Gość: paco
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
31.07.02, 12:12
Od 1 sierpnia w warszawskiej Poczcie zmiany. Powstaje Centrum Ekspedycyjno-
Rozdzielcze. Przygotowania trwały ponad osiem lat
- Mniej będzie rąk wkładających listy do worków. Mamy nowoczesne linie
maszyn. Szybciej obrobimy przesyłki - zapewnia Marek Świtalski, kierownik z
nadzorujący rozdzielanie paczek i listów. Poczta Polska skończyła już budowę
kompleksu nazywanego Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielczym przy ul. Łączyny za
Wyścigami. To pierwsze w Polsce tak nowoczesne i gigantyczne centrum, gdzie
trafia większość paczek i listów do rozpoznania kodu i skierowania pod
właściwy adres. Działka, na której stoi CER zajmuje 13,5 ha powierzchni, a
budynki, hala wraz z zadaszoną czerwoną dwupoziomową rampą to w sumie 75 tys.
m kw. Warszawskie CER, które oficjalnie działalność rozpocznie z początkiem
sierpnia (wcześniej funkcję tę pełnił Urząd Przewozu Poczty), porównywalne
jest z nowoczesnymi tego typu wielkimi obiektami w Zurychu i Sztokholmie. Jak
poinformował Jan Wiesław Dudkiewicz, kierownik działu inwestycji w dyrekcji
okręgu Poczty w Warszawie, inwestycja kosztowała około 408 mln zł i trwała z
górą pięć lat. Zaczęło się od nabycia praw dzierżawy wieczystej do gruntu w
1994 r. Potem koncepcję zabudowy przygotowało biuro projektowe Jems, ale
projekty budowlane robili architekci z Unitra - Unipro. Wielką halę, gdzie
już pracują maszyny do rozdzielania listów, wybudował Mostostal Warszawa,
natomiast odbierany właśnie budynek administracyjno-hotelowy firma Warbud SA.
Na razie w CER-ze pracuje 1100 osób. Do końca października przeniesie się
tutaj ponad dwa razy więcej, bo ze swoimi paczkami i celnikami pojawi się
dział wymiany poczty z zagranicą z ul. Żelaznej.
Czy taki obiekt jest Poczcie potrzebny? Radosław Kazimierski z biura promocji
Poczty Polskiej wyjaśnia: - CER powstał po to, aby bardziej zautomatyzować
rozdzielanie listów, szybciej skierować przesyłki do rejonu adresata i pomóc
w prowadzeniu usługi "priorytet".
Jako priorytet Poczta Polska postawiła sobie bowiem zadanie sprostania
standardom Unii Europejskiej. Wymyśliła oprócz listu poleconego i zwykłego,
którego pocztowcy nazywają ekonomicznym, bo jest najtańszy - list
priorytetowy. Ten ma skrzydła - powinien dojść w ciągu jednego dnia do
miejscowości w Polsce, trzy dni na adres w Europie, sześć dni na adres w
świecie. Ten ideał powinno spełnić przynajmniej 80 proc. listów priorytetów.
CER ma w tym pomóc.