Dodaj do ulubionych

Czy ktoś zna developera Duet Construction?

IP: *.184.172.92.ipv4.supernova.orange.pl 11.08.17, 15:03
Dzień dobry, zainteresowała mnie nieruchomość na Kawczej 35 na Grochowie. Czy ktoś zna developera Duet Construction? Nigdzie nic nie mogę znaleźć...
Dzięki za pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: agnieszka_83 Re: Czy ktoś zna developera Duet Construction? IP: 77.252.206.* 29.09.17, 23:41
      Witaj! Poznałam bardzo dobrze Pana, którego imienia do dzisiaj nie znam. Inżynier od siedmiu boleści, jeżdżący drogimi samochodami, a niezmieniający ubrań. Umowę przedwstępną (rezerwacyjną) proponował podpisać w kawiarni! Ciekawe dlaczego nie mają siedziby??? Adresu biura, w którym można by zapoznać się z dokumentami dotyczącymi przedmiotowej inwestycji. DC to spółka z o.o. s.k. - informacje o niej znikome, dla banku, w którym starałam się o kredyt niewystarczające dokumenty (prospekt informacyjny sprzed 2 lat) i rażące różnice (nieścisłości) między danymi zawartymi w dokumentach. Co innego w prospekcie, co innego we wzorze umowy deweloperskiej. Umowę rezerwacyjną należy czytać wnikliwie, by nie okazało się np. że adres siedziby spółki jest równocześnie adresem nieruchomości (mieszkania), którą chcemy nabyć. Najlepiej skonsultować treść dokumentów otrzymanych od DC z zaprzyjaźnionym prawnikiem (specjalistą z zakresu kredytów hipotecznych), oczywiście przed podpisaniem umowy oraz ewentualnej wpłaty zadatku.
      Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam.
      • Gość: mkfabio Re: Czy ktoś zna developera Duet Construction? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.18, 17:04
        Ja kupilem w pazdz 2017. Od razu wpłacilem 40 tys zadatku po podpisaniu aktu notarialnego w ktorym zapisano że koniec prac mial nastapic do 15 grudnia 2017 a do 31 st 2018 pozwolenie na uzytkowanie. Zalatwilem kredyt, ekipe wykonczeniową i na pocz stycznia pojechalismy obejrzeć jak sprawy na budowie. Na miejscu okazalo się że nie ma jeszcze windy ani nawet nie zakontraktowali jej, nie ma ani kotłowni ani przyłączy do sieci energetycznej i kanalizacji. Za to na miejscu był 1 (słownie jeden!) robotnik, który na każde moje pytanie odpowiadał: ale to nie straszno. Cóż, chłopina się bał...
        Poprosiłem pana dewelopera o spotkanie i pytam dlaczego ta budowa jest tak słabo zaawansowana. On na to że wszystko jest pod kontrolą (czyli nadal: to nie straszno;)))). Towarzyszący mi kolega, który postawił w Wawie nie jedno osiedle, powiedział, że ten facet chyba nie wierzy w co mówi, a jak wierzy to zwyczajnie się nie zna na budownictwie,ponieważ w hali garażu nie bylo 2giej warstwy betonowej wylewki,której nikt w styczniu nie wyleje ze względu na temperatury poniżej 0. Gdy zostałem z deweloperem sam na sam, usłyszałem pytanie kiedy wpłacę całość kasy. Ja na to, gdy będzie pozwolenie na użytkowanie. On: w akcie jest wpisane inaczej. Ja: wiem, bo pozwolenie na budowę miało już być a jest czarna d... On: to ja panu wypowiadam umowę. Ja: ok, jutro u notariusza.
        U notariusza dowiedziałem się, że ludzie dzwonią do kancelarii i pytają kiedy dostaną mieszkania. To był styczeń 2018! Po podpisaniu rozwiązania umowy w którym na moje żądanie wpisano rygor egzekucji, deweloper bezczelnie chciał,abym pokrył koszty notarialne, że to niby moja wina! Oczywiście nie zgodziłem się i musiał zapłacić.
        Zadatek oddał dopiero po dwóch miesiącach po zapisanym w akcie terminie, po tym jak wysłałem im wezwania do zapłaty i monity z firmy windykacyjnej oraz codziennych moich telefonach.
        Dzisiaj jestem szczęśliwy, że udało mi się z tego wyskoczyć.
        Trzymam kciuki za wszystkich, którzy kupili tam mieszkania. Oby udało się temu pożal się Boże deweloperowi ukończyć budowę. Jeśli nie, to żeby każdy z Was odzyskał swoje ciężko i w przeciwieństwie do niego uczciwie zarobione pieniądze.
        Wnioski wyciągnijcie sami.
        Powodzenia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka