kolejny apartamentowiec na Mokotowie

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 22:26

Chociaż to centrum miasta, okolica jest absolutnie dziewicza - zachwalają
inwestorzy. Przy Jaśminowej powstanie nowoczesny, lecz nawiązujący do
przedwojennej, luksusowej zabudowy górnego Mokotowa apartament house

Rezydencja Jaśminowa zostanie wybudowana u zbiegu ulic Płyćwiańskiej i
Jaśminowej (ta druga ulica jest na razie w fazie realizacji). Okolica kojarzy
się z urokliwą skarpą wiślaną, zdewastowaną skocznią narciarską, a także z
manifestacjami pod willą generała Jaruzelskiego w każdą rocznicę wprowadzenia
stanu wojennego. Dla inwestora to teren niezwykle atrakcyjny, przede wszystkim
ze względu na plany zagospodarowania parku Pod Skocznią, z którym rezydencja
będzie sąsiadować.

- W pobliżu znajduje się także ekskluzywne osiedle willowe oraz Królikarnia. A
sam budynek zostanie "schowany" za skarpą - zachwala położenie działki
Krzysztof Tyszkiewicz, współautor projektu, a zarazem wiceprezes firmy
developerskiej Juvenes, która jest inwestorem.

Penthouse na górze, auta na dole

Działka, na której stanie rezydencja, ma kształt trójkąta: dwa prostopadłe jej
boki zwrócone są w stronę przyszłego parku, najdłuższy, przeciwległy rozciąga
się wzdłuż Płyćwiańskiej. To zdecydowało o wyglądzie budynku. Zostanie on
wzniesiony na planie dwóch przylegających do siebie trójkątów, których
zwornikiem będzie przeszklona klatka schodowa. Nad parterem, gdzie znajdzie się
tylko jeden apartament, będą trzy powtarzalne piętra. Na każdym z nich
zaprojektowano trzy apartamenty o powierzchni nie mniejszej niż 100 m kw.
(apartamenty od strony południowej mają liczyć aż 170 m kw.). Na piętrze
dachowym będzie penthouse (z miejsca znalazł nabywcę). Co ciekawe, wstępne
projekty zakładały budowę płaskiego dachu. Architekci wycofali się jednak z
tego pomysłu: dach będzie wielospadowy (o łagodnym kącie nachylenia) - chodzi o
to, by rezydencja efektownie prezentowała się także dla tych, którzy będą
spoglądać na nią z góry, ze skarpy.

W części podziemnej znajdą się natomiast garaże (przewidziano po dwa miejsca
parkingowe dla każdego z 12 apartamentów). W budynku ma się także znaleźć
niewielkie pomieszczenie o charakterze klubowym - pomysł będzie jeszcze
konsultowany z nabywcami mieszkań. Przewidziano również windę, chociaż
Jaśminowa będzie sobie liczyć tylko cztery piętra. Rezydencja będzie strzeżona
przez strażnika.

Szczupłe okna w sypialniach

- Łagodny, mokotowski modernizm - mówi o stylu projektowanej budowli jej
współtwórca. Efekt "łagodności" ma zapewnić m.in. ceramiczna elewacja (cegła
licowa lub klinkierowa łączona z drewnianymi okładzinami) w ciepłym, jasnym
kolorze, a także obłe narożniki budynku. Na zaokrąglonych rogach rezydencji
znajdą się także tzw. szczupłe okna. Budynek wymyślono w ten sposób, by właśnie
przez te wąskie, lecz wydłużone szyby wpadało światło do wnętrza sypialni - tuż
nad wezgłowiem łóżka. Okna zostaną dodatkowo wyposażone w nawietrzaki
higrosterowalne, reagujące automatycznie na zmianę poziomu wilgotności w
pomieszczeniu.

Juvenes budował do tej pory mieszkania "pod klucz". Tym razem będzie jednak
inaczej - "Jaśminowa" zostanie przekazana w stanie w połowie wykończonym - ma
to być zaletą tej inwestycji.

- Musimy uwzględnić indywidualne gusta naszych klientów. Nie chcemy niczego z
góry im narzucać, każdy będzie miał okazję urządzić apartament wedle własnego
smaku i pomysłu - tłumaczy Krzysztof Tyszkiewicz.

Na razie metr kw. apartamentu w Jaśminowej kosztuje 1200 dol. Cena będzie rosła
wraz ze zbliżaniem się daty oddania do użytku rezydencji. Inwestorzy planują
zakończyć budowę pod koniec przyszłego roku. Jeśli wówczas będą tam jeszcze
wolne lokale, cena za 1 m kw. wzrośnie do ok. 1400 dol.

- Przyjmowaliśmy rezerwacje od chętnych, jeszcze gdy stawaliśmy do przetargu na
działkę. Na wszelki wypadek... gdybyśmy wygrali - wyjawia Tyszkiewicz.
Rozpoczęcie budowy planowane jest na jesień.

Rezydencja Jaśminowa

Adres: zbieg ulic Płyćwiańskiej i Jaśminowej

Inwestor: Juvenes

Autorzy projektu: Krzysztof Tyszkiewicz, Krzysztof Matwiejuk, Sławomir
Stankiewicz



Pełna wersja