Gość: mariusz
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
08.05.02, 08:14
ICSC, czyli Międzynarodowa Rada Centrów Handlowych (International Council of
Shopping Centers), przyznała wyróżnienie za projekt Sadyba Best Mall. Wielka
gala i rozdanie nagród - w Las Vegas
- Jestem dumny. Po raz pierwszy polski projektant zdobywa nagrodę International
Council of Shopping Centers (ICSC) - mówi architekt Paweł W. Graliński,
właściciel pracowni Arch Magic. Jest on głównym projektantem centrum handlowo-
rozrywkowego Sadyba Best Mall przy ul. Powsińskiej 31, które wpadło w oko
Amerykanom.
ICSC, czyli Międzynarodowa Rada Centrów Handlowych, działa od 1957 r. Zrzesza
39 tys. członków z USA, Kanady i ponad 70 innych krajów świata. Są wśród nich
właściciele centrów handlowych, developerzy, inwestorzy, menedżerowie,
specjaliści od marketingu, najemcy i inni profesjonaliści związani z branżą.
ICSC od 1977 r. przyznaje nagrody i wyróżnienia, m.in. za "innowacyjny design"
nowych obiektów. Są one podzielone na trzy kategorie w zależności od wielkości.
W grupie centrów o powierzchni "od 150 001 do pół miliona stóp kwadratowych"
wyróżniono: Garden Walk Makuhari w Mihama-Ku w Japonii, Harbour Town Regional
Shopping w Gold Coast w Australii, Sadyba Best Mall.
- Nasz projekt broni honoru Europy. Oprócz niego wyróżnienie zdobyło jeszcze
tylko centrum w Hiszpanii (Bonaire w Walencji) - zdradza arch. Graliński.
Większość nagród i wyróżnień zbierają firmy z USA i Kanady. W tym roku splendor
spadł także na obiekty z Japonii, Australii, Nowej Zelandii, Emiratów Arabskich
i Południowej Afryki. Sadyba znalazła się więc w "globalnym" i bardzo
międzynarodowym towarzystwie.
Wielka gala połączona z rozdaniem nagród odbędzie się w Las Vegas w drugiej
połowie maja. Do Warszawy przyjeżdża dziś Mooky Greidinger, prezes I.T.
International Theatres (właściciel centrum). Wspólnie z architektem będą się
zastanawiać, jak zdyskontować amerykańskie wyróżnienie.
Sadyba Best Mall po otwarciu na samym początku września 2000 r. była pierwszym
w Polsce zintegrowanym centrum handlowo-rozrywkowym. Oznacza to, że pod jednym
dachem znalazło się nie tylko kilkadziesiąt sklepów, ale także kawiarnie,
barki, centrum rozrywki Hokus Pokus, m.in. z kręgielnią, oraz multipleks Cinema
City. Największą atrakcją stało się, wtedy jeszcze jedyne w całej Europie
Środkowo-Wschodniej, kino IMAX z gigantycznym ekranem i filmami w projekcji
trójwymiarowej. Działa ono w odrębnym budynku, które zdobią sterczące ze ścian
rury w kształcie silników odrzutowca (większość to czerpnie i wyrzutnie
powietrza).