Jaki biurowiec stanie u zbiegu Bielańskiej i al...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 00:41
Ufff, tyle powiem. Ten ostatni znany projekt to średniak ala połowa lat 90, już bardziej nadawałby się na gdzieś na daleką Wolę ;)
    • Gość: OldBruno Jaki biurowiec stanie u zbiegu Bielańskiej i IP: *.aster.pl 31.07.06, 06:39
      Jak znam życie to za straty Miasta odpowiadają jego urzędnicy niewłaściwie formułując akty prawne lub
      nie przestrzegając ich wykonania. No a potem szuka się winnych, kara nie winnych i nagradza
      postronnych.
      • Gość: Archie Re: Jaki biurowiec miał stanąc ... IP: *.aster.pl 31.07.06, 10:17
        ... a nie stanął w tym miejscu, to też dość ciekawa sprawa: zaprojektował go
        dla swojego biznesowego partnera ze Szwecji sam ... Michał Borowski - obecnie
        architekt miasta (Naczrelny ! do tego Koordynator !) do tego ten projekt był
        niezgodny z obecnym planem zagospodarowania tego rejonu (był wyższy niż to
        dopuszcza ten pkan).
        A.
    • Gość: grze proponuję uzgodnić jeden projekt, a następnie budo IP: *.net-serwis.pl 31.07.06, 10:33
      wać go w całej Polsce, jak szkoły tysiaclecia! marny projektant, ale wziąć dwa
      razy pieniadze za jeden projekt, godne uznania
    • Gość: msnbetterthan Re: Jaki biurowiec stanie u zbiegu Bielańskiej i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:41
      who cares?
      _____
      Warsaw hostel
    • Gość: arbuzowski Re: Jaki biurowiec stanie u zbiegu Bielańskiej i IP: 212.75.108.* 31.07.06, 23:06
      A może by tak odbudowac Bank Polski?
      • antefiks wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrr.. 31.07.06, 23:34
        PO PIERWSZE: CO ZA GNIOT!! takiej architekturze już dziękujemy.
        PO DRUGIE: Co za architekt! Ktoś kto zaprojektował kilka neutralnych,
        eleganckich budynków, mógłby takiej kichy nie odstawiać...
        PO TRZECIE: Co za architekt bis! Ktoś kto zaprojektował kilka neutralnych,
        powielających beznamiętnie najbardziej utarte schematy budynków, nie powinien
        być zapraszany do robienia architektury w tak reprezentacyjnym miejscu...
        PO CZWARTE: Odbudować Bank Polski! jejku, przecież to jest miejsce, które już
        jest wizytówką stolicy, majestatyczne, ogromne, ruiny, kamienie które świadczą
        o historii, architektura, która sama opowiada o mieście, którego już nie ma.
        Ruiny Banku Polskiego od dawna goszczą na pocztówkach i w przewodnikach.
        Miejsce z potencjałem, miejsce w którym spotykają się wszystkie wątki opowieści
        o Warszawie (przedwojenna świetność miasta, jego ambicje, marzenia o Wielkiej
        RP, Wojna, Powstanie Warszawskie, lata zabijania Warszawy w Warszawie i wiePle
        innych znaków historii), miejsce prawdziwe i autentyczne, powinno znajdować się
        pod szczególną ochroną miasta i jego mieszkańców.
        PO PIĄTE: Co TERAZ przeszkadza dbać o piękno i historię stolicy? Czy nie pora
        już przestać tłumaczyć się bezsilnością, i stanąć na głowie aby zadośćuczynić
        Miastu wszystkie pomyłki wielu ostatnich lat? Moim zdaniem, jest to ostatnia
        szansa.
        PO SZÓSTE: Czy mam zacząć wymieniać wszystkie możliwości reanimacji tego
        miejsca? Muzeum Historii Polski... i tak dalej.
        • Gość: hwdp Re: wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 09:50
          > PO SZÓSTE: Czy mam zacząć wymieniać wszystkie możliwości reanimacji tego
          > miejsca? Muzeum Historii Polski... i tak dalej


          to jest prywatny budynek i będzie tam to wybudowane co sie podoba właścicielowi
          • Gość: tralala Re: wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 12:57
            skoro miasto wykupuje grunty pod wiele własnych inwestycji, w ramach tworzenia
            miasta w mieście byłoby mile widziane, gdyby zawalczyło o otoczenie zabytkowego
            miejsca
      • Gość: freeman Re: Jaki biurowiec stanie u zbiegu Bielańskiej i IP: 193.24.24.* 01.08.06, 18:23
        Dokładnie !!!!!
        Jestem za. Dlaczego nie zrobić tak jak z pobliskim Ratuszem. Elewacja
        historyczna i pasująca jak najbardziej do miejsca i z poszanowaniem dziejów, a
        we wnętrzu biura jakiejkolwiek firmy.
        To się praktykuje szeroko na świecie więc czemu nie?
    • Gość: Reduta Re: Jaki biurowiec stanie u zbiegu Bielańskiej i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 17:15
      Corocznie w przeddzien rocznicy Powstania rozni mlodzi adepci sztuki
      dziennikarskiej spod znaku porcii ex grege diaboli w walce o swe wielkomiejskie
      ostrogi, a z braku innych tematow obsmarowuja firme Reduta i moja skromna osobe,
      przepisujac przy tym od swych poprzednikow z lat ubieglych.
      Poniewaz tamci tez kopiowali ani wiedzac o czym pisza, zawartosc tekstow ma taki
      stosunek do prawdy jak pies do drzewa.
      Tegoroczne wiadomosci w stylu Radia Erywan sprokurowal niejaki p.
      Wojtczuk. Wprawdzie wielki z niego znawca architektury i jej to w kontekscie
      naszej ex-czesci dzialki poswiecil swe ostre pioro, nie zaniedbal przy okazji
      przyczepic sie i do historii najnowszej naszego terenu, a w szczegolnosci do mnie.
      W jego "krotkiej historii dzialki przy ulicy Bielanskiej", ktora ani myslal
      skonfrontowac z wlascicielami, zaczal prawdomownie, piszac, ze kupilismy owa
      dzialke na przetargu. (Jego koledzy pisywali, ze dzialke owa dostalismy w
      prezencie niejako z laski jakiegos dygnitarza!) Wniosku z faktu nabycia
      wlasnosci, czyli dowolnego nia rozporzadzania juz nie wysuwa.
      Polprawdziwa, a wiec polklamliwa jest juz dalsza wiesc, ze jaruzelskie wladze
      Warszawy wsrod tysiaca innych mrzonek "planowaly" budowe muzeum. A jakze,
      planowaly. Budowaly nam swietlana przyszlosc i pamietamy zlote karpie na
      codzien, tylko dla niegrzecznych kraszone kryminalami Bezpieki.
      Warto dodac na uzytek czytelnikow co mlodszych lub spoza miasta, ze "PRL"
      zakonczyla swoj formalny byt w 1989, a wraz z nia odeszly w niepamiec jej -
      rownie wspaniale, co dete - plany i obietnice. Ziemia na szczescie zostala, i ja
      kupilismy, gdyz byla na sprzedaz. Bez jakichkolwiek ograniczen.

      Tu koniec prawdy i dalej juz zaczynaja sie same bzdury.
      O "ostatniej reducie" pisza ci, ktorzy historie Powstania znaja jak przez mgle.
      To wprawdzie gruba nieprawda, ale jest to ostatecznie temat interesujacy
      historykow lub samych powstancow.
      Ani slowa o tym, ze firma Reduta DOBROWOLNIE postanowila zbudowac pomieszczenie
      dla Muzeum Powstania i zamiar ten zrealizowala z patriotycznych pobudek. Ani
      slowa o tym, ze owczesny wojewoda (wojewoda mozna go nazwac bylo dlatego chyba
      tylko, ze nie byl niczym
      innym) wzial przed sie sprawe muzeum miec w duzym lekcewazeniu i odbudowanego
      skrzydla Banku Polskiego, czyli darowizny o wartosci wielu milionow nie chcial
      ZA DARMO. (Musialby muzeum stroic dalej, a mial inne priorytety).
      Czytamy dalsze nonsensy o "warunkach" pod jakimi rzekomo wydano zezwolenie na
      budowe (warunkowe zezwolenie byloby niewazne) kolejne kaczki o "naklanianiu"
      ratusza do podzialu dzialki (jest to oczywiste prawo wlasciciela kazdego gruntu)
      zas gwozdziem programu jest hiobowa wiesc o stratach czasu i pieniedzy, jakie
      "miasto" mialoby przez nas poniesc.
      Otoz owo "miasto" to nie jest Syrena z ogonem, lecz miejscy urzednicy.
      Ich czas jest zaplacony przez nas, podatnikow, wiec stracic go nie moga.
      Zas pieniedzy od nas otrzymali zawsze tyle, ile sie nalezalo. Gdy zas ni z tego
      ni z owego podniesli haracz im. Jozefa Stalina, owa slawetna "wieczysta
      dzierzawe" z dnia na dzien, wybiorczo o 3.700% (o trzy tysiace siedemset
      procent) - zwrocilismy sie do sadu, ktory raz nam, a raz im przyznawal racje -
      jak to w Polsce i w demokratycznym swiecie bywa. W miedzyczasie strony
      porozumialy sie i zawarly sluszna ugode. I tak nalezy trzymac.
      Jakas dobra strone jednak mamy. Bez przepisywania detych sensacji na nasz temat
      jaka moda mialby p. Wojtczuk zaistniec? Pisac o dziurawych miejskich brukach? O
      cieknacych rurach? O potworze z Loch Ness za trudne, zreszta za daleko. Moze o
      wraku Grafa Zeppelina?

      Niech wiec bedzie o Reducie - do uslug!


      Uklony


      Antoni Feldon
      Reduta
      • Gość: Archie Antoni Feldon kłamie IP: *.aster.pl 03.08.06, 00:02
        ... jak to zresztą ma w zwyczaju. Firma Reduta nie zamiarowała "z dobrego
        serca" zbudowac i oferować społeczeństwu Warszawy budynek nadający się Muzeum
        Powstania Garszawskiego (zresztą zaledwie ok. 2 tys. metrów kwadratowych),
        tylko zamienić stan surowy takiego zrealizowanego przez siebie obiektu za
        decyzję wojewody przekształcającą uzytkowanie wieczyste tej nieruchomości
        (którą faktycznie nabyli bodajże od syndyka masy upadłosciwej zakładu
        priodukcji specjalnej, który tam się mieścił...) nieodpłatnie (ale za te 2 tys.
        m kw. stanu surowego ) w pełną własność. Nie miała być to więc żadna DAROWIZNA,
        jak bezczelnie kłamie dzisiaj Feldon, a zwykła transakcja, na której zresztą
        próbował on oszukać Skarb Państwa i prawie mu się udało ...
        (tylko "przechytrzył" z tym "stanem surowym" do niczego sie nie nadającym, co
        każdy może jeszcze zobaczyć na własne oczy !) Feldon argumentował przy tym, że
        takie przekształcenie jest konieczne, bo na "użytkowaniu wieczystym" nie będzie
        w stanie zsfinansować realizacji żadnego znaczego obiektu w tym miejscu, co
        było oczywista bzdurą - jak wiadomo w warszawie zasadnicza większośc
        komercyjnych obiektów biurowych jest realizowana na użytkowaniu wieczystym
        gruntu, a nie na własnosci. Feldon nie wspomina też, że zadłużył tę
        nieruchomość na ok. 4.5 miliona Marek RFN (taki wpis był ujawniony w hipotece
        ok. 1998 roku). Stan surowy obiektu pod re. Muzeum Powstania został tak
        zaprojektowany przez kumpla Feldona Miszę Borowskiego (m. in. za tę kasę
        pozyczoną na hipoteke tej nieruchomości ) wspólnie z obecnym włascicielem jego
        firmy projektowej DOM Architektury Janem Grochoweskim (i tak zrealizowany przez
        Budimex kierowany wówczas przez Jerzego Lejka, postkomucha, obecnego dyrektora
        metra mianowanego przez LK), że pod naciskiem środowisk kombatanckich i
        muzealników, kolejni wojewodowie odmawiali tej zamiany (na szczęście !).
        Wykorzystania tego "stanu surowego" na Muzeum Powstania odmówił prezydent
        Kozak, a także przezydent LK, pomimo, że była to propozycja, która była mu
        przedstawiona na samym początku jego kadencji.
        Panie Feldon - "spisane będą czyny i rozmowy" - więc niech pan nie kłamie
        Archie
        • Gość: wars Re: Antoni Feldon kłamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:29
          panie archie skąd ma pan takie "dobre" informacje, czyżby pracował Pan kiedyś
          dla Reduty i pana wywalili za nic nie robienie i "tumiwisizm"?
          • Gość: Archie Re: Antoni Feldon kłamie IP: *.aster.pl 03.08.06, 22:30
            Panie "wars" - mam takie informacje, ponieważ jestem profesjonalistą z
            dziedziny inwesdtycji nieruchomościowych, a dla p. Feldona oczywiście nie
            pracowalem (i nie pracowałbym z wielu względów, między innymi wczesniej
            opisanych za żadne pieniądze). Sprawa Reduty i jej - pożal się Boże -
            właściciela, jest dość szeroko znana w kręgach specjalistów od nieruchomości,
            bo Fel;don wielu z ich proponował współpracę w drugiej połowie lat 90. ub wieku
            (ha ! jak to się dziwnie pisze ...), jak już zadłużył tę ruinę i działkę na
            której stoi, a nie był w stanie rozpocząć żadnej inwestycji, zwłaszcza na
            podstawie projetu Borowskiego i spółki ...
            Archie
            PS.: a moje informacje w tej sprawie ( i nie tylko tej, ale także innych, o
            których czasem piszę na tym forum) są nie tylko "dobre", ale "bardzo dobre" i
            do tego prawdziwe, zaś do księgi wieczystej tej nieruchomości może zajrzeć i
            sprawdzić jej obecne (i dawniejsze) zadłużenie także "wars", tylko trzeba
            wiedzieć jak to się robi !
            A.
            • Gość: wars Re: Antoni Feldon kłamie IP: *.chello.pl 04.08.06, 07:22
              Panie archie,

              Bardzo łatwo kogoś oczerniać i pisać półprawdy/kłamstwa na nie moderowanym
              forum, pod jakimś tam pseudo.
              Ciekawe czy ma pan na to dowody i czy by je pan potwierdził "na zywo", a nie w
              necie? W przeciwnym razie każdy może pisać na każdego co mu się podoba np. ten
              jest złodziejem, ten gejem a tamten żydem.

              PS. a wypis z KW doskonale wiem jak się robi!!!
              • Gość: Archie pisać głupstwa może każdy IP: *.aster.pl 04.08.06, 16:44
                ... ale o faktach może pisać tylko ten, kto je zna. W tym przypadku ja znam
                fakty, a jeżeli "wars" ma ochote mnie sprawdzać, to niech sprawdzi w KW (bo na
                tym sie podobno zna)ile wynosiło hipoteczne zadłużenie nieruchomości przy ul.
                Bielańskiej jeszcze ok. roku 1997. Ja twierdzę, że ok. 4,5 miliona marek
                niemieckich, a hipoteka była zapisana na Bank Creditanstalt ...
                Archie
                PS: w tym wątku wszystkie moje wypowiedzi sa oparte na faktach i na
                dokumentach, a kłamie p. Feldon, twierdząc że bezinteresowanie chciał
                zrealizować Muzeum Powstania Warszawskiego. A wątku pochodzenia p. Feldona nie
                poruszałem i radzę go nie poruszać, bo będzie interweniował moderator tego
                forum ...
                A
                • Gość: Reduta Re: pisać głupstwa może każdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:43
                  przedstaw sie, chamie, o ile nie wstydzisz sie swojej "nazwy" vel nazwiska
                  • Gość: Archie Feldon znowu dał głos IP: *.aster.pl 08.08.06, 23:37
                    ... w charakterystyczny dla siebie sposób. Kto go poznał, ten nie jest
                    zaskoczony, ja także nie ... ale moderator tego forum powinien interweniować.
                    Archie (czyli Archibald)
                    PS. Panie prezesie Feldon: może pan - zamiast miotać epitety - napisze, na co
                    wydał pan te 4,5 miliona DMarek, które pan pożyczył pod zastaw nieruchomości
                    przy Bielańskiej, a zwłaszcza ile pan zapłacił kumplowi Miszy Borowskiemu za
                    projekt "stanu surowego" przyszłego muzeum Powstania Warszawskiego, za które
                    chciał pan wycyganić od kolejnych wojewodów tytuł własności "Reduty". Co prawda
                    są w tej sprawie dokumenty, ale może pan sam to napisze, bo to byłby ładny
                    gest, prawdziwie bezinteresowny, nie taki jak tamta próba oszukania Skarbu
                    Państwa ...
                    A.
                    • Gość: Reduta Re: Feldon znowu dał głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 17:41
                      Puszczanie w eter anonimowych oszczerstw jest specjalnością tchórzy lub
                      podobnych życiowych kurdupli, których jedyną przyjemnością jest oblewanie innych
                      pomyjami zza krzaka, co jest zwykłym łajdactwem.
                      Moderator ma interweniować? A jakże - a dlaczego nie wy sami? Za krótkie łapki?
                      A do swojej baby też pomocnika potrzebujecie?
                      Na pytania pan prezes odpowie gdy paszkwilant Archie sie przedstawi.

                      Nb: Czyscie wy, tow. Archibaldzie, nie donosili dawniej do UB? Z obywatelskiego
                      obowiazku? He?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja