Gość: vinc
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
14.03.02, 11:44
Współpraca z firmą może być szansą dla średnich i dużych sklepów. - W Warszawie
nie mamy jeszcze Groszków, ale jesteśmy w trakcie rozmów z potencjalnymi
partnerami. Pierwsze sklepy powstaną już za kilka miesięcy. Do końca roku
zamierzamy pozyskać do naszej sieci około dziesięciu współpracowników -
twierdzi Artur Kawa, prezes Eldorado. - Wszystko wskazuje na to, że w kwietniu
otworzymy pierwsze trzy sklepy - dodaje Dariusz Bożek prezes spółki Groszek,
organizatora sieci franchisingowej.
Eldorado to spółka z siedzibą w Lublinie. W skład jej grupy kapitałowej wchodzą
podmioty zajmujące się hurtowym i detalicznym handlem artykułami spożywczymi.
Za hurt odpowiada Eldorado - spółka matka, która na początku stycznia
zadebiutowała na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, oraz Grente,
firma zajmująca się handlem świeżymi owocami i warzywami. Sprzedaż detaliczna
to domena supermarketów Stokrotka oraz sklepów w sieci Groszek, która na koniec
lutego liczyła 169 punktów ogółem. Jest ona najlepiej rozwinięta w województwie
lubelskim, gdzie działa już 117 sklepów.
Cała sieć zatrudnia ponad tysiąc osób, a obroty wszystkich Groszków w Polsce
wynoszą miesięcznie 28,5 mln zł netto. Oznacza to, że średnio jeden generuje od
150 do 180 tys. zł. przychodów ze sprzedaży.
- Biorąc pod uwagę potencjał całej aglomeracji warszawskiej, można by rozważać
otwarcie kilkudziesięciu, jeśli nie ponad stu Groszków - twierdzi Kawa.
Warszawa nie jest jeszcze bardzo spenetrowana przez sieci franchisingowe, ma za
to lepiej rozwinięte sieci dużych powierzchni handlowych. Według Polskiej
Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), zrzeszającej duże firmy detaliczne i
dystrybucyjne, na rynku warszawskim działa około 27 hipermarketów, wliczając
obiekty w sieci Makro. - Hipermarkety i inne obiekty o dużych powierzchniach
handlowych nie są konkurentami dla małych podmiotów handlu detalicznego. Jednak
mają istotny wpływ na takie elementy konkurencyjności jak jakość i ceny -
pozwalają na utrzymanie ich na niskim, a zarazem opłacalnym poziomie - twierdzi
Maria Andrzej Faliński, sekretarz generalny POHiD.
Według prezesa Kawy, to właśnie obecność zachodnich sieci supermarketów może
przekonać właścicieli średnich i dużych sklepów do podjęcia decyzji o
przyłączeniu się do zorganizowanej sieci handlowej, takiej jak np. Groszek. -
Przynależność do sieci daje potencjalnym partnerom wiele rzeczy, które dla nich
samych byłyby nieosiągalne, takie jak np. dobry marketing - dodaje. Ale co
najważniejsze, pozwala oferować produkty po dobrych cenach. - W sektorze
mniejszych podmiotów handlowych, systemy sieciowe pozwalają zredukować koszty i
ujednolicić asortyment bez utraty możliwości dopasowywania go do specyfiki
regionu, osiedla czy ulicy - twierdzi Faliński.
Trzeba jednak pamiętać, że Groszek nie będzie pierwszą tego typu siecią
działającą w Warszawie. Na stołecznym rynku działa już np. Żabka, której
operatorem jest poznańska firma Żabka Polska, będąca w 55 proc. w rękach
tamtejszego biznesmena Mariusza Świtalskiego. Reszta udziałów należy do AIG New
Europe Fund. Sieć Żabka wystartowała w 1998 roku i w jej skład wchodzi 780
sklepów, z czego 27 działa w Warszawie. Przedstawiciele Żabki przyznają, że
liczba sklepów w sieci warszawskiej nie zadowala ich. - Biorąc pod uwagę
potencjał Warszawy, mogłoby być lepiej. Liczba sklepów w naszej warszawskiej
sieci jest wynikiem niewielkiej liczby przedstawicieli na tym terenie, którą
jednak planujemy w najbliższym czasie zwiększyć - przyznaje Ireneusz Król,
dyrektor ds. zarządzania kadrami w Żabka Polska. Jednak według przedstawicieli
Eldorado, nie należy poznańskiej Żabki porównywać z Groszkiem. - Żabka to sklep
o innym formacie niż Groszek. To raczej połączenie kiosku ruchu ze sklepem
spożywczym. Tam przeciętna powierzchnia handlowa wynosi około 50 mkw.,
natomiast najmniejsze Groszki mają około 80 mkw, a przeciętne 100-200 mkw -
komentuje Artur Kawa.
Ireneusz Król nie obawia się wejścia konkurenta na rynek warszawski i twierdzi,
że na rynku stołecznym znajdzie się miejsce dla innych graczy. - Tylko trzeba
sobie odpowiedzieć na pytanie: kto będzie w stanie sprostać wymaganiom rynku -
komentuje Król.
Według Dariusza Bożka, każdy chętny do przyłączenia się do sieci Groszek,
powinien dysponować lokalem o powierzchni handlowej minimum 80 mkw. Miesięczny
obrót takiej placówki nie powinien być mniejszy niż 100 tys. zł. netto. - Jest
to kryterium weryfikujące, ale nie dyskwalifikujące - twierdzi Bożek. Groszki
to z założenia sklepy samoobsługowe. - Jednak brak samoobsługi nie
dyskwalifikuje, najważniejsza jest chęć przejścia na przyjętą u nas formę
sprzedaży - dodaje prezes. Jedną z większych zalet sieci Groszek jest to, że
pozwala właścicielom sklepów indywidualnie ustalać ceny towarów, inaczej niż w
Żabkach. - U nas ceny produktów są jednakowe. Aczkolwiek w przyszłości mogą
różnić się w poszczególnych regionach, choć też oczywiście będą sterowane
centralnie - przyznaje Król z Żabki. - W Groszku każdy może sam ukształtować
cenę danego produktu, w zależności od tego jak postrzega otoczenie biznesowe.
Jeżeli obniża cenę z powodu dużej konkurencji - jest to jego decyzja - twierdzi
prezes Kawa. Inaczej jest oczywiście w przypadku cen towarów będących w
promocji i produktów marki własnej. Są one ustalane centralnie - dodaje Dariusz
Bożek. Wszyscy właściciele sklepów w lubelskiej sieci już od listopada
ubiegłego roku wykładają na półkach specjalną grupę produktów o nazwie Groszek.
Dziś pod marką własną sieci sprzedawanych jest 15 produktów, a do końca tego
roku ma ich być 40.
Przyłączając się do sieci Groszek trzeba wnieść 1,650 zł tzw. opłaty
franchisingowej rocznie, rozłożonej na cztery raty kwartalne. Poza tym trzeba
zapłacić opłatę administracyjną. - Wynosi ona 330 zł netto miesięcznie od
jednego sklepu. W sieci mamy partnerów, którzy posiadają więcej niż jeden
sklep. Dziesięciu naszych partnerów to właściciele przynajmniej dwóch sklepów -
twierdzi Bożek.
Eldorado jako dystrybutor artykułów spożywczych, zaspokaja około 40 proc.
zapotrzebowania towarowego w Groszkach. Kontakt między dystrybutorem Eldorado,
a sklepami w sieci ułatwia eHurtownia - platforma internetowa typu business-to-
business. Centrum logistyczne ma w swym asortymencie ponad 7 tys. produktów.
Pozostałe 60 proc. artykułów dostępnych w sklepach stanowią alkohole, artykuły
chemii przemysłowej, owoce, warzywa, pieczywo i mięso, kupowane u wskazanych
przez organizatora dostawców. To jest zresztą kolejny element różniący Groszek
od poznańskiej Żabki. W drugiej sieci aż 85 proc. produktów, trafia do sklepów
z Woli Rakowej pod Łodzią, gdzie Żabka posiada centrum logistyczne.
Przed wejściem na rynek warszawski Groszek planuje przeprowadzenie kampanii
marketingowej, jednak nie zdradza na razie szczegółów. Dla przykładu, w grudniu
ubiegłego roku w ramach tego typu kampanii, wyemitowano 650 spotów reklamowych
w lokalnych rozgłośniach radiowych na obszarze trzech województw. Wizualizację
sklepów robiła gdańska agencja reklamowa Grupa A5, która pracowała nad stacjami
paliw Polskiego Koncernu Naftowego Orlen. Ta sama firma pomagała również
tworzyć wizerunek innych supermarketów w grupie Eldorado, działających pod
nazwą Stokrotka. W Warszawie jest już jeden z 16 tych średniej wielkości
supermarketów, otwarty w ubiegłym roku przy ulicy Wyki na Jelonkach. Jak na
razie Eldorado nie przewiduje uruchamiania kolejnych Stokrotek w stolicy.