sloggi
11.09.05, 23:32
Od 2007 r. w Warszawie ma powstawać 20 tys. mieszkań rocznie
Liczba oddawanych mieszkań w stolicy ma już niebawem zacząć się zwiększać w
radykalnym tempie. Nie oznacza to, że staną się one tańsze. Przybędzie dużych,
ponad 20-piętrowych wysokościowców.
Warszawski samorząd przewiduje, że za dwa lata w stolicy rozpocznie się wielki
boom mieszkaniowy.
– Obecnie co roku jest oddawanych w Warszawie 12 tysięcy nowych mieszkań.
Jestem pewien, że od 2007 roku ta liczba zwiększy się do 20 tys. lokali – mówi
Życiu Warszawy Michał Borowski, naczelny architekt stolicy.
Zaczynamy boom
Jak miasto chce zwiększyć liczbę oddawanych mieszkań? – Rozpoczęliśmy już
prace nad warunkami zabudowy dla kilku sporych terenów w centrum. Powstaną tam
duże osiedla, które napędzą popyt na rynku mieszkaniowym już za dwa, trzy lata
– mówi Borowski.
Nowe osiedle miałoby powstać m.in. na terenie niedziałających już Browarów
Warszawskich przy ul. Grzybowskiej. Na mieszkaniówkę miasto chce również
przeznaczyć działki komunalne – w okolicach skrzyżowania ul. Kolejowej i
Przyokopowej, na Żoliborzu Przemysłowym w pobliżu ul. Rydygiera oraz na
terenie zajezdni autobusowej przy ul. Inflanckiej. W tych miejscach powstaną
osiedla liczące od tysiąca do sześciu tysięcy mieszkań.
Już nam rośnie
Czy jednak znajdą się developrzy chętni na te tereny? Tym bardziej, że miasto
już teraz ma problem ze sprzedażą sześciohektarowej działki przy ul.
Inflanckiej. Gdy wystawiło ją na sprzedaż za 248 mln zł, nikt nie chciał jej
kupić. Dlatego postanowiono nieruchomość podzielić i sprzedawać po kawałku. A
inne miejsca? – Można zrobić podobnie. Na pewno znajdą się kupcy – stwierdza
Rafał Szczepański, szef firmy developerskiej Juvenes.
Na stołecznym rynku budowlanym już trochę drgnęło w ostatnich miesiącach.
Według warszawskiego urzędu statystycznego, w pierwszej połowie 2005 r. oddano
do użytku 5,6 tys. mieszkań, co w porównaniu z 2004 r. daje wzrost o ponad 400
mieszkań. Rośnie też, choć na razie jeszcze minimalnie, liczba pozwoleń na
budowę wydawanych w Warszawie. W 2003 roku było ich osiem tysięcy, w 2004 roku
8,2 tys., a w pierwszej połowie tego roku ponad cztery tysiące. – Trend
wzrostowy powinien się utrzymać – ocenia Marek Łapiński z Ratusza.
Miejsce na mieszkania
Zdaniem specjalistów, boom mieszkaniowy w Warszawie stanie się faktem, o ile
utrzyma się dominująca pozycja stolicy w ofercie miejsc pracy. – Nic nie
wskazuje na zmianę tej sytuacji. Wielu nowych ludzi osiedli się w najbliższych
latach w stolicy.
Będą kupować mieszkania – ocenia Jan Korniłowicz, ekspert Instytutu Gospodarki
Mieszkaniowej. – Co więcej, zakupom sprzyja bardzo korzystna oferta kredytowa
banków. Jerzy Bieniewski, dyrektor sprzedaży w Dom Development, dodaje, że
plan miasta jest realny. – W Warszawie jest jeszcze dużo terenów pod
mieszkania. – uważa.
/Życie Warszawy/