Hiszpanie coraz częściej inwestują w Warszawie

24.01.06, 01:35
Tereny dawnych Browarów Warszawskich przy ul. Grzybowskiej kupiła firma GP
Polska powiązana z hiszpańskim koncernem Grupo Prasa. Nie jest to odosobniony
przypadek: Hiszpanie coraz częściej inwestują w Warszawie. Dlaczego?

W Polsce działa dziś około 30 deweloperów rodem z Hiszpanii. Większość z nich
swoje inwestycje realizuje lub zamierza realizować w Warszawie. Analitycy
rynku nieruchomości spodziewają się, że w najbliższych latach Hiszpanie
wydadzą setki milionów euro na zakupy gruntów pod zabudowę. Rekordową
transakcją ostatnich tygodni było kupno 5 hektarów dawnych browarów przy
Grzybowskiej przez spółkę powiązaną z hiszpańską Grupo Prasa za 170 mln zł.
Wielką inwestycją będzie też osiedle Ostoja Wilanów budowane przez spółkę
założoną przez hiszpański koncern Fadesa (1,9 tys. mieszkań), ponad tysiąc
mieszkań chce na terenach przy ul. Kolejowej na Woli budować koncern Grupo
Proconsol.

Co przyciąga Hiszpanów do Polski i Warszawy?

- Jest wiele analogii pomiędzy Polską a Hiszpanią - uważa Michał Kubicki,
dyrektor firmy Realia Polska, spółki córki hiszpańskiego koncernu, która na
jesieni chce zacząć budowę dwóch kilkunastopiętrowych budynków nieopodal
skrzyżowania ulic Puławskiej i Niedźwiedziej. Wskazuje, że oba kraje mają
porównywalną liczbę ludności i podążają podobną ścieżką rozwoju. - Hiszpania
ogromnie skorzystała na unijnych funduszach strukturalnych, wielu
przedsiębiorców spodziewa się, że podobnie przyczynią się one do rozwoju
Polski - mówi.

Hiszpanie inwestują w Warszawie, bo to największy rynek mieszkaniowy w Polsce.
Tu powstaje co trzecie mieszkanie w naszym kraju. Również biur jest tu
znacznie więcej niż w innych miastach. Ale to ciągle mało: ludzie sprowadzają
się do stolicy za pracą, a kolejne firmy chcą działać właśnie tu. Dlatego
jeśli budować, to właśnie tu.

Piotr Górecki z analizującej rynek nieruchomości firmy Knight Frank: - W
segmencie mieszkaniowym najwięcej jest co prawda Irlandczyków, ale Hiszpanie
są zaraz za nimi. I jedni, i drudzy mogą powiedzieć, że Polska przypomina im
ich ojczyzny sprzed paru lat. Ale nie przez sentyment inwestują u nas. Widzą
po prostu możliwość zarobienia pieniędzy i zyskownej inwestycji.

- W Hiszpanii od lat panuje dobra koniunktura budowlana - tłumaczy Marcin
Kondraszuk, wiceprezes spółki Towarowa Park powiązanej z hiszpańskim koncernem
Acciona. Spółka buduje dwa biurowce u zbiegu ulic Prostej i Towarowej na Woli.
- Deweloperzy zdobyli doświadczenie i kapitał, który gdzieś muszą ulokować.
Ich rynek zaczyna się pomału nasycać. A u nas potencjał rozwoju jest duży,
wciąż brakuje mieszkań, siła nabywcza ludzi rośnie, bo coraz dostępniejsze
stają się kredyty bankowe. Zarobić jest więc łatwo.

- W Hiszpanii od lat na rynek trafia rocznie prawie pół miliona mieszkań. U
nas - około stu tysięcy, choć potrzeby są ogromne. To spore pole do popisu -
uważa Michał Kubicki.

Hiszpańskich firm powinno być w Warszawie coraz więcej. Inwazja firm z
Półwyspu Iberyjskiego tak na dobre zaczęła się dopiero w ubiegłym roku po tym,
jak rozeszła się wiadomość, że w Warszawie zamierza inwestować Fadesa, która
należy do najpotężniejszych firm w Hiszpanii.

- To tak jak z zakupem akcji na giełdzie: jeżeli duże fundusze kupują, to
znaczy, że jest w tym interes - mówi Marcin Kondraszuk.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3125381.html
Pełna wersja