Dodaj do ulubionych

Szybka kolej zamiast metra

17.09.04, 00:52
Moze ktoś wreszcie zrozumie, że miasto wielkości Warszawy potrzebuje zarówno
szybkiej kolei miejskiej jak i dwóch linii metra.
A swoją drogą SKM to typowo gdański wytwór i dzięki niemu Kaczor ma szansę
zabłysnąć - słoma pięknie się pali.
Obserwuj wątek
    • Gość: maruda Re: Szybka kolej zamiast metra IP: *.gdynia.mm.pl 17.09.04, 01:23
      sloggi napisał:

      > Moze ktoś wreszcie zrozumie, że miasto wielkości Warszawy potrzebuje zarówno
      > szybkiej kolei miejskiej jak i dwóch linii metra.
      > A swoją drogą SKM to typowo gdański wytwór i dzięki niemu Kaczor ma szansę
      > zabłysnąć - słoma pięknie się pali.

      ***********************

      Fakt. Racjonalność SKM jest oczywista chyba tylko w Trójmieście, ze względu na
      niemal w jednej lini położone miasta: Gdańsk-Sopot-Gdynia-Rumia-Reda-Wejherowo.
      Ponadto miasta te są niezbyt szerokie w stosunku do długości na linii szlaku
      kolejowego. Prawie na całej długości SKM ma niezależne od komunikacji
      dalekobieżnej dwa tory.



    • wojtekus A co to jest ta Szybka Kolej? 17.09.04, 03:57
      Co to jest Szybka Kolej? Czy to nastepny wymysl z Ratusza ekipy Kaczki? Lepiej
      powiedziec "Szybka Kolej" niz "Kolej Podmiejska". Mamy juz cos w rodzaju
      szybkich koleji czyli WKD i kolej podmiejska. Ale to brzmi znacznie ladniej i
      bardziej tajemniczo jak sie powie "Szybka". Nawet jak te "szybkie" sklady
      koleji do nas trafia to i tak nie beda mogly jezdzic "szybko" poniewaz stan
      torowiska na to nie pozwala i to dlatego pociagi sie wleka przez Warszawe. To
      wcale nie oznacza iz te pociagi sa "Powolne" w odruznieniu od "Szybkiej Koleji"
      ale po prostu nie moga szybko jechac.

      Kaczor nie obiecuje Metra. On nie ma wizji. Zamiast budowac II Linnie wzdloz
      Swietokrzyskiej, on proponuje prowizorke czyli drobne kosmetyczne remonty +
      kilka pseudo "szybkich" skladow.

      To wstyd. Teraz kiedy zeczywiscie mozna cos dostac z UE on idzie wstecz i mowi
      nie inwestycjom.
      • d.z Re: Szybka kolej zamiast metra 17.09.04, 08:00
        Pomysl jak pomysł.
        Zobaczymy jak sie uda bo doświadczenia z inną kolejką (WKD) pokazują, że od
        pomysły do przemysłu dłuuuga droga.
        Moja skromna uwaga.
        Jeśli już mają się pojawić nowoczesne pociągi na odcinku Warszawa Centrum
        Falenica (co 15 min) to trzeba zsynchornizować z nimi pozostały transport.
        Czyli:
        Co z linią 521 (która praktycznie tą trasę dubluje)?
        Co z liniami prywatnymi (podobnie jak 521)?
        Co z linią 115 (wzdłuż ul. Patriotów dubluje pociąg)?
        Co z rachitycznymi o wręcz kuriozalnych częstotliwościach liniami poprzecznymi,
        które kiedyś dwowziły pasażerów do pociągu (161, 147)?
        Co z parkingami (bo jak na razie wzdłuż trasy planowanej SKM-ki nawet za bardzo
        miejsca na parkingi brak)?
        Jeśli już to ma być projekt całościowy to trzeba całościowo do niego podejść.
        W innym przypadku nowymi pociągami nie będzie jeździło aż tyle osób by się
        opłacało całe przedsięwzięcie.
        PS
        Czy ktoś zrobił badania w Wawrze?
        Jak wygląda struktura wiekowa tej dzielnicy? Ile osób dojeżdża codziennie
        stamtąd do pracy?
        Ile osób zrezygnowałoby z samochodu na rzecz kolejki?
        Czy dzielnica "starzeje się" (wtedy trzeba ją odmłodzić jakimiś inwestycjami
        czy starzeje się (wtedy bez sensu jest inwestowanie w tak drogą infrastrukturę
        tam).
        Jak wygląda "biznesplan" tego kosztownego przedsięwzięcia.
        Czy z tymi pociągami jakoś skomunikowana zostanie choćby Stara Miłosna (bo jak
        na razie to słyszymy, że dostanie ona linię 402 do Centrum, która w przyszłym
        roku ma być zamieniona na linię stałą typu "500")?
    • Gość: Jojo Re: Szybka kolej zamiast metra IP: *.pzuzycie.com.pl 17.09.04, 09:05
      Panie prezydencie może pan spojrzy wreszcie łaskawym okiem na ogromną dzielnice
      Warszawy, jaką jest Tarchomin. My nie mamy czym dojeżdżać do pracy i szkół. Nie
      mamy tu szans na metro,tramwaje, a nawet na pas dla autobusów na Modlińskiej.
      Może nie lubi pan tej strony Warszawy, ale tu tez mieszkają ludzie którzy
      kiedyś będą głosować wybierając następnego prezydenta Warszawy.
      Zyczę dobrego samopoczucia
      • d.z Re: błędy w komunikacji 17.09.04, 09:27
        W Warszawie na przestrzeni lat popełniano ogromne błedy komunikacyjne.
        1. Likwidacja kolejek wąskotorowych podmiejskich. Teraz (gdyby je zostawiono i
        zelektryfikowano) problemy dojazdów do Piaseczna, Konstancina, Marek, Jabłonny
        (pośredni i Tarchomina) byłby rozwiązane.
        2. Likwidacja tramwajów na Wilanów, Powązki (teraz małe przedłużenie i łacznik
        do Bemowa by był), św. Wincentego (rzut beretm na Targówek)
        3. Likwidacja trolejbusów w centrum miasta (teraz mamy stojące w korkach i
        kopcące autobusy trolejbus by przynajmniej nie "kopcił").
        itp. itd.
        Jak widzę teraz odchodzi się od koncepcji sieci metra.
        Ma zostać dokończona jedna i koniec???
        Toż to dopiero marnotrwastwo pieniędzy. Utzrymanie jednej linii jest strasznie
        kosztowne. Na dodatek drugi (moim zdaniem nie do końca przeanalizowany pod
        wzgledem zapotrzebowania jaki i finansowym) projekt pociągów z Falenicy do
        Warszawy. Ok. pomysł dobry ale w oderwaniu od reszty. Jak się popatrzy na
        wpasowanie tego pomysłu w układ komunikacyjny miasta to jednak niewiel z tego
        wyniknie.
        Jeśli nie stać nas (nie wiem dlaczego) na budowę drugiej linii metra (choć w
        ostatnim numerze gazety "Zajezdnia" opiasne jest jak Madryt dzięki funduszom UE
        zbudował jedno nową linię metra od podstaw) to może choćpomyślimy o odnogach
        tej jednej?
        Dlaczego nie można zbudowac odnogi metra na Okęcie do lotniska?
        Dlaczego nie można zbudować odnogi metra od pl. Wilsona na Tarchomin???
        Czy to będzie aż tak trudne zadanie inwestycyjne?
        • Gość: Maciek Re: błędy w komunikacji IP: *.pekaes.com.pl 17.09.04, 10:59
          > Dlaczego nie można zbudowac odnogi metra na Okęcie do lotniska?
          > Dlaczego nie można zbudować odnogi metra od pl. Wilsona na Tarchomin???
          > Czy to będzie aż tak trudne zadanie inwestycyjne?

          Tak. To ogromne i drogie zadania inwestycyjne.
          Odnogi metra od Okęcia? Toż to byłaby cała długaśna linia. Znacznie tańsze
          byłoby dobudowanie odnogi do istniejącej linii kolejowej. Tam potrzeba
          położenia tylko około półtora kilometra toru. I o tej koncepcji też już
          słyszałem już lata temu, ale jeśli coś się przez te lata wydarzyło, to
          wyłącznie na papierze.
          Jeśli chodzi zaś o Tarchomin, to odnoga od Placu Wilsona też byłaby długaśna i
          droga. Jeśli już, to nie odnoga, a przedłużenie tej linni spod huty. Stamtąd
          jest znacznie bliżej. Przy czym przy hucie metro mogłoby wyjechać na
          powierzchnię. Alternatywą dla tej koncepcji mógłby być tramwaj poprowadzony z
          Tarchomina pod hutę i dalej do metra. Oczywiście to rozwiązania na przyszłe
          lata, bo do tego potrzeba najpierw dociągnąć metro do tej huty, co potrwa
          jeszcze lata i wybudować ten most północny.
          A na dzisiaj sposobem na korki na Modlińskiej mogłoby być połączenie
          kombinowane autobusowo-kolejowe. Autobusy dojeżdżające do stacji kolejowej w
          Płudach. Wymagałoby to jednak większej liczby pociągów, ich synchronizacji z
          autobusami i najlepiej wspólnych biletów. A to (znając polskie realia) wydaje
          się niemożliwe. :-(
          • chaladia Re: błędy w komunikacji 17.09.04, 14:13
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            > Jeśli chodzi zaś o Tarchomin, to odnoga od Placu Wilsona też byłaby długaśna
            i droga. Jeśli już, to nie odnoga, a przedłużenie tej linni spod huty. Stamtąd
            jest znacznie bliżej. Przy czym przy hucie metro mogłoby wyjechać na
            powierzchnię.

            Niestety, metro ma u nas zasilanie trzecią szyną i wypuszczenie go na
            powierzchnię, gdzie mogą łazić ludzie (spróbuj komuś w Polsce wyperswadować,
            że "nie wolno" - to dobre w Londynie albo Berlinie...

            > Alternatywą dla tej koncepcji mógłby być tramwaj poprowadzony z
            Tarchomina pod hutę i dalej do metra.

            I tak zapewne kiedyś będzie. A dziś starczyłby most Baileya nad śluzą na Kanale
            Żerańskim i można by podłączyć Tarchomin do linii tramwajowej kończącej się
            obecnie pętlą przy EC Żerań. I to można załatwić w niecały rok.

            > A na dzisiaj sposobem na korki na Modlińskiej mogłoby być połączenie
            kombinowane autobusowo-kolejowe. Autobusy dojeżdżające do stacji kolejowej w
            Płudach. Wymagałoby to jednak większej liczby pociągów, ich synchronizacji z
            autobusami i najlepiej wspólnych biletów.

            Chyba taniej i lepiej byłoby zrobić bocznicę kolejową z estrakadą nad Modlińską.
            Ale pomysł z tramwajem wydaje mi się lepszy i perspektywiczny, bo tę samą linię
            później można by połączyć z linią na Bielany po Moście Północnym. Pamiętajmy,
            że Tarchomin, Winnica itd. aż do Jabłonny to jeden z największych placów budowy
            Stolicy i za chwilę może tammieszkać więcej ludzi niż na Ursynowie z Natolinem,
            Pyrami, Józefosławem i Piasecznem razem wziętymi.
            • Gość: dlnmktw Re: błędy w komunikacji IP: *.local.pl / 217.11.143.* 21.09.04, 22:45
              > > Jeśli chodzi zaś o Tarchomin, to odnoga od Placu Wilsona też byłaby długa
              > śna
              > i droga. Jeśli już, to nie odnoga, a przedłużenie tej linni spod huty.
              Stamtąd
              > jest znacznie bliżej. Przy czym przy hucie metro mogłoby wyjechać na
              > powierzchnię.
              >
              > Niestety, metro ma u nas zasilanie trzecią szyną i wypuszczenie go na
              > powierzchnię, gdzie mogą łazić ludzie (spróbuj komuś w Polsce wyperswadować,
              > że "nie wolno" - to dobre w Londynie albo Berlinie...
              >
              Nie widzę tu problemu, w Moskwie na ten przykład metro też jest zasilane
              trzecią szyną i sporymi kawałkami idzie na powierzchni. Tam też metro jest
              nieustannie rozbudowywane i to bez wsparcia ze strony unijnych funduszy(mimo że
              jest zdaje się 11 czy nawet 13 linii).
        • Gość: xieni Re: Szybka kolej zamiast metra IP: *.wsa.gov.pl 17.09.04, 10:03
          No własnie! strasznie szkoda zlikwidowanych wąskotorówek - do Piaseczna i dalej
          i do Jabłonny. Gdyby je zelektryfikowac i teraz poprawić tory to byłoby
          naprawdę cudownie. Ale oczywiście u nas nikt nigdy o niczym nie myśli
          perspektywiczie. Tak było, jest i - obawiam się - będzie. Niestety.
    • Gość: Pajac A kto zmodernizuje przejazdy kolejowe !!! ??? IP: *.computerland.pl 17.09.04, 10:28
      Jestem za pomysłem, ale już dzisiaj w godzinach szczytu korki w Międzylesiu
      przed przejazdem kolejowym sięgają kilometra - a pociągi jeżdzą co 20-30 minut.
      Co będzie jak będą jeździły co 15 minut ??? Tych przejazdów jest kilka
      (Międzylesie, Radość, Miedzeszyn, Falenica) - aby taka kolej była rzeczywiście
      szybka i obyło sę bez wielkich korków i tragedii na przejazdach - wszystkie one
      powinny być bezkolizyjne.
    • nauma Re: Szybka kolej zamiast metra 17.09.04, 11:10
      No tak, zaczyna się znowu wyborcza kiełbasa.
      Czy ten Sopocianin nie rozumie, że kilka nowych pociągów NIC nie zmieni?
      Abstrahując od tego, że nie mają to być pociągi na trasie warszawskiej, tylko
      np. Otwock - Grodzisk, gdyż gross pasażerów podmiejskiej kolei korzysta z niej
      jako mieszkańcy PODwarszawskich miast! I co, dadzą kilka nowiutkich składów?
      Zaraz będą zniszczone. Zamiast zaczynać stawianie domu od dachu, niech Kaczor
      pomyśli o fundamentach:
      1) wspólny bilet PKP-ZTM
      2) wyremontowane stacje, kilka nowych (Niedźwiadek)
      3) remont wszystkich torów (zwłaszcza horrorów w tunelu i między Zaachodnią a
      Włochami;
      4) monitoring WSZYSTKICH pociągów (ostatnio w Brwinowie była demolka) itp.
      Jak nie uda mu się zmusić PKP do wspólpracy z władzami aglomeracji
      warszawskiej, to może sobie kupić kolejkę piko i nowe skłądy puszczać z kuchni
      do kibla.
      • Gość: hehe Re: TENDENCYJNIE NAPISANA INFORMACJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 10:24
        ciekawe, ktopodał inf,ze SKM ma bycbudowanezamist 2 linii metra
        sledze wypowiedziobecnej ekipy rzadacej Warszawa i nigdy nic podobnego nie
        słyszałem
        ciekawe szanowni krzykacze ochoczo opluwajacy Kaczora skąd wezmiecie $ na
        budowe 2 linii metra,bo ze jest potrzeba wie nawet dziecko, i zapewniam Was
        opluwacze, ze obecny prez tez doskonale wie
        zaproponujcie skad wziac fundusze i budowa 2 a moze nawet 3 liniiruszy z kopyrta
        byłemn iedawno w Berlinie, jak pewnie wiele osób wie tam funkcjonuja obok
        siebie U bahnyi S bahny znakomicie sie uzupełniajac
      • Gość: Robal Re: Szybka kolej zamiast metra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 13:23
        Nigdzie na świecie kolejka typu SKM nie dzieli torów z ruchem dalekobieżnym!
        Ona powinna jeździc jak metro co 3-7 minut. Żeby to wszystko miało sens,
        konieczne są niestety duże inwestycje infrastrukturalne:
        - druga para torów na całej trasie (akurat w Wawrze jest na to miejsce)
        - wszystkie przejazdy kolejowe bezkolizyjne
        - gruntowny remont przystanków i stacji
        - całodobowy monitoring ww. obiektów , no i samych pociągów
        - wspólne bilety z reszta komunikacji
        - parkingi w systemie Park & Ride
        - dogodne przesiadki na trasie (bez robienia pieszo kilometrów aby dojść np. do
        stacji metra Centrum)

        To wszystko kosztuje MAJĄTEK! Tymczasem, jak któryś z przedmówców słusznie
        zauważył, Pan Kaczor zaczyna stawiać tę skomplikowaną budowlę od dachu, tzn. od
        zakupu taboru, co powinno być kropką nad i, a nie pierwszym krokiem. Jeśli tak
        dalej pójdzie, to cały pomysł skończy sie kosztownym prezentem dla PKP PR,
        który natychmiast sprzeniewierzy cały majątek. Wpadając na pomysły typu
        puszczenie nowego składu do Tłuszcza kursem o 23.59....
        • Gość: free_lanser Re: Szybka kolej zamiast metra IP: *.iel.waw.pl 20.09.04, 10:40
          Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Jest wiele miast, w których tory są
          współdzielone przez ruch dalekobieżny. Problemem jest częstotliwość kursowania
          pociągów. Jeśli chodzi o linię otwocką tego problemu nie powinno być, a dlaczego
          nie powinno? Dlatego że teraz istnieje.
          Dobrym przykładem dla Warszawy może byc Berlin. Miasto to ma podobny układ
          kolejowy (linia wschód - zachód przebiegająca przez centrum miasta).
          Problemem są pieniądze. Tu nie wystarczy kupić 4 czy 6 nowych składów, trzeba
          kosmicznych inwestycji w infrastrukturę.
          Wymiana torowisk, które pochodzą z lat 70 ,
          Inwestycję w automatykę (która nie istnieje albo jest archaiczna), wtedy byłby
          rozwiązany problem częstotliwości kursowania pociągów.
          Remont stacji i budowa miejsc parkingowych.
          Budowa wiaduktów w Międzylesiu i Radości.

          ---------------------
          A po za tym problem zarządzania,
          Wspólny bilet ZTM-SKM,
          problem socjal-skostniałej struktury PKP, która ma w d... jakąkolwiek poprawę
          jakości połączeń i wiele wiele innych
          ---------------------
          Koszty - stacje ok 30-50 mln euro
          - tory ok 20-30 mln euro
          - automatyka 5-10 mln euro
          - wiadukty 5-10 mln euro
          Razem 0d 60 do 100 mln euro


          • Gość: Robal Re: Szybka kolej zamiast metra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 11:11
            Gość portalu: free_lanser napisał(a):

            > Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Jest wiele miast, w których tory są
            > współdzielone przez ruch dalekobieżny. Problemem jest częstotliwość kursowania
            > pociągów. Jeśli chodzi o linię otwocką tego problemu nie powinno być, a
            > dlaczego nie powinno? Dlatego że teraz istnieje.
            > Dobrym przykładem dla Warszawy może byc Berlin.

            W Berlinie tory S-Bahnu są położone oddzielnie i nigdzie nie są dzielone z
            ruchem dalekobieżnym! Owszem, po torach zwykłej kolei jeździ coś takiego jak
            Regional Express, ale to jest co innego. Zastanówmy sie, czym ma być warszawski
            SKM - naziemnym odpowiednikiem metra, takim jak ów S-Bahn kursujący co 3
            minuty, czy rodzajem ulepszonej kolejki podmiejskiej z małą ilością przystanków
            i częstotliwością kursów co 15-30 minut (jak Regional Express)? Pomysł
            Kaczyńskiego to ta druga opcja, która akurat wiele nie pomoże.
            Co do częstotliwości kursów na linii otwockiej to problem stanowi sam przejazd
            pociągu, który paraliżuje komunikację w całym Wawrze (brak bezkolizyjnych
            przejazdów nad torami). Więcej składów spowoduje permanentne korki w
            Międzylesiu, Radości itp. Kaktus mi wyrośnie, jesli ktoś tam pobuduje wiadukty,
            zresztą cały Wawer jest tak totalnie zapóźniony cywilizacyjnie, że w zasadzie
            nie wiadomo od czego należałoby zacząć (wodociągi? asfalt? kanalizacja?
            baseny? kultura?...)
    • Gość: Piotr Kaczyński i metro IP: *.lot.pl 17.09.04, 14:49
      Lech Kaczyński najlepiej wie czego potrzeba Warszawie. Jest przy tym wielkim
      znawcą kolejnictwa - już w dzieciństwie bawił się kolejką PIKO!!! W metro też
      się bawił, puszczając z Jarkiem pociągi w piwnicy. Niestety szczury pogryzły im
      wagoniki i od tamtego czasu Lech stał się wielkim przeciwnikiem metra.
      • archi-tect Re: Kaczyński i metro 17.09.04, 15:15
        czy to jest post czlowieka, ktoremu zalezy na dobrym losie Warszawy? Nie - jemu
        tylko zalezy na wykazaniu, ze Kaczor jest do niczego - a zadne argumenty nie
        trafiaja - tak to jest, gdy ktos ma psychike pana spod budki z piwem. A potem
        sie dziwi, ze sie do niego mowi 'spieprzaj dziadu'.

        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Lech Kaczyński najlepiej wie czego potrzeba Warszawie. Jest przy tym wielkim
        > znawcą kolejnictwa - już w dzieciństwie bawił się kolejką PIKO!!! W metro też
        > się bawił, puszczając z Jarkiem pociągi w piwnicy. Niestety szczury pogryzły
        im
        > wagoniki i od tamtego czasu Lech stał się wielkim przeciwnikiem metra.
        • Gość: Piotr Re: Kaczyński i metro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 22:09
          Panie archi-tect. Zależy mi na dobrym losie Warszawy i jeszcze do niedawna na
          krytykę Kaczyńskiego reagowałem podobnie jak Pan, z tą tylko różnicą, że nikogo
          nie obrażałem. Niestety Sz. Pan Prezydent ostatnio ciężko pracuje nad tym, żeby
          zniechęcić do siebie nawet swoich zwolenników. Co do psychiki, to z moją w
          przeciwieństwie do Pańskiej jest wszystko w porządku. A co do argumentów, to w
          Pana obraźliwym poście nie znalazłem żadnych. Za piwem nie przepadam. Żegnam!!!
      • archi-tect Re: Kaczka Dziwaczka 17.09.04, 15:18
        tak to jest, jak stoleczna podsuwa zidiocialemu przez komune spoleczenstwu
        nieprawdziwe informacje

        polecam tam zajrzec, moze oprzytomniejesz:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=15862762
        chociaz wielu na forum Warszawy nic nie jest juz w stanie pomoc - mam nadzieje,
        ze w tym przypadku sie myle

        Gość portalu: fafarafa napisał(a):

        > doszczętnie ocipiała.
        >
        > :::::::::::: WARSZAWA POTRZEBUJE DRUGIEJ LINI METRA!!! ::::::::::::
        • d.z Re: Kaczka Dziwaczka 17.09.04, 15:27
          archi-tect napisał:

          > tak to jest, jak stoleczna podsuwa zidiocialemu przez komune spoleczenstwu
          > nieprawdziwe informacje
          >
          >to nie jest tak:)
          Ludzie teraz zwyczajnie myślą i liczą.
          Kiedyś za komuny plenum kc pzpr podejmowało decyje, o której z namaszczeniem
          informowano potem w Wieczorze z Dziennikiem i oczywiście tylko głosy za
          prezentowano i pokazywano jak to ludzie się cieszą.
          Teraz jest inaczej.
          Nie chcę być złośliwym ale sam prezydent Kaczyński na początku krytykował i
          inwestycję most siekierkowski i most świętokrzyski teraz potrzeby ich nie
          neguje.
          Podobnie jest i z tym pomyslem.
          Trzeba kompleksowo go przeanalizować. Zrobić analizę SWOT, "biznesplan" znaleźć
          źródła finansowania, przemyśleć harmonogram.
          To ma szansę na sukces ale trzeba się przygotować do tego i tyle.
        • Gość: pkin Re: Żeby miasto się rozwijało, trzeba mieć WIZJĘ. IP: *.acn.waw.pl 18.09.04, 01:34
          No fakt, Kaczka ma wizję i to dość spójną, problem w tym że za mgą wszystkie
          rzeczy wydają się spójne. Tak wlaściwie, który plan zostal jakoś poważniej
          sprecyzowany. Plac Defilad - Kaczka przestraszyla się kosztów i już chyba nic z
          tego nie będzie, koparki mialy wejść już na wiosnę 2005 i wybaczcie, ale jest to
          dość nieprawdopodobne. Krakowskie Przedmieście - kibicuję jak się da, ale coś
          czuję, że przetarg rozstrzygną w czerwcu (roboty mialy się zacząć wczesną
          wiosną) a potem będą protesty i może za rok, albo za dwa. na razie byl tylko
          znak że wystąpili o warunki zagospodarowania. Tak czy siak trzymam kciuki.
          Plac Pilsudskiego to wielki znak zapytania. Architekci twierdzą ża nic z tego
          nie wyjdzie.
          Teraz przejdźmy do innnych rzeczy. Wymyślili festiwal Strefa Kultury - po co, o
          co im chodzilo. W każdym razie wyszlo poniżej jakichkolwiek oczekiwań. Ściągnęli
          Penderecką i też nie wiadomo po co, bo te dwie bańki przydaly by się chociażby
          warszawskiej jesieni.
          Oczywiście są też sprawy zasugujące na uznanie i podziw:teatry, muzeum
          powstania, warsaw summer jazz days czy te szczepionki dla ludzi starszych, no i
          w końcu akcja ze sprzedażą zniszczonych kamienic. Antykorupcyje sprawy
          oczywiście też zauważam, ale...
          wszystko jest tymczasowe, plany zagospodarowania leżą, przetargi rozpisuje się
          moment przed datą ostatecznego rozpoczęcia robót, czego przykadem jest tunel
          trasy W-Z, rowerzystów Kaczor ma po prostu w dupie.
          Co do metra i SKMu. Zgodzę się, że SKM jest inwestycją lepszą, pewnijszą i może
          będą jakieś efekty przed końcem kadencji, zgodzę się, że dla mieszkańców terenów
          przykoleowych będzie to skok komunikacyjny o parę eonów, ale jakoś nie mówi się
          o remontah dworców i stacji, co jest podstawowym warunkiem powodzenia
          przedsięwzięcia, bo poprawi to bezpieczeństwo, konfort użytkowania takiej linii
          i ludzie nie będą czuli się upokorzeni stojąc na śmierdzących szczynami
          peronach. Szybkość jest argumentem świetnym, ale jak ktoś wcześniej zauważyl,
          zależy ona od stanu torowisk, a ten pozostawia wiele do życzenia, pkp się nie
          kwapi z remontami, a miasta na aż taki wysiek nie stać. Ze wszystkim zobaczymy.
          Teraz zastanówmy się nad pasażerami tego SKMu, ma on jeździć przez "gęsto
          zaludnione" tereny Falenicy, a dura linia przej jeszcze bardziej zasiedlone
          obszary Plud i dworskiej bialolęki. No Super po prostu. Rozumiem, że dla tych
          terenów jest to niezbędny kopniak rozwojowy, ale są tereny rozwinięte, którym
          przydalaby sie podstawowa infrastruktura.
          Dlatego uważam, że jest bezsensem odkladanie budowy drugiej linii, przynajmniej
          na odcinku rondo daszyńskiego - dworzec wileński na koszt tego efemerycznego
          przedsięwzięcia. Przecież polączenie z dworcem wschodnim i gdańskim (to nawet w
          planach jest odlegla przyszlość)nie daje waściwie nic albo prawie nic
          mieszkańcom Targówka, Bródna, Starej i Nowej Pragi, w końcu caej aglomeracji,
          jak Marki, Radzymin, poowa Zielonki. W samej Warszawie (nie licząc aglomeracji,
          która skutecznie zapycha dojazdówki takie jak Al. Solidarności - zimą stoi się
          na króciutkim kawaleczku nawet 45-50 minut, a przecież korki sa też za tunelem
          trasy W-Z, a więc caly most śląsko dąbrowski, skrzyżowanie z Targową itd...
          Tam szybkokolejowomiejskie pomysy nic nie dadzą, zresztą tak samo jak niewiele
          dadzą mieszkańcom Pragi Poludnie, co przynajmniej usprawiedliwialoby straty na
          pólnocy.

          nie chce mi się dalej pisać
    • Gość: a.g. www.monorails.org IP: *.acn.waw.pl 17.09.04, 20:36
      Proponuję postawienie na koleje jednotorowe w Warszawie. Kolej jednotorowa jest
      kilkakrotnie tańsza od lini metra, a posiada większość jego zalet - nie koliduje
      z transportem powierzchniowym, jest szybka, cicha i ma dużą przepustowość.

      Warszawa jest szczególnie dobrze predysponowana do posiadania kolei
      jednotorowych m.in. ze względu na dużą liczbę szerokich ulic, nad którymi
      mogłyby one przebiegać.

      Szczególną uwagę włodarzy miasta poleciłbym skierować na przykład malezyjskiego
      Kuala Lumpur, które to miasto zbudowało linię kolei jednoszynowej siłami
      własnego przemysłu. Zrobili to wprawdzie w sposób mało elegancki, kopiując
      niemiecką kolejkę jednoszynową "Allweg" z lat 60-tych (na którą upłynął już
      okres ochrony patentowej), tym niemniej jest to dużo bardziej korzystne dla
      miasta i patriotyczne rozwiązanie od zakupu niemieckich autobusów, francuzkich
      tramwajów, rosyjskich lub francuzkich składów metra - prawda?

      Obecnie do zbudowania lini kolei jednotorowej przymierza się (oprócz Moskwy,
      Seulu, i Seattle) brazylijskie miasto Kurytyba, słynące z gęstej sieci lini
      autobusowych poruszających się po wydzielonych pasach, o czym można poczytać tutaj:
      www.epe.be/workbooks/tcui/example4.html
      www.solutions-site.org/artman/publish/article_62.shtml

      Warto także zwrócić uwagę na to, że koleje jednotorowe są jedynym bezkolizyjnym
      środkiem transportu miejskiego, który przynosi zyski. Metro i ciężkie koleje ze
      względu na nadmierne koszty przynoszą straty.

      www.monorails.org
    • Gość: Mar Kupić wszystkim SAMOCHODY! IP: *.skorosze.2a.pl 18.09.04, 18:36
      300.000 samochodów po 20 tys. złotych dla każdego dorosłego Warszawiaka, który
      nie ma jeszcze auta kosztowałby jedyne 6.000.000.000 (sześć miliardów) złotych.
      Wtedy można byłoby zrezygnować z tramwajów, metra, szybkiej kolei miejskiej....
      Można by było zostawić parę autobusów dla przyjezdnych, młodzieży szkolnej i
      uposledzonych, którzy nie są w stanie prowadzić auta. Ciekawe czy to by się nie
      opłacało bardziej...
    • Gość: benia WYSZŁA KICHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 21:33
      Szybki tramwaj, to taki co szybko jeżdzi, jak mawiał nieodżałowany Profesor Jan
      Podoski, dworując sobie z chorego pomysłu "szybkiego tramwaju" w Warszawie.
      Szybka kolej zamiast metra, jest pomysłem z tej samej półki.
      Kaczyński systematycznie demontuje miasto, a budowa metra to tylko papierek
      lakmusowy. Wystarczy spojrzeć na skład zarządu tej firmy, jego
      wcześniejsze "zasługi" i obecne sukcesy, zwłaszcza starania o środki finansowe
      z UE oraz postęp robót. Fuj!
      • Gość: el matador Re: WYSZŁA KICHA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 23:26
        Kaczyński po prostu niszczy Warszawę i kompromituje ją w całej Europie.ŚLEDZĘ
        EKONOMICZNĄ PRASĘ FRANCUSKĄ I NIEMIECKĄ(n.p Moniteur du Commerce
        Exterieur,Handelsblatt,Wirtschaftswoche) DZIĘKI TAKIM JAK KACZYŃSKI Francuzi w
        kwestiach ekonomicznych wolą rozmawiać właśnie z ludżmi podejmującymi wielkie
        decyzje, którzy posiadają dalekosiężną wizję szybkiego rozwoju- ludzi takich
        jak na przykład burmistrz czy też mer Moskwy Jurij Łużkow.Pomijam fakt iż
        obecnie 12-milionowa Moskwa ma 290 km metra oficjalnego i 120 km metra
        rządowego niedostępnego dla zwykłej publiczności.Moskwa po prostu bardzo szybko
        rozwija się ,budowane są całe lasy nowych wieżowców i nowe dzielnice
        mieszkaniowe o zróżnicowanej,ciekawej architekturze.Ponadto buduje się
        reperezentacyjnie i bardzo drogo bo wie się ,że jest to stolica,zaś na tym
        forum przypomina się bez żadnego odzewu Prezydenta miasta czy też Vice
        Prezydentów - setki razy Panom Skrzypkowi,Urbańskiemu,Kaczyńskiemu czy
        Borowskiemu,że mimo to iż pochodzą z małych miasteczek to muszą się jakoś
        dostosować w swoim ciasnym,prowincjonalnym myśleniu do pojęcia wielkiego miasta.
        Wraz z wizją rozwoju napływa wielki kapitał,wokół Moskwy zbudowano już 5
        wielkich AUCHAN'ów każdy o powierzchni 40 tysięcy metrów kwadratowych,inne
        sieci jak METRO (Real) czy sieci tureckie("PIERIEKROSTOK") też nie stoją z
        założonymi rękoma i inwestują oraz budują na potęgę.Nadzór i współfinansowanie
        reprezentacyjnych wielkich kubaturowo obiektów o wysokości 150,200 czy 600
        metrów jest też francuskie lub amerykańskie bo są to budowle bardzo,bardzo
        trudne w budowie zważywszy jeszcze dodatkowo także nieomal arktyczny klimat
        Moskwy zimą.Rozbudowywana jest też sieć miejskich "highway'i" i "freeway,i" i
        buduje się aktualnie autostradowy tunel 6-km drążony najnowocześniejszą w
        świecie szybką tarczą specjalnie przywiezioną z Hamburga.Nikt tam nie myśli w
        kategorii tanich wyborczych"ersatz'y"jak pseudomodernizacja warszawskich linii
        kolejowych(vide SKM),gdyby to była poważna sprawa do wybudowano by już dawno
        łącznik kolejowy łączący Ursynów z Wawrem a tego w tym pseudoprogramie-
        "zatrutej kiełbasie wyborczej"- zupełnie nie ma.Miastu potrzebna jest jak tlen
        druga linia metra obsługująca wielkie dzielnice mieszkaniowe Jelonki na
        zachodzie i Gocław na wschodzie,jednocześńie zapewniająca dodatkowe
        skomunikowanie z nowymi rejonami aktywności-nowym centrum wokół Pekin'u oraz
        dzielnicą biurową czy mieszkaniową na terenie Portu Praskiego ale o tym nie ma
        nigdzie ani słowa.Zatem dwa ostatnie lata działalności Kaczyńskiego i jego
        ekipy to czas całkowicie stracony dla stolicy Polski...Czas mija a przepaść
        cywilizacyjna Warszawy coraz bardziej powiększa się.
        • Gość: Robal "Dokonania" Kaczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 14:12
          El Matador ma rację!!!! Kaczyński to drugi Gomułka, ciasny umysł po prostu

          - Jak można było zwęzić Wał Miedzeszyński do dwóch pasów???? Korki będą niebawem

          - Węzeł przy Marsa też ma być 'oszczędnościowy', bo w pierwotnych planach ekpiy
          Kozaka "trzeba by wykupic za dużo gruntów"

          - O drugiej linii metra cicho...

          - Most Północny najtańszym kosztem... piękny nie będzie

          - Projekty do dofinansowania przez UE nieprzygotowane, kasa przepada na rzecz
          innych miast (za wyjątkiem śmiesznie małego projektu tramwaju Bemowo-Żoliborz,
          który przypadkiem był gotowy od paru lat)

          - Negocjacje z rządem w celu aby ten wydał MNIEJ pieniędzy (!) na drogę
          ekspresową przez Ursynów i zwęził ją z czterech do trzech pasów

          - Powtórka z ronda Zesłańców przy przebudowie skrzyżowania Marynarska/Wołoska,
          rondo i jedna estakada zamiast bezkolizyjnego węzła, który jest tam potrzebny

          - SKM dla ubogich w postaci puszczenia kilku nowych składów na zrujnowane
          torowiska PKP

          - tolerowanie syfu na placu Defilad (blaszane hale MarcPolu), zgoda na
          inwestycje Mariny Mokotów która spowoduje dalszy paraliż komunikacyjny wokół
          Racławickiej/Żwirki i Wigury oraz Miasteczka Wilanów z b. kontrowersyjną
          lokalizacją

          - dalsze zatrudnianie firmy projektowej BAKS wsławionej torem przeszkód dla
          rowerów na rondzie Zesłańców, a ostatnio całkowicie kretyńskim projektem
          ścieżki rowerowej w Al. Jana Pawła II

          - zapaść przy tworzeniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i
          brak jakiejkolwiek wizji rozwoju miasta
    • Gość: ccc Kaczor a 50 km/godz na Trasie Łazienkowskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 19:20
      Nieudolny kaczor i jego antytalenci organizacyjni pisuarczycy przez pięć
      miesięcy niczego nie zroblili aby zmienić dopuszczalna prędkość na głównych
      przelotowych trasach miasta. Od 1 maja obowiązuje na Trasie Łazienkowskiej,
      Wisłostradzie i dziesiątkach głównych, dwujezdnowych trasach 50 km/godz.
      Kaczyński jest nieudacznikiem i ma u mnie jedynkę z minusem jako menadżer.
    • Gość: Robert Niepodległości między Domaniewska a Wilanowską IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.04, 19:38
      Bazarek przy Niepodległości - jeszcze większe zapchanie skrzyżowania z
      Wilanowską

      Dlaczego przy okazji budowy bazarku przy Niepodległości pomiędzy Domaniewską a
      Wilanowską nie wyegzekwowano budowy dodatkowego pasa na całym odcinku tej
      ulicy. W godzinach popołudniowych panuje tutaj ciągły korek. Gdyby istniały
      cztery a nie trzy pasy przy skrzyżowaniu z Wilanowską to można byłoby wydzielić
      lewy pas do skrętu w lewo (w stronę mostu Siekierkowskiego) co zdecydowanie
      polepszyłoby przepustowość.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka