Dodaj do ulubionych

Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania w ...

IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.13, 09:04
Porównując rzeczywistość z wizualizacjami miał być żagiel a wyszedł tampon. Zużyty.
Obserwuj wątek
    • trog73 Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania w ... 27.01.13, 11:30
      Najpierw kupujesz mieszkanie po 30k pln za m2
      Potem placisz 30k pln na miesiac za utrzymanie
      Zyjesz/zarabiasz/pracujesz aby zamieszkac
      No i pomyslec ze idziesz do toalety ze smartfonem (ktory sie psuje - nie zapala swiatla nie spuszcza wody) ..... buhahah

      Juz wole mieszkac normalnie bez ą,ę,ah
      A swoja drogą: Miele nie miele, jeden szajs - zepsuje sie po gwarancji i tyle widzieli :)
      • doloresibaruri99 Re: Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania 27.01.13, 12:04
        skyscraperpage.com/cities/?buildingID=8961
        po pierwsze to wyścig tandetnych zachodnich szczurów
        z wypatroszonymi kieszeniami na pograniczu bankructwa jak ''Orco'',
        ani tam luksusu ani tam rozmachu,ani konceptualizmu, ani humoru, ani dygresji, ani zamyślenia, nic,
        ani tam imperialnego, cieknącego milionami ton granitu i tufu, złotymi odlanymi ze sztab złota wannami dla mafiosów,megazłodziei i nuworiszy,,, przerażającego blichtru, zaś dobór materiałów budowlanych wyjątkowo tandetny, racjonalistyczny - zachodni, jak na ciemnych, oszczędzających na wszystkim,chytrych hochsztaplerów z Zachodu przystało.

        buduje się apartamentowiec za dwa miliardy dolarów 'a la piece',[''arts appliques et liberaux post - modernes et post-bolschevistes mingles d,'un grain fou tropical"], jak ten przrażajacy ogromem gigant"Donstroyu" niejakiej ściganej przez sąd Baturiny w Moskwie - bo ma się pieniądze i ma się władzę.
        a nie ich tandetne napompowane substytuty.
      • nessuno Re: Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania 29.01.13, 22:59
        robinhoodizorro napisał:


        > BTW- rozumiem, ze kazdy apartment ma mini oczyszczalnie odpadkow? No bo jak, z
        > kubelkiem czy tez worem 120L do zsypu? No nie godzi sie chyba?

        Ocipiałeś? Oczyszczalni odpadków? Tam mają tradycyjne zsypy,ze złotymi uchwytami. Ale karaluchy będą mieć takie same :)
        • Gość: realista Re: Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.13, 21:59
          nessuno napisał:

          > robinhoodizorro napisał:
          >
          >
          > > BTW- rozumiem, ze kazdy apartment ma mini oczyszczalnie odpadkow? No bo j
          > ak, z
          > > kubelkiem czy tez worem 120L do zsypu? No nie godzi sie chyba?
          >
          > Ocipiałeś? Oczyszczalni odpadków? Tam mają tradycyjne zsypy,ze złotymi uchwytam
          > i. Ale karaluchy będą mieć takie same :)


          To taki słoik (sorry, flaszka po drogiej whiskey) lecący z wysokości 180 metrów narobi niezłego rabanu pod koniec swojej drogi. Pewnie mieszkańcy niższych kondygnacji będą musieli spać w stopperach ...
    • robot_humano Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania w ... 27.01.13, 13:10
      "Lodówki mają podświetlone krawędzie półek oprawami typu LED - łatwiej odstawić serek, bez zapalania światła w kuchni."
      Jak się wypromowało modę na kuchnie w salonie to faktycznie trzeba się teraz nakombinować jak normalne czynności kuchenne uczynić "nieagresywnymi" dla siedzących w salonie.
      P.S. Z obserwacji własnych (rzecz jasna z innej półki cenowej) widzę, że te bardzo drogie kuchnie urządzają często ludzie gotujący raz na ruski rok. Po prostu ma wyglądać, robić wrażenie ceną no i pasować do salonu w którym w zasadzie stoi.
        • Gość: tumzik Re: kuchnia w salonie to syf, nawet jezeli kosztu IP: *.40.254.191.threembb.co.uk 29.01.13, 23:18
          Ja zdecydowalem sie na otwarta kuchnie bo dla mnie jest wygodna i po prostu podoba mi sie takie rozwiazanie.
          Smrody z kuchni? Cóz, jak gotójesz gó...... :-)
          Brudne naczynia? Musisz miec niezle zapuszczona chate, przepraszam kuchnie z salonem. Zwykla zmywareczka zalatwia sprawe.
          Para? Dobra wentylacja.
          A jak troche zapachow, z pysznych dan ktore akurat gotuje, uleci na sofe i podrazni podniebienia moich gosci to trudno. Przyjemnosc po mojej stronie!
      • sacrableu Re: Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania 27.01.13, 19:44
        > "Lodówki mają podświetlone krawędzie półek oprawami typu LED - łatwiej odstawić
        > serek, bez zapalania światła w kuchni."

        żeby odstawić serek bez zapalania światła w kuchni trzeba przez tą kuchnie przejść po ciemku
        można sie o coś potknąć i wyrżnąć łbem o lodówkę
        wtedy zapalą sie świeczki w oczach i żadne oprawy typu LED nie są potrzebne
      • Gość: maXX Re: Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania IP: 173.233.212.* 29.01.13, 22:31
        " No właśnie, te ceny nowojorskie - rozmarza się prezes Borowski, słysząc o czynszu na szczycie Beekman Tower, którą zwiedzał, by podpatrywać, co najlepsze, i wykorzystać w Cosmopolitanie. - My kupujemy taki sam granit, marmur czy sprzęt do kuchni jak deweloperzy z Nowego Jorku. I tyle samo płacimy. Tylko że oni uzyskują potem kilka razy wyższe ceny za sprzedaż czy wynajem - wzdycha. Jak żyć w tak niesprawiedliwie urządzonym świecie? Dobrze, że cena za stołeczną działkę przy pl. Grzybowskim była dużo, dużo niższa na Manhattanie (jej koszt to głęboko skrywana tajemnica). - To prawda - przyznaje prezes."

        Tyle, ze porownywanie Nowego Jorku z siermiezna i wciaz mocno prowincjonalna Warszawa jest, po prostu, smieszne!

        P.S. Poza tym, Polska to wciaz jeden z najbiedniejszych krajow w Europie...
    • Gość: cgvc ...Kute w krysztale podniebne pałace... IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.13, 13:28
      ...
      A tam, gdzie sucho - wielkie trwały prace:
      Puchły od płodów obfitości spichrze,
      Kute w krysztale podniebne pałace
      Blask słońcu kradły w złotonośnym wichrze;
      Lecz nie zamieszkał w nich, kto nie miał za co
      I gniew ogarniał go na widok tychże,
      Więc rzucał warsztat, zaniedbywał rolę
      I z rozrzewnieniem wspominał niewolę.
      ...

      "Rechot Słowackiego" - Jacek Kaczmarski; 19.7.1999

      Za rządów kniazia Jura Heretyka
      (Którego lud zwał także - Uśmiechniętym),
      W czasach, gdy życia pęd oddech zatykał,
      A powóz dziejów dziwne brał zakręty,
      Gdy się z herezją borykał Watykan,
      Choć ekumenizm głosił Ojciec Święty -
      Ja już nie żyłem od półtora wieku,
      Lecz - nie do końca - krytykom na przekór.

      Kraj wyszedł właśnie z dżumy i powodzi,
      Polak więc słaby jeszcze był i mokry.
      Kniaź - ewangelik katolików godził
      I zadżumionych usiłował odkryć,
      Żeby w narodzie mór się nie odrodził,
      Bowiem z zarazy korzystały łotry
      I, jak się w dziejach przydarzyło nieraz,
      Rozkwitał chory, a zdrowy umierał.

      Wie, kto ratował kiedy tonącego,
      Że ratowany - ratownika dławi
      I, kogo przed tym w porę nie ostrzegą
      Ten i sam tonąc - topielca nie zbawi;
      Najprostszy morał pragnę wysnuć z tego:
      Trudniej człowieka niż państwo naprawić,
      Więc, zgryźć nie mogąc twardego orzecha,
      Kto tonął - tonął, a kniaź się uśmiechał.

      A tam, gdzie sucho - wielkie trwały prace:
      Puchły od płodów obfitości spichrze,
      Kute w krysztale podniebne pałace
      Blask słońcu kradły w złotonośnym wichrze;
      Lecz nie zamieszkał w nich, kto nie miał za co
      I gniew ogarniał go na widok tychże,
      Więc rzucał warsztat, zaniedbywał rolę
      I z rozrzewnieniem wspominał niewolę.

      Wielu ubogich duchem i maluczkich
      Dotąd nieznane olśniły błyskotki:
      Sztuką - kuglarskie były dla nich sztuczki,
      Pięknem - konterfekt półgołej kokotki,
      Nauką - całkiem kosztowne nauczki,
      A wiedzą - wróżby, bajeczki i plotki.
      Ci zapomnieli marząc o kokosach,
      Że ich królestwo - dopiero w niebiosach.

      Chciwy odmiany po wioskach i miastach
      Człek brał się za to, co najlepiej umiał;
      Groszem publicznym pan starosta szastał
      (To dla plebana, to dla pana kuma),
      Wyżej katedry rychło bank wyrastał
      Czyniąc tym zamęt w nieprędkich rozumach,
      Gdy mszę niedzielną zamawiał w kościele
      Spasiony krzywdą wiernych Złoty Cielec.

      Pysznił się szatan swoim widowiskiem:
      Karczemna burda - politycznym sporem,
      Wolność - przekleństwem, czystość - pośmiewiskiem,
      Rubaszny czerep - cnót patrioty wzorem,
      Własna głupota - niecnym obcych spiskiem,
      Rozsądek - zdradą, a zdrada honorem.
      Kto sprawiedliwy w tym dymiącym kotle -
      Widać nauczył się latać na miotle.

      Więc z lotu miotły dostrzeże przez chwilę
      Kosmiczny zamiar wichrowej spirali:
      Owszem, tam w dole pogorzelisk tyle!
      Co zapłonęło - musi się wypalić.
      Zostaną w węglu łapy krokodyle,
      A to, co człowiek wzniósł - to człowiek zwali;
      Ten ślad jaszczurzy znaczy jego dzieje:
      Pełznie, więc dąży - dąży więc istnieje.

      Ba! Nawet wampir od polskiej krwi tłusty
      Siedząc w pałacu carów namiestnika,
      Niebieskooki, młody, złotousty
      Łabędzich szyi dziewic nie dotyka,
      Przestrzega postu, chodzi na odpusty,
      I wojny z czosnkiem i krzyżem unika.
      Patrząc na niego przysiągłbyś łaskawco,
      Że się z krwiopijcy niemal stał krwiodawcą!

      Sny o wielkości srebrne są a kruche;
      Polak dla siebie bywa niebezpieczny.
      I cóż, że wyśni odrodzenie Duchem,
      Kiedy ten duch w nim - zgoła średniowieczny.
      Niechaj więc łyka oślizgłą ropuchę,
      Zwłaszcza, że w gębie nader wciąż waleczny,
      A skoro życie jest snem - niech się we śnie
      Spełni jak zechce...- nie budząc przedwcześnie!
    • Gość: Zenek Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania w ... IP: *.home.aster.pl 27.01.13, 13:34
      Złotą to bym się tak nie podniecał. W grudniu osoba podająca się za wykonawcę robót napisała na forum, że zerwano kontrakt, bo nie ma kasy, i od tego czasu rzeczywiście niewiele się tam dzieje. Biorąc pod uwage, że od co najmniej dwóch lat pojawiają się informacje o kłopotach finansowych Orco, i że zainstalowali jakiś najtańszy szajs zamiast pierwotnie zaprojektowanej elewacji, to spodziewałbym się sporych opóźnień w realizacji, a takie bajery jak basen czy sauna to włóżcie sobie między bajki. Bank finansujący zapewne tylko zechce doprowadzić to do końca i jak najmniejszym kosztem, i szybko sprzedać. Jedyna nadzieja w tym ,że ktoś to po drodze kupi, choć mała, bo rynek stoi, a bank pewnie oczekuje ceny jakiej dzisiaj nikt nie da. Zresztą jest styczeń a w Warszawie już co najmniej trzy duże obiekty sa licytowane przez syndyków.
    • waldeck13 Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania w ... 27.01.13, 13:43
      Jeżeli miałbym porównać architekturę tych wieżowców, to dużo bardziej podoba mi się Cosmopolitan. Wieżowiec Libeskinda jest dla mnie pretensjonalny i przekombinowany. Zwróćcie uwagę na te porównania: orzeł wzbijający się ku wolności (ech...), wydęty żagiel na wietrze. Patos, patos, patos. Śmiech mnie zawsze ogarnia jak słyszę, że zawsze trzeba tyle niepotrzebnych sensów nadawać budynkom. Poza tym ta elewacja też jakoś nietrafiona. Jakś zebra czy siding, nie wiadomo co. Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra, jak to kiedyś mawiano. Poza tym stoi już w pewnym zagęszczeniu innych wieżowców o podobnej tonacji kolorystycznej i w tym przypadku powstaje pewne wrażenie monotonii. No i jeszcze proporcje. Jest co prawda wysoki, ale też dosyć szeroki w podstawie i w środku konstrukcji. Zwęża się dopiero na samej górze, co czyni jednak jego sylwetkę trochę pękatą i niezgrabną. Poza tym zupełnie nie akceptuję tej krzywizny, która burzy harmonię i symetrię, i w ogóle nie pasuje do pozostałych budynków. Nie komponuje się z nimi, a kłóci wizualnie. Dobrze że w drastyczny sposób nie odstaje wysokością. Jeśli by tak było, mielibyśmy kolejną co najmniej dyskusyjną (vide: Pałac Kultury) dominantę w panoramie Warszawy. Owszem, budynek ten z powodu odmiennego kształtu będzie się wyróżniał przez najbliższe lata, jednak pretensjonalność i roszczenie sobie już na starcie miana budynku wybitnego (którym moim skromnym zdaniem nie jest), skutecznie mnie do niego zniechęca. Budynek ten uważam za kolejny przykład zaspokojenia czyjegoś ego (developera? architekta?) poprzez stawianie konstrukcji, która nie liczy się z otoczeniem i stawiana jest po prostu sama sobie powiększając tym samym bezład arichitektoniczno-urbanistyczny Warszawy.
      Natomiast Cosmopolitan? Gdybym miał go krótko określić, powiedziałbym: prostota, symetria, lekkość i wdzięk. Tutaj nikt nie używał górnolotnych określeń. Żadnych orłów, żagli, historii, wpomnień, matek, ojców itd. Po prostu ktoś zaprojektował fajny bezpretensjonalny miejski wieżowiec o ludzkiej skali, nie siląc się na dodawanie mu niepotrzebnych znaczeń. Genialność tego wieżowca polega na jego prostocie. Niby zwykła szklano - betonowa wieża, a jednak tak lekka, tak prosta. Spójrzmy na proporcje, mimo że sporo niższy od wieżowca Libeskinda, wrażenie subiektywnie jest takie, że jest co najmniej równy wysokością. Jest on, jeżeli można użyć takiego określenia, bardzo smukły. Wrażenie to powiększa się, jeżeli patrzymy na niego z pewnej odległości (co najmniej kilkuset metrów). Powtarzalny rytm kolejnych kondygnacji, bez zbędnych ozdobników i zaburzających symetrię elementów, tylko powiększa to wrażenie. Jeszcze raz powtórzę: lekkość, prostota i wdzięk. Zupełnie przeciwieństwo konkurencyjnego Żagla Libeskinda. Podcięcie kilku dolnych kondygnacji powoduje, że ten wieżowiec jakby lekko unosił się w powietrzu. Genialne! Poza tym jak pięknie zamyka ul. Emilli Plater, patrząc od strony Al. Jerozolimskich. Ten wieżowiec jest tak zgrabny i tak smukły, że czasem mam wrażenie, że się chyba zaraz przewróci, bo nie ma prawa stać o własnych siłach. I oto chodzi! Chciałbym, żeby architektura wielkomiejska igrała z moimi zmysłami, uśmiechała się do mnie, a nie przytłaczała i pokazywała mi jak maluczki jestem. Dlatego tak bardzo polubiłem ten nowy nie roszczący sobie pretensji co niczego nowy wieżowiec. Jest jeszcze jeden akcent z wiązany z Cosmopolitanem, bardziej urbanistyczny niż architektoniczny. O ile wieżowiec Libeskinda, stoi w bezpośredniej bliskości kilku innych wieżowców i musi z nimi chcąc nie chcąc konkurować (nawet z Pałacem Kultury), to Cosmopolitan stanął sobie trochę dalej, z boku, niejako odżegnując się od reszty towarzystwa, wiedząc że do nich nie pasuje i nie chcąc mieć z nimi nic wspólnego. Niby jest tuż obok, ale jednak wyraźnie oddzielony, tworzy zupełnie nową jakość i jest klasą samą w sobie. Poza tym zaimponowało mi tempo budowy. Ten wieżowiec, bez zbędnego gadania, wyskoczył sobie nagle w ciągu kilku miesięcy (pomijam prace przygotowawcze, fundamenty itd.) w panoramie Warszawy i krzyknął: oto jestem! No i świetnie! Stoi frontem do nas i pokazuje co ma najlepszego. Niech nam żyje!!!

      Z poważaniem
      Waldeck
    • Gość: Mariusz Wow. Światła włączane smartfonem. Full wypas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.13, 14:16
      Za mieszkanie ze światłami włączanymi smartfonem to rzeczywiście należy się przynajmniej ze 20 baniek. Trochę żałuję że sprzedałem stare mieszkanie w bloku. Miałem tam taki włącznik, że jak się klasnęło to światła "same" się włączały. Kupiłem ten włącznik na targu od ruskich, nie pamiętam już za ile. Teraz za takie mieszkanie wziąłbym pewnie ze 40 baniek. Za taki włącznik 40 mln zł to mega hiper super oferta. Taniej już nie będzie.
      • el_matador9 Re: Trzepak 27.01.13, 19:43
        xenio ukrainko z online odessy
        wyboru
        nie ogladąj dziś samsunga skośnych koloru wynurzeń trójwymiaru
        otwórz dziś pocket-ksiażkę industrial magic, pośmiej się z grozy stanów upadku wymiaru
        ja twój pretensjonalny brzyski jak noc, krzywonogi mężuś miliarder
        z pekińskim pieskiem na dół cirka sześćdziesiąt pięter muszę zaraz zjechać wyjść.
        w pagódce z quinghai z chińskim mini pieskiem na dole nad życiem pomedytuję.
        zmywanie sztućców po truflach z orzecha bakaliami i szczypiorkiem w malinach w mig ciebie żonko
        serdecznie po wschodniemu w dobry humor wprowadzi wszystkich bliskich wymiłuje.
        jak wrócę porachuję n-ty raz
        moje mnożące się jak myszy kontowe wielgachne miliardy
        plastyk miał dziś na naszych białych rurach
        w pethouzie wschodnia chytra zoneczko zawiązać różowe kokardy
        a ty się módl żoneczko po swojemu wschodniemu do bizancjum skromnych powagi cerkwi
        byśmy złotych odlewanych litym brylantem i szmaragdem wanien nie stracili
        musimy zachować to sexy-żoneczko
        czegośmy się przekrętami i złodziejstwem tak ciężko i z mozołem dorobili.
    • rabbinhood będąc 27.01.13, 23:46
      w Irlandii zawsze starałem się chodzić tak aby nie znaleźć się w polu rażenia Spike'a czyli omijać teren na który potencjalnie mógłby upaść.
      Teraz będąc w Wawie wiem już które rejony będę omijał, ale nie powiem, bo po co?
      Takie sobie normalne natręctwo.
    • Gość: Gigunia Wyścig deweloperów. Budują drogie mieszkania w ... IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 18:38
      Należy zezwolić jeszcze na 5 do 10 takich lub niższych budynków i zakazać budowy kolejnych. Warszawa to miasto europejskie a nie azjatyckie gdzie obok slamsów wznoszą się szklane molochy oddzielone od reszty miasta zasiekami i wieżyczkomi strzelniczymi. Warszawie potrzeba europejskiej zabudowy 6 do 8 pięter i zwartych pierzeji, placów z zielenią (zadbaną zielenią).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka