Żoliborz przemysłowy odzyskany dla mieszkań

02.11.06, 01:10
Turret zaczyna szaleć - oby się nie przejechali na tym tak, jak mieszkańcy ZZ
na nich.
    • Gość: tg co ma blok do srodmiejskiej zabudowy?!?!?!? IP: 61.95.203.* 02.11.06, 05:09
      " ... priorytetów jest stworzenie śródmiejskiej zabudowy ... Budowa pierwszych bloków ... "

      Tak prymitywny sposob myslenia moze byc charakterystyczny tylko dal Polski i Warszawy

      CO MA BLOK DO SRODMIEJSKIEJ ZABUDOWY ?!?!?!?
      • Gość: wypasior jak znam życie drzewa okażą się śmiertelnie IP: *.chello.pl 03.11.06, 08:22
        niebezpieczne (ludzie dewelopera potrzebują przecież opał na zimę...), działki
        zostaną zabudowane co do metra do wysokości dopuszczonej w planie czyli 10-12
        pięter mamy jak w banku, ul. rydygiera pokryta zostanie asfaltem za 50 lat,
        podobnie długo czekać trzeba będzie na pierwsze światła regulujące ruch w
        okolicy (o nowych drogach nawet nie śmiem pisać)
    • Gość: Archie Żoliborz przemysłowy wydany spekulantom IP: *.aster.pl 02.11.06, 08:40
      Ciekawe jak te wszystkie mieszkania można budować w dzielnicy poprzemyłowej, w
      której nie ma żadnych usług - bez planu ? bo przecież studium to nie plan ...
      Warszawa to jednak nie jest miasto, a zaledwie poligon dla spekulantow
      gruntowych !
      Archie
      • Gość: daria Re: Żoliborz przemysłowy wydany spekulantom IP: *.aster.pl 02.11.06, 09:10
        Święte słowa....przecież tam nawet nie można się powołać na żadne sąsiedztwo
        mieszkaniowe....no ale arch. miasta pan Borowski z pewnoscia cos wymysli :///
        • Gość: Kuba pomysl dobry ale... IP: 193.0.116.* 02.11.06, 10:49
          Dawno należało to zrobić - bez sensu marnować takie tereny w centrum miasta na
          hale i magazyny, które tam są obecnie! Ale zabudowa Żoliborza Przemysłowego ma
          sens pod pewnymi warunkami:
          - że nie wstawią tam jakiś wielkich ohydnych bloków, jak to się ostatnio w
          Warszawie buduje - miasto rozsprzedaje teren na małe działki i każdy deweloper
          zabudowuje swoją działkę do maksimum, stawiając jak największy budynek, żeby
          wycisnąć ze swojego terenu jak największy zysk (patrz skarpa wilanowska albo
          okolice stacji metra Dworzec Gdański)
          - że zostawią jak najwięcej zieleni, a przynajmniej stare drzewa wzdłuż ulic -
          na tym polega urok tego miejsca, bez sensu żeby zamienić je w betonową pustynię
          typu drugie Kabaty
          • rubeus Re: pomysl dobry ale... 02.11.06, 13:53
            A kiedy ostatni raz byłeś na Kabatach?
            Robi się tu coraz bardziej zielono, bo nasadzenia przy starszych
            blokach, są już coraz większe i bardziej widoczne.
            W tekście wyraźnie stoi, że devloperzy kupują całe hektary
            a nie maćupkie działki. Na większej przestrzeni można stworzyć
            kawałek miasta, bo można swobodnie planować zabudowę i przestrzeń
            miedzy nią. Nawet na Kabatach masz tego przykład na terenie
            między Wańkowicza, a Bronikowskiego.
      • Gość: PW A gdzie szkoły, przedszkola, przychodnie... IP: *.polskieradio.pl 02.11.06, 12:57
        gdzie tereny rekreacyjne, boiska, parki? Że nie wspomnę o jakimś klubie, kinie,
        domu kultury...
        Co robi miasto? Przecież o to powinno zadbać, nie można wszystkiego sprzedać pod
        budowę bloków, miasto musi spełniać także inne funkcje, nie tylko mieszkaniową
        (czy może raczej - przechowalniową)!
        • Gość: re Re: A gdzie szkoły, przedszkola, przychodnie... IP: 83.238.11.* 06.11.06, 15:41
          Boiska i parki zbudujemy po wyburzeniu blokowisk na Piaskach i Sadach. Przecież
          to potworki.
    • Gość: żoliborzanka Re: Żoliborz przemysłowy odzyskany dla mieszkań IP: 165.72.200.* 02.11.06, 10:09
      sibeliuss wyjaśnij trochę o co chodzi ze skuchą na ZZ
    • juanrm Czekamy na hutę! 02.11.06, 12:38
      teraz kolej na uwolnienie terenów hutniczych pod mieszkaniówkę i usługi. Obecna
      działalność tego dawnego molocha konsumuje mniej niż 10% terenów zajmowanych
      przez hutę w pn.-wsch. Warszawie. Decyzja oczywiście należy do właściciela
      huty, ale samorząd powinien w tej sprawie intensywnie lobbować. I niech nikt
      nie argumentuje, że te tereny się nie nadają, bo wymagają wielkich nakładów na
      rekultywację. To trzeba będzie zrobić prędzej czy później, niezależnie od
      kosztów.
      • Gość: turtle3 Re: Czekamy na hutę! IP: *.warszawa.dialog.net.pl 02.11.06, 13:48
        no i ciekawe jakie ceny za metr krzykną jak to ma być do 2009 r. 10.000 PLN?
        może więcej?
        • Gość: Kuba Re: Czekamy na hutę! IP: 193.0.116.* 02.11.06, 14:35
          Tak czy inaczej to dobry kierunek. Ostatnio w Gezecie pisali o Monachium, że
          tam władze miasta działają w tym kierunku, żeby "zagęścić" centrum, np. buduje
          się mieszkania na dawnych terenach kolejowych, bo takie "gęste" miasto, gdzie
          wszyscy mają blisko do centrum i do pracy, jest tańsze i wygodniejsze do życia
          niż takie rozsiane po wielkim terytorium, gdzie ludzie dojeżdżają z odległych
          peryferii tracąc na to mnóstwo czasu i benzyny - a tak się niestety rozrasta
          Warszawa. U nas jest w centrum dużo niewykorzystanych terenów jak właśnie
          Żoliborz Przemysłowy, które warto by było uwolnić pod inwestycje.
          Tylko proszę, nie zabudowujcie tego terenu wilkimi blokami i osiedlami! I
          zostawcie zieleń (może na Kabatach się teraz coś sadzi, ale Żoliborz
          Przemysłowy już jest zielony i głupio ten atut marnować - bardzo lubię tam
          jeździć na rowerze, dlatego że to właśnie jest taka zielona, cicha okolica).
          • Gość: Robal Re: Czekamy na hutę! IP: *.chello.pl 02.11.06, 15:05
            Pwinni budować tam wille z dużymi ogrodami, ale to science fiction

            jw destruction, dom development i inne hieny z zagranicy postawią parę szaf na
            kilka tysięcy osób każda, zainkasują gruby zysk, a potem miasto będzie jadło
            ten pasztet przez kolejne dziesięciolecia

            smutne bardzo...
            • kazuyoshi78 Re: Czekamy na hutę! 06.11.06, 13:35
              Większy pasztet byłby, gdyby owe wielkie szafy miały powstać 20-30 km od
              centrum (daleka Białołęka, Piaseczno, itp.), bo spotęgowałoby to problemy
              komunikacyjne.
        • Gość: von chomicz tak klimatyczny industrial zoliborza - umrze IP: 193.122.47.* 02.11.06, 20:14
        • Gość: von chomicz i tak klimatyczny industrial zoliborza - umrze IP: 193.122.47.* 02.11.06, 20:14
        • Gość: Jasiom Żenada...!!! szkoda tego miejsca... IP: *.ipt.aol.com 07.11.06, 05:30
          W Warszawie rzeczywiscie! brakuje bloków...

          wiecej wiecej wiecej...
          drożej drożej drożej...
          Bloki Bloki Bloki,
          Sklepy Sklepy Sklepy...

          tylko zapominamy że, w Polsce nikt niema pieniędzy.

          ...a przy okazjii tych terenow NAPRAWDE szkoda...!!!
          Jest tam tyle miejsca ze mozna by zbudować Cały drugi "Nowy Świat"! albo muzea,
          galerie, kina!! Kluby! ... Big-bena, Wieże eiffla, World trade centre, stadion
          piłkarski na (euro 2012 w PL ;) ) cokolwiek!

          ... a nie jakieś kolejne Kloce! ogrodzone wysokim płotem z kolcami, jak
          wszędzie!!!! ...nowoczesne osiedla... wow! ile mozna... zlitujcie się ludzie,
          wymiotować mi się chce jak czytam takie rzeczy...
          Wiecej...Bloki,sklepy,Bloki,sklepy,BLOKI... a Prestiż Zoliborza na takich
          inwestycjach na bank nie zyska a raczej ucierpi...
          • kazuyoshi78 Re: Żenada...!!! szkoda tego miejsca... 07.11.06, 13:00
            Uwaga jest o tyle trafna, że prawdopodobnie skończy się na banalnej
            architekturze i obowiązkowych płotach i zasiekach zamiast fragmentu normalnego
            miasta, normalnej miejskiej tkanki.
    • namrab Re: Żoliborz przemysłowy odzyskany dla mieszkań 02.11.06, 18:49
      Z zamieszczonych mapek wynika, że nie ma miejsc na złobek, przedszkole, szkołę
      podstawową. 2000 mieszkań to minimum 750 małych dzieci. Panie architekcie
      Borowski, co ma Pan do zaproponowania jako przedstawiciel urzędu. A to gmina
      odpowiada za zaspakajanie potrzeb mieszkańców, a nie developer. Znów się
      powtórzy Białołeka. Pan jest niewyuczalny
      • s.fug Bez planu? 02.11.06, 23:31
        A co z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu?
        Na obrazku w artykule jest wzmianka, że przesądzi rodzaj usług na obrzeżach
        zabudowy mieszkaniowej - i tyle. Czyli usługi muszą poczekać na plan, ale
        developerzy z mieskaniówką - nie?
        Zdaje mi się, że parę lat temu plan dla tego terenu robił dr Kiciński. Może
        ktoś wie, co się z tym planem stało - czeka na uchwalenie, czy może nie
        uchwalono go w porę i teraz jest/będzie robiony nowy?
        Mnie interesują tu - poza zielenią - jeszcze dwie rzeczy: czy zadbano o objęcie
        ochroną starych budynków (sprzed I wojny światowej i z międzywojnia) i
        harmonijne połączenie z nową zabudową, oraz co ustalono dla nieszczęsnego Placu
        Grunwaldzkiego, którego nigdy nie zrealizowano wg pierwotnych projektów i teraz
        jest tylko wygonem.
        • kazuyoshi78 Re: Bez planu? 06.11.06, 13:37
          > Mnie interesują tu - poza zielenią - jeszcze dwie rzeczy: czy zadbano o
          > objęcie ochroną starych budynków (sprzed I wojny światowej i z międzywojnia)
          > i harmonijne połączenie z nową zabudową,

          Ciekawe, czy jak Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną,
          to te murowane obiekty zostały harmonijnie połączone z drewnianymi :)
          • s.fug Re: Bez planu? 06.11.06, 20:07
            Jakże to tak: chcesz głosować na Hanię, a wychwalasz Kazimierza? ;)

            Z Kazimierzem Wielkim to może nie najlepszy przykład, bo za jego panowania to
            murowane powstawały głównie zamki. Fakt, że napsuto przy tym sporo pięknych
            wałów obronnych z drewnianymi blankami i wieżami...
            Ale generalnie dawni budowniczowie jakoś zgrabniej wpisywali się w krajobraz, i
            chyba miejską tkankę także - ale o tym to powinien się wypowiedzieć jakiś
            historyk sztuki.
            Ja sobie myślę, że ludzie żyli wtedy bliżej natury i mocniej wrośnięci w
            tradycję. Taki cieśla, murator lub architekt był w pierwszym rzędzie świetnym
            rzemieślnikiem - przez takie naprawdę duże R, bo wtedy rzemieślnik był zarazem
            artystą. Wykonywał swoją robotę solidnie i pięknie, i z poszanowaniem tradycji,
            nie musiał za wszelką cenę silić się na oryginalność, jak niektórzy dzisiejsi
            twórcy. Przez małe t.
            • Gość: jah Żenada!!! SZKODA tego miejsca... IP: *.ipt.aol.com 07.11.06, 05:32
              W Warszawie rzeczywiscie! brakuje bloków...

              wiecej wiecej wiecej...
              drożej drożej drożej...
              Bloki Bloki Bloki,
              Sklepy Sklepy Sklepy...

              tylko zapominamy że, w Polsce nikt niema pieniędzy.

              ...a przy okazjii tych terenow NAPRAWDE szkoda...!!!
              Jest tam tyle miejsca ze mozna by zbudować Cały drugi "Nowy Świat"! albo muzea,
              galerie, kina!! Kluby! ... Big-bena, Wieże eiffla, World trade centre, stadion
              piłkarski na (euro 2012 w PL ;) ) cokolwiek!

              ... a nie jakieś kolejne Kloce! ogrodzone wysokim płotem z kolcami, jak
              wszędzie!!!! ...nowoczesne osiedla... wow! ile mozna... zlitujcie się ludzie,
              wymiotować mi się chce jak czytam takie rzeczy...
              Wiecej...Bloki,sklepy,Bloki,sklepy,BLOKI... a Prestiż Zoliborza na takich
              inwestycjach na bank nie zyska a raczej ucierpi...
              • Gość: oki Re: Żenada!!! SZKODA tego miejsca... IP: *.chello.pl 07.11.06, 09:59
                święte słowa , ostatnio zero urbanistyki tylko puszczanie działek na żywioł
                • Gość: gary Re: Żenada!!! SZKODA tego miejsca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 18:00
                  Niech podczas tych urbanistycznych rewolucji zostawią chociaż taki fajny
                  ceglany budyneczek na Powązkowskiej.
Pełna wersja