Gość: paco
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
04.09.02, 10:34
Przy okazji budowy parkingu podziemnego pod pl. Teatralnym trzeba urządzić
jego powierzchnię. Jak? To temat warsztatów projektowych "Warszawa naszych
marzeń", które rozpoczęły się we wtorek
czytaj dalej »
r e k l a m a
Place stolicy wyglądają odpychająco. To składowiska parkujących samochodów,
węzły komunikacyjne, punkty przesiadkowe dla pasażerów autobusów i tramwajów.
Smród spalin i huk. Nikt dla czystej przyjemności nie spaceruje placem
Bankowym, Defilad czy Zbawiciela. Przebudowa pl. Teatralnego zapoczątkuje
zmiany na lepsze.
Ostatnie marzenia
- To zapewne ostatnie warsztaty projektowe"Warszawa naszych marzeń". 27
października kończy się moja misja - stwierdził wczoraj w Pałacu Kultury
prezydent Warszawy Wojciech Kozak.
Odchodząca władza na deser zostawiła sobie pl. Teatralny. Dlaczego? Bo to
ulubiony plac prezydenta. Poza tym jest inwestor. Między gmachem Teatru
Wielkiego a odtworzonym w latach 90. pałacem Jabłonowskich powstanie parking
podziemny na blisko pół tysiąca samochodów. Tuż pod ziemią znajdzie się pasaż
handlowo-usługowy. Całość zbuduje francusko-polskie konsorcjum Eiffage-Mitex.
Wygrało ono przetarg zorganizowany przez władze miasta. Projekt i uzgodnienia
mają być gotowe w półtora roku. Tyle samo potrwa budowa. Po 30 latach
eksploatacji obiekt przejmie na własność miasto.
Tylko nie miska
- Jak rozwiązać wjazdy i wyjazdy z parkingu? Czy plac oddać pieszym? Co
powinno być na powierzchni? Jak uczynić go jeszcze piękniejszym? - pytał
prezydent Kozak.
Odpowiedzi udzieli sześć zespołów architektów. Mają dwa tygodnie na
przygotowanie koncepcji. Władze miasta oczekują od nich nie tylko rozwiązania
problemów technicznych. Myślą też o małej architekturze. Chcą wiedzieć, jak
urządzić powierzchnię placu i zieleń, jakie postawić meble miejskie (ławki,
śmietniki, kwietniki).
Pl. Teatralny jest objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego
z grudnia 2001 r. - Nie mogliśmy wziąć udziału w tych warsztatach, ale mam
nadzieję, że nasze ustalenia będą respektowane. Sugerujemy urządzenie
zieleńców przed Teatrem Wielkim jak przed wojną i budowę fontanny -
powiedział "Gazecie" arch. Janusz Matyjaszkiewicz, główny autor planu.
Uważa on, że fontanna powinna być odtworzeniem obiektu z XIX wieku. - Bo
przecież klocek z Syrenką i miską na wodę do płukania nóg na Rynku Starego
Miasta się nie sprawdził - przekonuje Matyjaszkiewicz.
Nie traćmy podziemi
Pod placem znajdują się wspaniałe "podziemia" - kanały nawietrzające, które
powstały w XIX w. na potrzeby teatru. Są sklepione, wymurowane z cegły. -
Imponują skalą. Mogłaby nimi jeździć furgonetka typu żuk. To fantastyczne
miejsce na urządzenie np. winiarni. Mam nadzieję, że tych zabytkowych
podziemi nie stracimy jak przy okazji odtwarzania północnej pierzei pl.
Teatralnego z pałacem Jabłonowskich (przed wojną Ratusz, dziś centrala
Citibanku i BRE), kościoła św. Andrzeja i kamienicy Bruna - mówi Janusz
Matyjaszkiewicz.