nowe Pizza Hut, nowe Gymansion

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 16:00
Już niedługo na warszawskim rynku fast food powinny nastąpić przesunięcia w
układzie sił pomiędzy największymi potentatami. Spółka American Restaurants
(AmRest) , operator sieci Pizza Hut i KFC przejęła bowiem od swojego
konkurenta - Domino’s Pizza cztery lokale na terenie Warszawy. Co więcej,
AmRest nie wyklucza kolejnych przejęć. Główny motyw transakcji to rozwój
działalności Pizzy Hut poprzez zapewnienie tej sieci możliwości obsługi
całego obszaru stolicy w ramach bezpłatnej dostawy. - Chcieliśmy zakryć białe
plamy na mapie obecności Pizzy Hut w Warszawie - mówi Małgorzata Hamera,
rzecznik prasowy AmRest.

Nie wyklucza ona, że firma dokona przejęcia kolejnych lokalizacji od
Domino’s. - Wszystkie decyzje muszą być jednak spójne ze strategią rozwoju
firmy - zastrzega. Strategia ta zakłada m.in. otwieranie 25 nowych lokali
rocznie w całej Polsce. Tylko w Warszawie do końca tego roku powstanie co
najmniej 5 lokalizacji Pizzy Hut, oraz 4 KFC. Jednak liczby te mogą wzrosnąć
w zależności od tego, czy dojdzie do przejęcia kolejnych lokali Domino’s.

W przypadku lokali Pizzy Hut zorientowanych na opcję delivery (dostawa na
telefon) wybór nowych lokalizacji zależy od tego, czy nowe placówki pozwolą
obsługiwać te rejony Warszawy, w zakresie bezpłatnej dostawy, które nie były
dotychczas objęte tą usługą. Z kolei rozwój KFC ma się odbywać w dwóch
kierunkach: po pierwsze, wolnostojące restauracje sieci mają powstawać przy
wylotach dużych i średnich miast lub przy stacjach benzynowych z
przeznaczeniem dla kierowców, po drugie, w centrach handlowych i ciągach
lokali usługowych. Niezależnie od kierunku rozwoju, wybór każdej lokalizacji
zawsze poprzedza szczegółowe badanie różnych wskaźników pokazujących, czy
inwestycja w danym miejscu opłaci się.

Mając kilka nowych lokalizacji Pizzy Hut w Warszawie, firmie łatwiej będzie
konkurować z innymi sieciami tego typu, w tym z najpoważniejszym jej rywalem
w dziedzinie dostaw na telefon, jakim jest Telepizza. - Z Telepizzą staramy
się konkurować przede wszystkim jakością naszej oferty, zróżnicowaniem
produktów (jako jedyni oprócz pizzy dowozimy w Warszawie również kurczaki z
KFC) oraz wykorzystywaniem zaawansowanych technologii dla wygody klientów
(korzystamy z jednego numeru telefonu dla całej Warszawy oraz dajemy
możliwość zamówień przez Internet) - mówi Hamera.

Warszawa wyróżnia się na tle Polski pod względem rozwoju restauracji typu
fast food. Rynek ten jest wciąż bardzo chłonny. - Ciągle jest zapotrzebowanie
na tego typu restauracje. W ubiegłym roku w samej Warszawie otworzyliśmy 7
restauracji KFC w lokalach przejętych po sieci Burger King - twierdzi nasza
rozmówczyni. - Jak dotąd jesteśmy zadowoleni ze wszystkich lokalizacji, które
powstały w stolicy – dodaje.


Kolejny Gymnasion w Warszawie

Zabójcze tempo pracy, stres, przeciążenia psychiczne, niewłaściwe odżywianie
przy jednoczesnym braku ruchu – tak wygląda życie mieszkańców wielkich miast,
szczególnie tych, odnoszących zawodowe sukcesy. Aby jednak wytrzymać to tempo
trzeba regularnie „ładować akumlatory”, na przykład w fitness klubach,
których przybywa u nas niczym grzybów po deszczu.

Warszawa pod względem popytu na tego rodzaju usługi jest na tle Polski
miastem wyjątkowym, dlatego też ilość powstających tu klubów fitness, a także
zakres oferowanych przez nie usług są znacznie większe niż w innych miastach.
Ostatnio stolicy przybyło jeszcze jedno takie profesjonalne miejsce rekreacji
i wypoczynku - klub z sieci Gymnasion na Domaniewskiej 37, mieszczące się w
Zepter Business Center na Mokotowie. Jest to trzeci po klubie przy ul.
Puławskiej (największy fitness klub w Polsce) i przy Armii Ludowej klub pod
szyldem Gymnasion w Warszawie. - Rozwój fitness klubów wiąże się ze
zmieniającymi się realiami życia - mówi Tomasz Żukowski, menedżer klubu przy
Domaniewskiej. - Tempo życia, konkurencji szczególnie w Warszawie są
niesamowite. Powoli do ludzi zaczyna docierać fakt, że pomiędzy wysiłkiem
psychicznym a fizycznym musi być równowaga - mówi Żukowski. Jeśli dochodzi do
jej zaburzenia, człowiek zaczyna źle funkcjonować i pojawia się naturalna
potrzeba ruchu. Tylko w warunkach tej równowagi jesteśmy w stanie prawidłowo
funkcjonować. Oprócz tego rośnie świadomość społeczeństwa – coraz więcej
Polaków zdaje sobie sprawę z tego, że utrzymanie tej równowagi gwarantuje
wyższą efektywność pracy i lepszą jakość życia.

Kim są klienci klubów fitness? Tomasz Żukowski przytacza wyniki badań,
przeprowadzonych przez niego w Gymnasion na próbie 5 tys. klientów. Okazało
się, że najliczniejszą grupę stanowią osoby między 34 a 45 rokiem życia. Są
to ludzie, którzy potrzebują tej aktywności najbardziej, bo z jednej strony
są bardzo zabiegani, a z drugiej mają na tyle ustabilizowaną sytuację
zawodową, że mogą więcej czasu poświęcić na aktywność fizyczną. Co ciekawe,
stosunkowo małą grupę klientów stanowią młodzi ludzie tuż po studiach, którzy
dopiero zaczynają karierę i bez reszty pochłania je praca nad swoją pozycją
zawodową. - Poza tym czują jeszcze młodzieńczą siłę – wyjaśnia Żukowski.

Po roku 1989 obserwujemy szybszy rozwój rynku dla klubów fitness. - Dzięki
przemianom, jakie dokonały się w naszym kraju, jesteśmy bliżej świata i
widzimy, że można spędzać czas wolny od pracy nie tylko w barze przy piwie.
Fitnes klub stał się też miejscem spotkań towarzyskich i biznesowych – dodaje
menadżer Gymnasionu.

Typowy Gymnasion ma 800- 1100 m – to jest optymalna wielkość. Jeśli chodzi o
wielkość inwestycji, to , jak wyjaśnia Żukowski, nie są to małe pieniądze.
500 tys. zł- to suma, która pozwala urządzić lokal, wyposażyć go i
funkcjonować w pierwszych trudnych miesiącach – wyjaśnia. Jedną z
najważniejszych pozycji po stronie wydatków jest zakup sprzętu. Są polscy
producenci sprzętu, ale niestety odbiega on od sprzętu zachodniego. Jeśli
klub ma być na dobrym poziomie, to trzeba zrobić zakupy na zachodzie. Warto
zainwestować w sprzęt z USA, który jest naprawdę doskonały – mówi Żukowski.

Pomimo wysokich kosztów szybko rosnący rynek zachęca do ekspansji. Sieć
będzie się dynamicznie rozwijać – już w październiku lub listopadzie zostanie
otwarty pierwszy klub poza Warszawą – w Katowicach. Kolejny w Warszawie
powstanie w Konstancinie na terenie Starej Papierni. Dalsze plany rozwoju
Gymnasionu są równie ambitne. Do 2006 roku powstanie 40 fitness klubów pod
szyldem Gymnasionu w całej Polsce. Lokalizacje podpowiadają nam sami klienci.
Puławska to największy klub wolnostojący. Inne kluby są w biurowcach – dla
zapracowanych, którzy krótkie treningi mogą wykonywać np. w czasie przerwy na
lunch. Niezależnie jednak od lokalizacji, poniżej pewnego, określonego
standard nigdy nie schodzimy. – dodaje Żukowski.

Sieć Gymnasion należy do firmy W & W Sport, która powstała w 1999 roku z
zamiarem osiągnięcia w krótkim czasie pozycji lidera w zakresie kompleksowej
obsługi inwestycji dotyczących budowy fitness klubów w Polsce. Z pewnością
dużym atutem tej spółki jest doświadczenie udziałowców firmy (Ireneusz
Wesołowski, Stefan Tatarek, Jacek Wszoła i Mariusz Czerkawski) w sporcie
wyczynowym oraz budownictwie i architekturze wnętrz. Poza zwykłym klubem
fitness wspólnie z niemiecką firmą DAVID International Gymnasion prowadzi
także indywidualne treningi z zakresu profilaktyki schorzeń kręgosłupa.

Pełna wersja