Gość: Marco Polo
IP: *.ing.nl
02.08.02, 16:13
Wiem, ze sie ostatnio bardzo uaktywnilem, ale skonczylem wlasnie kilka
projektow w pracy i mam troche luzow... A wiec:
Od czasu do czasu powraca temat uregulowania Wisly. Chodzi o to by lewy,
dziki brzeg dostosowac do prawego, bo to miejskie i porzadne. Kiedys nie
mialem specjalnie zdania na ten temat, potem spodobala mi sie ta dzikosc i
polubilem ten poszarpany, zielono-piaszczysty brzeg. Wydalo mi sie, ze to
wlasnie ten kontrast z miastem po drugiej stronie, miastem coraz bardziej
solidnym, wyzszym, tezszym, stanowi o jego sile. Tu piach i szuwary, tam
wiezowce. Slowem unikat. I tu nagle nowy aspekt: w zeszlym tygodniu bylem w
Paryzu. Patrze a tu wszedzie plakaty: odwiedz "PARIS PLAGE" (Plaze Paryza).
Poszedlem wiec nad Sekwane w samym centrum i patrze a tu nawieziono tony
piachu na wybetonowane nadbrzeza, i setki paryzan za 5 EUR wynajmuja lezaki,
3m kwardatowe i udaja ze sa prawie nad morzem. Wokol palmy w donicach. A wiec
zatoczono kolo. To tym bardziej utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze powinnismy
chronic nasz lewy PRAWDZIWIE dziki brzeg. Trzeba go troche ucywilizowac,
wyczyscic no i czekac na czysta Wisle, ale mamy szanse na cos naprawde
super.