Dodaj do ulubionych

Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie!

IP: *.171.87.66.static.crowley.pl 24.02.12, 09:48
Ten budynek powinien stać na Pl. Defilad, a nie gdzieś na osiedlu
Obserwuj wątek
        • Gość: syjonizm=nazizm Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! IP: *.elblag.vectranet.pl 24.02.12, 22:11
          Mam zatem nadzieję, że w tym wystawionym za pieniądze polskiego podatnika budynku znajdzie się miejsce dla wystawy o żydowskich planach utworzenia judeo-polonii pomiędzy Niemcami a Rosją, o żydowskich katach z NKWD i UB, o komunistach żydowskiego pochodzenia i wojskowych prokuratorach skazujących patriotów na karę śmierci i wywózki. Oby również znalazł się dział o polskiej pomocy w utworzeniu terrorystycznych grup Irgun czy Hagana, dezerterach z armii Andersa, bandyckich przywódcach terrorystycznego państwa Izrael czy korzeniach dzisiejszej elity rządowej, która wysłała polskie mięso armatnie na wojny w Iraku, Afganistanie a teraz Syrii i Iranu w obronie bandyckiego państwa Izrael.
            • youngcontrarian Opluj "żydka" - o wybiórczej znajomosci historii 25.02.12, 09:09
              "Jam nie wzrosl, Polsko
              wsrod twych zyznych lanow.
              Moj pradziad nie szedl noca po twej drodze
              z tlumokiem, towar dzwigajac dla panow;
              dziad nie dzierzawil mlyna ani szynku,
              gdzie chlop i szlachcic spijali sie srodze,
              Ani handlowal butami na rynku...
              Lecz, choc na innen calkiem wyroslem glebie,
              Ja znam cie, Polsko, i pojmuje ciebie."
              (Menachem Goldberg)


              Po przeczytaniu niektorych komentarzy naszych Rodakow pod tym temetem - tak jak i tobie - nasuwaja mi sie pewne szersze refleksje dotyczace nie tyle tzw. antysemityzmu co problemu ksenofobii w naszym spolecznestwie w ogole...
              Czy komukolwiek w Polsce nalezy powtarzac, ze stosunki polsko-zydowskie sa wyjatkowo wazne w dla obu naszych narodow? Zadaje to pytanie tym bardziej, ze w wielu zydowskich domach w Izraelu i na calym swiecie jezyk polski byl/i po czesci nadal jest powszechnie uzywany, zwlaszcza wsrod Rodzin - potomkow HOLOCAUSTU. Do dzis mozna w Izraelu nabyc miejscowe gazety w Naszym Jezyku. Zapewniam Was Drodzy Rodacy, ze znam za granica osoby pochodzenia zydowskiego, ktore mowia po polsku bardziej poprawnie od niejednego "kibola" a nawet lepiej od paru polskich prezydentow. Zdaje sobie sprawe z tego, ze te slowa, ktore "piszem z wielkim bulem" dla niektorych moga tracic "przegientom anty-patriotycznom ironiom", ale mam cicha nadzieje, ze przynajmniej niektorych z nas sklonia one do glebszego zastanowienia.
              Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Norwida, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
              Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
              Mieszkam od lat za granica i z wielkim bolem wywolanym gleboka troska o wizerunek Naszej Ojczyzny w swiecie czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
              Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych wschodnio-europejskich a moze zachodnio-azjatyckich , slowianskich kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
              A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem”? Za urzedowy zakaz wychowywania polskich dzieci największemu polskiemu pedagogogowi Januszowi Korczakowi.
              Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
              Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o wyczynach naszych slynnych rodakow, o Feliksie Edmundowiczu Dzierzynskim i Andrzeju Januarowiczu Wyszynskim. Przecietny Polak nie ma pojecia o 160 000 zolnierzy wyznania mojzeszowego walczacych w Kampanii Wrzesniowej, o gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. W mogilach Katynia spoczywaja polscy oficerowie pochodzenia zydowskiego.

              W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w normalnych zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
              Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”...
              Ale czemu ja sie wlasciwie czepiam ?...Historycznie przeciwstawienie sie barbarzynskiemu apartheidowi czy obrona praw czlowieka nigdy nie byly priorytetetami tzw. “autorytetow religijnych...
              Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków - opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
              Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emmanuel Olisadebe.


              Miły panie, my prostacy,
              A coż wiemy, nieboracy?
              To mamy za wszytko zdrowie,
              Co on nam w kazanie powie ..."
              Mikolaj Rej
              -
              "A ty dlaczegoś się nie umył?" – tzw. “ojciec-dyrektor” do czarnoskorego kleryka
    • asperamanka Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! 24.02.12, 10:00
      Gość portalu: de.co napisał(a):

      > Ten budynek powinien stać na Pl. Defilad, a nie gdzieś na osiedlu

      Budynek stoi na terenie dawnego ghetta. Równie dobbrze mógłby stać na Pradze, gdzie też była żydowska dzielnica. Stawianie go na środku Placu Defilad nie miało żadnego historycznego uzasadnienia, w tym miejscu była "chrześcijańska" dzielnica.
    • Gość: __ Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.12, 10:44
      Ten budynek to jakaś pomyłka. Jedną z ekspozycji ma być rekonstrukcja żydowskiej ulicy - to ja się pytam po co budować nowy budynek? Można było zrobić to muzeum choćby w kamienicach przy Próżnej (i ulica już jest i oryginalne kamienice, i muzeum miało by ciekawą formę).

      A tak co mamy? Niezbyt ciekawie wyglądający klocek. Taka szklana nudna niczym niewyróżniająca się "architektura". Stoi to coś na samym środku parczku i tym samym go marnuje. Skoro już musiało być w tym miejscu to trzeba było postawić muzeum wzdłuż Anielewicza, żeby uzupełnić pierzeję. Wtedy mielibyśmy i park i muzeum i trochę bardziej miejską ulicę. Zamiast tego mamy stodołę. Dziurę w zabudowie, która niczemu nie służy bo parku już też nie ma.
      • wolfgang87 Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! 24.02.12, 10:53
        Święte słowa. Od lat mnie boli, jak patrzę na budowę, że bez pardonu zniszczono teren zielony, zdewstowano go architektonicznie. Zamiast zamknąć skrzyżowanie, poświęcić na budynek pół parku (nawet wycinając drzewa) a drugie pół ocalić, to niestety, zdewastowano wszystko. Szkoda, że Polacy idą tropem hitlerowców i dalej rozwalają sobie miasto :/
      • Gość: kooler Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 12:16
        Jestem ciekaw gdzie na Proznej uzyskano by chociaz zblizona przestrzen wystawiennicza, już nie mówiac o tym że połowa ostancow od lat jest w prywatnych rekach. Tam można otwierac knajpy tematyczne plus jakas mala ekspozycje a nie duza placowke.

        > A tak co mamy? Niezbyt ciekawie wyglądający klocek. Taka szklana nudna niczym n
        > iewyróżniająca się "architektura".

        Prawda, takie sciany krzywoliniowe to ja mam w przedpokoju tylko nie zaplanowane bo tak sie w czasach w ktorych powstawal budynek murowalo, bez poziomicy.

        > Stoi to coś na samym środku parczku i tym sa
        > mym go marnuje. Skoro już musiało być w tym miejscu to trzeba było postawić muz
        > eum wzdłuż Anielewicza, żeby uzupełnić pierzeję. Wtedy mielibyśmy i park i muze
        > um i trochę bardziej miejską ulicę. Zamiast tego mamy stodołę. Dziurę w zabudow
        > ie, która niczemu nie służy bo parku już też nie ma.

        Parkiem to mozna nazwac Ogrod Krasinskich, tam byl poprostu lysy sralnik dla psow z uliczką i nie klam zostalo go jeszcze duzo dookola.
        Pomysl zeby ustawiac go w taki sposob jaki proponujesz jest absurdalny, to wygladalo by komicznie a do tego zeby stworzyc pierzeje to muzeum musialo by byc niefunkcjonalnym jamnikiem. Szczeze to nawet nie wiem co tam uzupelniac o ile do Zamenhofa Anielewicza jest ok to już dalej zaczyna sie modernistyczny smietnik.
        Decyzja o takiej lokalizacji jest bardzo dobra to nie biurowiec czy mieszkaniowka ale wazny gmach poswiecony historii rowniez tego miejsca. Muzeum otoczone jest zielenia i idealnie zostalo dostosowane do istniejecaego od ponad 60 lat placu z pomnikiem. Mam nadzieje że po ukonczeniu budowy caly teren dookola zostanie przearanzowany. Wiecej alejek, lawek i dodatkowe nasadzenia.
        • wolfgang87 Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! 24.02.12, 13:31
          Byłeś tam? Mieszkałeś, gdy był ten sralnik? Ja i owszem, i nadal uważam, że jest to przestrzenny wandalizm i niszczenie miasta. Budynek do kąta - a nie na środku się rozsadza niczym krowi placek na łące. To nie był skwerek 20m x 20m tylko dość duży, fajny i cholernie potrzebny sralnik.
        • Gość: __ Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.12, 14:43
          "Prawda, takie sciany krzywoliniowe to ja mam w przedpokoju tylko nie zaplanowane bo tak sie w czasach w ktorych powstawal budynek murowalo, bez poziomicy."

          Widziałeś tę ścianę krzywoliniową? Ja nie przeczę, że ona jest ciekawym projektem inżynieryjnym. Jest nawet bardzo ciekawym, ale jakoś bardzo porywająco nie wygląda (zresztą jedna nawet piękna ściana nie ratuje nieciekawego budynku). A gdyby nie była ścianą nośną, to nawet inżynieryjnie nie byłaby ciekawa. To jest muzeum. Ludzie nie będą tam przychodzić specjalnie żeby stanąć i zachwycać się jak to trudno było ją zbudować. Miną ją i tyle. Taka ściana nie sprawia, że budynek jest ciekawy i nie powinna być celem samym w sobie (a ze wszystkich wypowiedzi dotyczących tego muzeum wynika trochę, że muzeum będzie super bo będzie ściana)

          "Jestem ciekaw gdzie na Proznej uzyskano by chociaz zblizona przestrzen wystawiennicza, już nie mówiac o tym że połowa ostancow od lat jest w prywatnych rekach. Tam można otwierac knajpy tematyczne plus jakas mala ekspozycje a nie duza placowke."

          Zobaczymy, czy oni tą powierzchnię zajmą. Bo na razie to wiemy, że mają być zdjęcia, jakieś małe pamiątki i ma być rekonstrukcja ulicy. Czyli spora część tej powierzchni będzie pod tę ulicę właśnie. Więc się zastanawiam po co wydawać mnóstwo pieniędzy na budynek w którym zrekonstruujemy coś, czego rekonstruować nie potrzeba. Ostańce są w rękach fundacji, która miała je odbudować i pewnie dało by się z nią dogadać. A nawet jeśli nie, to próżna była tylko przykładem. Takich uliczek jest całkiem sporo. A te knajpy i sklepiki byłyby tylko zaletą, dzięki nim ulica wierniej oddawała by klimat. Żydowskie ulice były pełne życia i dobrze by to było oddać.

          "Parkiem to mozna nazwac Ogrod Krasinskich, tam byl poprostu lysy sralnik dla psow z uliczką i nie klam zostalo go jeszcze duzo dookola. "

          Ciekaw jestem jak definiujesz park? Bo jeśli dobrze rozumiem to ,według Ciebie, parków w warszawie są ze 4. Założenie dużego parku jest trudne i drogie, i dlatego jesteśmy zmuszenie utrzymywać takie zielone parczki, skwery. Zresztą jakby tego nie nazwać, był kawałkiem uporządkowanego terenu zielonego. Zaplanowanego i wykonanego w zgodzie z otoczeniem. Takie tereny są w mieście potrzebne, a ich zabudowywanie jest objawem barbarzyństwa lub głupoty.
          Sralnikiem może i był, a dlatego że nikt go nie sprzątał. Jeśli wystarczającym powodem do przebudowy każdego kawałka warszawy będzie brud, to musimy przebudować wszystko wszystko oprócz krakowskiego.

          "Pomysl zeby ustawiac go w taki sposob jaki proponujesz jest absurdalny, to wygladalo by komicznie a do tego zeby stworzyc pierzeje to muzeum musialo by byc niefunkcjonalnym jamnikiem. Szczeze to nawet nie wiem co tam uzupelniac o ile do Zamenhofa Anielewicza jest ok to już dalej zaczyna sie modernistyczny smietnik."

          Czemu uważasz, że wyglądało by komicznie? Nie rozumiem. Czemu musiało by być jamnikiem? Obecnie ma chyba tą samą wysokość co otaczające je budynki. Jako pierzeja też powinno mieć wysokość zgodna z otoczeniem +- 1 piętro mniej więcej.
          Wzdłuż Anielewicza (po północnej stronie): od Andersa do Zamenhofa i od Karmelickiej do Jana Pawła II jest zabudowa, którą można nazwać pierzeją (możliwie szeroko definiując pierzeję; niestety jeśli zdefiniujemy ją wąsko, to w warszawie w ogóle nie ma pierzei). Czyli mamy ubytek, który można by załatać. Po stronie południowej jest gorzej, ale na to nic się nie poradzi. Powierzchnia tak zbudowanego muzeum nie musiałaby być mniejsza - po prostu było by na planie prostokąta, a nie kwadratu.

          "Decyzja o takiej lokalizacji jest bardzo dobra to nie biurowiec czy mieszkaniowka ale wazny gmach poswiecony historii rowniez tego miejsca. Muzeum otoczone jest zielenia i idealnie zostalo dostosowane do istniejecaego od ponad 60 lat placu z pomnikiem."

          Problem polega na tym, że obecnie to miejsce ma niewiele wspólnego ze swoją historią. Zmieniła się kompletnie zabudowa, ludzie a nawet siatka ulic. Przecież po wojnie tam było równiutkie gruzowisko. Skoro muzeum nie łączy nic z obecnym otoczeniem (z dawnym łączyć się nie może) to mogło ono stanąć gdziekolwiek indziej. Dzielnic żydowskich było w warszawie więcej i część przetrwała (oczywiście w kwestii zabudowy). Urządzenie muzeum w kamienicach (odpowiednio w środku przebudowanych, połączonych, wyremontowanych) byłoby znacznie ciekawsze, oryginalniejsze i bardziej autentyczne. Było by też pretekstem do wyremontowania choć kilku takich właśnie kamienic, czyli uratowaniem kawałka miasta. Kawałka który na ratunek zasługuje i którego ratunek jest pilniejszy od stawiania kolejnych betonowych klocków, które zawsze postawić zdążymy.
          Muzeum nie jest dostosowane do placu. Plac z zielenią był dobrym założeniem i należało go tylko odnowić, a nie zabudowywać.

          "Mam nadzieje że po ukonczeniu budowy caly teren dookola zostanie przearanzowany. Wiecej alejek, lawek i dodatkowe nasadzenia."

          A taką nadzieję to mam i ja. Skoro już postawili to coś, to niech przynajmniej zadbają też o otoczenie.
          • Gość: kooler Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 04:07
            > Widziałeś tę ścianę krzywoliniową? Ja nie przeczę, że ona jest ciekawym projekt
            > em inżynieryjnym. Jest nawet bardzo ciekawym, ale jakoś bardzo porywająco nie w
            > ygląda (zresztą jedna nawet piękna ściana nie ratuje nieciekawego budynku).

            Tak widzialem, obserwuje jej powstawanie od pierwszych elementow. Nie rozdzielam jej od calego budynku bo podoba mi sie caly wiec nie uwazam ze go musi ratowac.

            > Ludzie nie będą tam przychodzić specjalnie żeby stanąć i zachwycać się
            > jak to trudno było ją zbudować.

            Malo mnie co oni obchodza, wiekszosc i tak nie obsewuja tego co ich otacza wystarczy im wyrko i zarlo, co jak co ale wszystkie systemy ignoruja glosy takich ludzi, bo nic by nie powstalo.

            > Zobaczymy, czy oni tą powierzchnię zajmą.
            Moze zaczekajmy bo wyglada na to ze wiesz lepiej co tam bedzie od projektantow muzeum.

            >Ostańce są w rękach fundacji, która miała je odbudować i pewnie dało
            > by się z nią dogadać.

            Juz pisalem ze polowa Proznej jest prywatna, obecnie jest remontowana i rozbudowywana na biurowiec.

            > Takich uliczek jest całkiem sporo.
            Heh... gdzie jest sporo takich uliczek?

            > Ciekaw jestem jak definiujesz park?...
            Na pewno nie jako trawnik z samosiejkami. Wbrew klamstwom okolicznych oszolomow muzeum nie zajelo calego kwartalu. Dookola niego zostalo sporo przestrzeni ktora mam nadzieje przejdzie tzw rewitalizacje. Kolejne klamstwo to rzekomy brak innej zieleni, tuz za rogiem jest skwer wiezniow i ogrod Krasinskich a dodatkowo ta czesc charakteryzuje sie luzna zabudowa. Niestety cala energia widze jest marnowan na uzalanie sie nad tym muzeum zamiast nad zagospodarowaniem podworek.

            > Czemu uważasz, że wyglądało by komicznie?
            Czemu? Skoro ktos proponuje uzupelnienie pierzei to rozumeim to jako odleglosc od Zamenhofa do Karmelickiej czyli ok 200 m. Jezeli nie to to nie jest zadne uzupelnianie a bezsensowne spychanie.

            > Problem polega na tym, że obecnie to miejsce ma niewiele wspólnego ze swoją his
            > torią.

            Oczywiscie ze ma, to jest wlasnie historia tego miejsca gdzie cala dzielnica zydowska zostala zmieciona przez niemcow a wiele z budynkow obecnie istniejacych stoi na gruzach kamienic i powstalo z nich.
        • czarny-jastrzab Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! 25.02.12, 03:37
          Tak jak @kooler to wszystko opisuje to jest bardzo ciekawe. Budynek jest wazny i powinien byc na srodku placu tak jak skomponowali. Architektura tez jest ciekawa. W 2012 powinna byc architektura XXI wieku a nie cos w starym stylu. Kiedys przyjade i zobacze. Niektore kolezanki mojej Mamy w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa w Warszawie byly Zydowki. Zginely w Oswiecimie.
      • Gość: arg Re: Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! IP: *.ghnet.pl 24.02.12, 22:45
        zastanowcie sie. architektura to nie jest ot tak rzucony pomysl. projektowanie w istniejacej tkance wymaga dostosowania placowki do przepisow, a muzeum to nie tylko ekspozycja, ale tez funkcje towarzyszace. ponadto sama idea muzeum ma umozliwic ewentualne zmiany w ekspozycji. oczywiscie, ze istniejace kamienice udostepnione do zwiedzania to prawda historyczna o wiele ciekawsza, ale to nijak nie wplywa na zrealizowanie budynku, ktory ma byc funkcjonujaca placowka. czasem wydaje mi sie, ze faktycznie najszczesliwsi wszyscy by byli jakby nie powstawalaby budynku zbedne, a niestety wszystko, co zwiazane z kultura budzi czesto sprzeciw. wciaz ktos mowi, a po co, a dlaczego o tym, dlaczego dla nic, czemu z naszych podatkow, czemu w tym miejscu, czemu takie. dla mnie to smutne, bo pokazuje, ze faktycznie architektow sprowadza sie do szkodnikow, a tak naprawde niestety glownie w tematach artystyczno-kulturalnych dany architekt staje przed szansa zbudowania czegos chocby w 30% nie podyktowanego checia zysku developera, spelnienia jedynie ekonomii i funkcji, nie poddania sie narzuceniom Inwestora. Dla mnie to przyjemne, jesli widac, ze autorska koncepcja tych tworcow przeszla do realizacji i budynke faktycznie powstanie. szkoda, ze pewnie jego otwarcie bedzie towarzyszylo zlym nastrojom obok.
    • Gość: meszigę Nic nie faluje, na zewnątrz Lipsk IP: *.xdsl.centertel.pl 24.02.12, 10:52
      Taki nasz folklor. Innego mieć nie będziemy. Ale i tak wpisy powyżej łagodne.

      Zwracam uwagę wszystkim tropicielom Żyda, że poza tym, ze miejsce, pieniądze i co tam jeszcze, to jest jakiś budynek w naszym mieście. I dla większości z nas to będzie jeszcze jeden badziewiasty prostopadłościan z przemysłową elewacją. Co z tego, że z jakąś dziurą od środka.

      Nędza naszej architektury jest przytłaczająca. Potrafimy robić albo większe czy mniejsze pudła, szafy, quby, albo pokraki w rodzaju Gołębiewskiego. Temu chyba ani Żydzi ani cykliści nie są winni?
    • jartam Gmach który faluje jak morze. Robi wrażenie! 24.02.12, 12:02
      Tym orginalnym budynkiem-muzeum, Polska wpisuje się w tradycję wielu krajów -miast, które już takie plcówki mają i wiele przybrało dość ciekawe, symboliczne i nowoczesne formy architektoniczne.
      Ze swej strony mam tylko nadzieje, że będzie to muzeum zarówno historii jak i kultury żydowskiej, i dzięki niemu wyjdziemy, w naszym widzeniu, poza ramy wyłącznie zagłady, prześladowań i narosłych wokół emocji, a poznamy długowiecze istnienie tej kultury i tej społeczności i tej religii w naszej historii.
      • Gość: meszige AWRUK! IP: *.xdsl.centertel.pl 24.02.12, 12:34
        Sam nie wiem, czy mam większy wstręt do żydożerców (którym nie jesteś i niech ci Rydzyk pobłogosławi) czy tez bardziej przerażają mnie estetyczni ślepcy (którzy chyba stanowią 99% mieszkańców Bolandy nie wyłączając mniejszości rasowych i seksualnych). Gdzie ty masz "oryginalny budynkiem-muzeum". To jest standardowe pudło obciągnięte skórką z tanich materiałów. W dwóch elewacjach jest jakieś zaburzenie tego standardu, ale to nie wpływa na odbiór całości, bo dalej mamy co co by mogło mieścić w sobie prowincjonalne centrum handlowe, fabrykę czy centrum logistyczne albo jakieś magazyny na cokolwiek. Nowoczesność we współczesnym polskim wydaniu jest jeszcze bardziej nudna niż była w czasach Bauhaus'u, Gdyby ten budynek zaprojektował Gropius, Jeanneret, czy van der Rhoe to by była jakaś architektura, a tak jest blaszany hangar. Czy wy kochani tego nie widzicie? Co sie u nas ostatnio nie buduje, to pudło. Kopernik z wyjątkiem kilku ujęć też wygląda jak market meblowy, Muzeum Wojska czy Historii Polski... Muzeum Żydów można było dać w pacht Lebeskindowi czy Ghery'emu. Ostatecznie potworowi Bieleckiemu. Wyszło by co by wyszło, ale nie hangar na chińską konfekcję! Tak jak w PRLu jakikolwiek ruch w designie to są kościoły (Swiątynia Opaczności, Licheń) ale tak jak kiedyś te wysiłki zawsze kończą się porażką. Potrafimy tylko budować blokowiska (mniej lub bardziej luksusowe) z pokracznymi kościołami w środku. A przy bardziej prestiżowych budowlach hangary nam wychodzą lub bloki w stylu systemu LIPSK. na początku III RP coś jeszcze powstawało ciekawego, teraz wziął górę gust najgorszy z możliwych. To muzeum będzie przede wszystkim pomnikiem bylejakości naszej architektury. A pośredni naszego stosunku do Żydów. Bo dla ich upamiętnienia używamy architektonicznej chały.
        • jartam Re: AWRUK! 25.02.12, 11:53
          Gość portalu: meszige napisał(a):

          > Sam nie wiem, czy mam większy wstręt do żydożerców (którym nie jesteś i niech c
          > i Rydzyk pobłogosławi) czy tez bardziej przerażają mnie estetyczni ślepcy (któr
          > zy chyba stanowią 99% mieszkańców Bolandy nie wyłączając mniejszości rasowych i
          > seksualnych). Gdzie ty masz "oryginalny budynkiem-muzeum". To jest standardow
          > e pudło obciągnięte skórką z tanich materiałów.

          O gustach się nie dyskutuje . Ale oczywiście opinię mieć można- czasem tylko forma nienajciekawsza, ale to już przypisuję cechom wrodzonym; niezadowolenia i nieaprobowania wszystkiego co inne, różne, nie swojskie.
    • Gość: FrouFrou "Architekt narysował..." IP: *.unknown.vectranet.pl 24.02.12, 21:03
      Zagadka - debilem jest kierownik budowy, czy (co bardziej prawdopodobne) szanowny autor artykułu który nawet nie potrafi słów kierownika budowy powtórzyć?

      Architekt to sobie mógł rysować ... rysunki na budowę narysował zespół inżynieró budowlanych, w skrócie i potocznie mówiąc - konstruktorów.

      Nauczcie się w końcu rozróżniać te dwa zawody. Era Leonardo dawno minęła!!!
      • Gość: Pola Re: "Architekt narysował..." IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 25.02.12, 03:04
        W USA architekci robia konstrukcje, ogrzewanie, klimatyzacje, elektrycznosc, hydraulike.
        Oczywiscie nie wszyscy, ale wielu z nich to fachowcy, ktorzy potrafia projektowac budynek od poczatku do konca.
        W wiekszosci przypadkow stempel architekta traktowany jest wymiennie ze stemplem konstruktora. Klimatyzacja czy hydraulika sa rowniez sygnowane przez architekta.
        Takich uprawnien nie maja oczywiscie architekci wnetrz.
        W Polsce do jednego projektu malego domku potrzeba kilku fachowcow. Kompletna bzdura.
        • mela_1 Re: Wszystko jeszcze przed nami. 25.02.12, 00:03
          twoje.sumienie.1 napisała:

          > Szczególnie zaś roszczenia finansowe starozakonnych wydrwigroszy którzy jak zna
          > m życie i możliwości naszych wodzów ograją nas do zera.
          'Jako "masonka, libertynka i ateistka' i, oczywiście, "parszywa Żydówa" z przyjemnością panią ogolę. Jak goliło się najgorszych sukinsynów i szmalcowników w okupację. Moi "wydrwigrosze starozakonni" juz nie beda mogli tego osobiście zrobić, bo poszli z dymem Treblinki i Belżca. Ale ja jestem. Przeżyłam. I z satysfakcją na to popatrzę i to uczynię:)
          • Gość: frequenter mela_1 - odpowiedziałaś na pytanie dlaczego... IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 00:51
            > 'Jako "masonka, libertynka i ateistka' i, oczywiście, "parszywa Żydówa" z przyj
            > z przyemnością panią ogolę. Jak goliło się najgorszych sukinsynów i szmalcowników w o
            > kupację. Moi "wydrwigrosze starozakonni" juz nie beda mogli tego osobiście zrob
            > ić, bo poszli z dymem Treblinki i Belżca. Ale ja jestem. Przeżyłam. I z satysfa
            > kcją na to popatrzę i to uczynię:)

            Odpowiedziała sobie Pani na pytanie dlaczego część Polaków boi się nadal Żydów.
          • twoje.sumienie.1 Całkowicie się zgadzam. 25.02.12, 09:00
            Dobrze że jeszcze żyją ci co pamiętają różne organizacje żydowskie parające się szmalcownictwem, donoszeniem na swych współbraci oraz na gojów jak choćby grupa "Żagiew" (Żydowska Gwardia Wolności) czy "Grupa 13" oraz całe legiony policji żydowskiej (materiał fotograficzny do obejrzenia w internecie) posiadające nieraz pozwolenie wydane przez Gestapo na noszenie broni i wspomagające na Umschlagplatz Niemców w ekspedycji Żydów na zagładę. Golić byłoby kogo i za co. Oj byłoby. O "grajferach" szanowna pani słyszała cokolwiek? Szkoda tylko że amnestia i zbiorowe darowanie win tym draniom wydana przez państwo Izrael temu stoi na przeszkodzie. W każdym razie gdyby było trzeba pomóc przy tym goleniu to proszę na mnie liczyć — myślę tu o goleniu głów grajferskich a nie wydobywaniu od Polaków kasy przez starozakonne organizacje wyspecjalizowane w zbójowaniu na naiwnych.
            Dużo też byłoby mówić o krzywdach wyrządzonych przez tę społeczność państwu polskiemu i jego obywatelom po wojnie a nawet i dziś tego jest niemało, ale zostawmy to na inną okoliczność.

            Jeśli chodzi o działalność masońską do której pani tak szczerze się przyznaje to zapytam z ciekawości czystej czy o lożę B'nai B'rith chodzi czy coś innego, jeszcze bardziej ekscytującego i jeszcze bardziej antypolskiego?

            PS
            Do szmalcowników podczas okupacji się raczej strzelało. Goliło się proszę szanownej pani "mela_1" (o czym pani powinna dobrze wiedzieć) prostytutki, niekoniecznie Polki, świadczące swe usługi Niemcom. Jeśli chodzi o Treblinkę i Belżec to proszę szanownej pani "mela_1" ani mnie, ani moich krewnych po stronie katów tam nie było. Zapewniam.

            Miłego dnia.
            • Gość: nickt Re: Całkowicie się zgadzam. IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 11:44
              twoje.sumienie.1 napisała:

              Dużo też byłoby mówić o krzywdach wyrządzonych przez tę społeczność państwu polskiemu i jego obywatelom po wojnie a nawet i dziś tego jest niemało, ale zostawmy to na inną okoliczność.
              ---------------------
              Jaki kulturalny antysemita, z tych, co to "szczeknę i ucieknę", typowe...

    • twlk Współczuję okolicznym mieszkańcom 24.02.12, 22:30
      Będzie jak w Krakowie - panosząca się żydowska ochrona z bronią ostrą, której policja nie zwróci uwagi oraz autokary czekające na wycieczki z cały czas działającymi silnikami (na wypadek gdyby Palestyńczycy zaatakowali na ul. Anielewicza i trzeba było zwijać się na lotnisko).
      190 mln zł z naszych podatków dla ten koszmarny kloc.
      Śmieszą mnie piewcy żydostwa skupieni w GW. - Niech wybiorą się do Izraela. Tam w dzielnicach ortodoksów jest segregacja. Kobiety w autobusie jadą tylko z tyłu. Niszczy się Beduinów (np. przez odcinanie ich od wody) i upokarza Palestyńczyków. A to wszystko za kasę z USA wylobbowaną przez tamtejszą diasporę żydowską.
    • Gość: palikmiot Kto sfinansował tę budowlę? IP: *.145.21.46.in-addr.arpa 24.02.12, 22:30
      Czy w owym muzeum będą prezentowane osoby pochodzenia żydowskiego którzy mordowali Polskich patriotów? Mam tu na myśli pracowników aparatu represji - zbrojnego ramienia PZPR pracujący w służbach, prokuraturze, sądownictwie?
      Czy będą osoby pochodzenia żydowskiego aferzyści, złodzieje?!

      Czy będzie kącik poświęcony zdrajcom o pochodzeniu żydowskim?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka