Gość: mk
IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl
04.08.06, 07:47
Jak na razie to naczelny Borowski ma razczej osiagnięcia w przekazywaniu
developerom pod budowe wszystkiego co zielone, tepieniu wieżowców w centrum
przy jeddnoczesnym zezwalaniu na budowę obiektów wysokich wśród zabudowy 2-3
pietrowej np. w Al. Wilanowskiej przy Żółtej Karczmuie czy kawałek dalej przy
Karczocha czy Kr. Marysieńki. O rej. Dw. Południowego i niszczeniui skarpy
warszawskie w ogóle nie wspominam. To tylko Mokotów a inne dzielnice np.
warunki zabudowy na stadionie przy Górczewskiej/Prymasa Tysiaclecia dla
kumpla Kaczorów i Urbańskiego czy przekazanie bez odszkodowania działki przy
Bielańskiej dla developera który nigdy nie zbudował muzeum Powstania
warszawskiego ( choć tak stało w umowie z miastem).Pan Borowski miał tez
wyjatkowe szczęście w interesach prywatnych : kupił kamienice przy Foksal za
2 mln zadeklarował wartość na 6 mln a sprzedał developerowi za 12 mln. Nie
trzeba dodawać że w wyprowadzaniu lokatorów z kamienicy gorliwie pomagał
magistrat oferujac ludziom mieszkania komunalne , które p. Boroweski
tylko "odświeżył" ( a ito zrobiło by miasto gdyby sprawy nie p[oruszyły
media); zreszta szcześliwy nabywca za 12 mln często stał pod klamka
naczelnego architekta miasta jako developer wystepujac o różne decyzje - ale
przecież osobiście p. Borowski nie podejmował żadnej decyzjiw sprawach tego
developera co dowiedli ufajacy mu super uczciwyi bracia K.