szkoła Wajdy - szansa dla zdolnych filmowców

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 12:56
9 maja w obecności Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, nastąpiło oficjalne
otwarcie Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Objęta
honorowym patronatem Europejskiej Akademii Filmowej szkoła rozpoczęła swoją
działalność w listopadzie 2001 roku. Jej założycielami są Andrzej Wajda,
Wojciech Marczewski oraz Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych (WFDiF)
w Warszawie.

Mistrzowska Szkoła Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy to jedyna szkoła filmowa w
Europie, która oferuje program „od projektu do realizacji“. Jednym z
podstawowych warunków przyjęcia do Szkoły jest zgłoszenie interesującego
pomysłu na film niskobudżetowy. Po roku pracy pod okiem doświadczonych
reżyserów projekty mają być gotowe do realizacji, a najlepsze z nich zostaną
wyprodukowane. Wykładowcami Szkoły są takie znakomitości jak Andrzej Wajda,
Wojciech Marczewski, Krzysztof Zanussi, Agnieszka Holland, Marcel Łoziński,
Krzysztof Krauze, a także uznani europejscy reżyserzy z Anglii, Danii, Niemiec,
Rosji, Węgier i Czech, w tym między innymi Thomas Vinterberg, Mogens Rukov i
Per Fly z Danii – twórcy znanej na całym świecie Dogmy, David Ondricek z Czech,
Andriej Smirnow z Rosji oraz Janoą Szaą i Ildiko Enyedi z Węgier.

Spośród 140 osób, które nadesłały swoje zgłoszenia do Mistrzowskiej Szkoły
Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy, w toku trzystopniowej rekrutacji wyłoniono
12 studentów, którzy 13 maja br. rozpoczną naukę. Wśród pierwszych studentów są
m.in. nominowany w tym roku do Oscara Sławomir Fabicki, szykująca się do
debiutu Iwona Siekierzyńska, znany scenarzysta Andrzej Saramonowicz, twórca
telewizyjnego filmu "List" Denijal Hasanovic. Najmłodszy student ma 26 lat,
najstarszy - 45. Słuchacze odbędą siedem intensywnych 7-10-dniowych sesji.
Szkoła jest instytucją non profit. Jej najpoważniejszym mecenasem krajowym jest
Fundacja Ryszarda Krauze, zaś zagranicznymi - fundacja Focal ze Szwajcarii oraz
niemiecka fundacja Nordmedia. Wsparcia dla tej inicjatywy udzielił także
Mercedes-Benz, reprezentowany w Polsce przez firmę DaimlerChrysler Automotive
Polska, fundując stypendium dla utalentowanego młodego reżysera, Bośniaka
Denijala Hasanovica.

    • Gość: copy Re: i jeszcze nowa Wyzsz Szkoła Sztuk Wizualnych i IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 09:26

      Ewa Braun, Andrzej Zanussi, Zbigniew Rybczyński, Ryszard Horowitz, Andrzej
      Dudziński, Wojciech Prażmowski, Maciej Buszewicz - takiego grona profesorów nie
      miała jeszcze żadna uczelnia w Polsce. Od października wszyscy będą wykładać w
      nowej Wyższej Szkole Sztuk Wizualnych i Nowych Mediów

      Nowa uczelnia zaprezentowała się po raz pierwszy w sobotę na Międzynarodowych
      Targach Książki. Ma już gotowy lokal, na Saskiej Kępie przy ul. Obrońców i
      świetne grono profesorskie, w którym oprócz wymienionych osób znaleźli się
      m.in.: Tomasz Tomaszewski, Lech Majewski, Tomasz Sikora, Paweł Edelman, Maria
      Poprzęcka, Dorota Folga-Januszewska, Adam Bujak, Krzysztof Piesiewicz, Wojciech
      Fangor, Andrzej Świetlik. Założycielem uczelni są Wydawnictwa Artystyczne i
      Filmowe. Jest też gotowy szczegółowy program nauczania. Nie ma tylko rzeczy
      najważniejszej, czyli zgody ministra edukacji.

      Jeśli na posiedzeniu 23 maja Państwowa Komisja Akredytacyjna zgodzi się, szkoła
      w czerwcu ogłosi nabór, a w październiku rozpocznie pierwszy rok akademicki.

      - To są studia licencjackie, trwają trzy i pół roku, przyjmiemy około 200
      studentów, czesne wyniesie najprawdopodobniej 5 tys. zł za semestr, ale
      przewidujemy stypendia dla najlepszych - wyjaśnia prof. Andrzej Siciński,
      rektor nowej uczelni.

      Studenci w systemie studiów dziennych i zaocznych będą mogli zdobyć następujące
      specjalności: fotografia, realizacja obrazu filmowego i telewizyjnego,
      projektowanie graficzne, edukacja artystyczna szkolna, reżyseria filmowa i
      telewizyjna, animacja kultury z marketingiem oraz edytorstwo i komunikacja
      medialna.

      - To będzie nowoczesna szkoła zawodowa, przystosowana do nowej rzeczywistości,
      w której królują nowe media - mówi Maciej Buszewicz, grafik. - Wypełnimy lukę
      istniejącą pomiędzy ASP a filmówką. Będziemy kształcić praktyków, wierzących w
      siebie indywidualistów.

      - Stawiamy na bliski kontakt z wykładowcami, tak by student znał swego
      profesora nie tylko z widzenia - mówi Andrzej Siciński.

      Wybitni wykładowcy, nie dość że w większości są samoukami, to jeszcze nie
      prowadzili nigdy zajęć na wyższej uczelni. Ale ta świeżość ma być właśnie
      atutem szkoły.

      - Nie będę belfrem - śmieje się fotograf Ryszard Horowitz. - Mam nadzieję na
      dobra zabawę i na to, że uda nam się nauczyć studentów własnego punktu
      widzenia, wiary we własne możliwości i umiejętności obrony własnych prac.

      - A ja chciałbym być belfrem, takim staroświeckim, upiornym - ripostuje Andrzej
      Dudziński, grafik i fotograf. - To idealny sposób na znalezienie sobie
      asystenta, no ewentualnie asystentki. A tak poważnie, to powrót do starych,
      dobrych czasów, kiedy kilka osób potrafiło się skrzyknąć: "Panowie, robimy coś
      fajnego!".

      Scenograf Ewa Braun też zadebiutuje w profesorskiej roli. - Coraz głośniej mówi
      się o agonii kinematografii - przyznaje. - Minister Celiński prognozuje, że za
      dwa, trzy lata odbijemy się od dna. A wtedy my będziemy mieć już gotowych
      świetnych absolwentów.


Pełna wersja