Nazwę al. Armii Ludowej

IP: 193.0.110.* 30.11.01, 21:31
Komunizm skończył się (podobno) 12 lat temu, tymczasem do dziś pozostała jego
pamiątka (nie jedyna) w postaci al. Armii Ludowej. Czy ta formacja, powołana w
celu ułatwienia przejecia władzy przez komunistów, której akcje przynosiły
więcej szkody, niz pożytku (np. tzw. akcja na Cafe Club jej poprzedniczki, GL,
która wywołała niewspółmierne represje), której trzon rekrutował sie w duzej
mierze z podziemia przestępczego, której dowódcy przeszli po wojnie do milicji
i SB, stając się krwawymi katami zasłużonych dla kraju ludzi, czy ta formacja
jest godna, by jej imię nosiła jedna z głównych arterii stolicy?
Odpowiedź może być tylko jedna: OCZYWIŚCIE, ŻE NIE!
    • Gość: crack66 A sąsiednia Al. Wyzwolenia? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 12:35
      Przecież wiadomo co to było za wyzwolenie? A Pl. Konstytucji przecież nie
      chodziło tu o 3-majową?
      Nie popadajmy w paranoję, te nazwy obowiązują 50 lat z górą, wrosły w krajobraz
      pozbawione zostały jakichkolwiek konotacji historycznych, kojarzą się z domami,
      miejscami a nie ludźmi z tej czy tamtej formacji.
      Czy mamy znowu zmienić je na kolejną ul. Zgrupowania Batalionu Armii
      Krajowej "Cośtamcośtam", albo ul. Kolejnego Księdza? Nie mam ochoty żyć w
      muzeum martyrologii.
      Nie do przyjęcia są też infantylne ul. Stokrotki czy Jakiegośpieska dobre może
      w slumsowych ogródkach działkowych ale nie W MIEŚCIE!
      Dlatego zostawmy tak jak jest.
      • Gość: Janek Re: A sąsiednia Al. Wyzwolenia? IP: *.ztm.waw.pl 03.12.01, 10:57
        Zostawmy al. Armii Ludowej w spokoju.

        Zajrzmy do gminy Włochy. Tam to dopiero są ulice upamiętniające wybitnych
        działaczy komunistycznych:
        ul. KLESZCZOWA, ul. RYŻOWA, ul. KRAŃCOWA, ul. DOJAZDOWA.

        Popatrzcie:
        Iwan Sergiejewicz Kleszczow - współpracownik Stalina i Berii, ponoć osobiście
        rozprawiał się z największymi przeciwnikami komunizmu - na koniec tortur
        wielkimi zardzewiałymi kleszczami obcinał im głowy.
        Władimir Iwanowicz Ryżow - współpracownik Lenina, teoretyk kolektywizacji
        rolnictwa, w azjatyckiej części ZSRR organizował kołchozy nastawione głównie na
        produkcję ryżu.
        Wasilij Stiepanowicz Krańcow - także współpracownik Lenina, organizator
        struktur KPZR na wschodnich rubieżach ZSRR.
        Michaił Ilja Dojazdow - współpracownik Chruszczowa, organizator transportów
        przeciwników jedynie słusznego ustroju do więzienia na moskiewskiej Łubiance.

        Drogie władze Warszawy !
        Zmieńcie na Boga nazwy tych ulic !
        Przecież to wstyd żeby nadal w Warszawie były takie ulice jak: Kleszczowa,
        Ryżowa, Krańcowa i Dojazdowa !
        A Armia Ludowa może zostać. W końcu to Polacy i walczyli z Niemcami.
        • Gość: Quetzal Skoro tak rozumujecie... IP: 193.0.110.* 03.12.01, 21:38
          ... to po licho było zmieniać nazwę pl. Dzierżynskiego na pl. Bankowy, pl.
          Komuny Paryskiej na pl. Wilsona, po co stworzono tak "klerykalne" nazwy ulic,
          jak al. Jana Pawła II?
          Śmieszą mnie argumenty, że nazw z poprzedniej epoki nie można zmienić, bo
          ludzie sie do nich przyzwyczaili. Może np. przywrócimy "historyczną" nazwę
          Adolf-Hitler-Platz? Al. Lenina to juz obowiązkowo, w końcu ta nazwa "wrosła" w
          miasto!
          Ludzie, tu nie idzie o przyzwyczajenie, bo do nowych nazw tez by się w końcu
          przyzwyczajono! Idzie o to, że jeśli nazywamy czyimś imieniem ulicę, to znaczy,
          że ten ktoś/coś reprezentował/o sobą wartości, które są nam bliskie. A Armia
          Ludowa, w większości zbiór degeneratów z podziemia przestępczego (reszta to
          ludzie, włączeni siłą), dowodzony przeż watażków, którzy generałami byli z
          nominacji Stalina, a który to zbiór wykształcił zbrodnicze kadry milicji i UB,
          jeśli wogóle reprezentował jakieś wartości, to na pewno nie takie, które mozna
          by uczcić.
          Ktoś tu zrobił aluzję do ronda Babka, mówiąc, że nie chce kolejnej nazwy od
          zgrupowania AK. Kolego, wątpię, żeby twoja wiedza historyczna przekraczała
          zakres kursu szkoły podstawowej i to z okresu PRL. W przeciwnym razie
          wiedziałbyś, że nie ma takiej liczby ulic, których nazwanie imieniem jakiegoś
          zgrupowania byłoby wystarczającym hołdem dla AK.
          • Gość: Jan P. Re: Skoro tak rozumujecie... IP: *.ztm.waw.pl 04.12.01, 09:39
            Gość portalu: Quetzal napisał(a):

            > Nie ma takiej liczby ulic, których nazwanie imieniem jakiegoś
            > zgrupowania byłoby wystarczającym hołdem dla AK.

            Co Ty za bzdury wypisujesz ?????????????!!!!!!!!!!!!!

            Warszawa nie jest prywatnym folwarkiem jakiegoś nawiedzonego AK-owskiego
            działacza, tylko miastem nas wszystkich !!!!!!!!!!!!!!!

            • Gość: Quetzal Re: Skoro tak rozumujecie... IP: 193.0.110.* 04.12.01, 17:58
              Gdyby nie AK, pisałbyś te słowa po niemiecku. Albo cyrylicą...
              W każdym razie świadomość historyczna naszego społeczeństwa jest na tragicznie
              niskim poziomie...
              • Gość: Jan P. Re: Skoro tak rozumujecie... IP: *.ztm.waw.pl 05.12.01, 08:40
                Gość portalu: Quetzal napisał(a):

                > W każdym razie świadomość historyczna naszego społeczeństwa jest na tragicznie
                > niskim poziomie...

                Twoje komentarze to niestety potwierdzają.

              • Gość: crack66 Co zawdzięczamy AK w Warszawie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 18:57
                Podkreślam W WARSZAWIE! Odpowiadam ci: zawdzięczamy jej idiotyczne i
                niepotrzebne Powstanie Warszawskie. Jego efektem było kompletne zniszczenie
                stolicy i śmierć tysięcy młodych ogłupionych przez dowódców ludzi. Zginął kwiat
                młodzieży, gdyby oni żyli być może inaczej potoczyłyby się powojenne losy
                Polski.
                Honorowanie nazwami AK ulic to honorowanie zbrodniczej wręcz głupoty. Mojej
                rodziny też to nie ominęło, i moe właśnie dlatego tak mnie te nazwy irytują.
                To był HISTORYCZNY BŁĄD.
                • Gość: Quetzal Krótka lekcja historii IP: 193.0.110.* 05.12.01, 20:46
                  Gdyby nie Powstanie Warszawskie, miasto i tak uległoby zniszczeniu (Niemcy
                  chcieli je zmienic w twierdzę, wydali nakaz stawienia sie do prac
                  fortyfikacyjnych 100 tys. męzczyzn, ciekawe jaki byłby ich los, gdy stali by
                  się już niepotrzebni). Gdy podejmowano decyzję o wybuchu powstania, niemal
                  pewne wydawało się, że Rosjanie lada dzień wkroczą do Warszawy (zresztą ich
                  radio zachecało Mieszkańców do czynu, a AL ogłosiła ucieczkę dowództwa AK i
                  ogłosiła się siłą przywódczą powstania). Wobec tych faktów jasne było, że
                  niepodjecie akcji oznaczać będzie milczącą zgodę społeczeństwa na ujarzmienie
                  przez ZSRR, może i właczenie doń Polski. Nie wolno nie doceniać wartości
                  symbolicznej powstania, kto wie, może dzięki niemu unikneliśmy losu państw
                  bałtyckich?
                  Chciałbyś wiedzieć co AK zrobiła dla Warszawy. A walka z konfidentami,
                  podziemne sądownictwo, stwarzanie ciągłego poczucia zagrożenia dla Niemców, a
                  przez to, że czuli sie mniej pewnie, wielu ludzi uniknęło smierci.
                  AK dawała ludziom poczucie, że polskie państwo nie zostało całkowicie wymazane,
                  że nie zostanie wymazany takze polski naród; było szkoła patriotyzmu dla
                  młodych. Niech ci wystarczy stwierdzenie Niemców, że Warszawa to 4/5
                  "problemów" z "bandytami" całej Generalnej Guberni!
                  Kolego, radzę ci dobrze, poczytaj jakieś rzetelne opracowanie na temat AK i
                  dopiero wtedy włacz się do dyskusji, bo twoje poglądy są żenujące...
                  • Gość: crack66 Co do żenady to zachowaj ten pogląd dla siebie. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.01, 17:34
                    Wiele opracowań (NIEKOMUNISTYCZNYCH!) poddaje w wątpliwość sens wybuchu
                    powstania w Warszawie. Co ciekawsze biorąc pod uwagę ówczesny stan wiedzy, bo
                    dziś to możemy sobie gdybać znając historię.
                    Upieram się, że to była głupota, w Powstaniu walczyli młodzi ludzie, należący
                    do najlepiej wykształconych, najbardziej świadomych Obywateli.
                    Gdyby ich nie zabrakło (w ilości idącej w tysiące) to powojennej władzy byłoby
                    BARDZO, BARDZO ciężko.
                    • Gość: Quetzal Re: Co do żenady to zachowaj ten pogląd dla siebie. IP: 193.0.110.* 08.12.01, 16:51
                      Gdyby nie było powstania, to ci młodzi ludzie albo zostaliby wykończeni po
                      wykopaniu okopów dla Niemców, albo po wojnie wymordowałoby ich UB...
                  • Gość: Poll Re: Krótka lekcja historii IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 12.04.02, 15:41
                    Gość portalu: Quetzal napisał(a):

                    > Gdyby nie Powstanie Warszawskie, miasto i tak uległoby zniszczeniu (Niemcy
                    > chcieli je zmienic w twierdzę, wydali nakaz stawienia sie do prac
                    > fortyfikacyjnych 100 tys. męzczyzn, ciekawe jaki byłby ich los, gdy stali by
                    > się już niepotrzebni). Gdy podejmowano decyzję o wybuchu powstania, niemal
                    > pewne wydawało się, że Rosjanie lada dzień wkroczą do Warszawy (zresztą ich
                    > radio zachecało Mieszkańców do czynu, a AL ogłosiła ucieczkę dowództwa AK i
                    > ogłosiła się siłą przywódczą powstania). Wobec tych faktów jasne było, że
                    > niepodjecie akcji oznaczać będzie milczącą zgodę społeczeństwa na ujarzmienie
                    > przez ZSRR, może i właczenie doń Polski. Nie wolno nie doceniać wartości
                    > symbolicznej powstania, kto wie, może dzięki niemu unikneliśmy losu państw
                    > bałtyckich?
                    > Chciałbyś wiedzieć co AK zrobiła dla Warszawy. A walka z konfidentami,
                    > podziemne sądownictwo, stwarzanie ciągłego poczucia zagrożenia dla Niemców, a
                    > przez to, że czuli sie mniej pewnie, wielu ludzi uniknęło smierci.
                    > AK dawała ludziom poczucie, że polskie państwo nie zostało całkowicie wymazane,
                    >
                    > że nie zostanie wymazany takze polski naród; było szkoła patriotyzmu dla
                    > młodych. Niech ci wystarczy stwierdzenie Niemców, że Warszawa to 4/5
                    > "problemów" z "bandytami" całej Generalnej Guberni!
                    > Kolego, radzę ci dobrze, poczytaj jakieś rzetelne opracowanie na temat AK i
                    > dopiero wtedy włacz się do dyskusji, bo twoje poglądy są żenujące...

                    No widzę, że zaczynamy pisać na nowo historię...ale po kolei
                    1. Podczas walk miasto z pewnością by ucierpiało tak jak we wrześniu 1939 roku.
                    Ale to była pestka w porównaniu z rokiem 1944 i metodycznym niszczeniem stolicy.
                    Chociaż przykład Krakowa pokazuje zupełnie co innego. Na pewno nie byłoby takich
                    strat.
                    2. Mikołajczyk oświadczył Stalinowi, że sami wyzwolimy Warszawę słyszałeś o tym
                    jeżeli nie to zajrzyj do książek a nie do Gazety Polskiej. Ucieczkę dowództwa AK
                    i dowodzenie powstaniem przez AL opublikowała ruska propaganda a nie dowództwo AL.
                    3. Twierdzenie, że dzięki powstaniu uniknęliśmy losu państw bałtyckich to już
                    rozpacz, niestety ci co wydali rozkaz myśleli podobnie bo sądzili, że morze krwi
                    poruszy amerykańskich polityków...paranoja o tym że nie będzie 17-tej republiki
                    wiadomo było już w 1943 roku po Teheranie. Wartości symboliczne to za
                    przeproszeniem wsadź sobie w.... dla mnie sprawa jest jasna 200 tys ofiar,
                    likwidacja młodych elit, ruina stolicy...korzyści polityczne i wojskowe żadne.
                    Dlatego rozdzielam bohaterstwo walczących od zbrodniczej bezmyślności przywódców.
                    A fakty: rzeczywiście pod koniec lipca w Warszawie było niewiele oddziałów
                    niemieckich, ale w ostatnich dniach lipca przyszły znaczne wzmocnienia, także w
                    ostatnich dniach lipca AK straciła kilka dużych magazynów broni, zawiódł element
                    zaskoczenia Niemcy wiedzieli 1-go sierpnia rano o planach powstania i postawili
                    swoje jednostki w stan gotowości, nie uzyskaliśmy zapewnienia pomocy ani z
                    zachodu ani ze wschodu, broni starczało dla 20% powstańców. Potwierdziły to
                    pierwsze dni walki, powstańcy nie opanowali żadnego z kluczowych miejsc w mieście
                    pod kontrolą Niemców pozostały mosty, lotnisko a siły powstańcze zostały rozbite
                    na kilka grup. I to są fakty a nie wzdychania i symbolika.
                  • Gość: peterek Re: Krótka lekcja historii IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 14.10.02, 20:29
                    AK, AL... A co zrobil George Washington dla Polski? Nawet k..y! Kto to byl ks.
                    Skorupko czy tam Skorupka? A Warynski to pies? Mial swoj banknot to juz chyba
                    starczy ulic... Ulica Afrykanska? Nie dziekuje. Albo Szara. Mozna by dlugo
                    wymieniac. Ale po co? I tak sie predko nic nie zmieni.
                • Gość: Poll Re: Co zawdzięczamy AK w Warszawie? IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 12.04.02, 15:48
                  Gość portalu: crack66 napisał(a):

                  > Podkreślam W WARSZAWIE! Odpowiadam ci: zawdzięczamy jej idiotyczne i
                  > niepotrzebne Powstanie Warszawskie. Jego efektem było kompletne zniszczenie
                  > stolicy i śmierć tysięcy młodych ogłupionych przez dowódców ludzi. Zginął kwiat
                  >
                  > młodzieży, gdyby oni żyli być może inaczej potoczyłyby się powojenne losy
                  > Polski.
                  > Honorowanie nazwami AK ulic to honorowanie zbrodniczej wręcz głupoty. Mojej
                  > rodziny też to nie ominęło, i moe właśnie dlatego tak mnie te nazwy irytują.
                  > To był HISTORYCZNY BŁĄD.

                  Zgadzam się, że był to błąd. Ale właśnie tych młodych ludzi ogłupionych trzeba
                  honorować. Natomiast nie wiem po co honorować Bora Komorowskiego? Sądzę, że gdyby
                  II-ga wojna skończyła się po naszej myśli i odzyskalibyśmy niepodległość to Bór
                  Komorowski byłby osądzony.
          • Gość: szaser powrót a zmiana, to dwie rózne sprawy! IP: 193.59.130.* 05.12.01, 09:39
            Zupełnie zrozumiałe jest dla mnie, że np. ulica nowowytyczona otrzymuje jakąś
            nazwę, dobrą czy złą, to wszystko jedno i dopóki ta ulica będzie na planie
            istnieć, to powinna nosić pierwotną własną nazwę. Tak, jak wytyczono przed
            wojną ul. Stołeczną i tak powinna się nazywać do końca jej fizycznej
            egzystencji. Natomiast jeśli przed wojną wytyczono między domami ul. Księdza
            Skorupki, a później przemianowano ją na Sadową, to należy wrócić do nazwy
            pierwotnej. Poza tym proponuje kilka peryferyjnych i niezasiedlonych ulic w
            lesie np. powsińskim, aby nie było problemów z uhonorowaniem aktualnych
            oficjeli, kleru, ludzi kulturu itp. Koszty koniunkturalnych zmian nazw dawno
            istniejących i nazwanych ulic ponosimy my, jako społeczeństwo w szerokim
            zakresie(meldunki, pieczątki, bazy danych, tabliczki MZK, telefony-adresy,
            tablice z nazwami ulic i wiele inych, z których sobie nie wszyscy zdają sprawę.
            Historia i tak się zmienia. A w Ameryce łacińskiej nikt nie burzy pomników
            konkwistadorów, którzy mordowali i podbijali indian, i nie zmienia nazw miast i
            ulic z tego powodu. Tam widać całą historię i jeje ciągłość, przez zmianę nazwy
            ulicy, placu, nie uciekniemy od naszej, polskiej historii. Nie depczmy
            przeszłości ołtarzy.... Jeśli brakuje ulic do ich nazywania, to zamiast
            zamieniać pierwotne zaprojektowane i zasiedziałe nazwy, polecam radosnym
            radnym, aby wybudowali nowe i sobie je nazywali, jak tylko im się to podoba.
          • akami Re: Skoro tak rozumujecie... 04.11.02, 23:12
            Mamy wiele szacunku dla kombatantów z AK, ale przerabiać wszystkie nazwy ulic
            na "zgrupowania ..." to przesada. Pomijając koszty (nie społeczne ale jak
            najbardziej wymierne)to nie chcę żyć wspomnieniami z przed 60 lat. Jak
            napisałem, szacunek ... i wystarczy.
    • Gość: Człowiek Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.25.170.* 08.04.02, 16:12
      Oczywiście,że należy zmienić np. na al. Skalskiego albo al.Urbanowicza to byli
      przynajmniej słynni ludzie, słynni lotnicy
      • kitop Re: Nazwę al. Armii Ludowej 06.03.03, 23:26
        Gość portalu: Człowiek napisał(a):

        > Oczywiście,że należy zmienić np. na al. Skalskiego albo al.Urbanowicza to
        byli
        > przynajmniej słynni ludzie, słynni lotnicy
        A Meresjew to dorsz? Też sławny lotnik, bez nóg latał. A gen. Zagórski, to co?
        nie był sławny? Tylko ostrożnie z ta zmianą bo jego sławny morderca spadnie z
        pomnika na Placu Zwycięstwa. Czy ten plac tak się jeszcze nazywa? Natychmiast
        to trzeba zmienić bo ktoś pomysli, że chodzi o zwycięstwo pod Stalingradem.
    • Gość: Mr. X Re: Nazwę al. Armii Ludowej na Trasa Łazienkowska IP: 2.4.STABLE* / 10.0.254.* 08.04.02, 23:53
      Nazwę tą trzeba było zmienić na początku lat '90-tych, i to nie na kolejną
      martyrologiczną (typu Umarłych/Pomordowanych), tylko nazwać to zwyczajnie, tak
      jak większość Warszawiaków tą ulicę nazywa, bez żadnych politycznych korzeni
      itp.
      • roland_x Re: Nazwę al. Armii Ludowej na Trasa Łazienkowska 08.04.02, 23:58
        taką nazwę (bez politycznych...) także zmienili
        na Żoliborzu, na którym mieszkam była przez całe lata nie wadząca nikomu ulica
        Stołeczna i niestety zmienili
        nie mam nic do ks. Popiełuszki ale...
        szkoda bo ta nazwa wryła się w dzielnicę i była OK
    • Gość: vov Zmienic al. Solidarności... IP: 195.116.250.* 10.04.02, 14:53
      na ul.Styropianową ( i tak chodzi o jedno i to samo )
      • Gość: Poll Re: Zmienic al. Solidarności... IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 11.04.02, 17:00
        Dzisiejsza Solidarności przed wojną nazywała się po lewej stronie Wisły Leszno
        a po praskiej Zygmuntowska, ale oszołomy z prawicy tak podobno przywiązane do
        historycznych nazw w tym wypadku wolały ufundować sobie ulicę. Ciekawe tylko o
        którą Solidarność chodzi, czy tą Kuronia czy tą Krzaklewskiego
    • Gość: zdzisio Nazwę al. Armii Ludowej na al. Wojtyły z Wadowic IP: 213.158.195.* 11.04.02, 15:15
      Proponuję zmienić nazwę al. Armii Ludowej na al. Wojtyły z Wadowic.
      Mam jeszcze inne alternatywne nazwy dla al. Armii Ludowej np:
      - Męki Pańskiej,
      - Prymasa Glępa,
      - Trzech Królików i Sierotki Marysi
    • Gość: Poll Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 11.04.02, 16:57
      Czytając cię mam wrażenie, że cytujesz teksty propagandy nazistowskiej z okresu
      okupacji... wtedy też ruch oporu nazywano komunistami i bandytami. Co do AL to
      poczytaj trochę książek a dowiesz się że poza nielicznymi wyjątkami byli to
      tacy sami Polacy jak ci z AK, krew żołnierza AK i AL ma tą samą cenę. Pomijam
      już fakt że AK i AL przeprowadzały wiele wspólnych akcji, w powstaniu
      Warszawskim też brały udział oddziały AL. Represje stalinowskie dotknęły także
      wielu byłych żołnierzy AL. Tylko żeby o tym wiedzieć trzeba uczyć się historii
      zamiast słuchać Radia Maryja.
      • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.158.195.* 12.04.02, 08:54
        Hi Poll
        Mam lepszą nazwę dla al. Armii Ludowej! Może by tak zmienić nazwę na al.
        Arcybiskupa Paetza (przecież to męczennik). Taka nazwa była by zgodna
        z „wartościami” (WC).

        • Gość: Ziutek Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.pultusk.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 09:04
          Gość portalu: zdzisio napisał(a):

          > Hi Poll
          > Mam lepszą nazwę dla al. Armii Ludowej! Może by tak zmienić nazwę na al.
          > Arcybiskupa Paetza (przecież to męczennik). Taka nazwa była by zgodna
          > z „wartościami” (WC).
          >

          Co prawda, nie wypada, aby za
          zycia patronów nadawać nazwy ulic ich imieniem. Ale przecież są i były wyjątki.
          Np. Stalin. Popieram.
      • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 193.0.110.* 15.04.02, 18:54
        Tak, poucz się trochę historii, zamiast bezmyslnie cytować komunistyczną
        propagandę.

        Po pierwsze - gdy powstawała GL, ci co mieli iśc do partyzantki, dawno zostali
        zagospodarowani przez AK, BCh, ew. NSZ. GL oparła się więc na bandach
        przestępczych. Nie mów więc o "takich samych Polakach".

        Po drugie - jej akcje sprowadzały się do bezmyślnych i tragicznych w skutkach
        (dla Polaków) fajerwerków, w rodzaju akcji na Cafe Club. Powód? Komuniści
        chcieli "udowodnić", jakimi to siłami dysponują.

        Po trzecie - co to za "armia", której stan osobowy w szczytowym okresie rozwoju
        był równy dwóm dywizjom piechoty? Kolejny przejaw megalomanii i pozorów,
        tworzonych przez komunistów.

        Po czwarte - kadra AL nie zapadła się po wojnie pod ziemię, a stanowiła główną
        bazę kadr dla tworzących się właśnie MO i UB. Warto więc zwrócić uwagę, z kim
        głównie walczyli jej "bohaterowie".
        • Gość: ♫♫♫ Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 193.59.130.* 24.04.02, 09:46
          W naszym kraju nigdy nie było żadnego komunizmu, poczytaj historię, to się
          dowiesz!
          • Gość: Celina Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 11.05.02, 04:55
            AL była kontynuowana jako UB, SB, MO i ludowe wojsko, Jednym z jej bohaterów
            był Mieczysław Moczar i najsławniejszy w tej kategorii - Salomon Morel,
            ludobójca i pospolity morderca, obecnie ukrywany przez żydowski rząd w
            Palestynie.

            Tabliczki z ul. Armii Ludowej powinny były sfrunąć w pierwszych dniach roku
            1989, a tam pozostają.

            Komu przypadła odpowiedzialność za ten skandal?

            Kto wie, niechaj napisze tutaj nazwę wydziału i telefon, a zobowiązuję się tam
            zadzwonić i zebrać ludzi, jesli będzie trzeba. Należy również oczyścić miasto z
            innych śmieci przetrwałych z “żydokomuny” pod hasłem: Żydzi do Palestyny!
            • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej (do Celiny) IP: 213.158.197.* 13.05.02, 09:39
              So-li-darność! So-li-darność! So-li-darność! So-li-darność! So-li-darność!
              So-li-darność! So-li-darność! So-li-darność! So-li-darność! So-li-darność!

              Po co zmieniać (a może ktoś za parę lat przypomni sobie „dawną” nazwę)?
              Al. Armii Ludowej powinniśmy zaorać i zasadzić buraki! Zaorać - najlepiej w
              czynie społecznym! (buraki zasieje aktywista Wrzodak)
              Buraki dla buraków!

              Oj, biednym i głupim jest nasz naród – czasu nie da się cofnąć a historię
              należy szanować - jaka by ona nie była (ale przecież jest to cecha
              charakteryzująca „lepiej rozwinięte” [czytaj „zachodnie”] społeczeństwa).

              • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej (do Celiny) 16.05.02, 21:01
                Drogi Zdzisiu, dowiedz się, że w krajach zachodnich (czyli właśnie tam, gdzie
                jak rozumiem twój post żyją sobie "lepiej rozwinięte" społeczeństwa,
                które "szanują historię, jaka by nie była") też zmienia się nazwy ulic,
                instytucji, a nawet... flagi, z przyczyn politycznych jak najbardziej. I płacą
                za to oczywiście władze - państwowe albo samorządowe. Np. w USA na skutek walki
                ze wszystkim, co przypomina dawną dyskryminację Murzynów, siły
                progresywistyczne zmierzają do zmiany (i często im się to udaje) wszystkich
                nazw, które wiążą się z Konfederacją Południa. Bardzo postępowy burmistrz
                Londynu wystąpił niedawno z projektem likwidacji w śródmieściu wszystkich
                pomników dawnych generałów, zdobywców kolonii itd. Bo jako niepostępowi nie
                odpowiadają nowej epoce. I kto za to zapłaci? Samorząd Londynu oczywiście! Tak,
                Zdzisiu, wygląda świat - prawdziwy a nie urojony.
                • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.158.197.* 20.05.02, 12:24
                  Droga "miedzio_brzęcząca" - (dochodzimy do sedna sprawy) - a skąd te władze
                  państwowe i samorządowe mają pieniądze na takie zmiany?
                  Czy uważasz, że jak samorządowcy albo władze państwowe potrzebują "drobnych"
                  na "takie" zmiany to idą sobie na trawnik z grabkami, żeby trochę "dularów" do
                  worka nagrabić? Nie - "drobne" na "takie" zmiany pochodzą z NASZYCH PODATKÓW!!!
                  I może warto by było, żeby ktoś puknął się w łeb i zastanowił - zmieniać nazwę
                  ulicy czy może "dofinansować" jakiś dom dziecka?
                  Przykłady, które podałeś pewnie można by mnożyć - nie zmienia to jednak mojego
                  zdania, że w dużej części nasze społeczeństwo jest (delikatnie mówiąc) "mało
                  tolerancyjne" (w porównaniu do Francuzów, Angoli, Holendrów, Amerykanów ...itd).
                  • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej 24.05.02, 18:06
                    A ja ci, zdzisiu, raz jeszcze tłumaczę: sugerowałeś, że takie zmiany to jakiś
                    ewenement, to wynik jakiegoś dziwnego stanu naszego społeczeństwa. Bo gdzie
                    indziej jest rzekomo inaczej. A ja ci, Zdzisiu, udowodniłem, że nie jest
                    inaczej, że wszędzie tak się dzieje. Bo wszędzie nazwy np. ulic to nie są puste
                    dźwięki, ale traktowane są jako wyraz afirmacji pewnych osób, wartości,
                    tradycji. Albo odwrotnie - ich zmiana jest wszędzie uważana za manifestację
                    odrzucenia tych osób, wartości, tradycji. Co do ponoszonych przez samorządy
                    kosztów zmian, to ograniczają się one do kosztów tabliczek. A tak na
                    marginesie - to co sądzisz o decyzji SLD-owskich władz miejskich bodaże
                    Gorzowa, które ulicę majora Henryka Sucharskiego (gdybyś, zdzisiu, nie
                    wiedział - to był taki facet, co bronił Westerplatte) zmieniły ostatnio na
                    Gwardii Ludowej?
                    • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.158.197.* 27.05.02, 09:17
                      Nic nie udowodniłeś swoim postem - patrz nazwy alej w NY City. Aleje mają
                      numerki i nie ma problemu. A tak na marginesie - brzydzę się polityką i
                      historią (sposób "interpretacji" zdarzeń historycznych zależy w ogromnym
                      stopniu od "polityki"). Nawet gdybyś nazywał ulice i aleje nazwiskami pisarzy i
                      artystów to i tak po jakimś czasie okaże się, że niektórych drażni nazwa ulicy
                      pochodząca od nazwiska danego pisarza lub artysty, ponieważ życie danego
                      człowieka nie było zgodne z aktualnie obowiązującymi „Wartościami”.
                      Tak, tak – cyferki jako nazwy alej i ulic są zdecydowanie najbezpieczniejsze.
                      >Co do ponoszonych przez samorządy kosztów zmian, to ograniczają się one do
                      >kosztów tabliczek.
                      Proszę Cię – pomyśl:
                      Mieszkasz przy ulicy X. Jakiejś grupie społecznej „X” się nie podoba. Zmieniają
                      tabliczkę z nazwą tej ulicy na „Y” a Ty? Dymasz w pierwszej kolejności do
                      urzędów: masz do „wymiany”: dowód osobisty, paszport, prawo jazdy; zostają Ci
                      jeszcze do zaktualizowania informacje, które posiadają o tobie bank (lub banki)
                      + firmy ubezpieczeniowe. Myślisz, że ktoś zrobi to za Ciebie? Myślisz, że
                      wymiana dokumentów nic nie kosztuje? Podałem przykład zwykłego mieszkańca,
                      któremu ktoś zmienił nazwę ulicy z „X” na „Y”. Pomyśl ile pieprzenia z
                      papierami ma ktoś, kto prowadzi firmę przy ulicy, której nazwa zmieniła się
                      z „X” na „Y” (sprawa nie ogranicza się bynajmniej tylko do kosztów związanych z
                      wymianą przysłowiowych pieczątek).
                      Od kogo pochodzą pieniądze, którymi „płacą” samorządowcy – z naszych PODATKÓW!!!
                      Wierz mi – wolę, żeby samorządowcy, zamiast zmieniać nazwy ulic, doprowadzili
                      ich nawierzchnie do europejskiego poziomu.
                      • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej 27.05.02, 14:27
                        No i dalej nic nie rozumiesz, albo udajesz że nie rozumiesz. Więc powtórzę -
                        nazwy ulic - jeśli są to nazwiska ludzi - są wyrazem tego że danego osobnika
                        (czy, jak w wypadku AP, organizację) uważa się za godną czci. I to jest
                        oczywiste. Za komuny na Gocławiu była np. ulica Bieruta. Co, trzeba było ją
                        zostawić, tak? I pewno jeszcze plac Dzierżyńskiego? Bo szanowemu panu nie chce
                        się wymieniać dowodu? I charakterystyczne, że nie odpowiedziałeś na pytanie, co
                        ty na analogiczne działania SLD w Gorzowie. Bo jakoś tak z reguły jest, że
                        osobników deklamujących slogany typu: "przeszłość nic mnie nie obchodzi" tak
                        naprawdę ta przeszłość obchodzi, i to bardzo - w tym sensie, że są zwolennikami
                        SLD i SLD-owskiej wizji przeszłość, tylko z jakiegoś powodu nie chcą (wstydzą
                        się?) do tego przyznać. I zamiast napisać to, co naprawdę myślą, czyli "Armia
                        Ludowa była OK, Bierut był OK, Dzierżyński był OK" wolą ukrywać się pod zasłoną
                        dymną bredni o dowodach osobistych.
                        • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.158.197.* 27.05.02, 15:34
                          Miedzio_Brzęcząca – drażni mnie zmienianie nazw ulic – niezależnie czy robią to
                          towarzysze z SLD, towarzysze z AWS, czy kuriewni towarzysze z Kościoła K.
                          Rozumiem, że jesteś zwolennikiem nazw ulic typu: Wojtyły z Wadowic, Papieża
                          Polaka, Żeglarza Sindbada i 44 Katolików.
                          Człowieku, czy Twoje życie ogranicza się do spacerowania z psem po własnym
                          podwórku i narzekania, że nazwa ulicy czy placu Ci się nie podoba, albo że
                          sąsiadka suszy na balkonie pranie? Byłeś kiedyś za granicą (nie chodzi mi o
                          Czech, Słowacje i Węgry)? Widzisz różnice pomiędzy naszym biednym krajem pełnym
                          pieniacz i zaperzeńców a społeczeństwami zachodnio-europejskimi? Widziałeś po
                          jakich drogach jeżdżą Niemcy, Holendrzy, Francuzi, Angole ...? Mają w
                          dupie „Wartości” (potrafią z nich nawet żartować) – dla nich ważniejsze jest,
                          żeby im się wygodnie żyło.
                          Rozumiem, że wolisz turlać się maluchem lub cieniasem po drodze pełnej dziur –
                          pieprzyć dziury! – żeby tylko nazwa była zgodna z „Wartościami”!
                          Dla mnie „Wartości” to karma dla oszołomów (przez lata Polscy Komuniści karmili
                          tłumy podobnymi „Wartościami” – obejrzyj sobie archiwalne kroniki, którymi
                          ówczesna władza karmiła ludzi przychodzących do kina na film – boki można
                          zrywać – za trzydzieści lat nasze dzieci będą zrywały boki, z „klimatów”, które
                          panowały na przełomie wieków XX/XXI).
                          • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej 28.05.02, 16:37
                            Oj, zdzisiu, zdzisiu...

                            Znaczy, że drogi w Anglii są lepsze, bo tam nie zmieniają nazw ulic? Ale
                            przecież udowodniłem ci, że właśnie zmieniają! Ba, pozwalają sobie (na
                            Zachodzie) na decyzje znacznie bardziej obciążające w sensie finansowym.
                            Wyobraź sobie, zdzisiu, że w takiej Ameryce w ramach walki z wszystkim, co
                            przypomina dawną dyskryminację Murzynów, w jednym ze stanów południowych
                            zmieniono flagę (bo elementem starej była flaga Konfederacji Południa). I
                            wyobraź sobie teraz koszty tej operacji - w skali całego dużego, ludnego stanu!
                            To nie kilka tabliczek na rogach warszawskich ulic. To nowe flagi dla
                            wszystkich urzędów i instytucji stanowych i samorządowych. Dodatkowo - w
                            Ameryce flagi stanowe w dniach świątecznych podnosi nad swoimi domami czy
                            biznesami wiele osób prywatnych... A decyzję tę podjęto z przyczyn
                            ideologicznych, używając twojego języka - ze względu na "wartości" (oj, nie
                            lubisz ty tych wartości, nie lubisz...). I co, stan dróg w USA pewnie
                            natychmiast się pogorszył, co?

                            Ponadto, zdzisiu, czy mógłbys mi wytłumaczyć, kto to są "zaperzeńcy"? Nie
                            musisz mi natomiast tłumaczyć, co znaczy przymiotnik "kuriewni". Użycie go
                            przez ciebie określa cię dość jednoznacznie - jako stałego czytelnika i fana
                            tygodnika "NIE", którego system myślenia został ukształtowany przez ten
                            tygodnik.
                            • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.158.197.* 29.05.02, 08:59
                              Ooooo! Widzę Miedzio_Brzęcząca, że także czytujesz tygodnik "Nie" skoro nie są
                              Ci obce przymiotniki "kuriewni towarzysze". Witaj w klubie! (rozumiem Cię
                              doskonale, że nie trzeba być "lewym" czy "biednym", żeby czytać "Nie").
                              Co do "wartości" - GB, USA mogą sobie pozwolić na takie cyrki ze zmianami nazw
                              ulic - to bogate państwa.
                              Z moich postów wynika jednoznacznie:
                              - w "wartości" jeszcze nikt nikogo nie ubrał,
                              - "wartościami" jeszcze nikt nikogo nie nakarmił,
                              - z "wartości" nikt nie zbudował czegokolwiek materialnego.
                              Tak jak pisałem - wolę, żeby za pieniądze, które pochodzą również z moich
                              podatków, samorządowcy doprowadzali stan nawierzchni naszych dróg i ulic do
                              standardów EUROPEJSKICH.
                              Aaaaa, tak nawiasem mówiąc - co myślisz o nazwach ulic "Tomcia Palucha", "Gąski
                              Balbinki" - są to autentyczne nazwy ulic (Ursus)? Kim był "Tomcio Paluch"
                              albo "Gąska Balbinka" - nikim ważnym. Proponuję zmienić nazwy tych ulic
                              na: "Prezesa Jamrożego" oraz "Rady Nadzorczej KGHM-Polska Miedź" ;)
                              Just kidding ;P
                              • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej 29.05.02, 12:26
                                Ja czytuję "NIE", bo staram się czytać mniej więcej wszystko. Ty wyraźnie
                                jesteś tego pisma fanem, przez Urbana ukształtowanym. Taka mała między nami
                                różnica.
                                To fajno, że wreszcie dotarła do ciebie informacja, iż zmienianie nazw ulic,
                                obalanie pomników itd. nie jest polską specjalnością, że ma to miejsce w innych
                                krajach również, w tym i takich, które ci się podobają. Twój rozwój
                                intelektualny cieszy. Teraz czas na następny krok: uświadom sobie, że akty
                                symboliczne tego rodzaju nie mają żadnego (ani złego, ani dobrego) wpływu na
                                poziom życia obywateli danego państwa, jego rozwój gospodarczy, infrastrukturę
                                itd. Zwróć uwagę - kiedy w Polsce dokonywano najwięcej takich zmian? Ano na
                                początku komunizmu, na przełomie lat 40. i 50. Zmieniano masowo nazwy ulic,
                                ba! - nawet miast. I tak się składa, że to był okres bardzo szybkiego rozwoju
                                ekonomicznego, rozwoju oświaty itd. A kiedy takich zmian w ogóle nie
                                dokonywano? Na przykład w latach 80. A to był okres zastoju, degradacji
                                gospodarczej i cywilizacyjnej itd.
                                Co do "Tomcia Palucha" itd. - to nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że mi
                                się takie nazwy nie podobają. Ale - jak zaznaczyłem wcześniej - wyraźnie
                                rozwijasz się intelektualnie, więc pewnie już niedługo dojdziesz do słusznego
                                wniosku, że nie masz do takich sądów podstaw.
                                • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.158.197.* 29.05.02, 14:12
                                  miedz_brzeczaca napisał(a):
                                  > Ja czytuję "NIE", bo staram się czytać mniej więcej wszystko.
                                  - Proszę, przestań - nie tłumacz się - nikt tego od Ciebie nie wymaga (jestem
                                  pełen zrozumienia dla ludzi, którzy potrzebują "tłumaczyć się"). Czytasz naprawdę
                                  wszystko - mam dla Ciebie doskonałą lekturę: "Panoramę Firm" i "Książkę
                                  Telefoniczną Mazowsza"
                                  > Ty wyraźnie jesteś tego pisma fanem, przez Urbana ukształtowanym.
                                  - Nie oceniaj... (bo mnie nie znasz...)
                                  > Twój rozwój intelektualny cieszy.
                                  - Odpowiadając Ci - nie mam kompleksów związanych z moim "rozwojem
                                  intelektualnym" - nie próbuję też "takich" kompleksów leczyć na tym forum (to
                                  taka drobna aluzja).
                                  > Zwróć uwagę - kiedy w Polsce dokonywano najwięcej takich zmian? Ano na
                                  > początku komunizmu, na przełomie lat 40 i 50. Zmieniano masowo nazwy ulic,
                                  > ba! - nawet miast. I tak się składa, że to był okres bardzo szybkiego rozwoju
                                  > ekonomicznego, rozwoju oświaty itd.
                                  - Tak, tak - zmienianie nazw ulic to z pewnością sposób na recesję. Brawooooo -
                                  podsuń ten pomysł Belce - pewnie będzie Ci dozgonnie wdzięczny (buchachaaaa - jak
                                  tak dalej pójdzie to dostanę zajadów). Czyżbyś chwalił komunę z lat 40 i 50?
                                  (tego się po Tobie nie spodziewałem - uważaj bo to grzech!!!)
                                  > Co do "Tomcia Palucha" itd. - to nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że mi
                                  > się takie nazwy nie podobają.
                                  - Ano na takiej, że Twoim zdaniem (jeżeli dobrze zrozumiałem), nazwy ulic powinny
                                  być "godne" - utożsamiać to co "wartościowe". Czy życie Tomcia Palucha albo Gąski
                                  Balbinki było oparte na Dekalogu? Co więcej - przecież to postacie z bajek,
                                  którymi polscy komuniści karmili niegdyś dziatwę (dzisiejszych 25 - 35 latków)?
                                  A tak nawiasem mówiąc - czy nie uważasz Prezesa Jamrożego - za człowieka, którego
                                  nazwiskiem można by nazwać ulicę? Przecież to człowiek sukcesu (potrafi się o
                                  siebie zatroszczyć). W dodatku "swój". Jedyny problem z tym że facet jeszcze żyje
                                  (no ale można przecież zrobić wyjątek - pierwszy precedens to Al. JP II).
                                  > Ale - jak zaznaczyłem wcześniej - wyraźnie rozwijasz się intelektualnie,
                                  - Przykro mi ale nie mogę odpłacić Ci takim samym komplementem.
                                  Wytłumaczyłem Ci jasno - jak przysłowiowej "krowie na granicy" - że zmiana nazwy
                                  ulicy to nie tylko koszt "wymiany tabliczek" na budynkach (powinieneś być mi za
                                  to dozgonnie wdzięczny, że pokazałem Ci, że jest to temat "nieco szerszy")
                                  > już niedługo dojdziesz do słusznego wniosku, że nie masz do takich sądów
                                  > podstaw.
                                  - Odpowiem Ci tak "Z prawdą, tak jak z dupą - każdy ma swoją". To Forum właśnie
                                  do tego służy (tj. do wyrażania swoich opinii). Dyskusja jest interesująca,
                                  jeżeli jest konstruktywna i obydwie "strony" potrafią do niej "coś" wnieść. Ty za
                                  wszelką cenę próbujesz udowodnić, że masz rację - posługujesz się nawet
                                  tak "niebezpiecznymi" dla siebie argumentami jak "że, Polska gwałtownie rozwijała
                                  się za komuny" - tak masz rację (rozwijała się - do czasu - tj. do lat 80 - tj.
                                  do momentu kiedy "Lechu skakał przez płot"; potem rozwijała się "za
                                  Balcerowicza" - do czasów Buzka, który "wsadzał" swoich kolegów - gdzie tylko się
                                  dało).
                                  Pisałem, że zamiast zmieniać nazwy i ponosić z tego tytułu koszty, lepiej zrobić
                                  coś pożytecznego - np. wyremontować nawierzchnię np. Al. Krakowskiej (może nazwa
                                  tej alei też Cię drażni - przecież Krakusy "sikają" do naszej Wisły!)
                                  Wykazałeś się wysoką odpornością na LOGIKĘ.
                                  Pozdrawiam serdecznie ;P
                                  Zdzisio

                                  PS.
                                  Sorry – ale już mi się nie chce z Tobą „polemizować”. Weź się za
                                  lekturę "Panoramy” i "Książki Telefonicznej" – powinno Cię to zająć na „jakąś”
                                  chwilę (pozycje te są prawie tak „opasłe” jak Trylogia Tolkiena) ;))))
                                  • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej 29.05.02, 15:13
                                    Nie wiesz nawet, jaką mi sprawiłeś uciechę! Wreszcie sam potwierdziłeś to, co
                                    wcześniej ja pisałem o tobie: że tylko udajesz (niezbyt udolnie, nawiasem) brak
                                    zainteresowania polityką, a tak naprawdę jesteś sobie urbanoidem i SLD-owcem. W
                                    tej sytuacji mniej już ważne jest to, że przecież ja przez cały czas piszę
                                    jasno, że akty symboliczne (typu zmieniania nazw ulic) nie mają żadnego - ani
                                    pozytywnego, ani negatywnego - wpływu na gospodarkę, poziom cywilizacyjny itd.
                                    A ty mimo że ja piszę to wyraźnie, tego nie zauważasz, co świadczy, że
                                    przeceniłem najwyraźniej twój rozwój intelektualny. Nie dziwi więc, że bez
                                    wszelkich podstaw uważasz, iż ja myślę, że nazwy ulic powinny
                                    być "godne". Jak widzę nie rozumiesz różnicy między nazwą neutralną - typu
                                    Tomcia Palucha czy innego Puchatka - a nazwą typu "Bieruta"
                                    czy "Dzierżyńskiego". Bo te ostatnie są nazwami uwłaczającymi Polakom, którzy
                                    walczyli o niepodległość. I te trzeba zmienić. A zmieniać nazwy neutralne nie
                                    ma potrzeby. I z niczego co napisałem nie wynikało nic innego, a jeśli uażasz
                                    inaczej, to to są zdzisiu twoje urojenia. Co do Jamrożego to istotnie
                                    jest "swój" - czyli twój, przecież to facet którego kariera była "zastartowana"
                                    (został wtedy członkiem zarządu a potem prezesem PZU-Życie) przez twojego
                                    koalicjanta, bardzo peerelowską partię PSL, w okresie pierwszych rządów
                                    koalicji postkomunistyczno-ludowej. Potem spółka Jamroży&Wieczerzak związała
                                    się z prawicą, ale bynajmniej nie wyłącznie - bo kasę wyprowadzali nie tylko do
                                    AWS, ale w co najmniej takiej samej mierze do podmiotów związanych z SLD.
                                    Poczytaj sobie raport z "operacji Kobra", czyli z audytu śledczego PZU, trochę
                                    pisała o tym "Polityka". Najważniejsze jest jednak coś innego - to, że system
                                    masowego złodziejstwa stworzyli w Polsce ubecy i pezetpeerowcy (wtedy już
                                    stający się ekspezetperowcami), a cała reszta towarzystwa politycznego w ten
                                    stworzony przez czerwonych system się włączyła. Co oczywiście nikogo nie
                                    usprawiedliwia, ale warto widzieć różnicę międzi Al Capone a jakimś tam
                                    hersztem lokalnego gangu z jednego z przedmieść Chicago.
                                    A co do ceny zmian nazw - to oczywiście cena ponoszona przez państwo (lub
                                    samorząd) ogranicza się do ceny zmiany tabliczek. Bo państwo i samorząd nie
                                    płacą za nic więcej. Ty oczywiście możesz sobie uważać, że powinny też pokrywać
                                    koszty zmiany wizytówek, druków firmowych itd. Ale to inna kwestia. Zresztą -
                                    gdy w '90 roku zmieniano godło (orzeł w koronie) specjalnie przyjęto ustawe
                                    umożliwiającą funkcjonowanie dawnych pieczątek, druków itd. z orłem bez korony
                                    jeszcze przez 5 lat - żeby właśnie nie ponosić zbędnych strat. I tak jest
                                    dalej - co, jak zmienisz Dzierżyńskiego na Fibaka, a list przyjdzie na
                                    Dzierżyńskiego, to poczta go nie dostarczy? Dostarczy, zapewniam. Ale przecież
                                    tobie nie o to chodzi. Tobie chodzi o to, że jako eseldowiec nienawidzisz
                                    wszystkiego, co związane z "Solidarnością". I tyle. I tylko o to ci chodzi. Mam
                                    sporą satysfakcję, że to udowodniłem.
                                    • Gość: zdzisio Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 213.158.197.* 29.05.02, 16:57
                                      Nie mam siły i czasu czytać tego "figlozoficznego" bleblingu.
                                      Spokojnie, spokojnie... Porozmawiajmy o czymś pogodnym...
                                      Jak tam Twoja nowa lektura? Od czego zacząłeś: "Książka Telefoniczna"
                                      czy "Panorama"? Nie za dużo bohaterów? Jak Cię zaboli głowa od czytania -
                                      naciśnij guzik - siostra przyjdzie i zrobi zastrzyk...
                                      Pozdrawia serdecznie
                                      Zaniepokojony Zdzisio

                                      PS.
                                      Zgadzam się z Tobą - nazwę AL trzeba zmienić np. na Al. Jerzego Buzka (może
                                      czas wymaże z pamięci przyszłych pokoleń, że to "komuszardzi" zbudowali tą
                                      aleję...)
                                      • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej 30.05.02, 08:22
                                        Oj, zdzisiu, zdzisiu...
                                        Pociesz się: nie jesteś pierwszym, którego parę logicznych zdań wytrąca z
                                        równowagi, bo nie są w stanie nawiązać równorzędnego dialogu. Ale mimo wszystko
                                        mam nadzieję, że się jeszcze rozwiniesz intelektualnie. A jeśli tak - to
                                        jeszcze dużo miłych chwil przed tobą!
            • akami Re: Do Celiny 04.11.02, 23:23
              Gość portalu: Celina napisał(a):

              > Salomon Morel,
              > ludobójca i pospolity morderca, obecnie ukrywany przez żydowski rząd w
              > Palestynie.
              >
              > Żydzi do Pale> styny!

              Tępa dzieweczko
              Żydzi (IZRAEL!!!) jest w stanie permanentnej wojny z Palestyną. Gazet nie
              czytasz? Telewizji nie oglądasz? Chyba, że posługujesz się terminologią z przed
              50 lat. A w takim przypadku Twoje słowa nie dziwią - rozumiem, że daleko
              posunięta demencja starcza. W tym stanie najlepiej pamięta się swoją młodość.
    • Gość: Janekos Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.polbox.pl / *.mroczna.net.pl 27.05.02, 12:03
      Zolnierze AL przelewali krew za wolnosc naszej ojczyzny. Niewazne ze razem z
      komunistami. Cos im sie jednak nalezy.
      • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 193.0.117.* 06.06.02, 09:16
        Za "wolność naszej ojczyzny"? Specyficznie rozumiesz termin "wolność", zresztą
        akcje GL/AL nie tylko miały charakter marginalny, ale przynosiły więcej szkody
        niż pożytku.
    • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej na al. R. Reagana IP: 193.0.117.* 06.06.02, 09:19
      Poza jego niewątpliwymi zasługami, ta nazwa świetnie komponowałaby się z leżącą
      po drugiej stronie Mostu Łazienkowskiego al. Stanów Zjednoczonych.
      To tylko propozycja, bo każda nazwa będzie lepsza niż obecna.
      • Gość: peterek Re: Nazwę al. Armii Ludowej na al. R. Reagana IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 14.10.02, 20:32
        A co zrobily dla nas Stany Zjednoczone? Niewiele dobrego. A Ronnie Reagan?
        Robin Hood dla bogatych. Ameryka do dzis placi ze jego durnote.


        Gość portalu: Quetzal napisał(a):

        > Poza jego niewątpliwymi zasługami, ta nazwa świetnie komponowałaby się z
        leżącą
        >
        > po drugiej stronie Mostu Łazienkowskiego al. Stanów Zjednoczonych.
        > To tylko propozycja, bo każda nazwa będzie lepsza niż obecna.
    • Gość: jawix Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.02, 16:22
    • agc Re: Nazwę al. Armii Ludowej 26.08.02, 16:23
      Z historii chyba nie byłeś najlepszy. Armia Ludowa nie była doskonała, ale bądź
      co bądź wyzwoliła kraj. A było w niej dużo patriotów, nawet wrogo nastawionych
      do ZSRR, którzy po prostu chcieli walczyć za kraj. Więc odbieranie im honoru
      jest karygodne.
      • miedz_brzeczaca Re: Nazwę al. Armii Ludowej 26.08.02, 17:56
        AL wyzwoliła kraj? No przesada, trochę była jednak za mała na to, żeby wygnać
        stąd Niemców... Ale ważniejsze - po przejściu frontu oddziały AL stawały się
        peronalną podstawą UB i MO. "Utrwalały władzę ludową" - w dawnych siedzibach
        gestapo, często z gestapowskim pejczem w łapie. I to nie była żadna tam
        mniejszość - do UB i MO szły w szyku zwartym całe oddziały AL, wprost z lasu...
    • Gość: peterek Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 14.10.02, 20:37
      Po amerykansku. Jedna nazwa danej ulicy w calym miescie. Wschodnie ulice na
      Pradze, zachodnie na lewym brzegu. Polnocne od Al. Jerozolimskich na polnoc, a
      poludniowe na poludnie od tychze Alej J.
      I zadnych generalow, dzialaczy, tylko nazwy neutralne tj. Wesola, Sloneczna,
      itepede. I BEZ KLERU PROSZE!





      Gość portalu: Quetzal napisał(a):

      > Komunizm skończył się (podobno) 12 lat temu, tymczasem do dziś pozostała
      jego
      > pamiątka (nie jedyna) w postaci al. Armii Ludowej. Czy ta formacja, powołana
      w
      > celu ułatwienia przejecia władzy przez komunistów, której akcje przynosiły
      > więcej szkody, niz pożytku (np. tzw. akcja na Cafe Club jej poprzedniczki,
      GL,
      > która wywołała niewspółmierne represje), której trzon rekrutował sie w duzej
      > mierze z podziemia przestępczego, której dowódcy przeszli po wojnie do
      milicji
      > i SB, stając się krwawymi katami zasłużonych dla kraju ludzi, czy ta
      formacja
      > jest godna, by jej imię nosiła jedna z głównych arterii stolicy?
      > Odpowiedź może być tylko jedna: OCZYWIŚCIE, ŻE NIE!
      • jawix Re: Nazwę al. Armii Ludowej 27.10.02, 21:58
        A o batalionie im "Czwartaków" słyszeliscie debile-zwracam sie tu do niejakiego
        Quetzala-wielkiego historyka III RP-no debilu-slyszales o tych chlopcach co
        trzymali ramie w ramie z AK-owcami barykady w powstaniu-miedzy innymi przy
        Ksiazecej przy Instytucie Głuchoniemych-a potem jako SBS poszli zdobywać Berlin!
        Pomysl idioto zanim bedziesz pisal takie brednie!!!!!A co do MO i UB to owszem
        zdarzaly sie przypadki lamania praworzadnosci ale w 56 roku osadzono glownych
        sprawcow.Poza tym czesc owczesnie skazanych i straconych zasluzyla sobie na to-
        po kiego grzyba zostawali w lesie po wojnie, zamiast wlaczyc sie w odbudowe
        kraju?Po co strzelali do polskich zolnierzy?Po co mordowali ludzi?Odpowiedz na
        te wszystkie pytania!Nie masz moralnego prawa sie wypowiadac!
        • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: proxy / 193.0.117.* 07.12.02, 18:05
          jawix napisał:

          > A o batalionie im "Czwartaków" słyszeliscie debile-zwracam sie tu do
          niejakiego
          >
          > Quetzala-wielkiego historyka III RP-no debilu-slyszales o tych chlopcach co
          > trzymali ramie w ramie z AK-owcami barykady w powstaniu-miedzy innymi przy
          > Ksiazecej przy Instytucie Głuchoniemych-a potem jako SBS poszli zdobywać
          Berlin
          > !

          Batalionie... Tylko agrstka byłych pospolitych bandytów, zagospodarowanych
          przez GL/AL miała na tyle przyzwoitości, by nie pozostać biernymi w czasie
          powstania.

          > Pomysl idioto zanim bedziesz pisal takie brednie!!!!!A co do MO i UB to
          owszem
          > zdarzaly sie przypadki lamania praworzadnosci ale w 56 roku osadzono glownych
          > sprawcow.

          Jeśli naprawdę w to wierzysz, to pozostaje współczuć ci naiwności. Ale myślę,
          że świadomie szermujesz gomułkowska propagandą o korekcie "niewinnych" "błędów
          i wypaczeń", mając świadomość że są kłamstwem. Naturalnie wydarzenia na
          Wybrzeżu w grudniu'70 były walką z wandalizmem, sprawnie przeprowadzoną przez
          MO i LWP, dowodzone przez weteranów GL/AL. Że też istnieją ludzie, którzy nie
          potrafią uszanować pamięci ofiar teroru tzw. "władzy ludowej" przez
          rozpowszechnianie takich bredni, jak ty.

          Poza tym czesc owczesnie skazanych i straconych zasluzyla sobie na to-
          > po kiego grzyba zostawali w lesie po wojnie, zamiast wlaczyc sie w odbudowe
          > kraju?Po co strzelali do polskich zolnierzy?Po co mordowali ludzi?Odpowiedz
          na
          > te wszystkie pytania!

          Bo gdyby, ośle, wyszli z lasu, czekała ich kula na dziedzińcu ubeckiego
          więzienia, albo zsyłka na Sybir, jak to się działo od momentu wkroczenia
          bolszewików na ziemie polskie, poczynając od 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty
          AK, lub w "lepszym" razie pokazowy proces i wyrok śmierci, jak to się miało z
          rzeszą polskich bohaterów walki o wolność - od dowódców obrony Helu we
          Wrześniu, po rtm. Pileckiego (mówi ci coś to nazwisko? wątpię!) i polityków od
          ND po PPS (oczywiście nie tej marionetkowej Cyrankiewicza, tylko autentycznej -
          Pużaka).

          Nie masz moralnego prawa sie wypowiadac!

          Mam, bo to okrutny żart historii, spowodowany grubym niedbalstwem urzędników
          sprawił że w stolicy Polski sąsiadują ze sobą ulice poświęcone pamięci
          męczenników walki o Niepodległą i ich katów.
          • jawix Re: Nazwę al. Armii Ludowej 08.12.02, 23:37

            Drogi historyku z awansu społecznego!

            Terrorem była okupacja hitlerowska wraz z dymiącymi kominami krematoriów
            Majdanka i Oświęcimia-I Armia WP a wraz z nią wojska radzieckie przyniosły
            naszej umęczonej Ojczyźnie wyzwolenie-przykro mi że nazywasz chłopców
            od "Czwartaków" bandytami-akurat tak się składa że miałem w rodzinie kogoś kto
            służył w AL-chodzi o to, że chciał bić okupanta a tak sie stało że oni przyszli
            i poszedł razem z nimi-gdy z nim rozmawiam to jakos nie mówi o zbrodniach-wręcz
            przeciwnie-istnieje wiele dowodów na śmiałe akcje batalionu-fakt faktem że AL
            była mniejsza liczebnie, ale tak samo biła okupanta podzas powstania.Wszedzie
            trafiały sie szumowiny i nie powinno sie uogólniać.Poza tym trzeba było
            zobaczyć twarze tych ludzi, którzy widzieli w swoich wioskach wojsko polskie i
            żołnierzy radzieckich-zapewniam Cie że wcale nie byli wrogo nastawieni-wrecz
            przeciwnie-padały pytania czy bedzie mozna mowic po polsku i czy beda polskie
            szkoły-to po latach okupacji hitlerowskiej bylo dla ludzi najwazniejsze, a nie
            jakies abstrakcje typu senat czy rzad w Londynie (ktory nomen omen przestal byc
            uznawany przez swiat).Ludzie ci chcieli normalnie życ i pracowac a "zbrodnicza
            wladza ludowa" jak Ty ja nazywasz zapewnila im to.Co do Twoich insynuacji
            nt. "kulki w leb na dziedzincu ubeckiego wiezienia"-znane sa przypadki akowcow,
            ktorzy normalnie wlaczali sie w wir odbudowy Kraju i nie mieszali sie do
            rozgrywek politycznych-niektorzy (wcale nie odosobnione przypadki) dostawali
            wysokie stanowiska.Poza tym jak sam wiesz AK zostala rozwiazana 19 stycznia
            1945 i wszelkie organizacje ("niepodleglosciowe" jak to sie dzis okresla) byly
            w swietle owczesnego prawa nielegalne.Wydano rowniez nakaz zdania wszelkiej
            broni przez obywateli-za jego nieprzestrzeganie grozily wysokie kary do kary
            smierci wlacznie.Wiec ludzie ktorzy decydowali sie na walke z nowym ustrojem,
            decydowali sie na to swiadomie-tylko glupiec nie mial pojecia co za to grozi!
            Dlatego wlasnie nie mam za grosz szacunku do tych ktorzy walczyli z nowa wladza-
            wedlug mnie byl to zwyczajny bandytyzm-tym bardziej ze rozmawialem z ludzmi na
            Podhalu (w tzw. "trojkacie smierci") i opowiedzieli mi oni mnostwo ciekawych
            rzeczy o dzialanosci zbrojnego podziemia-nie bede o nich pisal-nie chce zebys
            mial zle sny!

            Pozdrawiam-mam nadzieje ze przejrzysz na oczy!
            • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: proxy / 193.0.117.* 10.12.02, 17:56
              jawix napisał:

              >
              > Drogi historyku z awansu społecznego!

              Sądząc z poziomu twojej wiedzy historycznej, to albo twoje wypowiedzi są
              prymitywną prowokacją, albo rozliczenie z przeszłością dotknęłoby głęboko
              twoich interesów.

              >
              > Terrorem była okupacja hitlerowska wraz z dymiącymi kominami krematoriów
              > Majdanka i Oświęcimia-I Armia WP a wraz z nią wojska radzieckie przyniosły
              > naszej umęczonej Ojczyźnie wyzwolenie

              Nieśli, nieśli - rabunki, gwałty i opartą na sowieckich bagnetach władzę.

              -przykro mi że nazywasz chłopców
              > od "Czwartaków" bandytami-akurat tak się składa że miałem w rodzinie kogoś
              kto
              > służył w AL-chodzi o to, że chciał bić okupanta a tak sie stało że oni
              przyszli
              >
              > i poszedł razem z nimi-gdy z nim rozmawiam to jakos nie mówi o zbrodniach-
              wręcz
              >
              > przeciwnie-

              No i doszliśmy do sedna. Twój krewny (przypuszczam, że w linii prostej) po
              zagospodarowaniu przez bandę GL/AL (ciekawe, czemu wcześniej nie wstąpił do AK,
              skoro tworzyły ją ugrupowania od PPS po ND, czyli reprezentujące wszystkie
              opcje polityczne - zdaje się, że miał coś na sumieniu) po wojnie kontynuował
              zapewne karierę w LWP lub UB i gdy inni przymierali głodem, bo bolszewicka
              banda Bieruta na gwizd swoich kremlowskich mocodawców odrzuciła plan Marshalla,
              on wpieprzał najlepsze wędlinki z sklepu "za żółtymi firankami", a uzyskany tą
              drogą nadmiar energii rozładowywał w bolszewickich katowniach, "utrwalając
              władzę ludową" i "pracując nad odbudową Polski". Pochwal się - ile
              orderów "utwalacza" otrzymał!

              istnieje wiele dowodów na śmiałe akcje batalionu-fakt faktem że AL
              > była mniejsza liczebnie, ale tak samo biła okupanta podzas powstania.Wszedzie
              > trafiały sie szumowiny i nie powinno sie uogólniać.

              O akcjach GL/AL, które przynosiły więcej represji, niż racjonalnych korzyści
              (np. hołubiona za PRL akcja na Cafe Club) wspomniałem wyżej. Powtarzam też -
              tych, co chcieli walczyć o niepodległość, skupiły AK i BCh, dla GL (dla
              własnego dowartościowania nazwanej "armią" - liczebnie dwudywizyjną: paranoja)
              pozostały wyłącznie bandy przestępcze i nieliczne grupki zdrajców, które nawet
              po 17 września '39 miłowały ZSRR, ale nie dla korzyści kraju, tylko osobistych.

              Poza tym trzeba było
              > zobaczyć twarze tych ludzi, którzy widzieli w swoich wioskach wojsko polskie
              i
              > żołnierzy radzieckich-zapewniam Cie że wcale nie byli wrogo nastawieni-wrecz
              > przeciwnie-padały pytania czy bedzie mozna mowic po polsku i czy beda polskie
              > szkoły-to po latach okupacji hitlerowskiej bylo dla ludzi najwazniejsze,

              O polskim szkolnictwie rozmawiały pewnie te gwałcone przez bolszewicko-
              komunistyczne bydło kobiety. A z jaką "radością" ich witały! Twoja propaganda
              jest obrzydliwa!

              a nie
              > jakies abstrakcje typu senat czy rzad w Londynie (ktory nomen omen przestal
              byc
              >
              > uznawany przez swiat)

              Za to PKWN i Rząd Tymczasowy były legalną, legitymizowaną przez naród władzą.
              Naród dał wyraz poparcia dla władzy ludowej i potępienia wichrzycieli z
              Londynu, gremialnie głosując 3 razy tak w czerwcu '46, a potem popierając Blok
              Demokratyczny w wyborach w styczniu '47.
              Jak widzisz twoja argumentacja kompletnie nie trzyma się kupy.

              .Ludzie ci chcieli normalnie życ i pracowac a "zbrodnicza
              > wladza ludowa" jak Ty ja nazywasz zapewnila im to.

              Jasne - odrzucając pomoc międzynarodową, a później - w 1950 - przeprowadzając w
              celu ukrycia widocznego już marnotrawstwa - wymianę pieniędzy, która pozbawiła
              ludzi 2/3 oszczędności, wcześniej zaś konfiskując prywatne zakłady (nawet z
              pogwałeceniem przez siebie stanowionego prawa) i domy.

              Co do Twoich insynuacji
              > nt. "kulki w leb na dziedzincu ubeckiego wiezienia"-znane sa przypadki
              akowcow,
              >
              > ktorzy normalnie wlaczali sie w wir odbudowy Kraju i nie mieszali sie do
              > rozgrywek politycznych-niektorzy (wcale nie odosobnione przypadki) dostawali
              > wysokie stanowiska.

              Potwierdzam - nawet niektórzy NDecy - jak Piasecki - dostali wysokie
              stanowiska, i okazywali się przebijać w wierności do ZSRR PPR/PZPR, bo miano na
              nich wiele "haków", a takich najłatwiej utrzymać w posłuszeństwie. Garstka
              zdrajców nie ma charakteru reprezentatywnego.

              Poza tym jak sam wiesz AK zostala rozwiazana 19 stycznia
              > 1945

              Była to desperacka próba odwrócenia represji od szeregowych członków AK. Próba
              nieudana.

              i wszelkie organizacje ("niepodleglosciowe" jak to sie dzis okresla) byly
              > w swietle owczesnego prawa nielegalne.

              Tak, a wkrótce "nielegalne" stały się także koła PSL i SP. A nawiasem mówiąc -
              komuniści nie mieli jakiejkolwiek legitymacji do stanowienia prawa.

              Wydano rowniez nakaz zdania wszelkiej
              > broni przez obywateli-za jego nieprzestrzeganie grozily wysokie kary do kary
              > smierci wlacznie.Wiec ludzie ktorzy decydowali sie na walke z nowym ustrojem,
              > decydowali sie na to swiadomie-tylko glupiec nie mial pojecia co za to grozi!

              Kara śmierci groziła też za posiadanie radia. radioodbiorniki zatem też
              stanowiły zagrożenie i narzędzie w rękach "wichrzycieli".

              > Dlatego wlasnie nie mam za grosz szacunku do tych ktorzy walczyli z nowa
              wladza
              > -
              > wedlug mnie byl to zwyczajny bandytyzm

              Bandytyzmem, tyle że bezprawnie ubranym w szaty "władzy państwowej", była
              działalność funkcjonariuszy bezpieki i LWP, wywodzących się z bandyckich
              organizacji GL/AL i stosujących przejęte z tych organizacji mafijne metody.

              -tym bardziej ze rozmawialem z ludzmi na
              > Podhalu (w tzw. "trojkacie smierci") i opowiedzieli mi oni mnostwo ciekawych
              > rzeczy o dzialanosci zbrojnego podziemia-nie bede o nich pisal-nie chce zebys
              > mial zle sny!

              To oznacza, że nigdy nie rozmawiałeś z ludźmi z Podhala, może poza
              emerytowanymi ubowcami. To właśnie poparcie ludności umożliwiało przetrwanie
              niepodległościowej partyzantki na Podhalu, zresztą partyzantka ta wywodziła się
              właśnie z miejscowych. Zaś w żadnym wypadku nikt nie popierał w tym regionie
              bolszewizmu, poza nieliczną garstką renegatów.

              > Pozdrawiam-mam nadzieje ze przejrzysz na oczy!

              A ja mam nadzieję, że nikt nie weźmie na serio twojego propagandowego steku
              bzdur.
              • jawix Re: Nazwę al. Armii Ludowej 10.12.02, 19:19
                Witaj!

                Wybacz mi ale nie bede z Toba dyskutowal-historia pokazala ze to nie AK ale
                jednak Wojsko Polskie przyniosło Krajowi wyzwolenie-o skutkach szlenczego
                powstania w Warszawie nie ma co mowic-wszyscy wiemy jak sie zakonczylo.Co do
                Twoich insynuacji ze moj krewny byl bandyta i fukcjonariuszem UB-sa one
                calkowicie bezpodstawne-walczyl bowiem w AL a po wojnie zostal inzynierem na
                Politechnice Warszawskiej-nie pisz wiecej takich rzeczy bo sie narazisz na
                nieprzyjemnosci!Dyskutowac mozemy ale bez osobistych wycieczek.I jeszcze jedno-
                to pytanie o polskie szkolnictwo zadal moj ojciec jako mlody chlopak zaraz po
                wojnie-dla niego i dla wielu innych 5-letni okres przerwy w nauce byl czyms
                czego my dzisiaj nie jestesmy w stanie zrozumiec-mimo to owczesna Polska
                umozliwila mu jako chlopcu ze wsi nauke i zdobycie dyplomu na wyzszej uczelni a
                nastepnie prace w panstwowej firmie za pieniadze, za ktore mogl wyzywic rodzine!
                I zapewniam Cie ze nie korzystal ze sklepow za zoltymi firankami!Poza tym
                twierdze ze tylko szalency wiklali sie w walke z nowym ustrojem-normalni i
                porzadni ludzie chcieli zyc i nie interesowala ich ta cala sytuacja-chcieli
                pracowac i uczyc sie!Nigdy nie zrozumiesz tego bo nie jestes w stanie!Akcja na
                Cafe Club nie byla jedyna akcja GL w stolicy-bylo wiele innych-poczytaj sobie-
                poza tym w przeciwienstwie do Ciebie ja nie potepiam AK!Co do "partyzantki
                niepodleglosciowej"-starsi mieszkancy Nowego Targu i innych wsi opowiadali mi
                jak owo "podziemie" sie zachowywalo-poza tym tamten konflikt nosil znamiona
                wojny domowej i strona ktora dzialala zgodnie z prawem NAPEWNO NIE BYLY BANDY
                PODZIEMIA!Pomysl zanim bedziesz pisal takie rzeczy!
                • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: proxy / 193.0.117.* 11.12.02, 17:09
                  jawix napisał:

                  > Witaj!
                  >
                  > Wybacz mi ale nie bede z Toba dyskutowal

                  Ja sam się dziwię, że dyskutuję z tak żałosnym prowokatorem, jak ty! Nie
                  zamierzam też odpowiadać na twoje przyszłe wypociny.

                  -historia pokazala ze to nie AK ale
                  > jednak Wojsko Polskie przyniosło Krajowi wyzwolenie

                  Jakie "wyzwolenie"? O czym ty bredzisz?

                  -o skutkach szlenczego
                  > powstania w Warszawie nie ma co mowic-wszyscy wiemy jak sie zakonczylo.

                  O tym pisałem już wyżej i nie będę się powtarzać!

                  Co do
                  > Twoich insynuacji ze moj krewny byl bandyta i fukcjonariuszem UB-sa one
                  > calkowicie bezpodstawne-walczyl bowiem w AL a po wojnie zostal inzynierem na
                  > Politechnice Warszawskiej-nie pisz wiecej takich rzeczy bo sie narazisz na
                  > nieprzyjemnosci!

                  Oho! Ulubiona metoda ubeków - zastraszanie. Ale w ten sposób tylko potwierdzasz
                  moje przypuszczenia.

                  Dyskutowac mozemy ale bez osobistych wycieczek.I jeszcze jedno-
                  > to pytanie o polskie szkolnictwo zadal moj ojciec jako mlody chlopak zaraz po
                  > wojnie-dla niego i dla wielu innych 5-letni okres przerwy w nauce byl czyms
                  > czego my dzisiaj nie jestesmy w stanie zrozumiec-mimo to owczesna Polska
                  > umozliwila mu jako chlopcu ze wsi nauke i zdobycie dyplomu na wyzszej uczelni
                  a
                  >
                  > nastepnie prace w panstwowej firmie za pieniadze, za ktore mogl wyzywic
                  rodzine
                  > !

                  Domyślam się, o jaką "państwową firmę" chodzi.

                  > I zapewniam Cie ze nie korzystal ze sklepow za zoltymi firankami!Poza tym
                  > twierdze ze tylko szalency wiklali sie w walke z nowym ustrojem-normalni i
                  > porzadni ludzie chcieli zyc i nie interesowala ich ta cala sytuacja-chcieli
                  > pracowac i uczyc sie!Nigdy nie zrozumiesz tego bo nie jestes w stanie!

                  Chcieli, tylko im nie dano! I to zmuszało ich do pozostawaniea w lesie.
                  Zrozumiesz to wreszcie, czy nie!

                  Akcja na
                  > Cafe Club nie byla jedyna akcja GL w stolicy-bylo wiele innych-poczytaj sobie-

                  Wszystkie miały podobnie tragiczne i niewspółmierne do korzyści skutki.

                  > poza tym w przeciwienstwie do Ciebie ja nie potepiam AK!Co do "partyzantki
                  > niepodleglosciowej"-starsi mieszkancy Nowego Targu i innych wsi opowiadali mi
                  > jak owo "podziemie" sie zachowywalo-poza tym tamten konflikt nosil znamiona
                  > wojny domowej i strona ktora dzialala zgodnie z prawem NAPEWNO NIE BYLY BANDY
                  > PODZIEMIA!Pomysl zanim bedziesz pisal takie rzeczy!

                  "Wojny domowej"? Kolejny bolszewicki mit. Ludność Podhala wspólnie sprzeciwiała
                  się i walczyła z narzuconą jej władzą bolszewicką. I tyczy to całej Polski -
                  rzekoma "wojna domowa" to walka garstki uzurpatorów, wspartych
                  kilkusettysięcznym kontyngentem Armii Czerwonej, przeciw narodowi polskiemu.
                  • jawix Re: Nazwę al. Armii Ludowej 11.12.02, 21:58


                    Swoja odpowiedzia dales tylko dowod temu ze jestes kolejnym prawicowym
                    oszolomem-a w tym kraju nam juz takich nie trzeba-skoro tak kochasz Reagana (o
                    czym pisales wczesniej) to wyjezdzaj do Stanow-Polsce nie potrzeba takich jak
                    Ty!!!!Co do Twojej wypowiedzi o zastraszaniu-poczytaj sobie publikacje
                    dotyczace postepowania cywilnego, a zrozumiesz o czym mowilem-co do "panstwowej
                    firmy" to bylo ich wiele-i akurat nie chodzi o resort spraw wewnetrznych, z
                    ktorym jak widac wszystko Ci sie kojarzy.Poza tym widac jak funkcjonuje teraz
                    polska gospodarka-i nie jest to wina "komunizmu" ja Ty go nazywasz lecz
                    strajkow i rozrob zwiazku zawodowego kierowanego przez prawicowych matolow!
                    Normalni ludzie nie mieszali sie w polityczne rozgrywki.Co do wyzwolenia to
                    jednak zawsze bede twierdzil ze bylo to wyzwolenie-poczytaj sobie o tym jak
                    zolnierze Armii Czerwonej zajmowali oboz oswiecimski i o tym co tam zobaczyli,
                    poczytaj sobie o katach z Majdanka i Pawiaka, poczytaj sobie o rozminowywaniu
                    Krakowa przez wojsko radzieckie, poczytaj wreszcie o odbudowie Stolicy i o
                    wpisaniu warszawskiego Starego Miasta na liste światowego dziedzictwa
                    kulturowego-w koncu to hitlerowcy niszczyli i mordowali a polskie powojenne
                    wladze zainicjowaly odbudowe zniszczonego wojna kraju.Zdaj sobie sprawe
                    wreszcie z tego ze tamten ustroj dal szanse wybicia sie wielkiej ilosci mlodych
                    ludzi z malych miast i wsi-dal szanse ukonczenia studiow i lepszego zycia.Bo
                    polskie spoleczenstwo sklada sie oprocz inteligencji takze z klasy robotniczej
                    i chlopskiej-nie wiem czy to dostrzegles.Wreszcie przestan wieszac psy na
                    organizacji ktora na to nie zasluzyla.
    • Gość: fima Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.tele2.pl 06.12.02, 14:56
      Nie zmienić, tylko przywrócić: na odcinku od Polnej do Alei Niepodległości.

      Koszt niewielki bo tam mało adresów.
      Nie było żadnych powodów żeby kiedyś zmieniać tę nazwę! - więc i teraz nie ma
      co dyskutować.
      Powojennemu odcinkowi przecinającemu Marszałkowską trzeba natomiast zmienić
      nazwę na ul. Byłej Armii Ludowej, co powinno wystarczyć miłośnikom tej
      efemerycznej formacji.
      To się nazywa consensus.
    • Gość: wujek Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.crowley.pl 13.12.02, 19:50
      Jest Armii Krajowej niech będzie i Armii Ludowej
      Jej członkowie również ginęli w walce z Niemcami, brali udział w Powstaniu
      Należy im się równiez pamięć
    • Gość: Clarence Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 130.94.107.* 14.12.02, 16:06
      Czemu nikt nie wspomina o tym, jak bandyci z GL
      zadenuncjowali Niemcom gen. Grota-Roweckiego?
      Ta organizacja powinna zostać osądzona przed polskim
      odpowiednikiem Trybunału Norymberskiego!
    • Gość: macek Wara od AL IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.01.03, 22:44
      Wara wam nienawistne skurwysyny od Armii Ludowej. Zanim zaczniecie rzucać
      oszczerstwa poczytajcie trochę książek (również tych wydanych po 89 roku). Tak
      się składa że mój ś.p. dziadek był żołnierzem tej formacji. W kampanii
      wrześniowej walczył w 8 ppiech Leg., a w 1942 roku wstąpił do GL bo w jego
      miejscowości działała po prostu komórka PPR. Walczył w wielu bitwach z
      hitlerowcami, w maju 1944 roku został ranny pod Rąblowem w walce z
      pododdziałami dywizji waffen ss Viking. Potem bił się w Lasach Parczewskich.
      Może dla niektórych chujków będzie to zaskoczeniem ale po wyzwoleniu trafił
      mimo wszystko do ubeckiego więzienia. Dlatego że był oficerem AL i polskim
      komunistą. Był dla nowych władz niepewny- no bo patriota. Wielu jego
      przyjaciół pochodziło z szeregów AK, potrafili po wojnie mądrze się różnić w
      wielu kwestiach lecz wszyscy szanowali się nawzajem.
      A co do udziału AL w Powstaniu Warszawskim to chciałbym przypomnieć że
      nieżyjący już Edwin Rozłubirski-żołnierz "czwartaków" został odznaczony przez
      dowódcę AK krzyżem Virtuti Militari.
      Tylko ktoś kto jest największym parszywcem może obwiniać AL o śmierć
      komendanta AK Roweckiego "Grota".
      • Gość: trickynicky Wara od AK i ś.p. dziadka IP: *.tele2.pl 20.01.03, 11:44
        Dziadek jest ok, nikt go tu nie szarga.
        Natomiast te gorzkie słowa zachowaj do postów opluwajacych AK.

        Gość portalu: macek napisał(a):
        > Wara wam nienawistne skurwysyny od Armii Ludowej. mój ś.p. dziadek był
        żołnierzem tej formacji. > Tylko ktoś kto jest największym parszywcem itd.
        • Gość: macek Wara od AL i AK IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.01.03, 15:36
          Gość portalu: trickynicky napisał(a):

          > Dziadek jest ok, nikt go tu nie szarga.
          > Natomiast te gorzkie słowa zachowaj do postów opluwajacych AK.

          A dało by radę nie opluwać nikogo, bo ja cenię wszystkich, którzy byli uczciwi
          i dzielnie bili sie o swoją ojczyznę- niezależnie od politycznych przekonań.
          Uniosłem sie trochę (szczerze przyznaję) ale pewnych tradycji i prawd bronić
          trzeba stanowczo. Zresztą o tych czasach mówić powinni głównie uczestnicy
          tamtych wydarzeń- oni znają prawdę.
          >
          > Gość portalu: macek napisał(a):
          > > Wara wam nienawistne skurwysyny od Armii Ludowej. mój ś.p. dziadek był
          > żołnierzem tej formacji. > Tylko ktoś kto jest największym parszywcem itd.
      • Gość: Quetzal Rozliczyć AL! IP: proxy / 193.0.117.* 20.01.03, 16:16
        Wyrzucany przez autora powyższych wypocin stek obelg najlepiej, a raczej
        najgorzej świadczy o jego poziomie. Zresztą jest to zapewne niejaki jawix pod
        zmienionym pseudonimem.

        Udział AL w powstaniu warszawskim? Trzymajcie bo pęknę ze śmiechu: tych k i l k
        u d z i e s i ę c i u ludzi, którzy nie z rozkazu przełożonych, ale
        spontanicznie podjęli walkę (i nie mieli innego wyjścia - inne zachowanie
        byłoby po prostu niemoralne) nie można nazywać "udziałem AL w powstaniu".

        Żadne indywidualne, wyjątkowe przypadki nie zmienią też reguły, że kadra AL po
        wojnie stała się kadrą MO i UB.
        • Gość: macek Zastrzelić Quetzala !!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.01.03, 16:52
          Ech, durny ty jesteś przepotwornie Quetzalu. Niewiele chyba czytasz, a jeśli
          już to tylko broszury Młodzieży Wszechpolskiej. Gdybyś choć trochę poczytał
          opracowań dotyczących Powstania Warszawskiego to wiedziałbyś pajacu jeden jak
          ofiarnie walczyli alowcy na warszawskich barykadach, nie tylko na Starówce.
          Wiedziałbyś że było ich znacznie więcej niż kilkudziesięciu, a po powstaniu
          wspólnie z żołnierzami AK razem opuszczali stolicę. Walczyli ramię w ramię z
          innymi organizacjami, a rozkaz do walki wydało dowództwo AL w Warszawie (całe
          zresztą zginęło). Wiedziałbyś też, że stoczyli jedne z największych bitew
          partyzanckich na ziemiach Polski wiele wspólnie z akowcami i BCh. Republika
          Pińczowska, Lasy Janowskie, Ewina, Gruszka, Chotcza- te nazwy nic ci pewnie
          nie mówią bo zaślepiony jesteś okropną nienawiścią, a przy tym głupi jak but z
          lewej nogi. Dyskusja z tobą uwłaszcza ludzkiej godności lecz mam nadzieję, że
          kiedyś może wyleczysz się z jadu jaki wydzielasz- jadu najgorszego, jadu
          nienawiści. Ja osobiście nie nienawidzę ciebie lecz smuci mnie fakt że ktoś
          taki zamieszkuje ten sam kraj.
          • Gość: Quetzal Re: Zastrzelić Quetzala !!! IP: proxy / 193.0.117.* 21.01.03, 16:33
            Zastrzelić? Jasne, AL-owcy w UB i MO w taki sposób zwalczali swoich
            przeciwników, widocznie takie skłonności mogą być dziedziczone...

            A co do meritum, to niestety trudno polemizować z osobą, która swą wiedzę
            opiera na "dziełach" historiografii moczarowskiej. Powiem tylko tyle, że AL
            byłą organizacją zbyt szczupłą kadrowo nie tylko na to - jak wcześniej pisałem -
            by nazywać się "armią", ale nawet na to, by prowadzić działania, które miałby
            jakiekolwiek poważne znaczenie militarne, zresztą dlatego też musiała
            ograniczać się do ataków na niemieckie szpitale wojskowe (dla ciemnych mas
            bolszewickich konwencje haskie były tyle warte, co papier na którym zostały
            spisane, zresztą i tak większość nie wiedziała nawet o ich istnieniu) i knajpy,
            czego jedynym skutkiem były niewspółmierne represje wobec ludności cywilnej.

            Warto jeszcze wspomnieć o zbrodniczych nawoływaniach komunistów do generalnego
            wystąpienia przeciw Niemcom, gdy ci byli u szczytu potęgi, a linie frontu
            znajdowały się tysiące kilometrów od granic Polski.
            • Gość: trickynicky Do Quetzala - nie trac czasu IP: *.tele2.pl 21.01.03, 16:48
              na dyskusje to jakiś staruch podszywajacy sie pod swojego wnuka, niby ze
              i 'mlodziez umie nas docenic'. Maja taka taktyke odreagowywania.
              • Gość: macek do trin... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.01.03, 17:09
                Gość portalu: trickynicky napisał(a):

                > na dyskusje to jakiś staruch podszywajacy sie pod swojego wnuka, niby ze
                > i 'mlodziez umie nas docenic'. Maja taka taktyke odreagowywania.

                Dlaczego mnie obrażasz i nazywasz staruchem, mam 26 lat (a na marginesie
                mamusia i tatuś nie nauczyli cię szacunku do "staruchów") jestem warszawiakiem
                od urodzenia i po prostu lubię historię.
                A do dyskusji podchodzę emocjonalnie ponieważ mój dziadek Leon
                Marzęta "Leszek" był żołnierzem AL (II obwód) Spoczywa na Powązkach
                Wojskowych. Był uczciwym i szlachetnym człowiekiem i nie widzę powodu dla
                których ktoś miałby opluwać Jego imię.

                Zmartwie cię ale nie muszę niczego odreagowywać- brak stresów
                • Gość: heyst Porządny ALowiec a jego koledzy z UB IP: *.tele2.pl 23.01.03, 13:10
                  Gość portalu: macek napisał(a):
                  dziadek ... był żołnierzem AL (II obwód) Spoczywa na Powązkach
                  > Wojskowych. Był uczciwym i szlachetnym człowiekiem i nie widzę powodu dla
                  > których ktoś miałby opluwać Jego imię.

                  Słaby argument:Powązki. Leżą tam zarówno pomordowani po wojnie AKowcy, którzy
                  ją przeżyli - jak i ci, którzy ich zabijali w piwnicach więzień strzałem w
                  potylicę, powieszeniem, wyrzuceniem z okna.
                  Mógł Twój dziadek być porządnym człowiekiem, ale to nie powód wrzeszczeć "wara
                  od AL".
                  Uogólnienie nie idzie od jednostki na społeczność ale ogólna ocena
                  społeczności przenosi się na jej członków. Niestety, ALowcy byli trzonem
                  powojennego komunistycznego aparatu zbrodni i musisz o tym pamiętać.

                  Owszem, broń pamięci dziadka, jeśli uważasz że nie splamił się prześladowaniami
                  tych, co walczyli z Niemcami OD 1939 ROKU (!) - ale nie żądaj szacunku do całej
                  tej armijki, powołanej przez niedawnych sojuszników Hitlera do przyszłych,
                  dalekosiężnych planów i zadań.

                  • Gość: macek fakty nie stereotypy IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.01.03, 16:42
                    Gość portalu: heyst napisał(a):

                    > Gość portalu: macek napisał(a):
                    > dziadek ... był żołnierzem AL (II obwód) Spoczywa na Powązkach
                    > > Wojskowych. Był uczciwym i szlachetnym człowiekiem i nie widzę powodu dla
                    > > których ktoś miałby opluwać Jego imię.
                    >
                    > Słaby argument:

                    To nie miał być żaden argument, po prostu chciałem uwiarygodnić fakt, że to
                    nie ja jestem tym "staruchem" jak ktoś raczył napisać.

                    Powązki. Leżą tam zarówno pomordowani po wojnie AKowcy, którzy
                    > ją przeżyli - jak i ci, którzy ich zabijali w piwnicach więzień strzałem w
                    > potylicę, powieszeniem, wyrzuceniem z okna.

                    Masz rację, tacy też tam leżą


                    > Mógł Twój dziadek być porządnym człowiekiem, ale to nie powód
                    wrzeszczeć "wara
                    > od AL".

                    Jeżeli ktoś stara się zniesławiać tą formację posługując się durnymi
                    stereotypami, to jak najbardziej jest to powód. Jeśli ktoś się wypowiada to
                    powinien lepiej poznać pewne fakty, choćby taki, że wsród alowców członkowie
                    PPR nie stanowili nawet kilkunastu procent ogółu. Trudno więc nawet mówić o
                    formacji komunistycznej, lewicowa- jest określeniem właściwszym. Nie wiem czy
                    zdajesz sobie sprawę że do AL wstąpiły nawet (nieliczne co prawda) oddziały AK.


                    > Uogólnienie nie idzie od jednostki na społeczność ale ogólna ocena
                    > społeczności przenosi się na jej członków.

                    Uogólnienia są kwintesencją niesprawiedliwości


                    Niestety, ALowcy byli trzonem
                    > powojennego komunistycznego aparatu zbrodni i musisz o tym pamiętać.

                    Chcę Ci powiedzieć, że "liniowi" członkowie AL nie stanowili nawet procenta w
                    UB. Więcej było ich w MO, ale jak wiesz było tam również sporo akowców. Poza
                    tym ktoś przecież aparat bezpieczeństwa tworzyć musiał. Ale o ważnych sprawach
                    nie decydowali tzw. krajowcy tylko ludzie "stamtąd".

                    >
                    > Owszem, broń pamięci dziadka, jeśli uważasz że nie splamił się
                    prześladowaniam

                    Nie nie splamił się i tysiące innych również się nie splamiło.


                    >
                    > tych, co walczyli z Niemcami OD 1939 ROKU (!)

                    Mój dziadek wojnę zaczął we wrześniu w 8 ppiech Leg.


                    - ale nie żądaj szacunku do całej
                    >
                    > tej armijki,

                    będę

                    powołanej przez niedawnych sojuszników Hitlera do przyszłych,
                    > dalekosiężnych planów i zadań.


                    myślisz że chłopi i biedni robotnicy tworzący trzon AL i ginący w walce
                    myśleli o dalekosiężnych planach? Myślisz że mieli jakikolwiek wpływ na Jałtę?
                    Oddziel żołnierzy od polityków.
                    >
              • Gość: Quetzal Re: Do Quetzala - nie trac czasu IP: proxy / 193.0.117.* 22.01.03, 15:44
                Słusznie - "macek" vel "jawix" gotów jeszcze przytoczyć tu w całości "Barwy
                walki" Moczara! :-)
            • Gość: macek Re: Zastrzelić Quetzala !!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.01.03, 16:59
              Gość portalu: Quetzal napisał(a):

              > Zastrzelić? Jasne, AL-owcy w UB i MO w taki sposób zwalczali swoich
              > przeciwników, widocznie takie skłonności mogą być dziedziczone...

              Ci przeciwnicy też zwalczali ich w ten sam sposób...
              >
              > A co do meritum, to niestety trudno polemizować z osobą, która swą wiedzę
              > opiera na "dziełach" historiografii moczarowskiej.

              Jakimi dziełami dysponujesz ty Quezalu?


              Powiem tylko tyle, że AL
              > byłą organizacją zbyt szczupłą kadrowo nie tylko na to - jak wcześniej
              pisałem
              > -
              > by nazywać się "armią",

              W porównaniu do AK rzeczywiście była nieliczna, tu się zgodzę


              ale nawet na to, by prowadzić działania, które miałby
              > jakiekolwiek poważne znaczenie militarne,

              czy walka z transportami wroga ma znaczenie militarne czy nie?

              zresztą dlatego też musiała
              > ograniczać się do ataków na niemieckie szpitale wojskowe

              fakty, fakty, fakty

              (dla ciemnych mas
              > bolszewickich konwencje haskie były tyle warte, co papier na którym zostały
              > spisane, zresztą i tak większość nie wiedziała nawet o ich istnieniu) i
              knajpy,

              A o akcjach AK na knajpy nie słyszałeś

              >
              > czego jedynym skutkiem były niewspółmierne represje wobec ludności cywilnej.

              ataki na knajpy były również odwetem za represje
              >
              > Warto jeszcze wspomnieć o zbrodniczych nawoływaniach komunistów do
              generalnego
              > wystąpienia przeciw Niemcom, gdy ci byli u szczytu potęgi, a linie frontu
              > znajdowały się tysiące kilometrów od granic Polski.

              ale hasło swoje wprowadzali w czyn
        • Gość: macek I jeszcze jedno... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.01.03, 17:00
          ..nie jestem żaden jawix czy inny śmawiks ale macek. Swoich poglądów nie muszę
          się wstydzić bo są wyważone i nie kieruje mną nienawiść. Jedynie cholerna
          złość mnie ogarnia gdy czytam takie idiotyzmy jekie żeś Quezalu raczył tu
          powypisywać.

          PS.
          Właściwie to wcale nie chcę nikogo zastrzelić, trochę mnie poniosło.
          • jawix Re: I jeszcze jedno... 25.01.03, 00:18
            Drogi macku

            Dzieki ze kontynuujesz te dyskusje-tak sie zlozylo ze mnie rowniez lacza
            korzenie rodzinne z ta formacja i szlag mnie trafia jak widze takich buców jak
            Quetzal.Nie mam nic do Armii Krajowej-a co do wypoiedzi Quetzala
            o "kilkudziesieciu ludziach" to potwierdza ona tylko fakt ze ów forumowicz jest
            historykiem z awansu spolecznego i ignorantem!My wiemy swoje a on
            swoje...Pozdrawiam i dziekuje Ci macku za to ze stanales po stronie tej
            formacji-dobrze wiedziec ze nie jestem sam!:)
            • Gość: Quetzal Podejrzenie potwierdzone... IP: proxy / 193.0.117.* 25.01.03, 12:25
              "macek" to jednak rzeczywiście "jawix"...
              • jawix Re: Podejrzenie potwierdzone... 25.01.03, 12:41
                Ale jestes cieciem Quetzal-nie mozesz pojac ze w Polsce sa ludzie ktorzy
                wyznaja inne idee niz ty?Akurat zapewniam cie ze jestem kims zupelnie innym niz
                mlody czlowiek pdpisujacy sie nickiem "macek".Wiem ze i tak Cie nie przekonamy,
                zreszta nie zamierzam-lubie patrzec jak sie miotasz w swojej
                nienawisci...Wszystko ci sie kojarzy z MO (notabene jaka mialabyc nazwa tej
                formacji jeli slowo "policja" a dokladniej "plicja panstwowa" kojarzylo sie
                ludziom ze skompromitowana wspolpraca z hitlerowskim okupantem "granatowa
                policja" i UB (formacja rzeczywiscie powstala w oparciu o wzorce radzieckie,
                ale oprocz wydzialow zajmujacych sie walka z "reakcyjnym podziemiem" {czyli
                zdelegalizowanymi organizacjami po 19 stycznia 1945 roku} istnialy rowniez
                wydzialy d/s przestepczosci gospodarczej, ochrony rzadu, wywiad i kontrwywiad-
                czyli takie jakie istnieja w kazdym kraju, a MBP podobnie jak dzis MSWiA
                prowadzilo dyskretna obserwacje uczelni wyzszych w celu poszukiwania przyszlych
                pracownikow...}. Jestes Quetzalu kolejnym prawicowym oszolomem jakich sporo
                wylazlo z nor po 1989 roku.Jeli nie moesz patrzec na nazwy niektorych ulic to
                moze wyemigrujesz?
                • Gość: Quetzal Re: Podejrzenie potwierdzone... IP: proxy / 193.0.117.* 25.01.03, 17:01
                  Z zacietrzewieniem opartym na propagandowej "lieraturze" nie mam zamiaru
                  polemizować, bo równie dobrze możnaby polemizować z kimś, kto wierzy w
                  istnienie krasnoludków. A fakt, że GL/AL nie tylko była formacją mafijno-
                  zdradziecką, ale też dopuszczała się zbrodni wojennych, pozostaje faktem.
                  nawiasem mówiąc, w świetle prawa międzynarodowego, na podstawie tej ostatniej
                  przesłanki nie można jej nawet uznać za stronę wojującą, ale zwykły konglomerat
                  zbrojnych band.

                  Natomiast jeśli idzie o twoją tożsamość, macku vel jawixie, to zdradziła cię
                  błyskawiczna reakcja pod zmienionym pseudonimem, jak również i to, że
                  jako "jawix" zawsze występujesz zalogowany, żeby nie można było stwierdzić iż
                  piszesz z identycznego hosta. Nawet jeśli teraz go zmienisz, chcąc "udowodnić",
                  że mamy do czynienia z dwoma różnymi osobami, nie zmieni to faktu że stosowane
                  przez ciebie brudne metody propagandy komunistycznej zostały zdemaskowane.
                  • jawix Re: Podejrzenie potwierdzone... 25.01.03, 17:10
                    Quetzal-jestes idiota-co do zbrodni wojennych to nie przeginaj-rzucasz ciezkie
                    oskarzenia i porownujesz organizacje podziemna z okupantem hitlerowskim-nie rob
                    tego bo na to trzeba miec mocne dowody!Jedyne co w kolko pleciesz to jakies
                    bzdury o MO i UB oraz ciagle pochwaly dla AK, ktorej dowodcom zawdzieczamy
                    niepotrzebne powstanie (piekny zryw tylko ze bez sensu...)A ty powinienes sie
                    leczyc!
                  • jawix Re: Podejrzenie potwierdzone... 25.01.03, 17:25
                    I jeszcze jedno-jesli ktokolwiek popelnil w dalszej porspektywie zbrodnie
                    wojenna to zrobili to panowie generalowie z AK podejmujac decyzje o wybuchu
                    powstania, ktore przynioslo smierc 180 tys ludzi i zaglade miasta-jest to
                    zbrodnia przeciwko ludzkosci tylko ze nikt nie odwazy sie tego powiedziec!
                    Jeszcze raz podkreslam ze nie mam nic wspolnego z forumowiczem o nicku "macek",
                    chociaz mam szacunek dla jego s.p. dziadka i popieram jego poglady!Wbij se to
                    wreszcie do lba tepaku!
                    • Gość: macek Do Jawixa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.01.03, 18:07
                      jawix napisał:

                      > I jeszcze jedno-jesli ktokolwiek popelnil w dalszej porspektywie zbrodnie
                      > wojenna to zrobili to panowie generalowie z AK podejmujac decyzje o wybuchu
                      > powstania, ktore przynioslo smierc 180 tys ludzi i zaglade miasta-jest to
                      > zbrodnia przeciwko ludzkosci tylko ze nikt nie odwazy sie tego powiedziec!
                      > Jeszcze raz podkreslam ze nie mam nic wspolnego z forumowiczem o
                      nicku "macek",
                      >
                      > chociaz mam szacunek dla jego s.p. dziadka i popieram jego poglady!Wbij se
                      to
                      > wreszcie do lba tepaku!

                      Myślę, że obaj powinniśmy tego jełopa Quezala po prostu olać. Jest to człek o
                      wybujałej wyobraźni, przesiąknięty nienawiścią (ciekawe skąd się to w ludziach
                      bierze), a do tego mało inteligentny. Dyskusja z nim jest bezsensowna choćby i
                      z tego powodu, iż obiektywizm to dla niego pojęcie irracjonalne.

                      Można się spierać o AL, ale by to robić trzeba posługiwać się faktami, a nie
                      utartymi ostatnio bzdurnymi stereotypami

                      Cieszy mnie jednak to, że są ludzie rozsądni, potrafiący rozmawiać
                      inteligentnie i bez nienawiści (ja ze swojej strony przyznam szczerze, że nie
                      żywię nienawiści nawet do NSZ-u).

                      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie Jawiksie.
                  • Gość: macek Pomyśl Queazalu, pomyśl..... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.01.03, 18:50
                    Gość portalu: Quetzal napisał(a):

                    > Z zacietrzewieniem opartym na propagandowej "lieraturze" nie mam zamiaru
                    > polemizować, bo równie dobrze możnaby polemizować z kimś, kto wierzy w
                    > istnienie krasnoludków. A fakt, że GL/AL nie tylko była formacją mafijno-
                    > zdradziecką, ale też dopuszczała się zbrodni wojennych, pozostaje faktem.
                    > nawiasem mówiąc, w świetle prawa międzynarodowego, na podstawie tej
                    ostatniej
                    > przesłanki nie można jej nawet uznać za stronę wojującą, ale zwykły
                    konglomerat
                    >
                    > zbrojnych band.
                    >
                    > Natomiast jeśli idzie o twoją tożsamość, macku vel jawixie, to zdradziła cię
                    > błyskawiczna reakcja pod zmienionym pseudonimem, jak również i to, że
                    > jako "jawix" zawsze występujesz zalogowany, żeby nie można było stwierdzić

                    > piszesz z identycznego hosta. Nawet jeśli teraz go zmienisz,
                    chcąc "udowodnić",
                    >
                    > że mamy do czynienia z dwoma różnymi osobami, nie zmieni to faktu że
                    stosowane
                    > przez ciebie brudne metody propagandy komunistycznej zostały zdemaskowane.

                    Chłopie na Miłość Boską zlituj się nad sobą i nami. Jesteś zwolennikiem
                    spiskowej teorii dziejów, wszędzie wietrzysz spiski? Kurwa masz chorą
                    mentalność, uprawiasz jakiś obłędny "demaskatorski" styl. Twoje wywody nadają
                    się do wydrukowania w kwartalniku psychiatrycznym. Ktoś zrobił ci krzywdę, a
                    może po prostu upadłeś na głowę?

                    Jeśli chcesz toczyć jakąś dyskusję weź najpierw do ręki kilka książek z danej
                    dziedziny, poczytaj, zastanów się i przemyśl. Potem napisz co ci leży na sercu
                    ale zrób to w oparciu o konkretne argumenty.

                    Warto też abyś zasięgnął opinii tych co wtedy przelewali swoją krew, choćby
                    żołnierzy AK, zaręczam że w przeważającej większości nie podiela twych
                    nienawistnych wypowiedzi pod adresem AL. Możesz też poczytać ukazujące się
                    akowskie pisma kombatanckie gdzie mowa jest o braterstwie broni z alowcami na
                    polu walki. Im też zarzucisz komunistyczną propagandę? A co powiesz o
                    oddziałach AK, które w różnych sytuacjach podporządkowały się na szczeblu
                    taktycznym AL? Zdrajcy-co? A medal dla Rozłubirskiego? Skandal-a jakże.

                    Ech, szkoda w ogóle pisać i tak nic nie zrozumiesz. UB, MO, prowokacje,
                    zdrady....ech Queazalu, Queazalu...
                    • Gość: Quetzal Diagnoza IP: 193.0.117.* 08.02.03, 17:24
                      Rozdwojenie osobowości, prymitywizm mas z (zbyt) szybkiego awansu społecznego,
                      powtarzanie propagandowych haseł z braku umiejętności i materiału
                      faktograficznego (to akurat nie jego wina) do rzeczowej polemiki - oto cechy,
                      charakteryzujące "macka" vel "jawixa" i całą formację, jaką reprezentuje.
                      • jawix Re: Diagnoza 09.02.03, 11:33
                        Hahahahahahahaha-a juz myslalem ze dales sobie spokoj
                        pajacu!Wlaczylem sobie rano kopa i co widze?Teraz juz
                        wiem wszystko-nie mozesz zyc bez tej swojej
                        nienawisci-bede namawial wszystkich zeby glosowali za
                        skasowaniem tego idiotycznego watku!
                        • Gość: Quetzal Re: Diagnoza IP: 193.0.117.* 10.02.03, 17:21
                          Tak, to musi być dla ciebie szokujące - za czasów, gdy Polskę terroryzowali
                          byli AL-owcy z UB/SB rozpowszechnianiu nieprawomyślnych faktów mógł zapobiegać
                          GUKPPiW. A tu nagle nadeszła wolność słowa i można odrzucać kłamstwa
                          bolszewickiej propagandy. Tragedia - nie o to przecież walczyła AL!!! :-)
    • Gość: Ja Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.tnt2.denton.tx.da.uu.net 12.02.03, 08:06
      Mieszkalem kiedys na al. Al. Bawilem sie w gruzach, jako dzieciak, w gruzach
      na al. AL., Nie zapomne tego poki zyje. Zostawcie al. Armii Ludowej w
      spokoju. Przeciez to Polacy ktorzy walczyli, i gineli, za Polske.
      • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 193.0.117.* 12.02.03, 17:38
        Walka z Niemcami była dla AL działaniem odpryskowym, nie wspominając o tym, że
        nieskutecznym. Głównym celem powstania tej organizacji była walka z podziemiem
        niepodległościowym i dlatego nie można tolerować nazwy "al. AL".
        • Gość: macek Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 23:10
          Gość portalu: Quetzal napisał(a):

          > Walka z Niemcami była dla AL działaniem odpryskowym, nie wspominając o tym,
          że
          > nieskutecznym. Głównym celem powstania tej organizacji była walka z
          podziemiem
          > niepodległościowym i dlatego nie można tolerować nazwy "al. AL".

          Weź chłopcze do ręki choćby najnowszą PWN-owską encyklopedię (innych źródeł
          pisanych od ciebie nie wymagam), znajdziesz tam dziesiątki miejscowości
          wyróżnionych ze wzgledu na bitwę AL z Niemcami. Rąblów, Porytowe Wzgórze,
          Ewina, Gruszka, Chotcza...........itd-to odprysk?
          • jawix Re: Nazwę al. Armii Ludowej 13.02.03, 15:24
            Witaj macek:)

            Myslalem ze nasz maly prowokator da spokój, a tu
            nic...Ale mam naten temat pewna teorie-on poprostu chce
            zeby jego watek mial jak najwiecej postow-nabija sobie
            statystyke;)

            A do Quetzala-wez sie za cos porzadnego cieciu
            drobny-pomysl jak odbudowac Palac Bruhla czy Saski, co
            zmienic zeby w tym miescie zylo sie lepiej-pomysl w jaki
            sposob przyciagnac tu wiecej turystow.A jak widze
            zajmujesz sie pierdolami!Warszawiakom naprawde do
            szczescia nie potrzeba zmian kolejnych ulic.Co do AL to
            podtrzymuje swoje zdanie wyrazone w moich poprzednich
            postach.
            • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 193.0.117.* 13.02.03, 17:03
              Jawixie vel macku: jeśli rajcuje cię pisanie pod dwoma pseudonimami i dyskusja
              z samym sobą, to twój problem, choć sugerowłabym skonsultowanie się ze
              specjalistą.
              Specjalistycznej konsultacji, tym razem z dziedziny wojskowości wymaga też
              nieodróżnianie bitwy od drobnej potyczki bez znaczenia militarnego, acz
              wyolbrzymionej przez moczarowską propagandę.
              Zgadzam się, że nazwy ulic to nie jest główny problem, chyba, że wystąpi on w
              postaci skrajnej. Bo równie dobrze mógłbym wymagać od ciebie, żebyś nie
              protestował przeciw - hipotetycznemu - pozostawieniu po wojnie nazwy "Adolf
              Hitler Platz" dla pl. Piłsudskiego. Przepraszam - dla ciebie jest to zapewne
              nadal pl. Zwycięstwa...
              • jawix Re: Nazwę al. Armii Ludowej 13.02.03, 21:06
                Wbij sobie wreszcie do łba schizolu jeden ze jawix i
                macek to dwie rozne osoby!!!!Co do Pl.Zwyciestwa to byla
                to sympatyczna nazwa-pana Piłsudskiego nie darze
                szczegolna sympatia.Co do AH Platz to przeginasz rzucajac
                takie sugestie pod moim adresem i porownujac je z tematem
                watku ktory zalozyles.Ciekaw jestem czy dostrzegasz
                prawdziwe problemy tego miasta.Widze ze piszesz z sieci
                UW, ale ciekawe kim naprawde jestes...
                • Gość: macek Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 22:36
                  Doszedłem do wniosku, że bydlę Quetzal to jakiś potomek NSZ-towskiego
                  siepacza. Taka nienawiść jest objawem albo choroby albo też surowej katolicko-
                  narodowej indoktrynacji. Nie zdumiewa mnie zatem absolutna ignorancja Quetzala
                  jeśli chodzi o prawdę historyczną.

                  O Armię Ludową można się spierać ale dyskusja na ten temat powinna być
                  toczona przy pomocy faktów, opracowan naukowych (wcale nie mam na myśli tylko
                  pozycji z ubiegłej epoki). Jeśli to bydlę Quetzal twierdzi, że bitwy
                  partyzanckie AL stoczone w 1944 to nic nie znaczące potyczki to chcę mu
                  przypomnieć, że były to największe typowo partyzanckie starcia na ziemiach
                  polskich w czasie II WŚ.

                  Nie żądam od ciebie bydlaku Quetzalu byś szanował AL ale uszanój chociaż tych
                  co walcząc w szeregach tej organizacji oddali swoje życie w walkach z Niemcami.

                  • Gość: Quetzal Re: Nazwę al. Armii Ludowej IP: 193.0.117.* 14.02.03, 15:48
                    Nie umiesz się nawet inteligentnie kryć ze swoim rozdwojeniem...
                    Może jednak spróbuj zrozumieć, że nie chodzi tu o te drobne przykrości, jakie
                    sprawiła Niemcom AL, ale o antyniepodległościową, antypolską działalność jej
                    członków - w służbie ZSRR, zresztą ta organizacja powstała właśnie z
                    radzieckiej inicjatywy!
                    Dla tobie podobnych wszelkie próby rozliczenia zbrodni komunistycznych to
                    przejaw "oszołomstwa". To tak jak wasi sowieccy mocodawcy, którzy próbę
                    wyjaśnienia sprawy mordu katyńskiego rozpatrywali w kategoriach "współpracy z
                    hitlerowcami".
                    • Gość: macek Nie chce mi się już z tobą gadać... IP: *.acn.waw.pl 14.02.03, 19:34
                      Gość portalu: Quetzal napisał(a):

                      > Nie umiesz się nawet inteligentnie kryć ze swoim rozdwojeniem...
                      > Może jednak spróbuj zrozumieć, że nie chodzi tu o te drobne przykrości,
                      jakie
                      > sprawiła Niemcom AL, ale o antyniepodległościową, antypolską działalność jej
                      > członków - w służbie ZSRR, zresztą ta organizacja powstała właśnie z
                      > radzieckiej inicjatywy!
                      > Dla tobie podobnych wszelkie próby rozliczenia zbrodni komunistycznych to
                      > przejaw "oszołomstwa". To tak jak wasi sowieccy mocodawcy, którzy próbę
                      > wyjaśnienia sprawy mordu katyńskiego rozpatrywali w kategoriach "współpracy
                      z
                      > hitlerowcami".

                      ...to i tak nic nie da. Mam 26 lat, a ty mi pierdolisz o moich sowieckich
                      mocodawcach, jesteś po prostu chory-to bardzo przykre.

                      • Gość: Quetzal Śmiech na sali... IP: 193.0.117.* 15.02.03, 15:46
                        A nie zastanawiałeś się, czemu tak długo znoszę twoje chamstwo i prostactwo?
                        (chyba nie - należysz raczej do istot bezrefleksyjnych)
                        Otóż właśnie po to, żebyś sam wystawił odpowiednie świadectwo przedstawicielom
                        swojego obozu. Poza w/w przymiotami charakteru pokazałeś mianowicie nie tylko
                        dyletanctwo (co jeszcze można wybaczyć), ale też całkowitą blokadę umysłową,
                        wyrażającą się nieumiejętnością odrzucenia wbitych ci do głowy propagandowych
                        frazesów, którą utwierdzasz nie potrafiąc prowadzić dyskusji (bo nie można tak
                        nazwać twoich obelg i gróźb).
                        Ponieważ sens dalszego zajmowania się tobą został wyczerpany, zamierzam
                        ignorować twoje wypociny.
                        Jeśli zaś twoje rozdwojenie osobowości nie było tylko - dosyć żałosnym zresztą -
                        środkiem "poparcia" twoich poglądów, to zalecam niezwłoczną konsultację
                        psychiatryczną.
                        • Gość: macek ...tortur (umysłowych) IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 18:09
    • Gość: Quetzal Kulisy "bitew" AL IP: 193.0.117.* 22.02.03, 16:38
      Wpadł mi w ręce zbiorczy przedruk okupacyjnych "Biuletynów Informacyjnych" z
      lat 1943-44. Jest tam między innymi reprezentatywny opis akcji AL.
      Otóż oddział tej organizacji zaatakował pociąg (jak się dalej okaże, nie
      całkiem wojskowy). Oczywiście nie udało się mu go zatrzymać, ale bilans ofiar
      akcji był następujący: śmierć 1 żołnierza niemieckiego, 1 węgierskiego, oraz...
      5 Polaków - cywilnych pasażerów pociągu (dodatkowo 10 Polaków było rannych).
      Otóż jeśli rzekoma aelowska "walka z Niemcami" polegać miała na tym, że
      trafiali 7,5 raza więcej własnych cywilów niż wrogich żołnierzy, to należy
      raczej określić to mianem nieudacznictwa. A gdy uwzględnimy, że nawet
      nieudaczne akcje powodowały krwawe represje na ludności cywilnej, to musimy
      zmienić kwalifikację podobnych działań na z b r o d n i e przeciw narodowi
      polskiemu.
      • jawix Re: Kulisy 'bitew' AL 22.02.03, 16:54
        Co jakis czas zagladam czys nie splodzil znow jakiejs
        bzdury-do dzis mialem spokoj...czlowieku gdzies ty byl
        jak mozgi rozdawali-widze ze chcesz zeby twoj watek mial
        jak najwiecej postow i dlatego napedzasz te sztuczna
        dyskusje...powiem tylko tyle-CZY CHCESZ CZY NIE TO ALEJA
        ARMII LUDOWEJ POZOSTANIE I NIC NIE MOESZ NA TO PORADZIC
        BARANIE:))))))
      • Gość: macek Przeczytaj o kulisach AK IP: *.acn.waw.pl 23.02.03, 22:25
        Gość portalu: Quetzal napisał(a):

        > Wpadł mi w ręce zbiorczy przedruk okupacyjnych "Biuletynów Informacyjnych" z
        > lat 1943-44. Jest tam między innymi reprezentatywny opis akcji AL.
        > Otóż oddział tej organizacji zaatakował pociąg (jak się dalej okaże, nie
        > całkiem wojskowy). Oczywiście nie udało się mu go zatrzymać, ale bilans
        ofiar
        > akcji był następujący: śmierć 1 żołnierza niemieckiego, 1 węgierskiego,
        oraz...
        >
        > 5 Polaków - cywilnych pasażerów pociągu (dodatkowo 10 Polaków było rannych).
        > Otóż jeśli rzekoma aelowska "walka z Niemcami" polegać miała na tym, że
        > trafiali 7,5 raza więcej własnych cywilów niż wrogich żołnierzy, to należy
        > raczej określić to mianem nieudacznictwa. A gdy uwzględnimy, że nawet
        > nieudaczne akcje powodowały krwawe represje na ludności cywilnej, to musimy
        > zmienić kwalifikację podobnych działań na z b r o d n i e przeciw narodowi
        > polskiemu.

        14 VI - oddział AK rejonu 9 dokonał rekwizycji wódki ze sklepu
        spułdzielni "Rolnik" w Kazimierzu. Początkowe zadanie oddziału, mające polegać
        na rekwizycji wódki, zostało rozszerzone rozkazem: "Wynosić co się da". W
        wytworzonym bałaganie każdy brał co chciał. Rekwizycja zmieniła się w rabunek
        na wielką skalę, całe wozy odjeżdzały do prywatnych domów "zdobywców". Pomimo
        wyznaczenia przez kom[endanta] plac[ówki] terminu oddania kradzionych rzeczy,
        cały ich szereg, nawet pługi i sprężynówki, pozostały w rękach prywatnych.
        [...].

        Z meldunku dywersyjnego AK za m-c czerwiec 1944
        podobwód "Puławy", rejon 9

        Na podstawie takich wyjątków chcesz pisać historię konspiracji??? Głupolu.
        • Gość: Quetzal To smutne... IP: 193.0.117.* 24.02.03, 17:22
          ... że jawix vel macek cierpi nie tylko na rozdwojenie jaźni, ale i na manię
          prześladowczą.
          Nie wspominam już o wtórnym analfabetyzmie, przejawiającym się nierozumieniem
          słowa "reprezentatywny".
Pełna wersja