Floty samochodowe - 90% transakcji w Wawie

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 10:55
W Warszawie odbywa się blisko 90 proc. transakcji na rynku zarządzania flotami
samochodowymi

Firmy leasingowe zarządzające flotami samochodowymi zanotują w tym roku 10-15-
proc. wzrost popytu na swoje usługi. To jednak wciąż niewiele w porównaniu z
krajami zachodnioeuropejskimi, w których w ten sposób do rąk konsumentów trafia
co roku 30-40 proc. ogólnie sprzedawanych nowych aut.


W 2001 roku firmy świadczące usługi długoterminowego wynajmu samochodów kupiły
i przekazały klientom 6-7 tys. samochodów. W większości były to samochody
kompaktowe o wartości około 40 tys. zł każdy. Daje to kwotę rzędu 260-280 mln
zł.


Warszawa górą

Na rynku obliczanym na 4-4,5 tys. pojazdów najważniejszą rolę odgrywali
najwięksi: DaimlerChrysler Leasing Services, Arval PPH Polska (zależny od
Parias), Lease Plan, AIG Leasing. Procentowy udział poszczególnych graczy jest
porównywalny - od kilkuset do ponad tysiąca sztuk pojazdów. Jak twierdzą
przedstawiciele firm, które zarządzają flotami samochodowymi, największym
rynkiem w Polsce jest Warszawa. - Szacuje się, że udział warszawskiego rynku
stanowi około 90 proc. w skali kraju - mówi Leszek Pomorski, wiceprezes Prime
Car Management.

Zakłada się, że w 2002 roku nastąpi dalszy wzrost. - Wydaje się, że będzie to
około 10-15 proc. - mówi Pomorski. Jest to prawdopodobne, ponieważ w tym roku
można spodziewać się masowej wymiany samochodów wśród przedsiębiorstw od dawna
korzystających z usług wyspecjalizowanych w zarządzaniu flotą samochodową
firm. - 3-4 lata to okres, po którym firmy powinny przystąpić do wymiany
użytkowanego taboru. A większość naszych klientów eksploatację pojazdów
rozpoczęła w 1998 roku - tłumaczy przedstawiciel jednej z firm.


Potężny kapitał

Zarządzaniem flotami samochodowymi na krajowym rynku zajmują się podmioty
należące do międzynarodowych konsorcjów lub instytucji finansowych. W czerwcu
ubiegłego roku Futura Leasing, do której należy Prime Car, została kupiona
przez GMAC, jedno z największych światowych przedsiębiorstw. Obie firmy
dołączyły do grupy Masterlease, zajmującej się leasingiem długoterminowym. W
całej Europie Masterlease zarządza 135 tys. samochodów. W Polsce Prime Car
opiekuje się flotami około 25 firm, każda z nich to średnio 50 pojazdów. W
sumie Prime Car ma pod swoją opieką ponad tysiąc samochodów. Największymi
klientami firmy są Siemens i Ericksson. Częścią dużego międzynarodowego
przedsiębiorstwa jest także firma LeasePlan. Należy ona do grupy firm zależnych
od ABN AMRO Lease Holding. Firma ta obecna jest w 26 krajach na sześciu
kontynentach, w sumie zarządza ponad 1,2 mln aut. Innym międzynarodowym
koncernem obecnym w Warszawie jest Arval PHH, działający w kilkunastu krajach
Europy i Ameryce Północnej.

- Arval jest częścią banku inwestycyjnego BNP Paribas - informuje
przedstawiciel firmy.

W sumie zarządza ponadpółmilionową flotą pojazdów, współpracując z blisko 800
firmami. Podobnie DaimlerChrysler Leasing Services należy do międzynarodowego
koncernu motoryzacyjnego.


Same plusy

Osoby odpowiedzialne za zarządzanie samochodami w naszym kraju wciąż patrzą
nieufnie na usługę zewnętrznego zarządzania flotą. Panuje przekonanie, że
tańsze i efektywniejsze będzie samodzielne zajmowanie się samochodami. Mało
tego, większość z tych menedżerów nawet nie wie o możliwości takich usług.
Dlatego na razie są one kierowane do dużych firm dysponujących rozbudowanymi
sieciami dystrybucyjnymi. Proponowane usługi to standardowe zarządzanie parkiem
samochodowym - klient oddaje swoje pojazdy w zarządzanie firmie zewnętrznej -
oraz full service leasing, kiedy usługodawca kupuje samochody dla swoich
klientów i oddaje je w leasing (najczęściej operacyjny) albo podpisuje z nim
umowę wynajmu. - Nasze usługi są opłacalne dla średnich i dużych firm, kiedy
umowa obejmuje kilka, kilkanaście samochodów. To my finansujemy te samochody, a
firma, która ich używa, nie musi ponosić kosztów obsługi, np. wymiany opon,
oleju, przeglądu auta czy serwisowania. Przy wynajmie jest więc taniej. Owszem,
na początku ta forma pozyskania pojazdu może wydawać się kosztowna, lecz po
zsumowaniu kosztów wychodzi naprawdę dużo taniej - deklaruje Pomorski.

Zdaniem Daniela Litwińskiego z firmy Vis, dodatkowym atutem wynajmu jest
możliwość zwrotu pojazdu przed terminem - nie ma za to kar, które są w
leasingu. - Firmom oferujemy samochody nowe. Gdy osiągną przebieg 40-50 tys.
km, wymieniamy je. W leasingu autem trzeba jeździć przez cały okres umowy
finansowej - tłumaczy. - Dużym plusem wynajmu jest ponadto możliwość
podstawienia zastępczego auta, kiedy zachodzi taka konieczność - dodaje
Wojciech Michrowski z firmy Hertz.


Polskie stereotypy

Uwzględniając ubiegłoroczną sprzedaż czy nawet tegoroczne optymistyczne
prognozy, krajowy rynek zarządzania flotami samochodowymi jest wciąż niewielki
w porównaniu z tym, co się oferuje na świecie. - Tego typu usługi stanowią 1-2
proc. ogólnej sprzedaży nowych samochodów w Polsce, podczas gdy średnia
światowa ustaliła się na poziomie 30-40 proc. - mówi Pomorski. Jego zdaniem,
największą barierą stojąca na drodze rozwoju tego typu usług, oprócz
niekorzystnych przepisów fiskalnych, są... stereotypy. - W Polsce wciąż
pokutuje stereotyp samochodu jako dobra luksusowego, a nie jako narzędzia
pracy. Drugim stereotypem jest - nieuzasadniona czasami ekonomicznie - chęć
posiadania przez firmy samochodu na własność - mówi Pomorski.

Usługi firm zarządzających flotami wykraczają poza tradycyjne świadczenia firm
leasingowych. Oprócz dostarczenia pojazdów usługodawca zobowiązuje się - w
zależności od potrzeb klienta - do obsługi technicznej użytkowanych samochodów,
dokonywania napraw, ubezpieczenia, dostarczenia samochodu zastępczego w razie
awarii czy zapewnienia bezgotówkowego tankowania w kraju i za granicą. Klienci
otrzymują co miesiąc rozliczenie za każdy samochód.


Dwie drogi

W Polsce usługi tego typu są jeszcze mało znane, a firmy zwykle szukają
własnych pomysłów na sprawne zarządzanie samochodami. - Flota samochodów
służbowych w Polkomtelu liczy kilkaset sztuk. Nie korzystamy z usług firm
zewnętrznych. O każdy samochód dba pracownik, który z niego korzysta. Jest
lista punktów obsługi, w których należy dokonywać przeglądów czy napraw, a za
jej przestrzeganie odpowiada użytkownik pojazdu - mówi przedstawiciel
Polkomtela.

Zdaniem Marcina Paszkiewicza, dyrektora sprzedaży w DaimlerChrysler Services
Fleet Management, z usług firm zarządzających korzystają prawie wyłącznie
zachodnie koncerny, a mówiąc ściślej - ich polskie oddziały. - Kilka lat temu,
kiedy full service leasing był w Polsce mało opłacalny ze względu na
niekorzystne przepisy podatkowe, zgłosił się do nas klient i zamówił taką
usługę dla 50 pojazdów. Był to polski oddział firmy, która na całym świecie
zarządzanie parkiem wyprowadzała na zewnątrz. Dla Polski nie zrobiono wyjątku -
mówi Marcin Paszkiewicz. Jego zdaniem, polskie firmy dysponują wciąż jeszcze
zbyt małymi flotami pojazdów, aby docenić ewentualne korzyści płynące ze
współpracy z firmami zarządzającymi.

- Korzystamy z usług kilku firm i takie rozwiązanie bardzo nam odpowiada.
Dysponujemy 40 samochodami, z których korzystają głównie handlowcy.
Wyprowadzenie zarządzania na zewnątrz zwalnia nas od zatrudniania dodatkowych
osób, które musiałyby się zajmować sprawami odpowiedniego utrzymania
samochodów. Poza tym oddanie floty w zarządzanie firmie zewnętrznej obniża
koszty jej obsługi - twierdzi przedstawicielka Tyco Polska.

Artykuł ukazał się w gazecie Biznes Warszawski


Pełna wersja