Gość: MK
IP: *.ztm.waw.pl
16.11.01, 09:29
Minęło już 12 lat od obalenia komunizmu. Dawno temu zmieniono nazwy takich ulic
jak: Marchlewskiego, czy Świerczewskiego. Nie ma już pl. Dzierżyńskiego.
A gmina Włochy trwa niczym niezwyciężony bastion komunizmu.
Popatrzcie:
Iwan Sergiejewicz Kleszczow - współpracownik Stalina i Berii, ponoć osobiście
rozprawiał się z największymi przeciwnikami komunizmu - na koniec tortur
wielkimi zardzewiałymi kleszczami obcinał im głowy.
Władimir Iwanowicz Ryżow - współpracownik Lenina, w azjatyckiej części ZSRR
organizował kołchozy nastawione głównie na produkcję ryżu.
Wasilij Stiepanowicz Krańcow - także współpracownik Lenina, organizator
struktur KPZR na wschodnich rubieżach ZSRR.
Michaił Ilja Dojazdow - współpracownik Chruszczowa, organizator transportów
przeciwników ustroju do więzienia na moskiewskiej Łubiance.
Drodzy radni gminy Warszawa - Włochy !
Zmieńcie na Boga nazwy tych ulic !
Przecież to wstyd żeby nadal w Warszawie były takie ulice jak: Kleszczowa,
Ryżowa, Krańcowa i Dojazdowa !