Gość: paco
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
28.05.02, 20:32
Zajmujący się rynkiem powierzchni magazynowych specjaliści z firm
nieruchomościowych zacierają ręce. Rynek wreszcie się ożywił!
Tomasz Olszewski z Cushman & Wakefield Healey & Baker już od ośmiu lat
profesjonalnie zajmuje się powierzchniami magazynowymi. Po fatalnym dla tego
rynku roku 2000., i tylko nieco lepszym - 2001., Olszewski wreszcie może
odetchnąć. - W tym roku doprowadziliśmy do zawarcia czterech dużych umów najmu
powierzchni magazynowych - chwali się.
Jak się dowiedzieliśmy Procter & Gamble wynajął 11,5 tys. m kw. w Ursus
Logistic Center, Archive Management Solutions (zajmuje się archiwizacją
dokumentów) - 4,5 tys. m kw. w obiekcie magazynowym w Regułach, Nowa Era
(wydawnictwo edukacyjne) - 2 tys. m kw. w Ożarów Business Center, zaś North
Coast (dystrybutor artykułów spożywczych) - 2,5 tys. m kw. w Millennium
Logistic Park.
Olszewski twierdzi, że popyt na powierzchnię magazynową stale rośnie. -
Ostatnio podpisane umowy są zapowiedzią kolejnych. Prawdopodobnie w czerwcu
sfinalizujemy trzy transakcje, łącznie na 15 tys. m kw. - mówi specjalista z
Cushman & Wakefield Healey & Baker.
O dużym ożywieniu na rynku powierzchni magazynowych mówią też w innych firmach
nieruchomościowych. Np. CB Richard Ellis negocjuje umowy najmu w różnych
centrach logistycznych na ponad 30 tys. m kw. - Ostatnio uczestniczyliśmy w
zawarciu umowy między firmą Stolica a TKG Development (CEIDCO) na wybudowanie
magazynu o powierzchni 6 tys. m. kw. w Łazach - mówi Paulina Górska z CB
Richard Ellis. Anna Wysocka z Jones Lang Lasalle zwraca jednak uwagę, że duży
wzrost zainteresowania wynajmem powierzchni magazynowych nie musi oznaczać
dużej liczby podpisanych umów. - Firmy są ostrożne w podejmowaniu decyzji.
Zdarza się, że wiele miesięcy negocjują umowy i nic z tego nie wychodzi -
wyjaśnia Wysocka.
Czym specjaliści tłumaczą ożywienie na rynku magazynowym? Czyżby gospodarka
zaczęła nabierać rozpędu? Zdaniem Olszewskiego może to być jeden z czynników,
ale nie najważniejszy. Specjaliści są w zasadzie zgodni, że coraz więcej firm
wynajmuje nowoczesne magazyny, aby zredukować swoje koszty. Rzecz w tym, że w
takich budynkach efektywniejsze jest wykorzystanie powierzchni i niższe są
koszty mediów. Po drugie, wiele firm rezygnuje z prowadzenia własnego magazynu
i zleca to firmom specjalistycznym.
Tomasz Olszewski boom magazynowy tłumaczy też tym, że po okresie gwałtownego
spadku czynszów spowodowanego nadpodażą powierzchni spekulacyjnych (tak
specjaliści mówią o magazynach budowanych według zasady: najpierw obiekt, potem
najemcy), czynsze w rejonie Warszawy ustabilizowały się na poziomie od 3,5 do 6
dolarów za m kw. Według Górskiej i Wysockiej czynsze mieszczą się tu w
przedziale od 4-4,5 do 6-7 dolarów za m kw.
Generalnie, im dalej od Warszawy tym czynsz jest niższy. Ale okazuje się, że
wynajęcie nowoczesnego magazynu w Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim, Poznaniu lub
na Śląsku może kosztować więcej niż w okolicach stolicy. - Jest to spowodowane
mniejszą podażą, a co za tym idzie - mniejszą konkurencją - wyjaśnia Olszewski.
Jego zdaniem w drugiej połowie lub pod koniec 2002 r. należy się liczyć ze
wzrostem stawek w rejonie Warszawy. Dlaczego? Bo developerzy inwestują o wiele
ostrożniej niż do tej pory. - O ile w poprzednich latach trafiało na rynek
przeciętnie 120-150 tys. m kw. powierzchni spekulacyjnej, to w tym roku
przybędzie jej nie więcej niż 70-90 tys. m kw. - twierdzi specjalista z Cushman
& Wakefield Healey & Baker.
Anna Wysocka z Jones Lang Lasalle nie zgadza się z tą opinią. Jej zdaniem w tym
roku czynsze nie zmienią się. Niewielkiego, co najwyżej kilkuprocentowego
wzrostu stawek można spodziewać nie wcześniej niż w przyszłym roku.
Tego typu prognozy to z całą pewnością miód na serce dla developerów. W
ostatnich latach wielu z nich sen z powiek spędzała rosnąca powierzchnia
pustostanów. Według Cushman & Wakefield Healey & Baker w rejonie Warszawy
istniało pod koniec ubiegłego roku około 620 tys. m kw. nowoczesnej powierzchni
magazynowej. Tylko w latach 2000-2001. przybyło jej 322 tys. m kw. Spowolnienie
gospodarcze spowodowało, że wiele firm odłożyło decyzję o wynajęciu magazynu. W
efekcie, wskaźnik pustostanów sięgał w pewnym momencie 25 proc. Developerzy
najgorsze mają już jednak za sobą. Olszewski prognozuje, że pod koniec roku
niewynajęte będzie co najwyżej 12 proc. magazynów.