ODWOLAC PRZETARG !!!!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 08:31
Maciej Tyśnicki (09-03-02 02:00)

Budimex, Hochtief czy Strabag wygra wart ponad miliard złotych przetarg na
rozbudowę warszawskiego lotniska Okęcie? To w najbliższych tygodniach miała
rozstrzygnąć komisja przetargowa. Tymczasem dyrektor Portów Lotniczych Zbigniew
Lesiecki odwołał czterech jej członków.

Decyzję otrzymali 6 marca, ale nie została podana do publicznej wiadomości.
Dowiedzieliśmy się o tym w piątek. Wśród odwołanych jest także
wiceprzewodniczący komisji i jej sekretarz.

Koszt pierwszego etapu rozbudowy, którego dotyczy przetarg, to aż 250-270 mln
dolarów.

Lesiecki zajął fotel dyrektora PPL na początku stycznia. Zastąpił Mieczysława
Nowaka, powołanego przez poprzedni rząd. - W żaden sposób nie będę ingerował w
prace komisji - deklarował wówczas na konferencji prasowej.

Dlaczego więc teraz odwołał członków komisji? - Chodzi o reorganizację PPL -
tłumaczył nam w piątek rzecznik firmy Ryszard Cebula. - W jej ramach zmieniono
część dyrektorów i ograniczono liczbę stanowisk dyrektorskich. Właśnie ci
dyrektorzy, którzy przestali pełnić swoje funkcje, zostali wycofani z komisji i
zastąpieni nowymi dyrektorami.

- Gdy dowiedziałem się o decyzji, natychmiast wysłałem faks do PPL z żądaniem
wyjaśnień - opowiadał nam Janusz Piechociński (PSL), szef sejmowej komisji
infrastruktury. - W sprawie przetargu na rozbudowę Okęcia musi być absolutna
przejrzystość procedur.

Piechociński mówi, że przetarg na Okęcie ma pokazać, czy rzeczywiście rządy
koalicji SLD-PSL-UP stanowią nową jakość po rządach poprzedniej koalicji. -
Poprzedni przetarg, za czasów tamtego rządu, zakończył się skandalem. Teraz tak
być nie może - dodaje.

Obecny przetarg to drugie podejście. Poprzedni został anulowany, kiedy okazało
się, że jeden z członków komisji przetargowej był związany z oferentem.
Prowadzone później śledztwo nie zakończyło się jednak postawieniem komukolwiek
zarzutów. Mimo to przetarg powtórzono.

Nowy przetarg trwa już wiele miesięcy. Ostateczny termin złożenia ofert przez
firmy z tzw. krótkiej listy miał upłynąć w styczniu. Jednak na początku nowego
roku komisja przetargowa zdecydowała o przesunięciu terminu o dwa miesiące.
Oficjalnie ze względu na rozległość materiału, który mieli przygotować
oferenci. Później jednak wyszło na jaw, że to Budimex nie zdążył przygotować
papierów na czas i komisja postanowiła przedłużyć termin o dwa miesiące. Nie
spodobało się to pozostałym dwóm firmom z krótkiej listy - niemieckiemu
Hochtiefowi i austriackiemu Strabagowi.

Piechociński jest świadom ogromnego ciężaru przetargu i sporych emocji, które
wywołuje na rynku. W liście, który skierował do Lesieckiego, pisze: "Chciałbym
jeszcze raz podkreślić, jak wielkie znaczenie dla przyszłości [Portów
Lotniczych] i dla pozytywnego wizerunku rządzącej koalicji SLD-UP i PSL ma
uczciwe, obiektywne i wolne od jakichkolwiek podejrzeń rozstrzygnięcie
trwającego przetargu".

Dalej Piechociński zarzuca Lesieckiemu, że złamał swoje słowo, że nie będzie
ingerował w działania komisji. Pyta również, dlaczego zmiana składu komisji
następuje na dziesięć dni przed złożeniem ostatecznych ofert w przetargu. Pyta
też, czy odsunięcie członków komisji ma podłoże korupcyjne. Jednak na końcu
swojego listu zaznacza, że być może nie ma o czym mówić, a działania dyrektora
Lesieckiego mają tylko merytoryczne podstawy.

Odwołani członkowie komisji nie chcieli się wypowiadać. Podobnie Lesiecki nie
przekazał nam swego stanowiska. - Byłoby źle, gdyby tłumaczył się przed prasą
jeszcze przed spotkaniem z prezydium komisji, które ma nastąpić we wtorek -
tłumaczył szefa jego rzecznik.

PO CO TA ROZBUDOWA ?????

NOWE LOTNISKO POZA WARSZAWA !!!!!
Pełna wersja