądne myślenie o przyszłości Warszawy. Uświadomcie sobie leś
        > ne dziadki, że Warszawa jest tak zrujnowana po latach, że nigdy nie będzie Prag
        > ą, ani nawet Krakowem. Warszawa ma szansę wyróżnić się w regionie tylko dzięki
        > wysokościowcom. Już dziś mówi się "little New York" o naszej stolicy,
        Chyba raczej "little Rio", szpanowanie biurowcami w centrum i morze blaszanych slumsów na obrzeżach, które dziś buduje się z równą zaciętością.
    • pierogi_z_jagodami Dziesiątki wieżowców w Warszawie: które staną p... 22.12.11, 08:54
      O ile sobie przypominam, przez dziesiątki lat obowiązywał plan zagospodarowania przewidujący niską Warszawę, nie pamiętam formy słownej w jakieś to ujęto - ale kilka pięter. (Przypadkiem studiowałam kiedyś te zagadnienia). Zgadzam się z przedmówcą, my - Warszawiacy - nie mamy kompleksów i nie musimy piąć się w górę. Nie musimy nic udowadniać. Pan redaktor czegoś się napił lubo zażył ekstremalnie? Osobiście uważam i wiem, że zdrowsza pod każdym względem: psychologicznym, społecznym i co za tym idzie - ekonomicznym jest niska zabudowa, powiedzieć można - w bardziej ludzkim wymiarze.
      Ktoś/ktosie się nieźle przyłożyli, nie będę dociekać w jaki sposób i przy czyjej pomocy, no i zmasakrowali plany. Teraz chcą nam tu zrobić Hong Kong, dziękujemy.
    • Gość: Architekt Dziesiątki wieżowców w Warszawie - tak IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 08:54
      Wierzowców nie chcą tylko ludzie z kompleksem małego. W najbliższych wyborach oddam głos na tych kandydatów, którzy przedstawią rzeczowy plan (nie "wizję") rozbudowy centrum Stolicy i postawią na kluczowe inwestycje typu obwodnia, most Krasińskiego, rozwój metra. Po jaką cholerę ładować kasę w idiotyczne żłobki, kulturę i sponsorowanie happeningów. Pieniądze należy wydawać tam gdzie są niezbednę, a naszym przypadku to inwestycje, drogi, mosty a nie wydatki społeczne, szkoda, że HGW bezdomnym i bezrobotnym danin nie rozdaje.
    • Gość: Buncol Ludzie o czym wy w ogóle dyskutujecie IP: 79.133.195.* 22.12.11, 09:16
      Przecież te wieżowce przedstawione na tym planie w ogóle nigdy nie powstaną! Jedyne wiezowce jakie sie budują to te stawiane na bliskiej woli czyli własnie okolice Towarowej, Jana Pawła czy Ronda ONZ. W ścisłym centrum nie powstanie żaden wieżowiec przez najblizsze 20 lat! Przypominam Lilum które miało miec 258 metrów i stać przy Mariottcie. I co ? Minęło 5 lat i budynek obniżono a potem w ogóle zrezygnowano z jego budowy
        • Gość: Buncol Re: Ludzie o czym wy w ogóle dyskutujecie IP: 79.133.195.* 22.12.11, 12:22
          Błagam cię równie dobrze mozemy napisac że kiedyś będzie ich tysiąc.
          Wyraz nigdy rozumiem nigdy za naszego życia, a wiec jakieś 50 lat.
          W Warszawie obecnie buduje się 4 wieżowce, a budowa kolejnych dwóch ma ruszyć w przeciągu roku. Zobacz jak po oddaniu JEDNEGO wiezowca Rondo 1 w 2006 roku staneły tego typu inwestycje. Musiało upłynąć 5 lat zeby ruszyła budowa kolejnych.
          Gwarantuje ci że bo wybudowaniu tych sześciu aktualnych wieżowców temat nowych z tego zdjęcia ruszy za jakies 20-30 lat.
          Polska to nie USA a Warszawa to nie NY, mamy małą gospodarkę i NIGDY nie bedzie popytu na zbudowanie 20 wież w ścisłym centrum
          • Gość: Pawel001 Re: Ludzie o czym wy w ogóle dyskutujecie IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.12.11, 14:23
            Zabawne ze ok 10 lat temu rozmawialem na podobny temat i moj znajomy mowiac o bledzie jakim bylo wtedy umiejscowienie WTT przy Towarowej twierdził że "JUZ NIGDY NIC WIECEJ W WARSZAWIE WYSOKIEGO NIE POWSTANIE".... Oczywiscie warunki na przestrzeni lat sie zmianiaja jednak jak dotychczas trend drozenia powierzchni w centrum miast, i malenie kosztow budowy budynkow wysokich jest niezmienny... Przytocze jeszcze tylko troche statystyki ile wiezowcow powstawalo dotychczas w Warszawie: lata 1936-1989 - 12 (w tym 3x Sciana Wschodnia), 1990-1999 - 8, 2000-2009 - 18, 2010-2011 - 2 juz powstaly, 4 sa w budowie... Dla mnie trend jest jednoznaczny i nie prawda jest ze po Rondo 1 była wielka dziura do dzisiaj - w tym czasie powstaly wiezowce przy Slominskiego, Platinium Towers, Hilton, wiezowiec ZT, North Gate i Prosta Tower - a wiec nie tak malo...
                • Gość: Buncol Re: Ludzie o czym wy w ogóle dyskutujecie IP: 79.133.195.* 22.12.11, 15:29
                  Jeśli już trzymamy się oficjalnych ustaleń to wieżowcem nazywamy każdy budynek powyżej 55 metrów.
                  Tylko że taki budynek w warunkach warszawskich do żaden wieżowiec bo wiele blokowisk ma podobną wysokość.
                  Wiezowiec w potocznym rozumieniu to budynek wyraznie przewyższający swoje otoczenie a wiec w warunkach warszawski minimum 100+
                  Zresztą sam się przekonaj patrząc na centrum z dowolnej odległosci czy to z praskiego brzegu czy z ursynowa czy z ochoty. Co zobaczysz? Zobaczysz PKin Rondo 1 czy Mariott
                  Ale nie zobaczysz już platinum towers czy JM Tower przy żelaznej.
                  Bo takie budynki do tak zwane midressy , które uzupełniają tkankę miejską ale nie wpływają na skyline. Nie sa zatem uważane i traktowane jako prawdziwe wiezowce. Inaczej mówiąc od czasu Rondo 1 w Warszawie przez 5 lat nie powstał żaden wysoki wiezowiec który wpływałby na warszawski skyline
      • asperamanka Re: Dziesiątki wieżowców w Warszawie: które staną 22.12.11, 09:59
        Problem nie polega na komunikacji. O tym sie mało mówi, bo i po co. Te wieżowce trzeba jakos zaopatrzyć w "media". Wodę, kanalizację, energię. Sam PKiN pożera tego więcej, niż wszystkie bydynki, jakie w tym kwartale ulic przed 1939 rokiem stały, a pod nie kiedyś była tam robiona infrastruktura podziemna, która wojnę przetrwała.

        Rozbudowa rejonu wokół Pałacu Kultury wiąże się z potrzebą dociągnięcia nowych magistral wodociągowych i energetycznych, i o tym kiedyś, w początku lat 1990-tych, kiedy o tych planach zaczęto przebąkiwać, wyraźnie mówiono.

        Wobec tego dziś gdybanie o nowych budynkach, przyponina dylemat zawałowca przed stosunkiem. "Co pierwsze stanie"?
    • Gość: lilka od 1944 Warszawa nie ma centrum IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 09:49
      Po pierwsze - projekty wieżowców pojawiały się pod koniec lat czterdziestych - konkurs na centralę społem i państwowy zakład ubezpieczeń wzajemnych - i powstałyby gdyby nie socjalizm... Po drugie, wszystkie stolice, aby konkurować skutecznie, muszą mieć atrakcyjne centrum - Londyn ma dwa - City i Canary Wharf, Francja - La Defense, ale i w okolicach Biblioteki Mitteranda pojawiają się projekty wysokościowców, Rotterdam, Mediolan, Frankfurt... Gdyby Warszawa miała centrum historyczne jak Florencja, to rozumiem, ale rola Warszawy jest inna. Rośnie centrum np w Tallinie. Ma rację prof. Pawłowski. Teraz tylko trzeba ustalić reguły gry, bo tego brakuje. Przede wszystkim Stare miasto jest chronione poprzez wpis do UNESCO - każde zepsucie panoramy wieżowcem wykreśli nas z tego chlubnego grona. Stawiam na Wolę wysoką. Taka jest kolej losu wszystkich poprzemysłowych terenów. Ot. I nauczmy się chodzić po mieście, anie jeździć.
    • Gość: komentator Jestem internautą i nienawidzę wszystkiego IP: 91.210.238.* 22.12.11, 09:58
      Jestem internautą i nienawidzę wszystkiego co zostało napisane w tym artykule. Nienawidzę też redaktora, który ten artykuł napisał, nienawidzę projektów graficznych które zostały przedstawione na zdjęciach, nienawidzę portalu który to wszystko hostuje. Nienawidzę wysokościowców i nienawidzę ich braku. Nienawidzę architektów i nienawidzę jakichkolwiek informacji o nich. Nienawidzę innych komentujących. Nienawidzę tego, że ktoś odciąga moją uwagę od spraw znacznie dla mnie ważniejszych. Wszystkie wyżej wymienione osoby są debilami. Wszystkie wyżej wymienione przedmioty ruchome i nieruchomości są szkaradne, w dodatku marnują pieniądze z moich podatków, a w dodatku są odciąganiem uwagi od spraw, które są dla mnie dużo ważniejsze. Jestem w stu procentach przekonany, że wszystko jest robione z niecnych pobudek i mam 99% pewności, że ci ludzie to złodzieje albo siedzą w kieszeni złodziei. Wszystko jest godne mojej pogardy oraz szydery.
    • Gość: mieszkaniec Dziesiątki wieżowców w Warszawie: które staną p... IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 09:58
      Spieprzyli nam stolicę napływowi z dalekiego wschodu, wydawało się, ze to się zmieni, ale nie, teraz pieprzą napływowi z troche bliższych okolic. W miastach europejskich w scislym centrum raczej dzielnic drapaczy chmur się nie buduje, panowie specjalisci, w Paryżu, Londynie, Rzymie są owszem drapacze chmur, ale w dzielnicach oddalonych od centrum, gdzie najpierw zadbano o doskonałą komunikację, a dopiero potem wznoszono takie kolosy, a i tak w godzinach szczytu cięzko do nich dojechac i wyjechać bo tłok w metrze i na ulicach. Czy naprawdę nie mozemy sie pozbyć kompleksu Ameryki i jak w XIX wieku ludzie jeżdżacy tam za chlebem, uważać, że wszystko co amerykanskie jest najlepsze i godne natychmiastowego przeniesienia do Polski? Moze trochę dystansu i krytycyzmu do amerykanskich "wspaniałych" wzorców i zostawić centrum Warszawy na modłę europejską, z parkami i zabudową o tradycyjnej wysokości pasujacej do istniejących budynków?
    • Gość: XXL Dziesiątki wieżowców w Warszawie: które staną p... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.11, 10:05
      1. Np w Pradze /czeskiej/ prawie nie ma wieżowców i ...jest fajnie
      2. Dodakowo proponuję pod każdym wieżowcem poustawić pare " szczęk" ,jakiś fast fod z chińszcyzną i stoiska dla żebraków.
      3. Pomnik HGW w postaci wielkiego bufetu stanie na Placu Bankowym , a pomnik Pana Premiera wysoki na 125 m stanie w łazienkach - każdego dnia jego żądów będzie musię wydłużał nos o 1m.
    • Gość: gość Biznes nie chce już wieżowców IP: *.centertel.pl 22.12.11, 10:42
      Telekomunikacja Polska zbudowała sobie dwa wieżowce w centrum miasta. Po paru latach okazało się, że współczesna duża firma nie jest w stanie funkcjonować w takich warunkach. Pracownicy siedzący na małych piętrach i spotykający się z pracownikami z innych pięter tylko w windach - przestają się z nimi komunikować. Równie dobrze pracownicy z różnych pięter mogą siedzieć w różnych miastach - komunikacja jest podobna.
      Straty czasu pracowników działów kontaktujących się bezpośrednio z klientem (obsługa dużego biznesu z dojazdem do klienta), na korki w centrum i parkowanie też były istotne. Zaproszenie klietna do siedziby TPSA i pokazanie mu produktów, było prawie nie realne - klienci odmawiali (korki i brak parkingu dla gości).
      Prezes Witucki podją decyzję, która się wielbicielom wieżowców nie spodobała - oba wieżowce sprzedał i zdecydował o budowie tzw. miasteczka TPSA - kompleksu pięciopiętrowych budynków, o dobrej komunikacji w ramach dużych powierzchniowo pięter. Kompleks będzie zbudowany w pobliżu dwóch dużych tras tranzytowych. Do tego zaplanowano parking na ok. 1000 samochodów.

      Wydawałoby się, że wieżowce będą przynajmniej popularne wsród mniejszych firm (zajmujących 1-2 piętra) i potrzebujących tzw. prestiżu, ale to też się zmienia - w kryzysie bardzo źle widziane jest przez klientów eksponowanie bogactwa firmy.

      • Gość: Pawel001 Re: Biznes nie chce już wieżowców IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.12.11, 10:54
        TPSA jest specyficzna firma z wyjątkowo dużą liczbą pracowników - więc nie jest punktem odniesienia. Typowa firma białych kołnierzyków w Warszawie jest duzo mniejsza i zatrudnia ok sto, dwieście osób oraz chce być w dobrym punkcie (czytaj centrum). Swiadczy o tym choćby poziom wynajecia biur w warszawskich wiezowcach, ktory od wielu lat nie spada ponizej 90%. Jesli bedzie się utrzymywał na tym poziomie to masz jak w banku ze kolejne wiezowce w centrum beda budowane....
        • Gość: gość Re: Biznes nie chce już wieżowców IP: *.centertel.pl 22.12.11, 12:13
          >TPSA jest specyficzna firma z wyjątkowo dużą liczbą pracowników - więc nie jest punktem
          >odniesienia. Typowa firma białych kołnierzyków w Warszawie jest duzo mniejsza i zatrudnia ok
          >sto, dwieście osób oraz chce być w dobrym punkcie (czytaj centrum).
          Wszystko zależy od specyfiki firmy i gdzie są jej klienci. Znam przypadek firmy (dużej kancelarii prawnej), która na wyprowadzkę z centrum zdecydowała się po tym, jak jeden z potencjalnych dużych klientów, skończył negocjacje stwierdzeniem "Ja za wasze marmury nie będę płacił...".
          Inna firma wyprowadza się, bo z analizy wyszło, że 85% jej klientów ma biura na Służewcu.
          • Gość: Buncol Re: Biznes nie chce już wieżowców IP: 79.133.195.* 22.12.11, 12:28
            Duże , największe firmy budują sobie miasteczka tak zwane office praki.
            Tak ma Microsoft, Google i wspomniana przez ciebie TPSA
            Mniejszej firmy nigdy nie będzie stać na takie rozwiązania. Poza tym nie wiem dlaczego przebywanie pracowników w jednym wieżowcu utrudnia wzajemną komunikację a przebywanie w różnych budynkach już nie. Chyba łatwiej zejść do współpracownika jedno czy dwa piętra niżej niż fatygować się do drugiego budynku oddalonego o 100 czy 200 metrów.
            • Gość: gość Re: Biznes nie chce już wieżowców IP: *.centertel.pl 22.12.11, 12:46
              > Poza tym nie wiem dlaczego przebywanie pracowników w jednym wieżowcu utrudnia >wzajemną komunikację a przebywanie w różnych budynkach już nie. Chyba łatwiej zejść do
              > współpracownika jedno czy dwa piętra niżej niż fatygować się do drugiego budynku oddalonego
              > o 100 czy 200 metrów.
              Nie ma znaczenia, czy są w różnych budynkach, czy na różnych piętrach. Jeśli nie mijają się na korytarzu, nie siedzą we wspólnej kuchence, a jedynie co parę dni widzą się w windzie, to gorzej ze sobą współpracują. W płaskim budynku łatwiej zaplanować ciągi komunikacyjne wymuszające "przypadkowe" spotkania i rozmowy. W wieżowcu ludzie nie rozmawiają, tylko piszą do siebie maile.
      • Gość: piter Re: Biznes nie chce już wieżowców IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 11:09
        Panie prezesie tpsa tak to jest jak sie buduje jedne z najgorszych technicznie i architektonicznie wiezowcow w miescie, ilmet(technika nie archi) z tego powodu idzie pod kilofy i tak samo skoncza wasze dwie tandety...
        Przy jerozolimskich jeszcze duzo pol jak znajdzie sie wiecej takich swiatlych prezesow to i dwie trasy nie pomoga. Skoczy sie gorzej niz na sluzewcu bo tam nawet tramwajow nie ma zeby korki ominac... a wtedy zateskni sie za siedziba w centrum 100 metrow od stacji metra.
    • Gość: wuj Leon Dziesiątki wieżowców w Warszawie: które staną p... IP: 195.245.213.* 22.12.11, 10:53
      Jak można porównywać Rzym cz Paryż z Warszawą ???!!! Co za bzdura ! Miasta od lat nietknięte przez wojny czy kataklizmy budownictwa socjalistycznego. Warszawa jest zlepkiem wszystkiego, przez co jest koszmarna. Polecam Żelazną, Prostą, Chłodną.... Centrum miasta, a momentami wygląda jak slums. A jak komuś słońce potrzebne w 2-milonowym mieście to niech się wyprowadzi do Mławy.
    • Gość: Mokotowianin Dziesiątki wieżowców w Warszawie: które staną p... IP: *.181.55.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.12.11, 10:54
      Ja tam o Warszawie najeżonej wieżowcami nie śnię. Wolę miasto w stylu europejskim, ze średnią zabudową. Marzy mi się takie centrum, jak np. Skanska zbudowała wzdłuż Jana Pawła - biurowce z atriami a w witrynach kawiarenki. To tworzy miasto, a nie taki wygwizdów jak przy Rondo I. Poza tym - wysokie budynki to masa ludzi, których trzeba jakość tam transportować. Jak, Panie Redaktorze?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka