korek222
01.08.06, 14:45
Inwestycyjna Koalicja Rozsądku
Houston .Mamy Problem. Te słowa ze znanego filmu o locie Apollo najlepiej
oddają istotę narastających kłopotów w wykorzystaniu środków unijnych z
powodu barier inwestycyjnych na polskich drogach i sieci kolejowej. Polsko.
Mamy Problem .Nie jest to problem tej czy następnej władzy ,odpowiedzialnych
za te obszary polityków z formacji rządzącej ,samorządowców czy zarządców
narodowej publicznej infrastruktury to także problem uczestników rynku
inwestycyjnego ,gospodarki dla której szlaki komunikacyjne stanowią
życiodajne arterie ,przyszłych inwestorów to także wyzwanie dla każdego
obywatela. Za rok ,dwa czy dziesięć lat nie będzie ważne kto zasiadał w
Sejmie i w rozstrzygnięciach budżetowych nie głosował za zwiększeniem
nakładów na infrastrukturę czy przyjaznym inwestycjom rozwiązaniom prawnym,
kto był ministrem finansów i mówił że drogi i kolej musza poczekać na lepsze
czasy ,kto nieudolnie organizował proces inwestycyjny czy zbierał podpisy
pod kolejnym protestem w ramach myślenia inwestycje tak ale nie u nas .
Nikt też zapewne nie weźmie odpowiedzialności za tysiące zabitych w wypadkach
drogowych i kolejowych ,utracone miejsca pracy ,marnowany czas w dojazdach i
szanse następnego pokolenia .Nikt tez nie przyzna się do braku
wyobraźni ,nieumiejętności współpracy i mądrej kooperacji, niepodejmowania
trudnych i nie zawsze popularnych decyzji. Porażka i klęska jeszcze raz
zostanie sierotą ,co najwyżej pokpimy publicznie z kolejnego
premiera ,ministra transportu ,zwolnimy w niesławie zarządców
infrastruktury ,przypiszemy drogowcom i kolejarzom złośliwe epitety .
Większość powie „ nas przy tym nie było za to przecież odpowiadają inni”.
Skończy się zapewne tak jak zawsze na wykazywaniu ,że to gdzie indziej poza
nami zabrakło mądrych decyzji , dobrych projektów ,że zrobilibyśmy to lepiej
gdyby było inne prawo ,więcej etatów, lepiej przygotowane projekty czy
wnioski .Branżowe patrzenie i myślenie o procesie inwestycyjnym pozwala
każdemu uczestnikowi tego procesu zrzucić z siebie odpowiedzialność i zawsze
znaleźć winnego .
W świecie politycznym to branżowe patrzenie sprowadza się do zasady , że
zawsze winna jest aktualna władza choć to przecież w inwestycjach
infrastrukturalnych realizuje się najczęściej zadania zaprojektowane i
przygotowywane przez poprzedników a od decyzji o inwestycji do jej
zakończenia nie tylko w Polsce mija co najmniej kilka a najczęściej nie mniej
niż 7 lat .Brak ponadpartyjnego porozumienia przy dużych projektach i
wieloletnich programach inwestycyjnych ,nadmiernie częste zmiany koncepcji i
strategii ,reorganizacja struktur i zbyt częste i nie oparte o kryteria
fachowości zmiany kadrowe odpowiedzialnych za procesy
inwestycyjne ,niepewność w zasilaniu finansowym to najczęściej wymieniane
polityczne błędy .
W świecie polskiej administracji jakże często najlepsza decyzja to decyzja
niepodjęta ,realizacja minimum - tylko tyle ile konieczne nigdy tego co
ryzykowne i niosące osobistą odpowiedzialność.Za budowanie dróg i
modernizację linii kolejowej odpowiedzialni są drogowcy i kolejarze jeśli
więc nie mają kompletnych wniosków czy projektów to jest to wyłącznie ich
problem „my „ z ochrony środowiska ,urzędów wojewódzkich czy zamówień
publicznych tylko je weryfikujemy i oceniamy co najwyżej powiemy zróbcie tak
żeby było, dobrze zostawiając ich z problemem sami. Cóż to szkodzi kazać
powtórzyć czy zlecić na koszt inwestora kosztowną finansowo czy czasowo
kolejną analizę czy ocenę. Jeśli ryzykowną decyzję trzeba podjąć niech
zapadnie ona na jak najwyższym szczeblu najlepiej bez naszego
udziału .Ochrona Środowiska odpowiada przecież nie za inwestycje tylko za
środowisko , zamówienia publiczne maja ograniczać korupcję i tak na wszelki
wypadek lepiej nakazać powtórzyć przetarg niż go rozstrzygnąć czy utrzymać w
mocy itd.
Wśród obywateli zdecydowanie łatwiej zmobilizować przeciwników danej
inwestycji niż ich zwolenników .Na pytanie czy chcecie dobrych dróg i linii
kolejowych wszyscy z entuzjazmem odpowiadamy jeszcze jak ale „polski
diabeł” jak zwykle tkwi w szczegółach więc na pytanie a gdzie ? -słyszymy
powszechne wszędzie tylko nie u nas .
Przestarzała i niesprawna infrastruktura podnosi koszty funkcjonowania
gospodarki ogranicza aktywność i przedsiębiorczość całych społeczności i
poszczególnych Polaków. Infrastruktura staje się bowiem największą bariera
rozwojową kraju . Nie będzie nowoczesnej i konkurencyjnej w Europie Polski
bez dobrych autostrad ,dróg i szlaków kolejowych ,bez sprawnego i spójnego
systemu transportowego .Akcesja Polski do Unii Europejskiej nie tylko wymusza
przebudowę i modernizację drogowej i kolejowej infrastruktury daje także
szanse na znaczące także finansowe wsparcie realizacji tych zadań . Utrata
znacznych środków unijnych jest już nie tylko groźbą która wisi nad nami
staje się faktem.
Proces inwestycyjny nie tylko w inwestycjach infrastrukturalnych jest
poważnie zagrożony wołamy jednym głosem : przedstawiciele administracji
drogowej i kolejowej ,rynku projektowego i wykonawstwa ,całe środowisko
drogowe i kolejowe ,samorządowcy. Nie ustawiamy się jednak w wygodnej pozycji
krytyka mamy poczucie skali wyzwań i potrzeb ,jako środowisko i obywatele
świadomie bierzemy na siebie współodpowiedzialność za te procesy , to będzie
nasza klęska ale możemy i chcemy uczestniczyć w sukcesie .Polskim sukcesie
mądrego i sprawnego wykorzystania środków unijnych ,budowy nowoczesnego
systemu transportowego przyjaznego ludziom i gospodarce.
Przedstawiliśmy na I Kongresie Transportu Polskiego przygotowaną wspólnie
przez praktyków ze środowiska drogowego i kolejowego Białą Księgę procesów
inwestycyjnych na polskich drogach i liniach kolejowych .Nie tylko omawiamy
tam problemy ale też i przedstawiamy propozycje kompleksowych rozwiązań
prawnych w zakresie ochrony środowiska ,zamówień publicznych i przestrzennego
zagospodarowania .Projekty tych trzech ustaw w ramach pakietu
proinwestycyjnego powinny być analizowanie wspólnie , kierujemy nasze
propozycje do Rządu RP i Parlamentu ,chcemy żeby były wnikliwie
przeanalizowane przez wszystkie liczące się siły polityczne ,stały się
przedmiotem publicznej ,otwartej debaty .
Budujmy Inwestycyjną Koalicję Rozsądku ,przełammy branżowe stereotypy
myślenia i funkcjonowania w procesach inwestycyjnych na rzecz działań
zadaniowych .Mamy problem nie odkładajmy go w czasie wspólnie szukajmy
optymalnych ścieżek jego rozwiązania i realizacji .Sukces nie musi mieć ojców
oby tylko był , w sukcesie każdy znajdzie swoje miejsce i satysfakcję.
Procesy inwestycyjne wymagają radykalnej naprawy i usprawnienia .Oczekujemy
deklarowanych w tym zakresie skutecznych działań Rządu i Parlamentu .W tych
sprawach nie od dziś a od przedwczoraj liczy się każdy dzień. Czas to
pieniądz ale nawet posiadając worki złotych czy euro czasu nie da się
zatrzymać ani kupić.
Janusz Piechocinski