nisko czy wysoko?

IP: *.sympatico.ca 22.10.01, 21:00
Od wielu lat mieszkam w polnocno-amerykanskim miescie, gdzie centrum stanowi
las wiezowcow i nigdy nie czulem sie nimi przytloczony. To co jest w Ameryce
najbrzydsze, to zabudowa niska - prawdziwy koszmar! Dzis Warszawa ma szanse na
stworzenie sobie nowego oblicza, na miare jej ambicji. Budowac nisko czy
wysoko - ten dylemat wedlug mnie wcale nie musi miec miejsca. Z tego co slysze,
to buduje sie w Warszawie na te dwa sposoby. Te rownowage nalezy utrzymac.
Wiezowce bynajmniej nie sa przezytkiem, buduje je sie wszedzie, i to coraz
wyzej. Warszawa nie odbiega od normy, a pewne uwarunkowanie sprawia ze nalezy
nawet do europejskiej czolowki (niedlugo moze nawet do swiatowej, jesli
tendencja sie utrzyma - architektura jak wszystko inne ulega modom). Sama niska
zabudowa sprawilaby rozrost miasta w przestrzeni i co za tym idzie przymus
budowy nowych arterii, metra, mostow, stacji kolei podmiejskich itp. Byc moze
wtedy Warszawa stalaby sie miastem polnocno-amerykanskim gdzie bez samochodu
zyc sie nie da.
Co do Placu Defilad, to mam propozycje : wyburzyc Palac Kultury i urzadzic w
centrum Warszawy park ze sztucznym stawem, teatrem pod golym niebem,
restauracjami, audytorium do koncertow. Cos na ksztalt Central Parku w Nowym
Jorku. W ten sposob centrum stolicy zawsze byloby aktywne.
I na koniec jeszcze jedna uwaga : gdy slysze urbanistow i architektow mowiacych
o potrzebie kontroli nad tym co sie buduje czy nawet planuje w Warszawie, co
mam dziwne uczucia. Zwiedzajac Stare Miasto, Prage (ta czeska) czy miasta
slonecznej Italii trudno nie byc pod urokiem malych, ciasnych ale przytulnych
uliczek, zaulkow, placow itp - zapominamy czasami ze wszystko zostalo
wybudowane bez szerszych planow, a raczej chaotycznie, spontanicznie. Ta mania
kontrolowania wszystkiego troche mnie drazni. Dzis nigdy by nikt nie pozwolil
na wybudowanie Starego Miasta, bo te domy tak sciesnione i przytulone do
siebie, te uliczki tak waskie, te okna tak male! Dajac tyle wladzy jakiejs
komisji narazamy sie na wybudowanie miasta jednolicowego, bez niespodzianek,
tak jak np. Brasilia w Brazyli. Wszystko tam jest przemyslane, az do przesady.
Nawet w nowoczesnym miescie jest miejsce na improwizacje. To co moze dzisiaj
szokowac, bedzie wizytowka miasta kilka lat pozniej. To by bylo na tyle, czuj
czuwaj i licze na dyskusje!
    • Gość: Peter Re: nisko czy wysoko? IP: *.sympatico.ca 25.10.01, 00:50
      Wysoko...

      Ale mieszkam w Kanadzie a nie w Warszawie, wiec nie moge mowic. To co sie
      dzieje w Warszawie to mnie specjalnie nie dotyczy. Takie rzeczy to dla samych
      Warszawiakow do zdecydowania. Ja sie bede poprostu cieszyc przy kazdym nowym
      wiezowcu w Wawie!
Pełna wersja