Gość: Archie
IP: *.aster.pl
19.08.06, 17:32
Jako uczestnik negocjacji i jako rodowity mieszkaniec stolicy mogę być tylko
dumny, że firma, w której pracuję, jednoznacznie odrzuciła koncepcję
przyłożenia ręki do budowy supermarketu i centrum handlowego z przybudówką
stadionową w samym środku miasta. Centrum handlowego w znacznej mierze
finansowanego ze środków miejskich, 250 m od Agrykoli i 350 m od Łazienek. W
miejscu, w którym od ponad 70 lat były tereny rekreacyjne, boiska i zaplecze
Legii ufundowane przez marszałka Piłsudskiego dla tego klubu, jego kibiców i
mieszkańców Warszawy. Wielcy architekci polscy, z którymi mieliśmy okazję
rozmawiać na ten temat, mieli łzy w oczach, słysząc o pomyśle zawartym w
dokumentacji przetargowej.
Prezes Legii - Zygo ! (patrz ostatnia strona w dzisiejszym "stołku")
Co za szczerość 1 Ja też mam łzy w oczach ... a jeszcze nie dawno, pan prezes
przymierzał się do czegoś całkiem podobnego, tylko kasy zabrakło ...
Archie